Gość: Mosze
IP: *.red.bezeqint.net
27.09.03, 16:40
Tak samo on walczyl o wolnosc Palestyny, ze prawie okupowal Jordanie i tylko
Izrael uratowal rezim Husaina...
I tak samo bylo w 1990, kiedy Saddam inwazjowal do Kuweitu - to Palestynczycy
triumfowali (na krotko) razem z Arafatem...i od tego czasu nie ma jednego
Palestynczyka w Kuwietcie (bylo 300,000)i znowu ten sam Arafat, ten sam los
narodu Palestyny...do kiedy wlasciwie...az zrozumia ze wlasnie On robi
tragedie
Palestyny nie Izrael!
On tez robil z Husainem 30!! razy zawieszenie broni w 1970r. i nigdy nie
utrzymalo sie wiecej niz 1-2 minut.
Taki czlowiek potrzebuje juz isc w zapomienie...On nic nie moze juz zrobic
dla Palestyny.