Gość: polishAM
IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net
12.10.03, 09:36
Narzeczony umarł na jej oczach. Więc obwinęła się ładunkami wybuchowymi z
workiem gwoździ i wysadziła się razem z dziewiętnastoma Żydkami w nadmorkiej
knajpie. Mówię jasno, lepiej nie żyć wcale niż żyć w upodleniu. Rozumiem ją
całkowicie.