hasz0
30.05.08, 06:55
Ja rozumiem, ze można pluć...ale nie pamiętać co obiecywał
Balcerowicz? i co obiecywał Tusk? jak beczelnie pytał w debacie o
ceny...akcyza na paliwo...dziś...prosze pluc ponownie
za przypomnienie --------> i co dalej nie wierzycie w pradziada?
i dalej obrazek i opis herbu doprowadza do wściekłości?

)))))
"Wielkie wsparcie dla Balcerowicza stanowiły zachęty do jak
najszybszej terapii szokowej lansowane już latem 1989 r.
przez współdziałającego z Sorosem amerykańskiego ekonomistę
Jeffreya Sachsa. Reklamował on się w Polsce jako ten, który z
dnia na dzień zwalczył w Boliwii ogromną inflację. Obiecywał
tę samą skuteczną terapię w Polsce, zapominając uprzedzić, że
jego boliwijski sukces dokonał się kosztem ogromnie wysokiego
bezrobocia i buntu boliwijskich robotników, wprowadzenia w
Boliwii stanu wyjątkowego i internowania przywódców
związkowych. O tym wszystkim milczano w najbardziej
wpływowych polskich mediach, tym chętniej za to nagłaśniając
obietnice Sachsa łatwej, bezbolesnej i szybkiej terapii
szokowej. Szczególnie kłamliwa pod tym względem była
informacja w "Gazecie Wyborczej" z 24 sierpnia 1989 r.,
zamieszczona pod znamiennym tytułem: "Cud gospodarczy w
Polsce?". Sachs obiecywał tam m.in.: "Likwidujemy całkowicie
inflację w ciągu sześciu miesięcy. Stopa życiowa zacznie
wzrastać za pół roku (...) Nie dajcie sobie wmówić, że
radykalny program gospodarczy wymaga cierpień i wyrzeczeń".
Nader szybko miało się okazać, że realizowana przez
Balcerowicza terapia szokowa doprowadziła do wielkiego pasma
cierpień i wyrzeczeń przeważającej części społeczeństwa, z
korzyścią dla gromady cwaniaków polskich i zagranicznych.
Pisał o tym jednoznacznie bardzo ostry amerykański krytyk
terapii szokowej, noblista z dziedziny ekonomii, prof. J.
Stiglitz."