Czy Warszawa to miasto, czy tylko duża wieś?

IP: *.chello.pl 24.09.03, 21:49
Jak wiemy, jedną z przyczyn upadku Polski w XVII w. Była niska kultura prawna
w dziedzinie praw miejskich i pokrewnych – miasta nie mogły się rozwijać,
gdyż wiocha miała jakieś swoje szlacheckie prawa na terenach miejskich, a
mieszczanie nie byli ludźmi wolnymi. Problemy z budowaniem ulic w Warszawie
pokazują, że od tamtych czasów niewiele się zmieniło. A poziom rozwoju miast
i praw miejskich jest przecież tym, co od stuleci odróżnia Europę od dzikiego
wschodu.

Jeżeli Polska chce być w Europie naprawdę, a nie tylko na papierze przyjęcia
do UE, to żadne miasto nie może być częścią żadnej gminy, ani na odwrót.
Miasto powinno dzielić się na ulice i posesje. Każda piędź ziemi w mieście
powinna być częścią jakiejś posesji albo ulicy. Każda ulica powinna być
własnością miasta. Każdy punkt ulicy powinien mieć adres związany z którąś
posesją. Każda posesja musi mieć precyzyjnie określonego właściciela i
wskazana osobę, która jest gospodarzem posesji. Żadna posesja nie może mieć
statusu prawnego gruntu rolnego.

Miasto powinno mieć prawo i umieć szybko, skutecznie i zgodnie z prawem
odkupić każdą posesję od każdego właściciela, wg ściśle określonej prawnie
procedury i w nieprzekraczalnym terminie od chwili ogłoszenia zamiaru kupienia
    • d_nutka Re: Czy Warszawa to miasto, czy tylko duża wieś? 25.09.03, 10:33
      Warszawa to ni wieś ni miasto
      Warszawa to siedlisko tych co to już z dumą opowiadają "jak uciekli ze wsi" do
      Warszawy właśnie i zostają za te wynurzenia uhoronowani zapłatą i
      usprawiedliwieniem najwyższych organów państwowych

      casus Berger co ma coś tam kurwikowego w oczach
      nie ma się co dziwić co ma w oczach jak tylko to co ma w tych oczach odląda od
      dziecka, to chyba naturalny proces genetyczny?- czyż nie tak doku?
      d_
      • rycho7 z Heimatem Guentera Grassa 25.09.03, 11:06
        d_nutka napisała:

        > Warszawa to siedlisko tych co to już z dumą opowiadają "jak uciekli ze wsi"

        Cos podobnego dzieje sie z Heimatem Guentera Grassa.
      • Gość: doku Skupmy się raczej na samym mieście ... IP: *.chello.pl 26.09.03, 20:45
        d_nutka napisała:

        > Warszawa to ni wieś ni miasto
        > Warszawa to siedlisko tych co to już z dumą opowiadają "jak uciekli ze wsi"

        ... bo ludzie na całym świecie są tacy sami, ciągną ze wsi do miast. Kluczem
        jest sama organizacja miasta. Jeżeli porównasz choćby najprostsze wskaźniki
        miast w kapitalizmie i socjalizmie, to widać od razu symptomatyczną różnicę.
        Miasta w socjalizmie maja ogromną powierzchnię i niską gęstość zaludnienia. To
        rzuca się w oczy najbardziej w Chinach. Jednym z elementów polityki socjalizmu
        była likwidacja czegoś, co nazywam „wielkomiejskością”. Celem było
        zdegradowanie miasta do poziomu zindustrializowanej wsi.

        Ludzie na zachodzie nie mieszczą się w miastach i mieszkają na przedmieściach,
        często z własnego wyboru. Ludzie na dzikim wschodzie mieszkają w miastach,
        chociaż są chłopami, hodują zwierzęta i uprawiają ziemię w miastach.

        Lata socjalizmu cofnęły nas w rozwoju cywilizacyjnym. Nasze słabo rozwinięte
        miasta zostały cofnięte niemal do poziomu z XVIII w. A pod pewnym względem
        nawet bardziej.

