cepekolodziej

31.10.08, 11:35
Idac sladami twoich rozwazan,nie tylko wsrod Palestynczykow plynie
zydowska krew, ale calkiem prawdopodobne jest, ze i w twoich zylach.
To tez tlumaczy twoj wrecz patologiczny pociag do wszystkiego co sie
wiaze z Zydami. Na dodatek lubisz smierdzace czosnkowe, kulinarne
dyskusje, spierasz sie i filozofujesz jak na prawdziwego Zyda
przystalo. Nawet masz tego slawnego pypcia na nosie, co tez jest
charakterystyczne dla nosowych przypadlosci zydowskich.
Zreszta, gdybysmy przesledzili dzieje naszych przodkow, to Polacy
byliby chyba najwieksza mieszanka genetyczna. Ja jako 100% Zydowka
mam blekitne oczy i blond loczki, wiec byc moze, jestem w mniejszym
stopniu Zydowka niz n.p. split czy rachelcia.
Co do twoich prowokacyjnych wypowiedzi na tematy osiedlencow, to
wszystko byloby ok, gdybys, przedstawil to w inny nieprowokujacy
sposob. U nas tez sie na ten temat dyskutuje i tez sa skrajne
opinie, ale poniewaz my zyjemy tutaj, to wiemy dlaczego sie zgadzamy
lub nie z racjami osiedlencow, lub Palestynczykow. Nie ma 100%racji,
wiec przedstawianie jej w ten sposob w jaki ty to robisz jest
prowokacja majaca na celu zwiekszenie ratingu forum, w momencie, gdy
zaczyna byc nudno. Coz tak nie rozgrzewa atmosfery, jak wlasnie
Dana33 i jej banda.
Lubie, kiedy otwierasz watki kulturalne. Jestes w tym dobry i mozna
normalnie dyskutowac.
Chodzisz do teatru, czytasz ksiazki, bywasz na ciekawych
spotkaniach. To jest ciekawe i tego nam brak na emigracji. Dlaczego
nie piszesz o tych sprawach. Chetnie tez poczytam co zjadles dzisiaj
na obiad.
T404
    • spitt Re: cepekolodziej 31.10.08, 12:13

      Ublizac mi mozesz ale nie odbieraj mi plci , do jasnej ,...
      ====================================================================
      Ja jako 100% Zydowka mam blekitne oczy i blond loczki, wiec byc
      moze, jestem w mniejszym stopniu Zydowka niz split czy rachelcia.
      • spitt Re: cepekolodziej 31.10.08, 12:17

        Cohones ma sie rozumiec ,...
        ===================================================================
        Ublizac mi mozesz ale nie odbieraj mi plci , do jasnej ,...

        • marouder.eu Splitek, ignorancie... 31.10.08, 12:34
          ..Tomek jest kobieta po prostu!
          Od zawsze, dodam, jest kobietasmile
          • pozarski Re: Splitek, ignorancie... 31.10.08, 12:49
            Spitt zarzuca jej (o ile dobrze zrozumialem),ze to ona jemu obcina cojones,
            umieszczajac jego ksywe obok kobietki i w ten sposob traktujac jego jako kobitke.
            • marouder.eu A...tak. No przykro mi:/ 31.10.08, 12:54
              Kawy sobie zrobie...

              Zabolalo splitulka, co nie?

              On, ktory w czas pacyficznego huraganu potrafil bzykac nieodlegla a samotna
              sasiadke zostal potraktowany, jako babasmile)))))
            • spitt Re: Splitek, ignorancie... 31.10.08, 15:35

              "wiec byc moze, jestem w mniejszym stopniu Zydowka niz n.p. split"
              ===================================================================
              Spitt zarzuca jej (o ile dobrze zrozumialem),ze to ona jemu obcina
              cojones, umieszczajac jego ksywe obok kobietki i w ten sposob
              traktujac jego jako kobitke.
          • spitt Re: Splitek, ignorancie... 31.10.08, 15:27

            A co kobiecie wolno ??? Tym bardziej ,...
            ===================================================================
            ..Tomek jest kobieta po prostu!

        • tomek404 Re: cepekolodziej 31.10.08, 13:13
          split, wybacz, ale nie wiedzialam, ze jeszcze jestes mezczyzna.
          • spitt Re: cepekolodziej 01.11.08, 15:22

            I was born to be a man , do konca smile ,...
            ====================================================================
            split, wybacz, ale nie wiedzialam, ze jeszcze jestes mezczyzna.

