piq 08.08.08, 17:58 ...już było mniej więcej takie samo w 1936 i 1980; dochodzi teraz 2008. Goovno się świat nauczył. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
patience Re: święto sportu, młodości i pokoju... 08.08.08, 18:03 Prawde rzeczesz.... www.freetibet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: święto sportu, młodości i pokoju... 08.08.08, 18:10 Tyle naszego co sobie pogadamy... patience napisała: Odpowiedz Link Zgłoś
patience To pogadajmy: Olimpijska reedukacja 08.08.08, 18:11 W Tybecie trwa kampania reedukacyjna, której towarzyszą masowe aresztowania, niszczenie klasztorów i zakrojona na szeroką skalę propaganda. Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, kordony wojskowe odcinają od świata kolejne klasztory, dokonując jednocześnie aresztowań wśród mnichów - także tych, którzy nie brali udziału w marcowych protestach. Z tybetu napływają też informacje o przypadkach niszczenia klasztorów przez chińskich funkcjonariuszy - przede wszystkim ołtarzy i wizerunków dalajlamy. Do mediów docierają również informacje o samobójstwach uciskanych mnichów. W całym Tybecie “grupy robocze” (jak określa ich HFPC) odwiedzają klasztory i wioski, zmuszając mnichów i mieszkańców do potępiania “kliki Dalaja”. Jak informują tybetańskie źródła, w ramach akcji reedukacyjnej mieszkańcom miast, uczniom w szkołach, a nawet pracownikom w biurach, każe się pisać “relacje z 14 marca”, w którym muszą lżyć Dalajlamę. Reedukacja nie ominie nikogo - akcje przeprowadzane są wśród chłopów, dzieci, emerytów, urzędników, a nawet policjantów i wojskowych. Jednocześnie organizacje broniące praw człowieka, wciąż informują o aresztowaniach i torturach, jakie dotykają uczestników protestów sprzed kilku miesięcy. Na początku maja na stronie HFPC pojawiła się nawet informacja o śmierci Tybetanki, która aresztowana została za zerwanie tablicy urzędu miejskiego w trakcie zamieszek. Trzydziestoletnia matka czwórki dzieci poddana została torturom. Po zwolnieniu z więzienia była w stanie krytycznym - nie mogla chodzić, mówić ani jeść. Szpital odmówił jednak jej przyjęcia, skutkiem czego zmarła. Władze odmówiły jej nawet prawa do odprawienia przez mnichów pośmiertnych rytuałów, a jej maż zmuszony został do ucieczki, w obawie przed prześladowaniami. ['] Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: To pogadajmy: Olimpijska reedukacja 08.08.08, 18:15 tu nie chodzi tylko o Tybet chyba,bo podobne zachowania ma wiele krajow w stosunku do innych. tu chodzi i jawne popieranie bandytow komunistycznych,ktorzy sa odpowiedzialni za najwieksze zbrodnie przeciwko ludzkosci. Jakos swiat nigdy nie rozliczyl komunizmu ani jego sukinsynow,za to co robili innym,malo tego takie kraje jak USA wspieraja czynnie to bandziorstwo chinskie,kladac szlaban na komunistow kubanskich. ja osobiscie bojkotuje te olimpiade i uwazam,ze zaden sportowiec ,ktory szanuje wolnosc czlowieka nie powienien tam pojechac. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: To pogadajmy: Olimpijska reedukacja 08.08.08, 18:50 Vicky, zgadzam sie z toba, ze nie o sam Tybet chodzi. Putin poinformowal Busha o tym ze zaatakowali Gruzje na ceremonii otwarcia olimpiady. Tez bojkotuje: planeta-terra.blogspot.com/2008/08/bojkotuj-olimpiad-w-pekinie.html Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick A co było przedtem? 08.08.08, 18:53 Tzw "przyjazny feudalizm". Chłopi pańszczyźniani byli na całe życie przywiązani do ziemi pana — lub klasztoru — bez płacy, zobowiązani do napraw domu pana, transportu plonów i zbierania drewna opałowego. Mieli również na żądanie dostarczać zwierząt pociągowych i transportu.Podatki płacili od ślubu, od urodzenia każdego dziecka i od każdej śmierci w rodzinie. Opodatkowane było sadzenie drzew we własnym obejściu oraz każde zwierzę. Płacili podatki od świąt religijnych, śpiewu, tańca i bicia w dzwony. Ludzi opodatkowywano przy wsadzaniu do więzienia i przy zwalnianiu. Ci, którzy nie mogli znaleźć pracy, płacili podatek od bezrobocia, a jeśli starali się o pracę w sąsiedniej wiosce, płacili podatek podróżny. Kiedy nie mogli płacić, klasztory pożyczały im pieniądze na 20 do 50 procent. Niekiedy długi przechodziły z ojca na syna i z syna na wnuka. Dłużnikom, którzy nie byli w stanie zapłacić długu, groził los niewolnika, czasami na resztę ich życia. 22-letnia kobieta, zbiegła chłopka pańszczyźniana, opowiada: „Właściciel zazwyczaj brał ładne chłopskie dziewczęta do swojego domu na służące i robił z nimi, co chciał". Były one „po prostu niewolnicami bez praw" . Bez pozwolenia chłop pańszczyźniany nie miał prawa nigdzie się ruszyć. Właścicielom ziemskim przysługiwało prawo łapania uciekinierów. Jeden 24-letni uciekinier, który powitał chińską okupację jako „wyzwolenie" twierdził, że życie chłopa pańszczyźnianego to nieustanny znój, głód i zimno. Po trzeciej nieudanej ucieczce ludzie pana bezlitośnie go pobili, aż krew lała mu się z nosa i ust, a potem polewano rany alkoholem i sodą kaustyczną, żeby zwiększyć ból. Za: Przyjazny feudalizm. Mit Tybetu Autor tekstu: Michael Parenti www.racjonalista.pl/kk.php/s,4126 patience napisała: Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A co było przedtem? 08.08.08, 18:58 Ciekawe dlaczego teraz sie buntuja, no nie? Ciekawe jakie imprezy zrobili na placu Tiananmen z okazji olimpiady. Widzialam zdjecia robione na tym placu przez studentow, ktorym udalo sie uciec. Bruk pokrywala czerwona maź pochodzaca z ludzkich ciał rozjechanych przez czolgi "wyzwolicieli"... Bylo tego niewyobrazalnie duzo. Odpowiedz Link Zgłoś