qwardian
20.10.08, 19:17
Lech Wałęsa jak gentelman do kobiety...
... w "Wywiadzie z sobą samą" nazywa go wprost ignorantem - "Nasza
epoka pozbawiona jest przywódców" - pisała Fallaci - "Kiedy się
pomyśli, że pijak Jelcyn był carem, a ignorant Wałęsa symbolem
wolności, uginają się nogi pod człowiekiem". Geneza konfliktu Wałęsy
z Fallaci sięga lat osiemdziesiątych, kiedy doszło między nimi do
sprzeczki dotyczącej udzielenia dziennikarce wywiadu. Oto jak
wspominał tamtą sytuację były prezydent niedawno w trakcie rozmowy w
Radiu Zet z Moniką Olejnik: " (...) otóż tej pani zależało bardzo
mocno, bo miały krótkie czasy wizy czy czegoś, zależało na
wywiadzie. A ja miałem wielki strajk Zielona Góra czy Jelenia Góra i
ja nie mogłem z nią rozmawiać. Ona wszystko już złożyła argumenty,
ja mówię, ostatnim argumentem jej było - panie, jak pan śmie, ja
tyle książek, ja z królami rozmawiałam nikt mi nie odmówił, a pan mi
odmawia. Ja mówię: proszę panią, a ja żadnej książki nie
przeczytałem, ja mam panią gdzieś *(...)".