Gość: doku
IP: *.chello.pl
24.09.03, 22:01
... więzieniu?
Więzienia stoją prawie puste. Pokazali w TV więzienie, gdzie na 150 miejsc
siedzi w więzieniu tylko 50 osób, reszta przebywa nielegalnie na wolności, a
miejsca na nich czekają od lat. Kilkadziesiąt tysięcy skazanych prawomocnym
wyrokiem na więzienie chodzi sobie po Polsce i robi co chce, a policja i
prokuratura nawet nie próbuje ich znaleźć, bo „swoje” już zrobili.
Mamy w Polsce takie prawo, że skazany na karę więzienia nie jest odprowadzany
do aresztu i nie jest osadzany w więzieniu, ale jest wypuszczany na wolność z
takim jakimś odpowiednikiem karty powołania do wojska, że ma się w jakimś
terminie stawić gdzieś w Polsce w jakimś więzieniu. Jedyna różnica jest taka,
że jeżeli nie stawisz się do wojska, to możesz być za to sądzony i skazany, a
jeśli nie stawisz się do więzienia, to nie ma żadnej kary.
A więc mamy wciąż stare prawo stalinowskie, którego celem było
sterroryzowanie uczciwych ludzi przez bandytów. Jakie są intencje naszych
prawników i prawodawców, że utrzymują ten system? Dlaczego policja nie
zajmuje się łapaniem i osadzaniem skazanych, chociaż teoretycznie mogłaby to
robić, bo to leży w zakresie jej obowiązków? Można by pomyśleć, że dawni
gitowcy opanowali teraz środowisko prawnicze w Polsce i za ich pośrednictwem
świat przestępczy sprawuje w Polsce władzę.