        Kto nie jest homo sovieticusem, ten łatwo odróżnia miasto od osiedla na wsi.
        Miasto ma ulice, wzdłuż których są domy i parki. Front budynku w mieście
        skierowany jest zawsze prosto na ulicę, a zabudowa ulicy jest ciągła od
        skrzyżowania do skrzyżowania. Budynki, które nie mogą stanowić zabudowy
        ciągłej, jak np. duże kościoły, szkoły, rezydencje i pałace otoczone są
        ulicami, jak parki, z każdej strony. Natomiast na wsi komuniści ponastawiali
        klocków, każdy osobno, pod dowolnym kątem do ulicy (jeśli w ogóle zrobili
        ulicę). To nie jest miasto, ale też nie jest to wieś, ani przedmieście.

        Taka zabudowa tworzy środowisko, które nie jest naturalnym środowiskiem życia
        homo sapiens. To środowisko homo sovieticus, w którym ludzie się degenerują
        (zgodnie zresztą z planami władz sowieckich), gdzie kształtuje się
        przestępczość i anarchia. Ulice zamiast być w pobliżu domów, przecinają pola
        uprawne, a mieszkańcy osiedli nie wiedzą, czy wychodzą z klatki na podwórko czy
        od razu do parku, po którym wolno jeździć samochodami po alejkach, bo inaczej
        nie da się dojechać do domu, bo nie ma ulicy w pobliżu.
    • rycho7 a czym moze byc jak Doku tam mieszka? 25.09.03, 10:45
      Miejskie powietrze czyni wolnym. Powietrze z otoczenia Doku wolnym nie czyni.
      • d_nutka Re: a czym moze byc jak Doku tam mieszka? 25.09.03, 10:47
        rycho7 napisał:

        > Miejskie powietrze czyni wolnym. Powietrze z otoczenia Doku wolnym nie czyni.

        wolnym od powietrza jest się dopiero po śmierci Rychu
        czy takich oczywistych prawd naukowych też nie znasz?
        d_
        • rycho7 Nie 25.09.03, 10:48
          d_nutka napisała:

          > rycho7 napisał:
          >
          > > Miejskie powietrze czyni wolnym. Powietrze z otoczenia Doku wolnym nie czy
          > ni.
          >
          > wolnym od powietrza jest się dopiero po śmierci Rychu
          > czy takich oczywistych prawd naukowych też nie znasz?
          > d_
        • rycho7 Nie 25.09.03, 10:49
          d_nutka napisała:

          > wolnym od powietrza jest się dopiero po śmierci Rychu
          > czy takich oczywistych prawd naukowych też nie znasz?

          Nie znam i nawet nie rozumiem co piszesz.
          • d_nutka Re: Nie 25.09.03, 11:01
            rycho7 napisał:

            > d_nutka napisała:
            >
            > > wolnym od powietrza jest się dopiero po śmierci Rychu
            > > czy takich oczywistych prawd naukowych też nie znasz?
            >
            > Nie znam i nawet nie rozumiem co piszesz.

            no proszę
            Rycho znowu czegoś nie rozumie co danutka napisała
            to zadam pytanie prościej
            czym oddycha trup?
            d_
            • rycho7 Idea 25.09.03, 11:05
              d_nutka napisała:

              > czym oddycha trup?

              Idea, ze juz mu nikt nie medzi.

              Oraz wewnetrznie tym co na codzien wypuszcza z siebie Doku. Nie zauwazylas
              odpowiedzi w moim tekscie powyzej? Jak zwykle odpowiadasz bez czytania
              poprzednika.
              • d_nutka Re: Idea 25.09.03, 11:09
                rycho7 napisał:

                > d_nutka napisała:
                >
                > > czym oddycha trup?
                >
                > Idea, ze juz mu nikt nie medzi.
                >
                > Oraz wewnetrznie tym co na codzien wypuszcza z siebie Doku. Nie zauwazylas
                > odpowiedzi w moim tekscie powyzej? Jak zwykle odpowiadasz bez czytania
                > poprzednika.

