szach0
01.07.08, 12:57
W "Polskim roku 1968" pojawiają się szczegółowe opisy zajść
marcowych poza stolicą, które przekonywająco obalają mit
inteligencko-studenckiej izolacji: 15 marca w Gdańsku "zatrzymano
194 osoby, w tym ok. 30 studentów oraz aż 83 młodych robotników, w
tym 58 stoczniowców", w Łodzi aresztowano 14 osób, "niebędących
zresztą studentami", a w Opolu władze obawiały się wystąpień
mniejszości niemieckiej... Poparcie różnych grup okazane studenckiej
walce potwierdza konkluzja Eislera: "od 7 marca do 6 kwietnia w
całym kraju zatrzymano 2725 osób, w tym 937 robotników - o ponad 300
więcej niż studentów".
Był Marzec zatem ruchem studentów - czy robotników?