sommerwein
14.06.08, 19:17
Donald Tusk znalazł się pod ostrzałem zagranicznych mediów. Gazety i
serwisy informacyjne od Wielkiej Brytanii po Nową Zelandię na
poważnie przytaczają słowa polskiego premiera, który żartował, że
chciał zabić sędziego Howarda Webba - informuje serwis dziennik.pl.
Wypowiedź premiera przetłumaczona na języki z różnych zakątków
świata, wywołała oburzenie nie tylko w Wielkiej Brytanii - ojczyźnie
arbitra Howarda Webba - ale też w Indiach, Włoszech, Szwajcarii, a
nawet Nowej Zelandii. "Wezwanie polskiego premiera do zabójstwa
Webba", "Polski premier: Czuję, że mógłbym zabić sędziego", "Policja
oferuje Webbowi ochronę po wypowiedzi polskiego premiera" - krzyczą
nagłówki gazet.
- Jako premier polskiego rządu, muszę wypowiadać się w sposób
wyważony, ale wczoraj chciałem zabić - mówił w piątek Tusk. Kołtuny
w szalikach - przeczytaj wpis nt. reakcji polskich kibiców.
- Słowa Tuska to potwierdzenie, iż decyzja o przyznaniu policyjnej
ochrony sędziemu i jego rodzinie była słuszna. Stawia tym samym
polskiego premiera w jednym rzędzie z pseudokibicami, którzy grożą
Webbowi śmiercią - przytacza opinię brytyjskiego dziennika "The
Guardian" dziennik.pl.
wiadomosci.onet.pl/1769453,12,item.html