                jak na ateistę przystało jednak masz idee
                sprowadzenia Doku na właściwą (Rychową) ścieżkę
                powodzenia
                d_
                • rycho7 ostrzegam przed niebezpieczenstwem dokumendacji 25.09.03, 11:26
                  d_nutka napisała:

                  > jak na ateistę przystało jednak masz idee
                  > sprowadzenia Doku na właściwą (Rychową) ścieżkę

                  Doku jest nieprzemakalny. Sprowadzenie go gdziekolwiek jest niemozliwe.
                  Dolozenie mu drugiej komorki nerwowej do tej ktora ma zmieniloby go gatunkowo.
                  Ja nie podejmuje sie rzeczy niemozliwych wiec nie mam sugerowanej przez Ciebie
                  idei. Ja jedynie jak dobry Samarytanin ostrzegam ewentualnych czytajacych przed
                  niebezpieczenstwem dokumendacji.
                  • d_nutka Re: ostrzegam przed niebezpieczenstwem dokumendac 25.09.03, 11:31
                    rycho7 napisał:

                    > d_nutka napisała:
                    >
                    > > jak na ateistę przystało jednak masz idee
                    > > sprowadzenia Doku na właściwą (Rychową) ścieżkę
                    >
                    > Doku jest nieprzemakalny. Sprowadzenie go gdziekolwiek jest niemozliwe.
                    > Dolozenie mu drugiej komorki nerwowej do tej ktora ma zmieniloby go
                    gatunkowo.
                    > Ja nie podejmuje sie rzeczy niemozliwych wiec nie mam sugerowanej przez
                    Ciebie
                    > idei. Ja jedynie jak dobry Samarytanin ostrzegam ewentualnych czytajacych
                    przed
                    >
                    > niebezpieczenstwem dokumendacji.

                    na order pracujesz?
                    d_
                    • rycho7 Re: ostrzegam przed niebezpieczenstwem dokumendac 25.09.03, 11:33
                      d_nutka napisała:

                      > na order pracujesz?

                      Chce swie zapisac dla potomnosci !!!
                      • d_nutka Re: ostrzegam przed niebezpieczenstwem dokumendac 25.09.03, 12:39
                        rycho7 napisał:

                        > d_nutka napisała:
                        >
                        > > na order pracujesz?
                        >
                        > Chce swie zapisac dla potomnosci !!!

                        to nie zapomnij przekazać tej potomności komu zawdzięczasz sukces
                        d_
                        • rycho7 Zawdzieczam Abrahamowi? 25.09.03, 13:35
                          d_nutka napisała:

                          > to nie zapomnij przekazać tej potomności komu zawdzięczasz sukces

                          Zawdzieczam Abrahamowi?
    • rycho7 szaleju sie najadles? 25.09.03, 10:47
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Żadna posesja nie może mieć
      > statusu prawnego gruntu rolnego.
      >
      > Miasto powinno mieć prawo i umieć szybko, skutecznie i zgodnie z prawem
      > odkupić każdą posesję od każdego właściciela, wg ściśle określonej prawnie
      > procedury i w nieprzekraczalnym terminie od chwili ogłoszenia zamiaru kupienia

      To dotyczy miast zakladanych na prawie dokumendnym.
    • Gość: doku Cywilizację buduje się w miastach. Czy chcemy ... IP: *.chello.pl 28.09.03, 15:27
      ... mieć w Polsce cywilizację, czy będziemy nadal wegetować jako dziki wchód?
      • rycho7 Poronione pomysly Doku miastom moga jedynie zaszko 28.09.03, 15:31
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > ... mieć w Polsce cywilizację, czy będziemy nadal wegetować jako dziki wchód?

        Miasta maja kilka tysiecy lat tradycji. I na tej tradycji nalezy je budowac i
        odnawiac. Poronione pomysly Doku miastom moga jedynie zaszkodzic. Doku
        prawdopodobnie zadal powyzej pytanie o wykaz literatury jaka powienien
        przeczytac aby przygotowac sie do wywolywanej przez siebie dyskusji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja