oleg3
24.10.08, 14:46
Źródłem problemów może być wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 grudnia 2006 r. (sygn. II FSK 37/06), który – jak ustaliła „Rz” – Ministerstwo Finansów po cichu wysłało do podległych sobie urzędów skarbowych z adnotacją „do stosowania”. NSA potwierdził w nim, że brak przepisów przejściowych dotyczących kontynuacji opodatkowania w formie ryczałtu przez osoby, które w 2002 r. były na ryczałcie, a w 2003 r. nie złożyły oświadczenia, powoduje, iż z mocy prawa objęte zostają podatkiem od dochodów osobistych na zasadach ogólnych.
Winny, ale chce skorzystać
Innego zdania był minister finansów, wydając urzędową interpretację (pismo z 12 grudnia 2002 r. w sprawie zryczałtowanych form opodatkowania nr PB2/MW-032684/02). W efekcie urzędnicy stosujący się do tych zaleceń odmawiali przyjęcia oświadczeń od podatników lub ich pełnomocników.
Teraz jednak fiskus zapomniał o tamtych zaleceniach i zaczęły się kontrole. – Mój klient, który jest starszą osobą i od lat wykonywał drobne prace remontowe, będąc na ryczałcie, nagle dowiedział się, że od 2003 r. nie ma prawa korzystać z tej formy rozliczeń. Z tego powodu ma zapłacić urzędowi skarbowemu prawie 100 tys. tys. zł –
www.rp.pl/artykul/2,209265_Koniec_z_ryczaltem__dla_tysiecy_malych_firm.html