hugo_w2
02.10.08, 09:58
FIFA ostrzega, że jeśli zarząd i prezes PZPN nie odzyskają władzy,
mecze z Czechami (11 października) i Słowacją (15 października) nie
odbędą się. "By Polacy rozegrali mecze eliminacyjne do mistrzostw
świata w 2010 r., dotychczasowe władze PZPN muszą zostać
przywrócone, a wyznaczenie kuratora odwołane" - napisali szefowie
FIFA i UEFA do PZPN.
"FIFA i UEFA to najwyższa władza piłkarska na świecie" - mówi były
selekcjoner reprezentacji Jerzy Engel, podkreślając, że żądania FIFA
muszą być wypełnione. - FIFA zajmuje się nami po raz trzeci, tym
razem jednak sytuacja jest krytyczna. Mamy czas do poniedziałku do
godziny 12".
"Do siedziby PZPN wpłynęło pismo FIFA dotyczące sytuacji w związku,
z którego wynika, że zawieszenie zarządu PZPN jest zagrożeniem dla
polskiej piłki nożnej, a zwłaszcza dla dwóch najbliższych meczów w
eliminacjach do piłkarskich mistrzostw świata w 2010 roku" -
oświadczył rzecznik prasowy PZPN Zbigniew Koźmiński. Pismo podpisali
szef FIFA Sepp Blatter (na zdjeciu) i szef UEFA Michel Platini. "W
tym przypadku nie ma żadnej możliwości dyskusji" - dodał Koźmiński.
Zdaniem Engela obecny konflikt może zostać rozwiązany w przeciągu
dwóch najbliższych dni. "Powinniśmy takie sprawy załatwiać pomiędzy
sobą, bez interwencji ze strony UEFA i FIFA" - stwierdził Engel,
dodając, że zawieszony prezes PZPN Michał Listkiewicz został o
treści listu poinformowany. Obecnie przebywa on za granicą.
"Wierzymy, że minister Drzewiecki spotka się z nami i wypracujemy
jakieś rozwiązanie" - dodał Koźmiński. Rzecznik powiedział, że nie
będzie wygranych i przegranych, że trzeba odłożyć na bok ambicje i
wspólnie rozwiązać ten problem.
"Chcemy działać, żeby żaden z polskich zespołów nie został wycofany
z europejskich pucharów, bo byłaby to tragedia dla naszego futbolu.
Na razie zagrożone są tylko dwa mecze reprezentacji, bo one są pod
jurysdykcją FIFA" - powiedział Jerzy Engel. Czwartkowe spotkania
polskich klubów na razie będą rozegrane. Wisła oraz Lech grają w
pucharach pod auspicjami UEFA.
Sprawą PZPN i polskiego futbolu 23 i 24 października zajmie się
Komitet Wykonawczy FIFA. W przypadku ingerencji czynników rządowych
w wewnętrzne sprawy federacji krajowych, a za taką FIFA i UEFA
uznały wprowadzenie kuratora, grozi im zawieszenie w prawach członka
piłkarskiej wspólnoty międzynarodowej oraz wykluczenie z wszelkich
rozgrywek. Pod znakiem zapytania stanęłaby również organizacja przez
Polskę Euro 2012.
Okazję zwietrzyli od razu Włosi. Euro 2012 w Polsce zagrożone -
pisze w środę dziennik "Corriere della Sera", relacjonując kryzys
wokół Polskiego Związku Piłki Nożnej i decyzji o wprowadzeniu tam
kuratora oraz stanowiska UEFA, która jej nie uznała.
Włoska gazeta podkreśla, że "następne chmury, coraz bardziej
niepokojące" pojawiły się nad mistrzostwami Europy w Polsce oraz na
Ukrainie, i to zaledwie, jak dodaje, kilka dni po tym, gdy komitet
wykonawczy UEFA utrzymał decyzję o tym, że oba te kraje zorganizują
Euro.
Obecne wydarzenia wokół Polskiego Związku Piłki Nożnej dziennik
nazywa "poważnym kryzysem między UEFA (i FIFA) a rządem" -
podkreślając, że dotyka on silniejszej połowy z pary organizatorów.
Spór wokół PZPN to "wewnętrzne porachunki", które "jak grom z
jasnego nieba mogą runąć na chwiejną organizację najbliższych
mistrzostw" - zauważa się w artykule pod tytułem "UEFA przeciwko
Polsce: Euro zagrożone".
Przypomina się jednocześnie: "od dawna krążyły głosy na temat
korupcji w najwyższych polskich władzach piłkarskich", a minister
sportu Mirosław Drzewiecki próbował już wcześniej zwolnić prezesa
PZPN Michała Listkiewicza.
"A Euro 2012? Wola UEFA była zawsze taka, by oddalając ambicje
Niemiec, Hiszpanii i Francji, a także poniekąd strony włoskiej,
czyli tych, którzy zamierzali w biegu przejąć organizację, obdarzyć
zaufaniem i wspierać dwa kraje po to, by udało im się gościć
imprezę. Ale teraz?" - pisze gazeta zastanawiając się, co się
obecnie wydarzy, skoro UEFA nie uznaje nowych władz polskiego
związku.
Nie tylko Włosi są zainteresowani przejęciem prawa do organizacji
imprezy. Szkocki Związek Piłki Nożnej (SFA) nie wykluczył, że
wystąpi z ofertą przejęcia Euro 2012 i samodzielnego przygotowania
mistrzostw, jeśli UEFA zdecyduje o odebraniu Polsce i Ukrainie praw
organizatorskich - donosi środowy "The Scotsman". "Jeżeli Polska
wraz z Ukrainą miałyby stracić prawa organizatorów, zaś Euro 2012
wróciłoby do etapu przetargu, to będziemy starali się ustalić, czy
UEFA wzięłaby pod uwagę naszą ofertę. W przypadku pozytywnego
sygnału, wraz z rządem Szkocji zbadamy nasze praktyczne możliwości i
zdecydujemy, czy wystąpimy z formalną ofertą" - powiedział szef SFA
Gordon Smith.
Na pierwszym etapie Szkoci rozważyliby wystąpienie do UEFA z
samodzielną ofertą, zaś na drugim - wspólnie z Walią.
Zdaniem Zbigniewa Bońka szef UEFA Michel Platini nie wiedział o
zamiarach Ministerstwa Sportu i Turystyki względem PZPN. Z kolei
minister Mirosław Drzewiecki powiedział w środę, że pytał szefów
FIFA i UEFA, czy uznają ewentualną decyzję Trybunału Arbitrażowego
przy PKOl. "Rozmawiałem z nim (Platinim) w poniedziałek piętnaście
po czwartej i zapytałem, czy wie, co się w Polsce stało. Nie miał o
tym zielonego pojęcia" - powiedział w środę Boniek w RMF FM. Dodał
jednak, że szef UEFA "może wiedział, że coś takiego może się stać".
Boniek odniósł się też do często przytaczanego przez ministra
Drzewieckigo przykładu włoskiego związku piłki nożnej, którym po
aferze korupcyjnej również zarządzał kurator.
Zdaniem "Zibiego" "przywoływanie przykładu włoskiego jest absolutnie
nie ma miejscu. Z prostej przyczyny - komisarz we Włoszech to nie
jest kara, ale to jest prośba".
"FIFA i UEFA nadal uznają obecne władze PZPN pod Pana kierownictwem
jako jedyną legalną władzę zarządzającą piłką nożną w Polsce i
reprezentującą ją na arenie międzynarodowej" - napisali szefowie
FIFA i UEFA - Joseph Blatter i Michel Platini - do Michała
Listkiewicza.
Quelle PDN-NY