    • tygrys6789 Swiat sie konczy 31.10.08, 12:37
      Pomieszanie z poplątaniem. Tomek to imię babskie.
      O blondynkach żartow już mowic nie mozna będzie, bo 100% zydowka to
      blondyna z blękitnymi oczętami.
      Wobec tago ja moher, zapuszcam pejsy i moherową myckę zakładam.
      Słuchajcie Radia Maryja. Koszerno-katolicki głos w twoim domu.
      • tomek404 Re: Swiat sie konczy 31.10.08, 13:12
        Mozesz opowiadac.To bardzo fajne byc slodka idiotka. Taka, to
        przynajmniej niczym sie nie przejmuje i zawsze jest zadowolona.
        • marouder.eu - A ta winda jedzie... 31.10.08, 13:16
          ...w prawo, czy w lewo?- zapytala blondynka
          • tomek404 Re: - A ta winda jedzie... 31.10.08, 13:19
            smile))Gdybym Ci opisala moja jazdem samochodem w ruchliwym centrum
            miasta, to zrozumialbys, co to sa prawdziwe kawaly o blondynkachsmile)
            • tomek404 Re: - A ta winda jedzie... 31.10.08, 13:20
              jazdem...no widzisz, zem blondynka?
          • wikul Re: - A ta winda jedzie... 31.10.08, 18:46
            marouder.eu napisał:

            > ...w prawo, czy w lewo?- zapytala blondynka



            Nie, ta jedzie akurat korytarzem pionowym.
    • cepekolodziej Drogie Tomek 31.10.08, 15:17
      Izrael tak naprawdę niewiele mnie obchodził, ot kraj gdzieś na końcu
      świata, ludzie starający się jakoś zapewnić sobie bezpieczne życie.

      Zainteresowanie wzmogło się wraz z pojawieniem się D33 na FŚ. I było
      wciąż pozytywne. Ale zaczęło się zmieniać, kiedy wpadłem w nawyk
      czytania waszych gazet, w końcu chciałem dowiedzieć się czegoś więcej
      o tym kraju D33. A już skrytyczniło się solidnie, kiedy wreszcie
      pojąłem, co D33 próbuje przemycać na FŚ. Nie idzie mi broń Panie Boże
      o jakieś -izmy. Nie -
      • tomek404 Re: Drogie Tomek 31.10.08, 15:45
        smile)) Nie przejmuj sie, ja w pewnych kregach tez okreslana moglabym
        byc jako antysemitka. Jakie to ma znaczenie? Czytaj i interesuj sie
        naszym krajem, bo warto. Jest ciekawy pod kazdym wzgledem. Z punktu
        widzenia filozoficznego, socjologicznego i psychologicznego. Klocimy
        sie w nim nie mniej niz na forum Aquanet. Tak to juz jest miedzy
        nami Zydami, ale widze w tym momencie duze podobienstwo do Polakow.
        Tak samo sie kloca, ale kiedy wrog zastuka do bram panstwa, to nagle
        wszyscy w tym samym szeregu staja.
        A teraz lece zrobic mezowi obiecany obiad blondynki.
        Do uslyszenia.
      • perla no cóż... 31.10.08, 15:49
        również i mnie dane33 jako pierwsze ogłosiło antysemitą na forum
        tym. Z początku trochę tłumaczyłem się, że myli się, itp. ale ono
        coraz bardziej rozkręcało się. To i postanowiłem zostać antysemitą
        na forum tym, skoro tak bardzo tego dane33 chciało właśnie.
        • spitt Re: no cóż... 31.10.08, 16:18

          Ja sie tak tym przejalem ze nie pamietam kto mnie oskarzyl smile)) ,...
          ====================================================================
          również i mnie dane33 jako pierwsze ogłosiło antysemitą na forum tym
          • tomek404 Re: no cóż... 31.10.08, 16:38
            Przestancie sie licytowac, kto kogo i kiedy. Split, ja ciebie tak
            nazwalam, a nie Dana33 jezeli juz nie potrafisz sobie przypomniec.
            Nie bardzo rozumiem, dlaczego trzeba byc takim psycholem na forum.
            Nie mozecie byc normalni i zejsc z nas a wejsc na Sudan n.p., albo
            Peru. Mozna napisac o dyskryminacji Indian. A co z Aborygenami.
            Zejdzcie z nas, a zobaczycie jaki swiat jest piekny.
            • pozarski Re: no cóż... 31.10.08, 16:43
              To jest ponad ich sily i talenty. Zejda tylko jak ich sie tam zepchnie.wink
              • pro100 Re: no cóż... 31.10.08, 16:55
                pozarski napisał:

                > To jest ponad ich sily i talenty. Zejda tylko jak ich sie tam zepchnie.wink

                czy miałbyś siłę zwlec się z rana z łóżka, gdyby nie błoga swiadaomść, że gdzieś tym w oddali antysemita z widłami już się czai? nie narzekaj jak sam jesteś nałogowiec pierwogo sorta

            • off_nick Re: no cóż... 31.10.08, 16:45
              tomek404 napisała:
              > Przestancie sie licytowac, kto kogo i kiedy. Split, ja ciebie tak
              > nazwalam, a nie Dana33 jezeli juz nie potrafisz sobie przypomniec.
              > Nie bardzo rozumiem, dlaczego trzeba byc takim psycholem na forum.
              > Nie mozecie byc normalni i zejsc z nas a wejsc na Sudan n.p., albo
              > Peru. Mozna napisac o dyskryminacji Indian. A co z Aborygenami.
              > Zejdzcie z nas, a zobaczycie jaki swiat jest piekny.




              Czy Ty aby nie wymagasz zbyt wiele,przecież oni nic innego nie potrafią.
            • pro100 Re: no cóż... 31.10.08, 16:53
              tomek404 napisała:

              > Nie mozecie byc normalni i zejsc z nas a wejsc na Sudan n.p., albo
              > Peru. Mozna napisac o dyskryminacji Indian. A co z Aborygenami.
              > Zejdzcie z nas, a zobaczycie jaki swiat jest piekny.

              FA jest pełne jemeńczyków którzy tylko marzą żeby się pokłócić z polakami o antyjemenizm, ba i wszyscy szprehen polnisz, a tu kiszka z grochem ino antyziemityzm na okrągło.
            • ariadna-enta Re: no cóż... 31.10.08, 18:33
              kiedy ich ani Aborygeni,Inadianie ,ani Sudan,ani żaden inny kraj
              nie interesuje
              więc dlaczego mieliby o tym pisać?
              jeden kraj na świecie i jedna nacja spędza im sen z powiek
              a nie inne konflliky,wojny czy głód w Afryce.

              • tygrys6789 blondyneczka prosi aby z niej zejsc 31.10.08, 18:43
                Ano nigdy na nią nie wchodziłem , bo mężatką jest i jako Moher
                mężatek nie dmucham.
            • spitt Re: no cóż... 31.10.08, 20:37

              Te grajdolki cywilizacji nie sa beczka prochu z nukes w skladach
              broni ,... Get it ??? ,...
              ====================================================================
              Nie mozecie byc normalni i zejsc z nas a wejsc na Sudan n.p., albo
              Peru. Mozna napisac o dyskryminacji Indian. A co z Aborygenami.
        • aaki hola hola 01.11.08, 15:42
          ale to ja mam tytuł "antysemita pierwszej klasy"
          a ty co? tongue_out
          • cepekolodziej Re: hola hola 01.11.08, 15:49

            Powinno się - w końcu już najwyższy czas - ustanowić order
            Antysemity. I, II, III klasa. Itd. Koniecznie z szarfą w barwach
            narodowych. No i oczywiście też tytuł Honoris Causa.
            • aaki Re: hola hola 01.11.08, 15:58
              dana będąc niewkstionowanym przywódcą kapituły tegoż tytułu rozdaje je tyleż szczodrze i spontanicznie co chaotycznie.niewątpliwie powoduje to duże zamieszanie, niepotrzebne konflikty wsród odznaczonych jak i deprecjację tego okreslenia sad Uważam,że potrzebne jest jakieś ujednolicenie nazewnicze i stratyfikacyjne.
              Dobrze też gdyby ustalona raz na zawsze nomenklatura została przyszpilona na górze forum. Wtedy wreszcie byłoby jasne who is who i jaką ma rangę.
              • dana33 Re: hola hola 01.11.08, 16:01
                poniewaz ty, felczerku, masz range najnizsza, ta cie nie uprawomocnia
                do stawiania najmniejszych propozycji. jedyne co ci wolno, to
                zalaczac delfinowe obrazki i pokazywac siebie w calej krasie.
                to wszystko.
                aaaaa, nie masz najmniejszych szans na poprawienie swojej pozycji.
                • aaki Re: hola hola 01.11.08, 16:10
                  skoro nie mam to donieś wobec tego do adminów aby wycięli mój post
                  p.s. skoro nie ma oficjalnej i jednolitej wykładni to tytuł antysemity pierwszej klasy cenię na równi z legią honorową.
                  zaszczyt to dla mnie wielki
      • dana33 lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 18:47
        czy fotografia libanskiego misia byla wtedy jedyna? chyba nie... nie
        tylko ze nie napisales, ze jedyna, ale mysle, ze mozna bylo znalezc
        w necie wiecej, niz akurat libanskiego misia. ty napisales tak:
        "Wyczytałem, że misie były już w Jerozolimie i Berlinie.
        Libański wygląda tak"
        mogles dac inne zdjecie i napisac: szwajcarski wyglada tak.... wloski
        wyglada tak... etc etc etc. ale ty oczywiscie libanski....
        no i lzesz dalej, bo nie bylo zadnej reakcji w stylu "antysemita
        pokazuje wytwór Libańczyków".... wrecz odwrotnie... napisala
        pochwale:
        "to juz drugi watek cepowatego w tym tygodniu nie plujacy na israel
        i zydow.... nawet jak letko prowokujacy, bo specjalnie zamiescil
        misia libanskiego, ale to sie da przezyc... smile))) "
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=80134661&a=80140531

        a co do prawdy, to strasznie chciales mi udowodnic, ze klamie... ale
        jak dotychczas ci sie nie udalo..... natomiast ja ci udawaniam twoja
        antysemicka postawe ciagle i bez przerwy....
        --------------------

        Na wiosnę opisałem malowane niedźwiedzie, reprezentujące wszystkie
        kraje świata - wystawione na Placu Zamkowym w Warszawie. Byłem
        zachwycony. Do wpisu dołączyłem link do fotografii, wtedy jedynej.
        Zrządzeniem losu przedstawiała libańskiego niedźwiedzia. Reakcja -
        antysemita pokazuje wytwór Libańczyków - a oni -
        • tygrys6789 Danuta, ty pamietaj , że żydoska księżniczka..... 31.10.08, 20:42
          ....jestes i masz się nie zadawać z elementem.
        • cepekolodziej Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 21:13

          Kahane Chui!
          • tomek404 Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 21:38
            Jezeli juz uzywasz takie slowa, to przy okazji, wyjasnij mi dlaczego
            za moich czasow w Polsce pisalo sie hui, a teraz chui.Od czasu mojej
            emigracji zmienil sie akcent ( pierwsza sylaba akcentowana), czy
            humor jest chumor czy moze go juz nie ma?
            Co jeszcze sie zmienilosmile)
            • pozarski Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 21:43
              Nigdy sie nie pisalo hui i teraz sie nie pisze chui. Zawsze powinno sie bylo
              pisac ch...,ale na fasadach domow i wszedzie,gdzie sie da,analfabeci pisza do
              dzis: h.... Taka jest prawda,wierz mi.wink
            • cepekolodziej Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 21:52

              Hui pisano tylko w kiblach i na płotach. Regularnie i ortograficznie
              było zawsze c h u j. Etymologicznie słowo związane z czasownikiem
              chwiać.

