palnick
11.07.08, 01:35
Jesteś ofiarą pewnego mechanizmu, od dawna stosowanego z wielkimi
sukcesami w Polsce.
Polega on na wiedzy co jest w danym momencie modne, trendy - czyli
pożądane, i co jest niemodne. Co jest w Polsce trendy a co jest
żałosne, niemodne?
Trendy jest elegancja, ładne garnitury, wysublimowana uroda, dobry
gust,bogactwo i smak wyższych sfer, kultura, salony, najlepsze marki.
Niemodne jest natomiast tzw. "wieśniactwo". Dresiki, zaciąganie w
mowie, miejsca w postaci remizy strażackiej, brudne paznokcie,
tipsy, stodoła, widok pola, krówek.
A więc mamy jakis rząd, czyli jak przez ostatnie 19lat mamy do
czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą w białych rękawiczkach,
(wyjąwszy okres rządów PIS) która pasożytuje na kraju i mówiąc
nieładnie, po prostu kradnie tworząc prawo które może wykorzystywać
i naginać, a ukradzione pieniądze rozdaje swoim członkom.
I teraz zaczyna się wojna psychologiczna - zestawia się na zasadzie
skojarzeń - złodziej przewalajacy grube pieniądze na lewych
prywatyzacjach - ubiera się go w ładny garnitur, i powtarza słowa
klucze kodujące podświadomość - Europa,styl, szyk, elegancja. Czyli
koduje nam się takie zestawienie, i teraz wystarczy pokazac w
telewizji uśmiechniętego złodzieja w garniturze od Versace, i
podświadomość reaguje zwracajac nam sugestię, zalewajac nas miłymi
uczuciami które zostały tam wprowadzone.
Potem sie zestawia uczciwego człowieka, np. któregoś z braci
Kaczyńskich który chce odsunąć od władzy ludzi którzy donosili na
kolegów, kradli itd., i rzuca się hasła typu - nienawiść,
oszołomstwo, pieniactwo, klótnie, jątrzenie, złość, bieda, smutek,
brzydota. Gdy pokazują Kaczyńskiego w telewizji,zalewają nas uczucia
gniewu, zakłopotania, zażenowania. Zauwazyłeś to? to się nazywa
uwarunkowanie, i odruch Pawłowa.
Wie o tym każdy spec od reklamy. Zasada psychotechniki sprawdza się
w polityce doskonale tak samo, jak kodowanie ludziom zachwytu do
proszków do prania. Nie wierzysz? czy myślisz ze jakby te metody nie
działały, to firmy by płaciły miliardy dolarów na reklamę? sprawdź
sam, spytaj przeciętnego człowieka czemu tak bardzo nienawidzi
Kaczyńskiego. Odpowie że - "zobacz co oni robią, jak podzielili
ludzi, jak jątrzą" każdy z tych zarzutów jest smieszny i wyssany z
palca, no chyba ze zamykanie morderców w więzieniach można uznać za
dzielenie ludzi a pogonienie klanów prawniczych i notariuszów,
zniesienie składki rentowej, zniesienie podatków od spadków i wiele,
wiele innych uznamy za nienawiść, Gdy zaczniesz dopytywać o
szczególy, wyborca PO wpadnie w furię, zaśmieje się, bądź będzie
chciał Cię pobić czy opluć jeśli będziesz wizualnie słabszy.
Powtarzanie i zasada skojarzeń, to typowe narzędzie do zmiany
osobowosci człowieka. Sam ich używam w pracy nad sobą, więc
doskonale widzę jak ludzie są zwyczajnie robieni w konia, i są z
tego dumni.
Cały dramat polega na tym, że nawet gdy człowiek uświadomi sobie ze
został oszukany, tkwi w tym. Zostało to dokladnie opisane przez
psychologów społecznych, podam wam chętnie przykład - świadkowie
Jehowy kilka razy mieli ogłaszany koniec świata. Wyprzedawali
wszystko co mieli, i gdy się okazywało ze koniec swiata jednak nie
nadszedł a oni zostali golasami, ich wiara jeszcze się zwiększała -
guru mówił że wyprosił jednak u Boga żeby nie robił końca świata i
im to wystarczało by wierzyć jeszcze mocniej. Dziwisz się, że
wykształceni mądrzy ludzie okazali sie aż tak naiwni? tu nie o
wykształcenie jednak chodzi, chodzi o to że taki człowiek przyznając
się sam przed sobą jak bardzo został wykorzystany i oszukiwany,
straciłby do siebie szacunek - więc brnie dalej jeszcze mocniej. Tak
jak kobieta zgwałcona która wierzy że to jej wina, ze facet nie
umiał się powstrzymać i "musiał" to zrobić. Podobnie i wyborca PO,
nawet jak zacznie sobie zadawać pytania, patrzeć co się dzieje
wokoło niego, rzadko kiedy przyzna że został oszukany. Wtedy zaczyna
działać mechanizm projekcji, i za własną naiwność i upodlenie
obarcza Kaczyńskich, których zaczyna naprawdę nienawidzieć, za swoje
upokorzenie.
Wielu ludzi często mnie pyta, czemu się bawię w politykowanie skoro
zajmuję się zupełnie czymś innym? to proste, poprzez to że sam
kształtuję swój umysł, i bardzo się interesuję manipulacjami, widzę
jak ludzie zostali oszukani, więc o tym piszę. U Kaczyńskich widzę
masę wad i błędów w polityce, mają też wiele rzeczy na sumieniu,
jednakże nie ma w Polskiej polityce ludzi którzy byliby od nich
uczciwsi i profesjonalni jako politycy. Natomiast Tusk to zupelne
dno, i trzeba być naprawdę mocno zmanipulowanym żeby tego nie
widzieć - na mnie większość manipulacji nie działa, bo ja cały czas
obserwuję sugestie które maja na mnie wpływ, więc nie mają do mnie
dostępu - po prostu zamykam im drzwi przed sobą.
A co do mnie, wiele razy spotkały mnie przykrości gdy stwierdzałem w
dyskusji że głosowalem na Kaczyńskich. Wiele razy się spotkałem z
uwarunkowaną nienawiścią do mnie, że śmiem mieć inne zdanie niż
ślepy tłum. Jak to dobrze że umiem dać w pysk porządnie, w innym
wypadku byłbym nie raz dotkliwie pobity przez wyznawców jedynie
słusznej trendy partii politycznej.
Odruch Pawłowa - pokazujesz wyborcy PO zdjecie Kaczyńskiego, wpada w
furię, źle się czuje, kręci mu się z jadu zalewającego całe ciało w
głowie. Pokazujesz zdjęcie Tuska z siatką jabłek, Pawlaka na
kartoflisku z kosą - wpada w ekstazę, w przyjemny stan umysłu,
odpręża się. Zaprogramowanie oczywiście też się dokonuje u wyborców
PIS, ale na znacznie mniejszą skalę. Takiej agresji jak u wyborców
PO nie widziałem u stronników żadnej partii politycznej. A teraz ta
agresja wzrasta, ceny wszystkiego wraz z jabłkami szybują w górę,
pensje stoją w miejscu, autostrady stoją, zapaść na giełdzie,
inwestorzy uciekają. Zaczyna się obiecywana nam Irlandia.
Ale niedługo będzie Belfast.
(znalezione w sieci)