Gość: babariba
IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl
17.10.03, 23:11
Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę.
Krokodyl rozdziawia paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy mu z bólu łzawią. Po pięciu minutach napierdalanki facet wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta: - Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego:gwarantuję pełnię bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się nie stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się babcia i mówi: - Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...