Bezwizowa ironia ...

21.10.08, 06:57

Polska została pominięta podczas następnego etapu rozszerzania
programu ruchu bezwizowego na kolejne nowe kraje Unii Europejskiej.

Jak na ironię, włączenie Czechów, Słowaków, Węgrów, Litwinów,
Łotyszów czy Estończyków do Visa Waiver Program odbyło się dzięki
ustawie, która w pierwszym rzędzie miała otwierać furtkę do Ameryki
dla obywateli polskich.

Kilkanaście miesięcy temu polskie lobby w Waszyngtonie, mimo
powszechnych narzekań na jego słabość, potrafiło zmobilizować
wyborców na tyle, że w dwóch kolejnych kadencjach Kongresu pojawił
się projekt rozszerzenia programu ruchu bezwizowego (Visa Waiver
Program - VWP) o obywateli sojuszniczych krajów europejskich. Ustawę
sponsorowali m.in. senatorzy George Voinovich, Rick Santorum i
Barbara Mikulski, a w izbie niższej kilku innych przyjaznych Polsce
kongresmanów. Przyjęcie legislacji bez wątpienia uznać można było za
jeden z nielicznych sukcesów propolskiego lobby, mobilizującego się
z rzadka i od wielkiego dzwonu. Było to zwycięstwo o tyle cenne, że
propozycja rozszerzenia programu ruchu bezwizowego miała i ma nadal
także swoich zagorzałych przeciwników, którym przewodzi
demokratyczna senator z Kalifornii Dianne Feinstein. Zawarte w
ustawie podniesienie poprzeczki dopuszczalnej liczby odmów w
konsulatach z 3 do 10 proc., jako progu umożliwiającego
zakwalifikowanie się do VWF sojuszników Ameryki, miało przybliżyć
Polskę do celu, jakim jest zniesienie wiz. Jak się okazuje, były to
złudne nadzieje.

"Nowy Dziennik" wielokrotnie pisał w tym miejscu, iż zniesienie wiz
stało się kwestią zwykłej politycznej przyzwoitości. Polska jest
jednym z najwierniejszych sojuszników USA w wojnie z terroryzmem.
Polscy żołnierze ginęli i giną zarówno w Iraku, jak i w
Afganistanie. Warszawa zawarła umowę z Waszyngtonem w sprawie
instalacji elementów tarczy antyrakietowej na terytorium RP. Stany
Zjednoczone wciąż więc potrzebują Polski jako sojusznika. Z drugiej
strony, prawdopodobieństwo, że po zniesieniu wiz do USA zaczną
przenikać terroryści z polskimi paszportami jest praktycznie równe
zeru.

Jest ironią historii, że z ustawy, która została przegłosowana
dzięki polskiemu lobby i naciskom Polonii, korzystają wszyscy, tylko
nie Polacy. Można się z tym godzić, mówiąc, że takie jest prawo.
Jednak ustawa przekazała prerogatywy w sprawie zniesienia wiz
administracji, od której zależą przecież placówki konsularne w
Warszawie i Krakowie. To tu właśnie zabrakło dobrej woli i
liberalniejszego spojrzenia na kandydatów do turystycznego wyjazdu
do USA. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie w stanie wmówić opinii
publicznej, że Polacy masowo myślą o nielegalnych wyjazdach
zarobkowych za Atlantyk. Wyłączając Polskę z ostatniego etapu
rozszerzenia VWP administracja popełniła błąd, który zaowocuje
wzrostem nastrojów antyamerykańskich nad Wisłą, w kraju, który
jeszcze do niedawna był oskarżany o pełnienie roli konia
trojańskiego w zjednoczonej Europie.

Quelle PDN-NY(TD)
Pełna wersja