_________pIq pROszę idź do psychiatry....

11.07.08, 10:53
naprawdę...szkoda chłopa...masz rodzinę?...prawda...
a prawda jest zawsze niezmienna...

niezależna od oszczerstw
-wywołanych tknięciem....miejsca o obniżonej tolerancji toleranta

niechcącym PRZYZNASZ?! nie do ciebie adresowanym

tknięcia...czułęgo miejsca niewykształconej (niewytresowanej)
sztucznej osobowości ...tak sie dzieje w życiu...
bo wszystkiego w osobowosci nie da się wytresować...

jestem ze wsi...wiem jak pies w kagańcu dyktatu globalizmu
(tego wypaczonego narzuconego korporacjami globalnymi - nie tego
globalizmu kontaktów dobrych ludzi ) na łańcuchu kolejnej utopii

jak taki zniewolony pies cierpi i wyje ...zamiast cieszyć się
wolnością pisania o herbach wesoło i swobodnie...

A szczekanie i gryzienie zostawić dla złodziei
przychodzącyh nocą na nocnej zmianie....

Natomiast do tych co pod własnym nazwiskiem, jawnie w dzień - nie
kryją za plecami nic z mrocznych tajemnic o dziadkach... prócz
fajnych legend o przodkach...huzarach czy husarach ... w pierzu czy
bez...
po prostu wesoło pomachać ogonem...nie warczeć na długi nos...

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=81861469&a=82009759
    • cyborg.jr Re: _________pIq pROszę idź do psychiatry.... 11.07.08, 11:00
      rozmarzyłeś mnie ...ja myslałem , że to elegia o WSI ...a ty tak
      prozaicznie...
    • haszszachmat _________nie nasladuj R7 jesteś w Polsce 11.07.08, 11:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=81861469&a=82010751
    • kasz0 Hasz atakuje nowym watkiem 11.07.08, 11:17
      haszszachmat napisał:

      > naprawdę...

      Ty chlopie to masz misje. Mlotek Paramonowa leczyl sraczke umyslowa.
      Poszukaj chetnego znachora.
      • haszszachmat ____Re: Hasz broni się a nie atakuje nowym watkiem 11.07.08, 11:43
        przed cwaniakami, którzy strzelają tak by nie narazić sie samemu na
        odpowiedzialność za haniebne czyny

        mam herb? podałem link...każdy moze ocenić pod kątem
        historycznym

        zamieściłem opowiadanie...kazdy może sprawdzić...czy było autentyczne
        nieczego nie taję...łącznie z danymi personalnymi...

        od razu zgodziłem się bez uporu i zbędnych ceregieli z
        zastrzezeniami..

        ale nic wiecej z tego nie wynika...prócz ujawnienia osobowości

        fanatycznego pieniacza z uprzywilejowaną pozycją "ja"
        internetowego zachowuje się jak tyrana i despoty
        pozwalajacą jednocześnie
        na
        1
        plucie urojeniami i
        2
        żadania przeprosin
        sznatażujac kolejną eskalacją absurdalnych urojeń
        garbów u niewielbłąda

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=81969165&a=82012065

        • piq witam towarzysza szmatę... 11.07.08, 12:58
          ...właśnie podbiłem wątek, od którego zaczęła się aferka herbowa:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=79848470

          ...żebyś sobie przypomniał, że niczego nie przyznałeś, niczego nie sprostowałeś
          i natychmiast w tym samym wątku oskarżyłeś mnie o oszczerstwo za zwrócenie
          uwagi, że mijasz się z prawdą. Inaczej zupełnie było, niż piszesz dzisiaj,
          haniebna zakało narodu polskiego haszmateńku. Jesteś hucpiarz na wieki wieków. I
          żałosny mitoman.
        • kasz0 ____Re: Hasz broni się a nie atakuje nowym watkie 11.07.08, 13:18
          haszszachmat napisał:

          > przed cwaniakami, którzy strzelają tak by nie narazić sie samemu
          na
          > odpowiedzialność za haniebne czyny

          Tak Haszu, strzela sie do zwierzyny nie chronionej poza okresem
          ochronnym. A haniebnosc takiego postepowania to juz jedynie Twoja
          nadinterpretacja.

          > mam herb?

          Nie wiem. Nie udowodniles.

          > zamieściłem opowiadanie...

          No i twierdziels, ze to Prawda (a nie trzecia goralska prawda).

          > plucie urojeniami

          Podasz dowody? Bo Twoje glebokie, szczere przekonanie nie jest
          dowodem.

          > garbów u niewielbłąda

          Ty masz zwoje mozgowe wzorowo wyprasowane.

          Bronic moglbys sie przykladem osobistym idac do psychuszki.
Pełna wersja