Hasta siempre comandante...

10.10.08, 20:51

https://punditkitchen.files.wordpress.com/2008/08/political-pictures-che-guevara-tshirt-torture.jpg


W Wiedniu odsłonięto popiersie Che Guevary

Burmistrz Wiednia Michael Haeupl odsłonił, mimo protestów austriackiej populistycznej prawicy, popiersie kubańskiego dowódcy partyzanckiego i rewolucjonisty latynoamerykańskiego Ernesto Che Guevary.
70-centymetrowe popiersie z brązu, ufundowane przez parlamentarną grupę austriacko-kubańską z okazji przypadającej w tym roku 80. rocznicy urodzin Che, zostało umieszczone w parku na wyspie na Dunaju. Stanęło na cokole w pobliżu pomnika wyzwoliciela Ameryki Łacińskiej Simona Bolivara i statui prezydenta Chile Salvadora Allende, który zginął podczas wojskowego zamachu stanu dokonanego w 1973 r.

Członek Rady Miejskiej Wiednia Toni Mahdalik z prawicowo- populistycznej Wolnościowej Partii Austrii (FPOe) zaprotestował przeciwko upamiętnieniu postaci Guevary, mówiąc, że jest on odpowiedzialny za masowe morderstwa.
Przeciwko decyzji wiedeńskiej Rady Miejskiej, kontrolowanej przez socjaldemokratów, zaprotestował także lider wiedeńskiej organizacji innej partii prawicowo-populistycznej - Sojuszu Przyszłości Austrii (BZOe) Michael Tscharnutter.

Przedstawiciel władz miejskich Wiednia oświadczył, że odsłonięcie w czwartek popiersia Guevary nie ma nic wspólnego z przypadającą 9 października rocznicą jego zamordowania w 1967 roku w Boliwii.



www.youtube.com/watch?v=CwTBCvb_4zo

www.youtube.com/watch?v=TrHBSt7uEJI


Pytanie brzmi:
skąd pochodził socjalista Adolf Hitler?
    • pozarski Re: Hasta siempre comandante... 10.10.08, 20:55
      off_nick napisała:
      > Pytanie brzmi:
      > skąd pochodził socjalista Adolf Hitler?
      >
      Z Boliwii?wink
      • off_nick Re: Hasta siempre comandante... 10.10.08, 20:58
        Oczywizda,tak jak Ciechan z Lublinasmile


        pozarski napisał:
    • orwella Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 20:58
      ale narody AL go uwielbiaja i kochac beda. Podobnie kocha go caly
      swiat ludzi sprawiedliwych. Che jest i bedzie wielki. Lepiej zapytaj
      sie ilu dysydentow wymordowal i torturowal "demokrata" Bush i ile
      miliardow wymordowal nedza kapitaklizm.
      • enemy-at-the-gate Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 21:01
        pochodził z elity...ojciec był lekarzem...
        kim był ojciec kwacha, borusa, kacza i innych polskich dupków ???
        • off_nick Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 21:15
          enemy-at-the-gate napisał:

          > pochodził z elity...ojciec był lekarzem...
          > kim był ojciec kwacha, borusa, kacza i innych polskich dupków ???




          Ojcowie wszystkich przez Ciebie wymienionych to była crême de la crême...na owe czasysmile
        • orwella Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 21:16
          wlasnie to jest w nim piekne i demokratyczne, pochodzil z elity i
          byl elita, ale walczyl o prawa do zycia dla najbiedniejszych,
          wyzyskiwanych, zabijanych nedza przez kapitaklizm. I za to zostal
          zamordowany przez kapitalistyczne mafie. To prawdziwy wiekopomny
          BOHATER, jak Joanna d'Arc!
          • off_nick Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 21:26

            Tak,Joanna d'Arc w beretce (z antenką?)




            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/50/CheBolivaCross.jpg
          • ariadna-enta Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 21:30
            Lenin tez był z elity
            gdzie on miał lud pracujący nie powiem,
            • orwella Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 21:45
              masz racje, wiekszosc elit wyzyskuje biednych i zeruje na nich,
              najwieksi - dziajala a nawet poswiecaja sie dla ich dobra. Dlatego o
              Che dzieci w AL spiewajua piosenki i on zawsze pozostanie w
              legendzie ukochanym bohaterem, a Lenina zrzucono z cokolow. Walese
              tez robotnicy zrzucili, kiedy im obiecal, ze poprzetraca im rece,
              gdy zaczna strajkowac w kapitaklizmie . Przeciez on nie po to
              wywalczyl dla mafii bezkarnosc wyzyskiwania i okradania, zeby jacys
              robotnicy im sie sprzeciwiali.
              Carpe diem.
              • ariadna-enta Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 22:08
                myślisz,ze che Gevara był inny?
                • orwella Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 22:14
                  oczywicie, Che nie walczyl o wladze tylko o prawo do godnego zycia
                  dla biednych, dlatego Che jest legenda i jest uwielbiany na calym
                  swiecie, a Lenin jest zwalonym pomnikiem, choc podobno byl calkiem
                  inteligentny.
                  • ariadna-enta Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 22:21
                    twoja wiara w idealnego che Gevare jest poruszająca.)
                  • dana33 Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 10.10.08, 22:28
                    swieta racja.... wcale o wladze nie walczyl....
                    wogole nie rozumiem, dlaczego nie mial nicka robin hood...
                    czapeczke robin mial tez bardziej twarzowa.... mieli przeciez duzo
                    wspolnego oprocz nie walczenia o wladze.... lasy, nie? no i marianna
                    czy jak jej tam bylo... che mial tez taka... belissaria czy
                    podobnie... smile
                  • pan.scan Mordercza ikona światowego lewactwa 10.10.08, 22:29
                    .."Analiza historyczna i biograficzna faktów dotyczących życia tego "bohatera lewicy" nie pozostawia cienia wątpliwości - Guevara był bezlitosnym, okrutnym mordercą, który z zabijania uczynił prawdziwy festyn szalonej nienawiści socjalistów. Dzisiaj szacuje się, że ofiarami Ernesta Che Guevary padło około 1700 osób zakatowanych, zamordowanych osobiście lub na bezpośrednie polecenie idola światowego lewactwa.

                    "Pewnego ranka zaskoczył i obudził nas straszny dźwięk otwieranych zardzewiałych drzwi, a strażnicy Che wrzucili do celi nowego więźnia. Miał obitą i pokrytą krwią twarz. Wytrzeszczał jedynie oczy. To był chłopiec, nie mógł być starszy niż 12, no, może 14 lat. (...) Próbowałem bronić tatę - wykrztusił zakrwawiony chłopiec. Próbowałem powstrzymać tych komunistycznych s..., aby go nie zabijali. Ale i tak wysłali go przed pluton. (...) Wkrótce powróciły bandziory Che, otworzyły się zardzewiałe drzwi i wywlekli z celi mężnego chłopca. Wszyscy rzuciliśmy się do okna, które wychodziło na plac egzekucji. Nie mogliśmy uwierzyć, że go zamordują! (...) Wtedy zobaczyliśmy, że Che wyjmuje pistolet z kabury. Wydawało się, że to nie może się zdarzyć. Ale Che podniósł pistolet, przyłożył lufę do karku chłopca i strzelił. Kula niemalże oderwała chłopcu głowę. (... ) Gdy morderstwo zostało zakończone, Che spojrzał na nas, podniósł pistolet i - bam, bam, bam - opróżnił magazynek w naszym kierunku. Kilku z nas odniosło rany od jego strzałów (...)" - tak kilka lat temu w artykule opublikowanym na łamach "El Nuevo Herold" opisywał swoje wspomnienia z uwięzienia przez Che Guevarę - Pierre San Martin, mężczyzna, któremu udało się przeżyć gehennę więzienia i tortur w wykonaniu socjalistycznego "bohatera".

                    Czternastoletni chłopiec torturowany i zamordowany przez El Commendante tylko dlatego, że miał odwagę prosić o życie dla własnego ojca, nie był pierwszą ofiarą Guevary. I nie ostatnią.

                    El Commendante kochał zabijanie. I tak naprawdę było mu wszystko jedno, czy krew, którą napawał oczy, płynie ze zwłok zamordowanego przeciwnika socjalizmu, czy też ofiarą tego psychopaty jest wierny mu wyznawca. Pascal Fontanie, współautor słynnej "Czarnej księgi komunizmu", opisuje inny przypadek zamordowania przez Ernesta Guevarę zaledwie kilkunastoletniego chłopca, żołnierza jednego z oddziałów podległych Che. Powód zabójstwa był prozaiczny i porażający w swoim okrucieństwie - głodny chłopiec z oddziału guerillas ukradł porcję jedzenia.

                    "Nienawiść to element walki (...) przekracza naturalne granice człowieka i zamienia go (...) w bezwzględną maszynę do zabijania. Tacy muszą być nasi żołnierze" - pisał w swoim testamencie Che.
                    I taki właśnie był - bezwzględną, pozbawioną wyższych uczuć, psychopatyczną maszyną do zabijania. W imię własnych porachunków, ale nade wszystko w imię socjalizmu.

                    W 1957 roku po raz pierwszy własnoręcznie zabił człowieka. Kiedy sam ginął w 1967 roku, brudny, przerażony, błagający o litość w dżungli opodal wioski La Higuera, jego sumienie obciążała śmierć, według różnych źródeł, od 700 do 1700 osób.

                    Już po obaleniu legalnego rządu kubańskiego Fulgencio Batisty, Guevara został mianowany komendantem więzienia La Cabana. Tam osobiście nadzorował przesłuchania, tortury i egzekucje. Więźniowie, którzy przeżyli gehennę Cabany, wspominają w swoich pamiętnikach i listach, iż Guevara w upojeniu alkoholowym znajdował niezwykłą, wręcz masochistyczną, przyjemność w osobistym zadawaniu śmierci tym, których reżim Castro uznał za wrogów systemu.

                    Jako prokurator El Commendante wydawał właściwie tylko dwa wyroki: wieloletnie więzienie lub - co zdarzało się o wiele częściej - śmierć oskarżonego. Jako szef kubańskiego Banku Centralnego Guevara odpowiedzialny jest za zrujnowanie gospodarki tego kraju i głód dziesiątek tysięcy Kubańczyków. Będąc prawą ręką Fidela Castro, zakładał obozy koncentracyjne i specjalne obozy resocjalizacyjne przeznaczone głównie dla młodych ludzi. Śmiertelność w tych obozach pracy przekraczała 50 procent.

                    W wywiadach dla mediów Guevara podkreślał, iż jest gotów poświęcić życie wszystkich Kubańczyków, byle światowy socjalizm mógł tryumfować. W 1962 roku Che z wielkim żalem przyjął wycofanie z terenu Kuby sowieckich pocisków wyposażonych w głowice nuklearne. W wywiadzie dla jednej z zachodnich gazet mówi, że chętnie wystrzeliłby je w cel. Całą rozmowę przytacza "Los Angeles Daily News": "Gdyby rakiety były w moich rękach, zostałyby odpalone i trafiłyby w cele, na które były nakierowane - powiedział Che. Gdy dziennikarz zwrócił mu uwagę, że amerykański odwet zniszczyłby przecież całą Kubę, odpowiedział: "Być może. Tak mogłyby potoczyć się wydarzenia. Ale cel zostałby osiągnięty. Razem z nami na dnie oceanu wylądowałby również jankeski imperializm" (sic!).

                    W 1965 roku Guevara walczył z "imperializmem" w Kongo i Tanzanii, stosując swoją doktrynę "totalnego terroru". Szlak bojowy socjalistycznego terrorysty znaczyły zwłoki pomordowanych kobiet i dzieci, niewinnych chłopów i przypadkowych ofiar obłąkanego nienawiścią El Commendante. To właśnie wtedy Guevara instruował swoich fanatycznych wyznawców: "Rewolucja musi być dziełem poza wszelką miarą, spaleniem wszystkiego, co było przed nią (...) istnieje tylko jedna metoda: zniszczenie wszystkiego w ogniu i krwi... Nie ma żadnej innej drogi, żadnej innej nadziei".

                    Pełne przemocy, okrucieństw i terroru życie Guevary zakończyli boliwijscy wieśniacy, którzy bynajmniej nie chcąc być "wyzwalani" przez socjalistów, wydali El Commendante w ręce miejscowej policji. W swoich wystąpieniach Guevara zwykł powtarzać: "Gdziekolwiek mnie zaskoczy śmierć, powitam ją z radością". Jednak - jak twierdzą świadkowie rozstrzelania lewicowego "bohatera" - ten szafarz życia i śmierci sam umierał jak tchórz, błagając wykonującego egzekucję sierżanta boliwijskiej armii Mario Tarana o litość. "Nie zabijajcie mnie, jestem dla was więcej wart żywy niż martwy" - skamlał krwawy El Commendante, padając na kolana".

                    ================

                    orwella napisała:

                    > oczywicie, Che nie walczyl o wladze tylko o prawo do godnego zycia
                    > dla biednych

                    ... "W rzeczywistości Che Guevara mieszkał w nadmorskiej willi, jednej z najokazalszych na całej Kubie, z jachtem, basenem, kilkunastoma łazienkami i wczesną wersją telewizora panoramicznego"...
                    • dana33 Re: Mordercza ikona światowego lewactwa 10.10.08, 23:26
                      niektorzy maja "inaczej" scan... smile
                    • piq dziękuję, panie.scanie, nie chciało mi się... 10.10.08, 23:34
                      ...aż tyle pisać. Zawsze można na pana.scanowe odniesienia źródłowe liczyć.
        • cyniol Re: Kazdego mozna posmiernie opluc 11.10.08, 13:14
          enemy-at-the-gate napisał:

          > pochodził z elity...ojciec był lekarzem...
          > kim był ojciec kwacha, borusa, kacza i innych polskich dupków ???

          Ojciec Kwacha byl lekarzyna, jak mawial moj ojciecsmile Dorabial sobie lewymi
          skrobankami, ktorych nie mial prawa robic, bo byl lekarzem ogolnym na PKP w
          Bialogardziesmile
      • piq orwelcia, nie przypuszczałem, że... 10.10.08, 22:43
        ...posuniesz się aż do gloryfikacji sukinsyna i mordercy. Powieś sobie jeszcze
        na ścianie berię, malenkowa i dzierżyńskiego. Żeby wygłaszać opinie takie jak ty
        na temat bydlęcia che, trzeba być albo debilką, albo dewiantką. Jeżeli podoba ci
        się strzelanie dzieciom w głowę, to proszę bardzo, kup sobie dildo, portrecik
        guevary, kokę i krwawe hardporno z udziałem dzieci. To bardzo spójny zestawik,
        towarzyszko idiotko.
        • ariadna-enta Re: orwelcia, nie przypuszczałem, że... 10.10.08, 23:26
          mnie to u orwelki nie dziwi
          to nasza forumowa Zoja aktywistka
          chyba spi z manifestem komunistycznym .)
          • dana33 Re: orwelcia, nie przypuszczałem, że... 10.10.08, 23:43
            niewygodnie strasznie z takim manifestem... a jak jeszcze zrulowany,
            to uwiera jeszcze... smile
            • off_nick Różniste bywają dewiacje:) n/txt 10.10.08, 23:46
              dana33 napisała:

              > niewygodnie strasznie z takim manifestem... a jak jeszcze zrulowany,
              > to uwiera jeszcze... smile
              • ariadna-enta Re: Różniste bywają dewiacje:) n/txt 10.10.08, 23:50
                może ma w formie zrolowanej ten manifest.)
                • dana33 Re: Różniste bywają dewiacje:) n/txt 10.10.08, 23:59
                  oprocz manifestu chyba jeszcze cos strasznie zrolowane, ariadno... smile
                • off_nick Szatan mnie chyba 11.10.08, 00:00
                  podkusił aby taki wontek otworzyć.
                  Przepraszam i dobranocsmile
                  • ariadna-enta Re: Szatan mnie chyba 11.10.08, 00:09
                    ależ nie bardzo fajny wątek
                    zobaczyć orwelkę w akcji jak pisze o krwiopijcach i nafiozach
                    bezcenne.))))
                • sz0k apropo rolowania 11.10.08, 17:26
                  Przypomniał mi się dowcip:

                  Stewardesa dostała polecenie od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny
                  poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarię i za kilka chwil się rozbije.
                  Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
                  - Czy wszyscy mają paszporty?
                  Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
                  - Taaak!
                  - W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają nimi do mnie.
                  Pasażerowie podnoszą paszporty w górę i radośnie machają.
                  - A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową, ... rolujemy... ciaśniutko
                  ...ciaśniutko...
                  Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
                  - A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w dupę, żeby zwłoki dało się
                  łatwo zidentyfikować.
        • orwella nie watpie,ze dla piga Hitler, Mussolini, Stalin, 10.10.08, 23:28
          Beria i wszyscy ludobojcy i zlodzieje swiata sa twymi idolami. Dla
          mnie Che Guevara jest i pozostanie wielki.
          Viva immortal Che!!!!!!!!!! smile

          pl.youtube.com/watch?v=SynVFM_6ezk
          • piq wymieniła towarzyszka samych lewaków,... 10.10.08, 23:35
            ...za co towarzyszce serdecznie dziękuję.
            • orwella wymienilam oprawcow, oni nie maja barwy 11.10.08, 00:07
              ich celem jest wylacznie grabiez, wyzysk, mordowanie i to jest
              wlasnie istota kapitaklizmu, ktory na szczescie juz zdechl.
              • piq czyli, zdaniem panny, dzierżyński to kapitalista? 11.10.08, 00:21
                Albo sam tow. che pławiący się w luksusach, gdy lud Kuby miał żarcie na kartki?
        • orwella Che Guevara, the greatest latin american hero! 10.10.08, 23:48
          kryminalisci, imperialisci, mafiozi, kapitaklistyczni krwiopijcy
          nienawidzili go za jego wielkosc i solidarnosc z biednymi, ktorym
          poswiecil swoje zycie. On jest dzis wzorcem i herosem takze dla
          mlodziezy z USA i nic tego nie zmieni, z kazdym rokiem ma coraz
          wiecej wielbicieli.

          ---

          "If you tremble indignation at every injustice then you are a
          comrade of mine." Che Guevara was a man hated by the imperial,
          unjust, or upper-class. But he is a hero of the people. Through his
          courage, selflessness, and conviction, he sought to end imperialism,
          injustice, and hierarchy.
          Che Guevara exhibited his heroic characteristics at every turn.
          Although he had very many, I will be talking about three: courage,
          selflessness and conviction. Guevara showed his courage as he fought
          the much larger armies and governments of the USA, Cuba, the Congo,
          and Bolivia. Even though the odds were against him, Guevara refused
          to bow down to them. Showing his selflessness, Guevara requested
          only meager wages as an army general when he could have had lavish
          salaries as a government official. Not to mention that Guevara put
          his life on the line when he fought for the people and the cause.
          Guevara exhibited his convictions by refusing to stop revolutionary
          fighting. He had asthma, he developed dysentery, he failed many
          times, but he never gave up, even until he died.
          Guevara has contributed a lot to society. With his help, Batista was
          expelled, allowing the people of Cuba to gain equality. He tried to
          free many countries from the oppressive and imperial grasp of the
          USA. He gave the lower-class people hope for a better future. He
          gave the upper-class a trembling fright of loosing their power. He
          gave society an icon for rebellion. His actions have made him one of
          the most influential figures of the day. His actions have changed
          the world as we know it.
          However, Guevara is a controversial man. Many even go so far as to
          call him an anti-hero. The reason being his hostility towards the
          USA and the oppressive. Yet, look at the facts and see if that is
          the case. The USA was controlling many Latin American crops, in
          essence, their economies. The USA was forcing themselves into
          countries for their own gain. Guevara fought for what the U.S. is
          supposed to stand for: freedom. He tried to end the imperial U.S.
          stronghold on Latin America by rebelling - similar to the way the
          USA itself was founded. Really, it that so bad?
          In conclusion, Guevara should be considered a hero in the highest
          regard. He took on the biggest armies, asked little of himself, and
          never gave up. He gave everything he could to better society. He,
          himself, is the symbol of revolution. Although he may be
          controversial, he fought for a thing that should be a universal
          good: equality. Guevara is a hero because he wanted to make society
          better. ()
    • perla oczom swym nie wierzę... 10.10.08, 21:51
      ta szuja wątek założyła... No nie, to nadaje do prasy się właśnie.
      • pozarski Re: oczom swym nie wierzę... 10.10.08, 21:53
        Lec do gazety...szujo, ty to potrafisz.wink
      • off_nick Re: oczom swym nie wierzę... 10.10.08, 22:13
        Założyła i to nie po raz pierwszy,zdziwko mnie lekkie bierze,że jeszcze nie wyklikane jak onegdaj...ale wszystko przede mną,guirk czuwasmile



        perla napisał:
        • dana33 Re: oczom swym nie wierzę... 10.10.08, 22:24
          wyklikalam go....
          trzeba miec chucpe niesamowita, zeby klamac dzien w dzien,
          manipulowac, prowokowac, pluc, wulgaryzowac, krecic, i potem kogos
          innego nazywac szuja...
          ale tak ma to towarzycho.... ciagle oskarzaja innych o to, co sami
          robia... perliczkowaty pasuje do rochellinskiego guirka jak ulal...
      • ariadna-enta Re: oczom swym nie wierzę... 10.10.08, 22:19
        oczom własnym perła nie wierzę,że takim palantem jesteś
        ruszył cię ktos na tym wątku
        nie możesz normalnie pisać?
    • orwella tlumaczenie hymnu do Che 11.10.08, 00:05
      Latynoamerykanow. Dzis Che zwyciezyl, bo cala AL jest juz
      socjalistyczna, a A. Polnocna i Europa za nia podazaja.
      Viva Che! capitalismo et imperialismo caputto, finittosmile)smile


      pl.youtube.com/watch?v=txuBxUOYUWY
    • wikul Zauważyliście wielkie wejście Carlosa Santany ... 11.10.08, 00:11
      ...na rozdanie Oskarów ?

      (...) Cóż, sławny gitarzysta nie mógł się powstrzymać. Zatrzymał się
      przed fotografami, uśmiechnął się diabolicznie i rozpostarł poły
      marynarki. Ta-dam! A miał pod nią elegancko wyhaftowaną koszulkę z
      Che Guevarą. Twarz Carlosa, oświetlona fleszami, mówiła sama za
      siebie. „Jestem taki COOL!” – promieniowała – „Jestem taki TRENDY!
      Jestem taki BEZCZELNY! Jestem taki OSTRY! Jestem taki KUMATY!

      Zakumaj to, Carlosie: w połowie lat 60-tych Fidel i twoja czarująca
      ikona z koszulki zakładali na Kubie obozy koncentracyjne dla, między
      innymi, „elementów anty-socjalistycznych” i „młodocianych
      przestępców”. Poza przedstawicielami cyganerii artystycznej i
      homoseksualistami, obozy te zapełniali „roqueros”, którzy w oczach
      Che i Fidela byli równie bezużyteczni, jak „młodociani przestępcy”.

      „Roquero” – to nieszczęsny młodzian, który próbował na Kubie słuchać
      jankesko-imperialistycznej muzyki.

      Comprende Carlos? Wiesz dokąd zmierzam Carlosie?

      Tak panie Santana, szeroko się uśmiechałeś – ah, jak trendy! –
      jednocześnie prezentując symbol reżimu, który: SŁUCHANIE MUZYKI
      CARLOSA SANTANY CZYNIŁ PRZESTĘPSTWEM! – Ty KRETYNIE!

      Co prawda nie stałeś się sławny aż do czasu festiwalu w Woodstock w
      1969 roku, gdy Che był już solidnie leczony tym samym lekarstwem,
      które tak walecznie aplikował setkom związanych i zakneblowanych
      mężczyzn i chłopców, czasem nawet czternastoletnich. A to oznacza,
      że pierwsi więźniowie tych obozów prawdopodobnie byli winni
      haniebnej zbrodni słuchania Beatlesów, Stonesów, Kinksów i temu
      podobnych. Ale reżim, który Che pomagał budować, praktykował
      więzienie „roqueros” dużo dłużej niż do czasu, gdy ty zacząłeś
      święcić triumfy na listach przebojów.

      Żeby nie było, że jedynie pośmiejemy się z twej głupoty, przekażę
      kilka myśli legendy kubańskiej muzyki, Paquito D’Rivera’y. Napisał
      ostatnio do ciebie list po hiszpańsku. Wyjaśniał, że „Moja znajomość
      angielskiego nie pozwoliłaby mi w pełni wyrazić mego oburzenia” za
      ten popis na gali oskarowej. Zdaje się, że pan D’Rivera miał
      krewnych wśród tych, których ikona z twojej koszuli więziła,
      torturowała i mordowała. Kończąc list pan D’Rivera życzy ci
      szczęścia w karierze. Mówi, że będziesz go potrzebować, biorąc pod
      uwagę, że niebawem zagrasz koncert w Miami. (...)

      www.miasik.net/articles/fontova.html
      • ariadna-enta Re: Zauważyliście wielkie wejście Carlosa Santany 11.10.08, 00:25
        no bardzo ciekawe,ale czy do orwelki to dotrze
        śmiem wątpić.
        • wikul Re: Zauważyliście wielkie wejście Carlosa Santany 11.10.08, 01:03
          ariadna-enta napisała:

          > no bardzo ciekawe,ale czy do orwelki to dotrze
          > śmiem wątpić.


          Z pewnością nie dotrze. To przypadek nieuleczalnie beznadziejny.
          Chyba że znalazla by sie na reedukacji w Korei Pln.
          • ariadna-enta Re: Zauważyliście wielkie wejście Carlosa Santany 11.10.08, 01:11
            myślisz?
            niektórzy w ZSRR po śledztwach NKWD i latach cięzkiego gułagu nie
            pzrestawali wierzyć w jedyny sprawiedliwy ustrój i wielkośc wodza
            Stalina
            orwelka mi wygląda na podobny przypadek
    • orwella Che Guevara - takze US hero 11.10.08, 00:18
      pl.youtube.com/watch?v=KWyVn8fZ2NQ
    • orwella Che Guevara - Chrystus z karabinem na ramieniu! 11.10.08, 00:20

    • institoris1 Re: Hasta siempre comandante... 11.10.08, 00:56
      poslalem wlasnie maila z gratulacjami do pana burmistrza.
      Jak sie komus chce, to tu jest adres:
      www.wien.spoe.at/online/page.php?P=10010
      • piq napisałem,... 11.10.08, 18:54
        ...dzięki za link. To haniebne.
    • jenisiej Hasta siempre...Mówcie, co chcecie - ja jestem za! 11.10.08, 05:21
      Bardzo lubię tę piosenkę. Z kilku powodów.

      Muzycznie najbardziej mi odpowiada wykonanie Buena Vista Social Club:

      www.youtube.com/watch?v=po09lcDxXIA

      Niestety chłopcy niezbyt pieczołowicie odnieśli się do tekstu. W
      ostatniej zwrotce zamiast "Y con Fidel te decimos..." śpiewają "Y
      con Cuba...", a to nie to samo, prawda? Co gorsza, całkiem pominęli
      kluczową zwrotkę:

      "Tu amor revolucionario
      Te conduce a nueva empresa
      Donde espera la firmeza
      De tu brazo libertario"

      co się przekłada na polski:

      "Miłość Twa rewolucyjna
      Wiedzie Cię ku nowym czynom
      Tam, gdzie lud czeka na twardy
      Biceps, który go wyzwoli!"

      Przekład mój. Jutrzenko, chyba nie cyganię?

      Jeśli ktoś lubi obrazki z epoki, polecam to:

      www.videosift.com/video/Carlos-Puebla-Hasta-Siempre-Comandante-Che-Guevara


      Linkiem tym obdarzyła mnie była Jutrzenka w trakcie ostatnich
      wyborów, gdy robiłem na FK za spin doktora. Z sukcesem zresztą wink
      Dzięki, Jutrzenko:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=70744957&a=70833326

      Nawiązując do postu Scana proponuję zastanowić się, do kogo chłopcy
      strzelają w tym filmiku? Do królików?

      Najbardziej jednak lubię wykonanie Natalki:

      www.youtube.com/watch?v=PEj7jnR--Dg&feature=related

      No bo Natalka ma fajny dekolt (i cycki prawdopodobnie) oraz glany.
      Gdybym miał 16 lat, sam pognałbym za nią na barykady, niczym
      gavroche z obrazu Gienia Delacroix. Niestety - jestem nieco starszy
      i wyglądałbym z naganem w dłoni trochę śmiesznie.

      Aha, w tym klipie trup naszego protagonisty wygląda bardzo
      estetycznie.

      No to może jeszcze - korzystając z okazji - pozdrowię wszystkich
      melomanów. Dziękuję za uwagę.
      • orwella Re: Hasta siempre...Mówcie, co chcecie - ja jeste 11.10.08, 10:38
        Prawda Jeni, ze to przepiekna elegia. Trudno o bardziej wzruszajace
        slowa milosci spiewane przez ludzi calego swiata dekady po smierci
        swego bohatera. Tylko naprawde wielkich herosow-humanistow to
        spotyka, bowiem falszywych - bohaterow chwili - takich jak Bolek,
        narod zrzuca z cokolow juz za ich zwota.

        "If you tremble indignation at every injustice then you are a
        comrade of mine.” /Che/

        salutesmile

    • patience Przewiny Che? 11.10.08, 05:36
      Hm... Wyglada na niewinnego aniolka. Szczegolnie, jak sie pomysli nie o
      popiersiach, a tym, co mogli zrobic naprawde
      • pozarski Re: Przewiny Che? 11.10.08, 09:50
        patience napisała:

        > Hm... Wyglada na niewinnego aniolka. Szczegolnie, jak sie pomysli nie o
        > popiersiach, a tym, co mogli zrobic naprawde

        Nie on jedyny tak ladnie wyglada. No wiec - co mogli zrobic naprawde?
    • orwella Che Guevera - all world hero! 11.10.08, 10:15
      Posmiertnie jego globalny wplyw stale rosnie, a wy mozecie tylko
      zgrzytac z tego powodu zebiskami i zetrzec je w proch z
      wscieklosci... powodzenia:wink

      The death of Che remains shrouded in mystery and perhaps the real
      chain of events surrounding his death will never be known. His hands
      were allegedly removed so that the body could not be identified in
      an attempt to prevent Che's burial place becoming a shrine to future
      revolutionaries. In 1997 Che's body was brought to Cuba where he is
      now buried in Santa Clara.

      Che Guevara became a hero not only in Cuba, but also the world. In
      America even before his death in 1967, Che was an icon for those
      campaigning for an end to war in Vietnam. Students wept in American
      campuses when news spread of his death.

      To this day Che Guevara remains one of the most inspirational and
      enigmatic characters of the 20th century and, alongside Karl Marx,
      one of the greatest influences on Socialism, Communism and the power
      of the workers to affect true social change.
    • jenisiej "Trzeci bliźniak" zwykle ma przechlapane 11.10.08, 15:34
      Taka mi się refleksja ogólnej natury nasunęła.

      Nie wiadomo, jak to było w tej Boliwii - komuchy zawsze mieli długie
      ręce i wycinali zawzięcie najbliższych towarzyszy. Prawda, Jutrzenko?

      W tym kontekście przyszłość Lutka Dorna też widzę czarno. Chwilowo
      biedak wskutek szykan nie jest w stanie utrzymać rodziny, a co
      będzie dalej?
      • aurora.una Re: "Trzeci bliźniak" zwykle ma przechlapane 11.10.08, 18:37
        Prawie napewno wiadomo, ze zamordowali go ci , ktorzy zamordowali
        tez Allenede i wielu innych postepowych przywodcow AL, ktorzy
        walczyli o wolnosc dla swoich narodow z imperialnych okowow. Co do
        pana Dorna, nie mam pojecia, ale sadze, ze moze wziac sie do jakiejs
        realnej pracy. Tylko co polityk robic potrafi? najczesciej nic,
        dlatego jest politykiem. Kaczynski moze byc prawnikiem albo
        wykladowca, a kim moze byc taki Tusk, kiedy wleci z obecnej
        roboty? wink
    • martin.aero Re: Hasta siempre comandante... 11.10.08, 15:54
      Che Guevara był rebelem i stał się pop-osobistością...
      Niezliczeni muzycy zafascynowani byli jego mitem…...
      Perfekcyjny bohater wszedł w soczewkę muzycznego świata…...
      Nic dziwnego , że wiele śpiewano o nim , albo przynajmniej wplatano
      jego imię w utwory :
      Rolling Stones w Indian Girl , David Bowie w Panic In Detroit , Pet
      Shop Boys w Left To My Own Devices , Travis w Last Train , Manic
      Street Preachers w Revol , Nas w My Country i Jay-Z w Public Service
      Announcement .
      pl.youtube.com/watch?v=ZfanwfSaG-w
      • charm_quark Barak Obama nowa Ikona planety Ziemia? 11.10.08, 16:51
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9d/Barack_Obama.jpg/220px-Barack_Obama.jpg


        https://store.barackobama.com/v/vspfiles/photos/BT26921-2T.jpg

        donate.barackobama.com/page/content/splashsignup_welcome
        https://store.barackobama.com/v/vspfiles/photos/BT21991-2T.jpg

        uk.youtube.com/watch?v=Qt_TnQqkVyk
        • aurora.una Re: Barak Obama nowa Ikona planety Ziemia? 11.10.08, 18:44
          naprawde tak jest, bo na obecnej scenie politycznej USA to jedyny
          polityk, ktory ma szanse wyprowadzic USA z moralnej, ekonomicznej i
          politycznej przepasci, ma tez szanse pojednac polnoc z poludniem i
          solonic polnoc do inwestiowania w rozwoj poludnia (zamiast
          zabijania), zeby umierajacy w glodu poludniowcy nie musieli zalewac
          polnocy. Obama to dzis prawdziwy Prometeusz, czlowiek dwoch ras i
          wielu kulltur, takiego swiat i USA potrzebuja.
    • sz0k Mnie ciekawi co za sku...el 11.10.08, 18:21
      Wpadł na pomysł zestawiania słów "prawica" i "populizm". Już drugi raz to widzę.
      Pierwszy, też apropo Austrii - w "Rzepie". Ja nie wiem, może te partie po prostu
      się nazywają: "Populistyczna partia Prawicowa Austrii"?
      • aurora.una Re: Mnie ciekawi co za sku...el 11.10.08, 18:47
        a co w tym zlego? Populizm to narzedzie, ktorym chetnie posluguja
        sie politycy wielu partii, on nie ma przynaleznosci lewicowej ani
        prawicowej.
        • sz0k aurorka ty to jesteś za głupia żeby ci cokolwiek 11.10.08, 18:52
          tłumaczyć... więc płyń z łaski swojej...
          • aurora.una ty jestes zbyt wielkim chamem i moronem, 11.10.08, 19:02
            zeby z toba rozmawiac i oczywiscie jestes prawicowym populista, jak
            wszyscy wasi.
            • sz0k wyrżnij baranka tym pustym łebkiem w ściane 12.10.08, 01:01
              Co prawda nie pomoże, ale zawsze to jakaś ulga dla twej skołatanej łepetyny...
              Może nawet zobaczysz pysk cze gewary i dostaniesz orgazmu?
    • aurora.una Kapuscinski pieknie o dwoch Chrystusach AL 11.10.08, 19:00
      Che Guevara i Salvatore Allende. Tacy wlasnie byli wspanial i
      godni.

      tiny.pl/smnw
      • wikul Re: Kapuscinski pieknie o dwoch Chrystusach AL 11.10.08, 19:51
        aurora.una napisała:

        > Che Guevara i Salvatore Allende. Tacy wlasnie byli wspanial i
        > godni.
        >
        > tiny.pl/smnw


        Niestety, Kapusciński powtarza legendy. Pisał to w 1974 r.i nie
        wiem ile jest w tym fascynacji tymi postaciami a ile oportunizmu
        i zwykłego koniukturalizmu. Wielu tworców w tamtych czsach robiło
        to co było miłe władzy. Trzeba było z czegoś żyć, wyjeżdżać za
        granicę itp.
        Ciekawy jestem czy pisał coś na ten temat np.po 2000r.

        "Tygodnik "Kultura" (nr 1/1974) zamieścił tekst "Guevara i Allende",
        który potem został włączony do książki "Chrystus z karabinem na
        ramieniu".
        • wikul Re: Kapuscinski pieknie o dwoch Chrystusach AL 11.10.08, 20:05
          Suplement.
          Kapuściński w młodości był zafascynowany socjalizmem i komunizmem.
          To chyba tłumaczy jego "obiektywizm" w stosunku do Che i Allende.

          (...)Od W latach 1953-1981 był członkiem PZPR. W 1956 ukończył
          studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego i
          rozpoczął pracę (początkowo jako goniec) w redakcji Sztandaru
          Młodych. W 1956 otrzymał pierwszą nagrodę – Złoty Krzyż Zasługi – za
          reportaż To też jest prawda o Nowej Hucie, opisujący trudne warunki
          życia robotników na budowie kombinatu. W tym samym roku odbył swą
          pierwszą podróż zagraniczną - do Indii. Odszedł z gazety w 1958,
          odwołany przez redakcję za poparcie dla krytycznego wobec władzy
          tygodnika Po Prostu.
          Przeniósł się do Polityki. Od 1962 pracował dla PAP jako stały
          korespondent zagraniczny w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji.
          Dokumentował upadek cesarstwa w Etiopii i Iranie. Od 1974 w
          tygodniku Kultura. Przełożył na język polski Dziennik z Boliwii Che
          Guevary. Był zaprzyjaźniony z Salvadorem Allende.(...)

          (...)od 1965 do 1972 (lub 1977) roku współpracował z wywiadem PRL.
          (...)

          pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Kapu%C5%9Bci%C5%84ski
          • ariadna-enta Re: Kapuscinski pieknie o dwoch Chrystusach AL 11.10.08, 20:29
            jakoś i tak lubię czytać Kapuścińskiego.
            • wikul Re: Kapuscinski pieknie o dwoch Chrystusach AL 11.10.08, 20:53
              ariadna-enta napisała:

              > jakoś i tak lubię czytać Kapuścińskiego.


              Ja też. Nie należę zresztą do ludzi ktorzy dyskwlifikuja człowieka
              za grzechy młodości.
              • ariadna-enta Re: Kapuscinski pieknie o dwoch Chrystusach AL 11.10.08, 20:57
                szkoda,że zmarł i już niczego nie napisze
          • orwella to bardzo dobrze swiadczy o Kapuscinskim 12.10.08, 01:18
            Kto za mlodu nie bylo socjalista, ten na stare lata jest swinia -
            powiedzial W. Churchill, a inni sie z tym zgodzili.
            • off_nick Prawi ludzie-socjaliści,wizjonerzy... 12.10.08, 12:13
              orwella napisała:

              > Kto za mlodu nie bylo socjalista, ten na stare lata jest swinia -
              > powiedzial W. Churchill, a inni sie z tym zgodzili.





              Nasza PT Noblistka tak pisała 50 lat temu:


              Z asfaltu i woli wytrwałej
              będzie szerokość ulic.
              Z cegieł i dumnej odwagi
              będzie wysokość budynków.
              Z żelaza i świadomości
              powstaną przęsła mostów.
              Z nadziei będzie drzew zieleń.
              Z radości - świeża biel tynku.

              Miasto socjalistyczne
              miasto dobrego losu.
              Bez przedmieść i bez zaułków.
              W przyjaźni z każdym człowiekiem.
              Najmłodsze z miast, które mamy.
              Najstarsze z miast, które będą.
              Najmłodsze na jutro bliskie.
              Najstarsze na jutro dalekie.
              • pozarski Re: Prawi ludzie-socjaliści,wizjonerzy... 12.10.08, 13:57
                Bzdura; Churchill nigdy nic takiego nie powiedzial,za to wielu socjalistow
                twierdzi do dzis,ze to powiedzial.wink
            • wikul Re: to bardzo dobrze swiadczy o Kapuscinskim 12.10.08, 19:02
              orwella napisała:

              > Kto za mlodu nie bylo socjalista, ten na stare lata jest swinia -
              > powiedzial W. Churchill, a inni sie z tym zgodzili.


              Może i tak ale przychodzi czas opamiętania.
        • orwella Re: Kapuscinski pieknie o dwoch Chrystusach AL 12.10.08, 01:14
          ktos, kto wszystko robi tylko z oportunizmu i dla kasy, nie potrafi
          sobie wyobrazic, ze istnieja ludzie altruisci, ktorzy dzialaja dla
          dobra spolecznego, albo glosza czy pisza, to co naprawde mysla i
          czuja. Nie potrafisz zrozumiec takich ludzi Wikule, wiec ich nie
          oceniaj.
          • wikul Re: Kapuscinski pieknie o dwoch Chrystusach AL 12.10.08, 19:26
            orwella napisała:

            > ktos, kto wszystko robi tylko z oportunizmu i dla kasy,nie potrafi
            > sobie wyobrazic, ze istnieja ludzie altruisci, ktorzy dzialaja dla
            > dobra spolecznego, albo glosza czy pisza, to co naprawde mysla i
            > czuja. Nie potrafisz zrozumiec takich ludzi Wikule, wiec ich nie
            > oceniaj.


            Gó... o mnie wiesz więc nie wysilaj sie ze swoimi infantylnymi
            ocenami. W przeciwieństwie do ciebie, całą młodość spędziłem pod
            rządami takich jak ty "altruistów", gotowych dawać innym wirtualne
            szczęście. Sami pełne gęby maieli takich samych frazesów jakie ty
            tu prezentujesz, ale dla siebie na wszelki wypadek mieli przydziały,
            talony, własne sklepy, przychodnie, sanatoria i tysiace innych
            rzeczy niedostępnych dla zwykłych smiertelników. A ogłupiały (jak
            ty) lud spożywał szampany i koniaki, ustami swoich samozwańczych
            przedstwicieli.
            Na szczęście ludzie się na tym poznali i w krajach które przeszły
            okres tzw.realnego socjalizmu, nie dadzą sie na to nabrać.
    • wikul Re: Hasta siempre comandante... 11.10.08, 20:10
      "Miałem okazję podróżować przez dominium United Fruit Company,
      potwierdzając jeszcze raz straszliwą naturę tych kapitalistycznych
      ośmiornic. Przysięgałem przed obrazem naszego starego,
      nieodżałowanego towarzysza Stalina [który zmarł pięć miesięcy
      wcześniej – J.G.], że nie spocznę, dopóki nie ujrzę śmierci tych
      kapitalistycznych ośmiornic."

      wiadomosci.onet.pl/1478038,1292,kioskart.html
      • orwella to sa oszczerstwa Wikule, wstyd ze sie do nich 12.10.08, 01:22
        przylaczasz. kapitaklistyczne mafie nadal nienawidza bohatera Che,
        bo po smierci jest tak samo dla nich grozny jak dza zycia. dzis on
        porywa caly swiat, a nie tylko AL.
        • wikul Re: to sa oszczerstwa Wikule, wstyd ze sie do nic 12.10.08, 19:30
          orwella napisała:

          > przylaczasz.kapitaklistyczne mafie nadal nienawidza bohatera Che,
          > bo po smierci jest tak samo dla nich grozny jak dza zycia. dzis on
          > porywa caly swiat, a nie tylko AL.


          Nie zarzucaj mi oszczerst bo ja w przciwieństwie do ciebie podaję
          źródła swoich informacji. To że ty w coś nie wierzysz, nie znaczy
          że się nie wydarzyło.
    • orwella Che jako Chrystus 12.10.08, 01:56
      niech wam sie przysni. Jego marzenia o wolnosci dla ludu sie wlasnie
      teraz realizuja na calym swiecie.

      www.rejesus.co.uk/expressions/faces_jesus/facesj_media/b_che.gif

      pl.youtube.com/watch?vshockYYKNnEMrG0&feature=related
    • grzegorz1948 Re: A kiedy jemu postawimy pomnik? 12.10.08, 11:28
      pl.wikipedia.org/wiki/Josef_Mengele
      Rownolegle zyciorysy!Obaj lekarze!Obaj walczyli o "lepsze jutro"!
      Obaj mordercy!
      • orwella Re: A kiedy jemu postawimy pomnik? 12.10.08, 13:46
        cos ci sie pomylilo, Allende i Guevara byli ofiarami
        imperialistycznych zbrodniarzy. kapitaklizm byl pomnikiem
        wystawionym J. Mendele i ten pomnik, gielda, wlasnie padl razem z
        calym zbrodniczym systemem opartym na grabiezy i wyzysku.


        Carpe diem.
        • pozarski Re: A kiedy jemu postawimy pomnik? 12.10.08, 13:58
          A ktoz to taki, ten J. Mendele? Jakas menda,co?wink
          • off_nick Też nie wiem kto to Mengele, 12.10.08, 14:07
            pozarski napisał:

            > A ktoz to taki, ten J. Mendele? Jakas menda,co?wink



            ale Osama,to jest dopiero gośćsmile



            https://blog.tagesschau.de/wp-content/uploads/2008/10/picture-5.png




            The official Socialist Obama song:

            nz.youtube.com/watch?v=zY3spl48_0Y
            • off_nick Re: Też nie wiem kto to Mengele, 12.10.08, 14:10
              Przyjaciele Obamy:

              nz.youtube.com/watch?v=QZxO058jg7c
            • pozarski Re: Też nie wiem kto to Mendele, 12.10.08, 14:11
              Myslisz,ze u Aurorki to literowka? Ja mysle,ze ona mysli,ze Mengele sie nazywal
              Mendele.wink
              • off_nick Wszystko możliwe:) 12.10.08, 14:22
                pozarski napisał:

                > Myslisz,ze u Aurorki to literowka? Ja mysle,ze ona mysli,ze Mengele sie nazywal
                > Mendele.wink



                A co tam,dedication to Jutrzenka:


                https://wildwolf2.com/thumbs/tn_flag_cuba_che.jpg



                nz.youtube.com/watch?v=JHVywAWGMCY
              • orwella Dla nie pojmujacych hiperboli, 12.10.08, 20:24
                kawe na lawe. Chodzi oczywiscie o Dr. Josepha Mengele. On jest dla
                mnie uosobieniem kapitalizmu, bo jak kapitaklizm bestialsko
                wyzyskiwal i mordowal ludzi.

                Teraz poniali , czy dalej tlumaczyc?
          • orwella Jospeh Mengele - nie udawaj ,ze nie wiesz 12.10.08, 20:20
            iz o niego chodzi i nie czepiaj sie znow literowek, Pozi. smile
            • piq a więc, podsumowując, orwelciu,... 14.10.08, 19:56
              ...jesteś zwolenniczką strzelania dzieciom w tył głowy, pod warunkiem, że jest
              to słuszne klasowo?
Pełna wersja