Wreszcie sukces Pitery...

01.07.08, 13:20
...majtki zostały wybrane:
fakty.interia.pl/galerie/kraj/zakupy-pitery/zdjecie/duze,799471,6,269
    • szach0 _________nie dla szefa?/n 01.07.08, 13:30
    • berkowicz4 Re:niestety, nie przeswietlila chlopa dosc 01.07.08, 13:33
      dokladnie i umknal jej drobny szczegol, he he >

      > www.niezalezna.pl/index.php/article/show/id/4227
      • szach0 ______________takie jaja się nie mieszczą_________ 01.07.08, 13:43
        Reżyser Paweł Pitera był tajnym współpracownikiem Służby
        Bezpieczeństwa o pseudonimie „Piotr” – wynika z akt Instytutu
        Pamięci Narodowej. Pod sygnaturami IPN BU 00328/819 oraz IPN BU
        001134/1667 znajduje się teczka personalna i teczka pracy
        zajmującego się papieską tematyką reżysera.

        Z dokumentów zgromadzonych w IPN wynika, że zanim Paweł Pitera, mąż
        Julii Pitery, został tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa,
        przeprowadzono z nim kilka rozmów operacyjnych tzw. pozyskaniowych.
        Jedną z pierwszych przeprowadził st. inspektor wydz. II ppor. T.
        Grotowski w wydziale paszportowym KSMO. Paweł Pitera opowiadał m.in.
        o podróży z kolegą z wydziału reżyserii PWSTiF w Łodzi, Robertem
        Glińskim, do Berlina Zachodniego. Mówił funkcjonariuszowi SB, że
        celem podróży było nakręcenie filmu o ugrupowaniach
        neofaszystowskich w tym mieście.

        „Bardzo inteligentny, elokwentny i błyskotliwy. Posiada znaczny
        zasób wiedzy politycznej. Do rozmowy przystąpił bez oporów
        przejawiając dużo inwencji w relacjonowaniu interesujących mnie
        fragmentów. Zachowywał się bardzo swobodnie chętnie przystając na
        propozycję kontynuowania rozmowy w kawiarni. Szeroko mówił o swojej
        pracy zawodowej, krytycznie wyrażając się o swoich kolegach, którzy
        usiłują poprzez tzw. »dojścia« i »układy« zapewnić sobie pozycję do
        samodzielnego startu zawodowego. Zdecydowanie krytycznie
        ustosunkował się do mocno infiltrujących środowisko łódzkiej PWSTiF
        aktywistów KOR-u i organizujących tam spotkania ze studentami. W
        swych wypowiedziach przejawia racjonalny stosunek do naszej
        rzeczywistości” – napisał ppor. Grotowski w notatce służbowej z
        rozmowy operacyjnej przeprowadzonej 23 stycznia 1980 r. w KSMO.

        Do kolejnego spotkania Pawła Pitery z ppor. Grotowskim doszło na
        drugi dzień, w kawiarni „Dom Chłopa”. „Fakt iż podczas drugiej
        rozmowy przedstawiłem mu się jako pracownik kontrwywiadu w niczym
        nie wpłynęło na nastawienie Pitery. Był w dalszym ciągu otwarty i
        rozmowny. Ze zrozumieniem przyjął do wiadomości potrzebę zachowania
        tego faktu w tajemnicy, wyrażając również gotowość do dalszych
        kontaktów” – raportował swoim przełożonym funkcjonariusz SB.

        link jw
    • pozarski Re: Wreszcie sukces Pitery... 01.07.08, 13:46
      Jeszcze nalezaloby zbadac,czy nie kupowala na rachunek rzadu. No i ten gosc
      obok.Czy to nie Rokita?wink
      • hasz0 ___za 8, 37 gr? 01.07.08, 14:21
        leci kabarecik
      • hasz0 nie to najzwyczajniejszy kapuś... 01.07.08, 14:22
        jakich PełnO
      • pozarski Re: Wreszcie sukces Pitery... 01.07.08, 14:30
        Okazuje sie,ze nie Rokita,tylko,jak mowi Haszo,zwykly kapus.

        wiadomosci.wp.pl/kat,9932,title,Gazeta-Polska-maz-Pitery-wspolpracowal-z-SB,wid,10108401,wiadomosc_prasa.html?ticaid=162ae
    • cyniol Re: Dobrze, ze nie strzelily jej w oko:) 01.07.08, 16:18
      www.dziennik.pl/zycienaluzie/article194206/Zada_odszkodowania_za_strzelajace_stringi.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja