Gość: V.C.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.09.03, 16:11
]
Gdyby wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbywały się dziś, to -
według sondażu przeprowadzonego przez CNN, USA Today oraz Instytut Gallupa -
obecny prezydent George W. Bush (R) przegrałby je z dwoma kandydatami
demokratów. Bush mógłby liczyć na 46 proc. głosów, a jego rywal, emerytowany
generał Wesley Clark, który walczy o nominację Partii Demokratycznej,
dostałby 49-proc. poparcie. Busha pokonałby także inny kandydat na kandydata
demokratów w wyborach prezydenckich - senator John Kerry ze stanu
Massachusetts.
Wesley Clark dowodził siłami NATO w Europie. Ostatnio ostro krytykował Busha
za rozpętanie wojny w Iraku, a także za porażkę w formowaniu szerokiej
międzynarodowej koalicji, która byłaby zainteresowana ustabilizowaniem
sytuacji w tym kraju.
Potencjalny sukces generała Clarka jest zaskakujący, ponieważ fakt, że jest
demokratą i chce ubiegać się o fotel prezydenta z popraciem Partii
Demokratycznej ogłosił... tydzień temu. Jednak już teraz jest najbardziej
popularny wśród sześciu ubiegających się o nominację demokratów. Clarka
popiera 22 proc. z nich, ale jednocześnie aż 50 proc... w ogóle nie wie, kim
jest generał albo nie ma na jego temat opinii.
Według tego samego sondażu akceptacja dla prezydentury Busha osiągnęła w
ostatnim miesiący najniższy poziom. Zadowolona z jego prezydentury jest
połowa respondentów, przeciwne zdanie prezentuje 47 proc. badanych. W
kwietniu tego roku poparcie polityki Busha deklarowało 76 proc. Amerykanów.
Krzysztof Kobrzak
źródło : www.lewica.pl