_______________________Cuś obelżywi mniej bluzgają

15.07.08, 11:47
na Pisiaków...

nie lżą mnie nawet za herb. Jedynie Nie2006 za zbyt długi nos.
W czym również się mocno myli...prawda panie Andrzeju?

    • kasz0 Re: ___________________Cuś obelżywi mniej bluzgają 15.07.08, 13:31
      szach0 napisał:

      > nie lżą mnie nawet

      Podziwiam Cie Haszu jak cierpisz za milony (klamcow). Taki to juz
      los proroka, we "wlasnym" (???) kraju. Gdy potomek Wolochow kalwinow
      nie szanuje swej szelkerskiej tradycji Vlada Tepesza - Wladyslawa
      Palownika, rowiesnika Wladyslawa Warnenczyka, ktory wolal zniknac z
      pola bitwy aby moc do woli zabawiac sie w wampira=Vlada=Drakule.

      Swoja droga tradycje wbijania na pal uksztaltowaly na wieki polskie
      stosunki z bezbozbym prawoslawnym wschodem ruskojezycznym. Nawet
      odreagowanie na Wolyniu nie przywoluje pamieci wiekowych tradycji
      Narodu Panow i Pawia Narodow.
      • tvnpolprw281 Re: ___________________Cuś obelżywi mniej bluzgaj 15.07.08, 14:13
        Zmije pod lamienie chwilowo wpelzly. Zawsze gotowe Polsce szkodzic,
        pluc i obsrywac
        • kasz0 amnezja tradycji 15.07.08, 14:20
          tvnpolprw281 napisała:

          > pluc i obsrywac

          Wyrzekasz sie, wstydzisz sie swych tradycji? W mysl Unii Lubelskiej
          prawoslawni byli szlachta czy nie byli?
          • szach0 _____________Amnezja czy podszywanie się 15.07.08, 14:35
            www.stankiewicz.e.pl/index.php?kat=2
            Do czasów zaborów ciągle jeszcze nie mieli nazwisk chłopi:
            przywiązani do majątków, na których pracowali, aż po przełom XVIII i
            XIX w. mieli tylko imiona i często przezwiska.
            Wiek XIX to czas stabilizowania się nazwisk. Przeprowadzono spisy
            ludności i zreformowano zapisy ksiąg metrykalnych. Zazwyczaj
            legalizowano istniejące już nazwiska, przezwiska czy przydomki lub
            nadawano nowe tym, którzy ich nie posiadali.



            Rządy zaborcze przeprowadziły również legitymizację szlachectwa.
            Część szlachty straciła wówczas prawa szlacheckie, bo nie miała
            stosownych dokumentów, pieniędzy albo głowy, by załatwiać
            skomplikowane formalności prawne.

            Natura nie lubi próżni, więc pojawiło się od razu sporo rodzin,
            które przypucowywały się, jak mówił lud, do starych herbów i
            nazwisk. Sprytni prawnicy powoływali świadków, tworzyli
            wyimaginowane rodowody. Tym procederem zajmował się między innymi
            ojciec naszego narodowego wieszcza Mikołaj Mickiewicz, prawnik z
            Nowogródka. Stworzył, niejako przy okazji, fikcyjne genealogie i
            koligacje zarówno dla swojej rodziny jak i dla rodziny żony Barbary
            z Majewskich. Dał dzięki temu zatrudnienie całym pokoleniom
            mickiewiczologów, którzy po dziś dzień dojść nie mogą, czy
            Mickiewicze to prawdziwa szlachta i czy Majewscy to neofici.

            W XX w. nazwiska były już – w zasadzie – stałe. Zmieniano je czasami
            ze względu na znaczenie, starając się zatrzeć wulgarne, ludowe czy
            żydowskie brzmienie, a niekiedy ze snobizmu.

            • szach0 __________włascwie powinienem dziękować Piqowi 15.07.08, 14:41
              za taką rejtanowsko-niesiołowską obronę mego herbu przed
              snobującymi się szulerami...
              • szach0 jesli Prezes TGenealog. nie błądzi 15.07.08, 14:43
                bynajmniej oczywiście
                • kasz0 Re: jesli Prezes TGenealog. nie błądzi 15.07.08, 16:06
                  szach0 napisał:

                  > bynajmniej oczywiście

                  Jezeli chodzi o Andrzeja Lazara to przyozdabia on strone kazdej
                  linii Lazarow herbem szeklerskiego grofa Lazara. Bez watpienia
                  bladzilby gdyby wprost napisal, ze to herb rozbojnika z Burdelowej
                  Gory. On tego wprost nie napisal ale Hasz zinterpretowal na wyrost.

                  Lazar ze sztetl Holywood tez ma ten herb.

                  Najwazniejsze to miec wiekowe tradycje burdelu w glowie.
              • kasz0 to nie jest Twoj herb Haszu 15.07.08, 16:02
                szach0 napisał:

                > obronę mego herbu

                Do czasu przedstawienia wiarygodnych dowodow to nie jest Twoj herb
                Haszu. To tylko uzurpacja.
            • kasz0 typowe polskie klamstwo 15.07.08, 16:00
              szach0 napisał:

              > Do czasów zaborów ciągle jeszcze nie mieli nazwisk chłopi:

              Cytujesz za panem Stankiewiczem, ktory celowo mija sie z prawda aby
              nie podpasc kosciolkowym.

              Sobor Trydencki ok. roku 1595 nakazal prowadzenie ksiag
              metrykalnych, co niejako wymusilo automatyzm rejestrowania z
              nazwiskami. Poza Polska, czyli w tym w Rumunii (w Wielkich
              Wegrzech), daty pierwszych ksiag metrykalnych pojawiaja sie po
              Soborze Trydenckim.

              Polska nierzadem stala. Ksiegi to wydatek na papier, atrament oraz
              naklad pracy. Urzednicy Pana B w Przywislu woleli przepic co laska
              niz wypelniac nakazy Soboru jakichstam biskupow
              kosciola "powszechnego" (katolikus z jezyka greckiego). Dopiero
              Napoleon w 1808 roku potrafil zmusic czarna sitwe do przadku.
              Oczywiscie mobilizujace byly wspomnienia Wandei, pilnujace miejsca w
              szeregu sukienkowych.

              Ty Haszu mozesz miec nazwisko i od 1602 roku. Albo w wersji
              szeklerskiej "von Szekesz(costam) po wegiersku, lub Lazarea po
              rumunsku". Albo Lazar w wersji woloskiej, burdelskiej, zbojeckiej.
              Poniewaz "von" Ci smierdzi wiec nie naprezaj sie na jakiekolwiek
              szlachectwo.

              > Część szlachty straciła wówczas prawa szlacheckie, bo nie miała
              > stosownych dokumentów, pieniędzy albo głowy, by załatwiać
              > skomplikowane formalności prawne.

              A jakie to byly "stosowne" dokumenty w Rzeczypospolitej? Nie bylo
              Heroldii - urzedu rejestrujacego szlachectwo. Jedynym dokumentem
              mogla byc hipoteka. W praktyce zaborcy musieli sie poslugiwac
              zeznaniami 3 swiadkow - sasiadow. Jak ktos byl uwazany za szlachcica
              to go tak rejestrowano.

              Zywiecczyzna byla wlasnoscia Habsburgow. Jakie zasady Hasz chce do
              niej stosowac? "Von Szekesz(costam) po wegiersku" wedlug praw Rzeszy
              czy jakies inne? Bo "von Szekesz(costam)" dokumentuje sie hipoteka
              dobr "Szekesz(costam)".

              > Tym procederem zajmował się między innymi
              > ojciec naszego narodowego wieszcza Mikołaj Mickiewicz, prawnik z
              > Nowogródka.

              Tak chcesz Haszu nobilitowac swe klamstwa? Prawnikiem jestes zadnym.
              • hasz0 szlachetni nie muszą być szlachcicami ani prawnika 15.07.08, 16:44
                mi

                a nawet tak często bywa, ze za nic nie chcą nimi byc.
                • kasz0 Re: szlachetni nie muszą być szlachcicami ani pra 15.07.08, 17:03
                  hasz0 napisał:

                  > a nawet tak często bywa, ze za nic nie chcą nimi byc.

                  Kazdy widzi jakie masz Haszu parcie na to by Cie doceniano. Nawet
                  samomianowanie sie na szlachetnego Cie nie razi.

                  Ja przynajmniej nie mam zludzen. Sam sie uwazami i czesto o sobie
                  mowie, ze jestem zlym czlowiekiem. Nie chce tanczyc jak mi biskupi
                  graja. Pochowaja mnie pod plotem, za plotem albo w rynsztoku. Dam
                  sie skremowac i nikt moich organow nie dostanie.

                  Ja swej zemsty nie nazywam "sprawiedliwoscia". "Odplata" wyrokiem
                  sadu to dla mnie nadal zemsta. Na Twoje szalbierstwa slowne nie dam
                  sie nabrac.
                  • hasz0 zupełnie pomijasz prawdziwą przyczynę zadowalając 15.07.08, 17:19
                    naiwnym pomówieniem "ad personam"

                    Co by mi przyszło z virtualnego podziwu Piqa, czy R7?

                    Jaka satysfakcja?

                    Jaki sukces...w porównaniu z realnymi, jakie przeżyłem?

                    Tuwim:

                    Szczesliwy, po trzykroc szczesliwy ten Stas!

                    Ma oczki jak polne blawatki,

                    I nosek ma sliczny, i wlosy jak paz,

                    I lniane, wloscianskie ma szatki.

                    Stasiowa babusia szlachecki ma herb,

                    A moja - z najgorszych gudlajow:

                    Majafestand? Goldfeld? Czy Silberger?

                    Sam nie wiem, lecz cos w tym rodzaju.

                    U Stasia na stole korowaj i miod,

                    Za stolem - ataman Wasiutko,

                    A u mnie - Grycendber i maca, i brud,

                    I Josele Wyttlyn (ten z brodka).

                    U Stasia w swietlicy rycerzyk i kmiec,

                    I Kostia Galczynski z ryngrafem,

                    A u mnie w boznicy bolszewik i sledz,

                    I Ajzyk Slonimsker za szafem.

                    U Stasia gdzie spojrzec, to kontusz i kord,

                    Sam Mordorf obdarza go laska,

                    A u mnie od strasznych az roi sie mord

                    (Plus mord rytualny przed Pascha).

                    Stas duchem jest wzniosly, ideal ma swoj,

                    To dusza szlachetna i czysta,

                    A ja jestem Zyd, jestem swinia i zboj,

                    I ach! nasermaterialista.

                    U Stasia w glowinie porzadek i lad,

                    Pogodnie, przyjemnie i rowno,

                    Ja - w glowie zydowskiej i w sercu mam jad,

                    Szmoncesik, geszefcik i g...

                    Jak Stas powie "Stas" - to jest "Stas", a nie "Stasz",

                    A ja - te akcenty mam "nasze",

                    Ulituj sie Staszu, i pomyszl i zwaz!

                    Pszakrew, ja sze martwie z tym Staszem!



                    (1937)









                    • hasz0 porównaj 15.07.08, 17:20
                      www.logtv.com/films/shtetl/polish.html
                      • kasz0 Re: porównaj 15.07.08, 18:50
                        hasz0 napisał:

                        > www.logtv.com/films/shtetl/polish.html

                        To jest link Hasza. Strata czasu i zamulanie. Chcesz cos to napisz
                        sam w krotkich zolnierskich slowach.
                    • kasz0 Re: zupełnie pomijasz prawdziwą przyczynę zadowal 15.07.08, 18:48
                      hasz0 napisał:

                      > Co by mi przyszło z virtualnego podziwu

                      Nie wiem co by Ci przyszlo. Opisuje fakt, to co moje oczy widza,
                      namolnie, regularnie, od lat.

                      > Jaki sukces...w porównaniu z realnymi, jakie przeżyłem?

                      Nie wiem jakie przezyles. Co najwyzej czytam jakimi sie chwalisz,
                      niewiarygodnie bos klamca.

                      > (1937)

                      Nie wiem po co mi wciskasz wierszyk, ktorego i tak nie przeczytalem,
                      bo nie Twoj i jak zwykle u Ciebie nie na temat, obok tematu. Linkow
                      do linkow do linkow do linkow do linkow tez nie zaliczam gdy Twoje.

                      Prawdziwej przyczyny tytulowej tez nie wyjasniles. Klamiesz bo
                      lubisz?
                      • hasz0 ________nazywasz mnie Hitlerem/Stalinem bo lubisz? 15.07.08, 19:19
                        Czytałes post Michała Siery lat 72?

                        Rozumiesz analogie?
                        • kasz0 Re: ________nazywasz mnie Hitlerem/Stalinem bo lu 15.07.08, 19:32
                          hasz0 napisał:

                          > Czytałes post Michała Siery lat 72?

                          Juz Ci napisalem, ze nie czytalem. Mam taka metode, na podstawie
                          doswiadczenia obcowania z Haszem.

                          > Rozumiesz analogie?

                          Jaka analogie? Z tym czego nie czytalem i Ty wiesz, ze nie
                          przeczytam bo to link Hasza?

                          Co do tego jak Ciebie nazywam wedlug tylulu to oczekuje dowodu -
                          linku. Jak na razie wiem jedynie jak mnie pomawiasz Haszu. Stale
                          wychodzi na to zes klamca.

                          Pomawiasz tez ambitnie dla ego Hasza. Wychodzi na to, ze musisz byc
                          wielkim czlowiekiem - nawet gdy to potwory - to niebotyczne.
                          Kompleksiki doskwieraja?
                          • kasz0 Re: ________nazywasz mnie Hitlerem/Stalinem bo lu 15.07.08, 19:35
                            kasz0 napisała:

                            > Jaka analogie?

                            Masz pretensje, ze nie ukrywam Zyda z Lazarei?

                            Moge Cie dodatkowo nazywac Golda Meir. Tez wielka ludzia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja