Gość: marek
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
19.10.03, 01:15
Nasi komentatorzy dali popis szowinizmu
w stylu niemieckim.
Zapomnieli o prostej prawdzie - w boksie
liczą się trafione ciocy - a tych Gonzales
zadał co najmniej 2x więcej.
Chciałoby się jakiegoś przekrętu
w stylu niemieckim opartgeo
na niepisanej zasadzie - "jak
mistrz nie będzie znokautowany to zawsze wygra na punkty",
ale widać WBO skreśliło dziadka z listy
promowanych, a i Niemcy pewno
zapamiętali Michalczewskiemu zmianę barw.
Michalczewski ani razu nie miał Gonzalesa
w pradziwym szachu - zamiast tego machał
rękami w powietrzu i szedł do przodu obrywając
raz za razem. Dał się wypunktować.
Obita twarz w zestawieniu z nienaruszonym
Gonzalesem mówią same za siebie.
Cóż że Gonzales się cofał, cóż że to cienias,
coż że wolny i bez kondycji
- ale ciosów zadał wyraźnie więcej, a to się
liczy (chyba że walczy jakaś Ottke - wtedy
jest inaczej).
Oczywiscie, że w oczach prymitywów
podatnych na sugestie
komentatorów było odwrotnie - ale tym
polecam zobaczenie powtórki na chłodno.