NEOSTRADA - czyli Idiotyczne procedury

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 08:15
Zachęcony reklamami w TV postanowiłem skorzystać z oferty jaką oferuje
neostrada.NIestety nie przewidziałem jednego.Nie przewidziałem, że obowiązują
tam NIELOGICZNE, GŁUPIE,WRECZ IDIOTYCZNE P R O C E D U R Y.Tryb załatwiania
neostrady jest następujący:
1.Wykonanie telefonu na infolinie i podanie swojego numeru celem weryfikacji
mozliwoscci załozenia neostrady,po pozytywnej weryfikacji podają nam numer ID
2. z tym numerem zgłaszamy sie do tzw Punktu gdzie podpisujemy 3 stronicową
umowe i otrzymujemy modem.
3.udajemy sie do domu gdzie instalujemy całość na komputerze.
4. czekamy na podłaczenie do czegoś tam, żeby to zaczeło działać,raz na jakiś
czas dzwoniąc na infolinie celem dowiedzenia sie czy to już ... no i
właśnie : do tego momentu wszszystko jest logiczne, Ale w moim przypadku
odpowiedziano mi,że niestety nie ma możliwosci technicznych {coś tam jest
przepełnione}i monter przekazał moją umowe do archiwum. Na pytanie co to
oznacza odpowiedziano:nikt już do tej sprawy nie bedzie wracał {czyli
wyrzucono moją umowe na smietnik , nie zawiuadamiając mnie o tym}!
A teraz najweselsze:
Po dłuższej {ok 27 minut}rozmowie dowiedziałem sie jednak, że takie porty sie
zwalniają niemal codziennie, tak ,ze moge mieć tą neostradę tylko muszę,
I tu UWAGA! Iść sie wyrejestrować, zadzwonić na infolinie celem
weryfikacji, następnego dnia iść do punktu , podpisac nową umowe i jak
poprzednio czekac na podłączenie!!!! Na moje nieśmiałe pytanie, czy nie było
by prościej wziąć moją starą umowe i zarejestrować gdzieś tam ,żeby czekała w
kolejce na wolne miejsce otrzymałem odpowiedz: TAKIE SĄ PROCEDURY !
FINAŁ
Powtórzyłem wszystko {procedury}od nowa, po kilku dniach zadzwoniłem na
infolinie i dowiedziałem sie:Niestety nie ma możliwosci technicznych, prosze
udać sie do punktu...... LUDZIE! RATUNKU!! potrzebny pilnie psychiatra dla
twórców tych idiotytcznych, sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem tzw PROCEDUR.
Atak na marginesie to gratuluje poczucia humoru pracownikom neostrady,chciał
bym ,żeby w mojej pracy było tak wesoło. Zycze też im dużo zdrowia.
    • Gość: Linn Re: NEOSTRADA - czyli Idiotyczne procedury IP: *.dialup.tiscali.it 06.10.03, 10:19
      Nie lepiej kupic sobie modem? Nie znam dokladnie ofert polskich, ale z reguly
      jestem przeciwna wszelkiemu niewolnictwu / modemy, dekodery itp. /. Ostatnio
      podpisalam umowe na internet za oplate stala: 3 minuty i dostep prawie
      natychmiastowy. Nie dajcie sie zwariowac!
    • Gość: Janusz Re: NEOSTRADA - czyli Idiotyczne procedury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 10:38
      To co napisałes nie jest całą prawdą. Ja skorzystałem z usługi tak zwanego
      telepunktu. Zgłosiłem tam osobiscie chęć zamiany SDI na neostradę. Załatwianie
      formalności poszło szybko i urocza (!) panienka poprosiła mnie abym przyszedł
      po modem dnia...

      Przyszedłem i tu pierwsza niespodzianka. Modemy wyszły - proszę przyjść jutro.
      Cóż było robic. Na drugi dzien udałem sie ponownie i modem otrzymałem.
      Teraz nastapiło podpisanie umowy i kolejna niemniej urocza panienka
      powiedziała, ze w ciagu dwóch maksymalnie tygodni zostanę przekrosowany (co by
      to nie miało znaczyć).

      Po tygodniu juz stracilem nagle sygnał SDI więc zainstalowałem stosowny
      programik, podłączyłem modemik i...zaczęły sie problemy.

      Rejestrowanie Nowego (pana z Torunia przepraszam) odbywa sie na drodze
      elektronicznej. Kazdy idiota z tym sobie poradzi: wpisz to i tamto - dalej
      jeszcze to i owo - dalej...i tak dalejsmile)

      Dochodzimy w tym momencie do numeru umowy, który składa się z litery i
      osiemnastu cyfr. Gdyby obsługa w telepunkcie miała mniej sexapilu a wiecej
      rozumu, to dałaby klientowi karteczke z informacją jaki fragment tego numeru
      należy wklepać, ale nic z tych rzeczy. Bezpłatna infolinia jest tak
      przeciążona, że do konsultanta nie idzie sie dodzwonić. Cóż za problem - mozna
      przecież zadzwonić do telepunktu. Dzwonię wiec na informację po nr telefonu
      telepunktu o trzymuję go i...nic z tego. Nikt nie podnosi słuchawki.

      Wsiadam wiec do auta i jadę po raz trzeci. Wkurzony i nastawiony na wywołanie
      awantury, lecz kiedy poproszony zostałem przez miłego blond aniołka z
      niebieskimi oczętami o odpowiedź na pytanie w czym ów aniołek mógłby mi pomóc,
      całą złość trafił szlag. Być może jakis zapalczywy młodzian nie fascynowałby
      sie urodą aniołka i powiedział cos wiecej niż dzień dobry. Starsi panowie, mają
      w takich sytuacjach gołębie serca...

      Wiec mówię aniołkowi z czym przyszedłem a aniołek bierze karteczke i wpisuje
      jakieś dwie tajemnicze literki, których na umowie nie było i pierwsze sześć
      cyferek numeru umowy. Przezornie proszę o działajacy numer aniołkowego telefonu
      gdyby cos tam znowu nie chciało zaskoczyć. Otrzymuję ten numer W DRODZE WYJATKU.
      Bo wie pan, gdybyśmy każdemu dawali ten numer, to nie mogłybysmy pracować -
      dodała z miłym usmiechem.

      W te pedy do domu, wpisuję numer i...kolejna niespodzianka. Serwer permanentnie
      przeciązony nie chce moich informacji przyjąć ani istotnych dla mnie udzielić.

      Po około półtorej godzinie wpisywania tych samych danych (bo za kazdym
      kliknieciem i odpowiedzi serwera o zajeciu dane wyparowywały) otrzymałem
      wreszcie mój ID.

      Potem to juz bajka. Mam neostradęsmile)

      Pozdrawiam

      janusz

      • anda99 Re: NEOSTRADA - czyli Idiotyczne procedury 24.10.03, 20:49
        Witajcie,

        Też przechodze przez instalecje Neostrady i jestem niezle wkurzona na jasnie
        panującą nam TEPSE (o jakze bym chciala aby juz była tak jak poprzedni panujacy
        nam ustój juz n.... )
        Moj problem wyglada następujaco:
        1. Mieszkam w Wawie, ale nie na blokowisku, więc jestem niewolnikiem TP SA, a
        że staruszków w okolicy jest sporo to jest spokojnie, ale za malo
        zainteresowanych podlaczeniem radiowym do internetu.
        2. Myslałam, że mam też starą centrale i ani mi w glowie byla Neostrada, takie
        ho ho...
        3. Pewnego dnia niespodziewany telefon z Tepsy... czyzbym obudziła sie w innej
        rzeczywistosci smile)).... oferuja mi Neostrade, zapraszaja do telepunktu. No to
        się zgadzam i pędze do telepunktu.
        4. Pierwszy zgrzyt...
        W telepunkcie kolejka, jak za starych czasów nieboszki PRL za mięsem, no ale
        stoje karnie i czekam... No i mam podpisana umowę i modem. Tylko czemu ta mila
        i zmeczona Pani tak dziwnie sie na mnie patrzy...???
        5. Drugi zgrzyt.... oj juz wiem, ze to nie byla inna rzeczywistość... czekam na
        podłączenie. Po jakiś 10 dniach (cierpliwa i wyrozumiała jestem) dzwonie na
        infolinie. I.... nie można się dodzwonić. Numer 0 800 102 102 #2 ciagle zajety
        a po kilku sygnalach call center wyrzuca mnie z kolejki oczekujących.
        6. Trzeci zgrzyt... No to się uparłam.
        Dzwonie do Tepsy... juz wszysto mi jedno gdzie. Ale kazda inna infolinia nie
        jest w stanie udzielić mi jakichkolwiek informacji, nawet 0 800 102 102 #1.
        7. Porażka
        W końcu udało mi sie dodzwonić na infolinie. Uff no i zgroza mnie ogarneła.
        TEPSA podpisała ze mna umowe, a teraz nie ma juz wolnych portów ADSL w mojej
        centrali. Więc podłaczą mnie może za miesiąc, rok, 2, 3 5 lat. Nie wiadomo.
        Może nigdy. Więc umowę to mogę sobie w D. wsadzić.
        Podsumowanie
        Interesuje mnie ile, jest w Warszawie takich umów jak moja. Tylu zrobionych "w
        głupa" niewolników TEPSY?
        Może byśmy zebrali te wszystkie umowy i hurtem wsadzili je Dyrektorowi Pionu
        Multimediow ....

        Pozdrawiam,

        Ps. Niestety jestem kobietą i te mile opisywane aniołki z telepunktu nie robia
        na mnie wrażenia...
    • Gość: Mario Re: NEOSTRADA - czyli Idiotyczne procedury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 00:08
      Ja reklam TEPSY w ogóle nie oglądam, więc nie wiedziałem nic o neostradzie.
      Jakaś pani przedzwoniła z infolinii i zaproponowała tę usługę. Miało być tak
      pięknie. Miałem tylko zgłosić chęć posiadania i kurier miał mi dostarczyć
      modem. Zamówiłem modem w czwartek i umówiłem się na kuriera na wtorek w godz.
      12-16. O 16.30 dzwonię na infolinię i słyszę, że jeszcze nie zweryfikowano
      moich danych i modem nie został wysłany. Poprosiłem wtedy abym mógł odebrać
      modem w telepunkcie (co było możliwe) i w środę udalem się tam. Na miejscu
      zweryfikowano moje dane i kazano przyjść w piątek. W piątek powiedziano mi, że
      nie mogą mi wydać modemu bo wysłano go już firmą kurierską. Opier.... wtedy tę
      osobę i z domu przedzwoniłem do firmy kurierskiej. Tam powiedziano mi, że nie
      mają numery przesyłki i modemu nie dostadczą. Na infolinii z kolei informują
      mnie, że numer przesyłki generuje system i nie mają on na to wpływu.
      Zaproponowano mi abym anulował zlecenie i założył nowe. Potem przez tydzień
      były dwa zlecenia (pierwsze nie chciało się anulować), następnie odebrałem
      modem i czekałem kolejne 9 dni na skrosowanie linii. CZŁOWIEK MOŻE OSIWIEĆ.
Pełna wersja