              Poza tym nic się nie zmieniło. No - może tylko, że dziewczyny
              zaczynają wymawiać spółgłoski typu ć ź dź jako c' z' dz'. I coraz
              powszechniejsze jest zacieranie w wymowie różnicy pomiędzy h i ch. I
              jeszcze jedno, coraz częściej można się spotkać z próbami
              nieodmieniania nazwisk. Z Sądu: sprawa Jana Kowalski, wzywa się
              Stefana Kukiel. Pretensjonalny Ziobro upiera się, żeby jego nazwiska
              nie odmieniać. Ziobrze mogę poradzić, żeby się przestał wydurniać,
              jego nazwisko nie pochodzi z francuskiego.
              • tomek404 Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 22:00
                Akcent sie zmienil. Slysze to w telewizyjnych reportarzach. Slysze u
                politykow i nawet zwrocil na to uwage glowny bohater w Dniu Swira.
                www.youtube.com/watch?v=--1ycAifHYo
                • cepekolodziej Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 22:13

                  Nie, nadal jest na przedostatnią sylabę. Ale za to tam, gdzie
                  powinien padać na trzecią od końca, ciemniactwo przenosi go na drugą.
                  Zamiast pol i tyka - polit y ka, zamiast m u zyka - muz y ka. Swoje
                  robi też reklama radiowa i telewizyjna, tam z akcentami robi się, co
                  chce, w dwusylabowym wyrazie przenosi się akcent na ostatnia sylabę,
                  itd., aby tylko uzyskać jakiś koślawy rym. Ale to nie są zmiany
                  systemowe, raczej świadectwo zjawiska zwanego u was:

                  Yala Balagan!
                  • tomek404 Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 22:24
                    Zobaczyles filmik? To jest dokladnie to o czym ja mowie.
                    Kiedy przyjezdzam do Polski, odkrywam coraz to nowe zmiany jezykowe.
                    Izrael jest krajem emigrantow. Kazdy przywiozl wlasny akcent i
                    dlatego na ulicy slyszysz te same zdania, ale wymawiane z inna
                    muzyka i od razu wiesz, kto jest kim i gdzie sie urodzil. To masz
                    tez swoj urok i ja to lubie. Zydzi z krajow arabskich mowia bardzo
                    gardlowo, Rosjanie spiewaja, Francuzi ze swoim r i oczywiscie
                    Amerykanie. Polakow tez latwo sie rozpoznaje. Ponoc mamy specyficzne
                    l. Kiedy spacerujesz brzegiem morza, gdzie przechadzaja sie setki
                    ludzi, to nagle czujesz jakbys siedzial na jakims koncercie muzyki
                    awangardowej, gdzie kazde skrzypce graja na inna nutesmile) I to jest
                    bardzo fajne.
          • dana33 Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 22:24
            widze cepowaty, ze znow nie masz argumentow, wiec znow z tym twoim
            idiotycznym wykrzykiem...
            i co? i nic. i tak. i tego....

            -----------------

            "Masz taką mapę z zakreślonymi ostatecznymi granicami Izraela - czy
            nie? Jak nie masz, to nie ma co gadać, o prawie do istnienia... "
            (cepekkolodziej)
            • cepekolodziej Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 22:29

              Kahane Chui!
              • dana33 Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 31.10.08, 22:52
                ty rzeczywiscie jestes ograniczony, cepie....
                nu, bozia wlasnie nie dala....
                zalosnie wygladasz....
                i co? i nic. i tak. i tego.
                ---------

                "Masz taką mapę z zakreślonymi ostatecznymi granicami Izraela - czy
                nie? Jak nie masz, to nie ma co gadać, o prawie do istnienia... "
                (cepekkolodziej)
                • cepekolodziej Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 01.11.08, 03:50

                  Ziemia dla Ziemniaków!

                  Kahane Chui!
                  • cepekolodziej Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 01.11.08, 04:35

                    www.youtube.com/watch?v=9vPWOfsvwOg
                    • dana33 Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 01.11.08, 11:51
                      hahahahahaha..... to juz drugi filmik.... smile
                      widze cepowaty, ze jednak ogladasz i nawet wyszukiwac mozesz... smile
                      nastepne klamstewko udowodnione... smile
                      i tak trzymac dalej..... zamiast pisac i co i nic i tego i tamto,
                      zalaczaj filmiki... smile
                      • dana33 Re: lzesz cepie, jak zwykle zreszta..... 01.11.08, 11:54
                        ty tez jakis tam wisnieski, cepowaty? bo wlasnie zobaczylam ten sam
                        filmik tutaj, nadany wczesniej, niz ty to zrobiles:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=86676507
                        czy po prostu zerznales? smile smile smile
    • tomek404 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 14:36
      Kochani nie pogniewajcie sie na mnie, ale musialam. To jest jeszcze
      jedna scenka z filmu, ktora Wam dedykuje.
      www.youtube.com/watch?v=2og9IrgBCT8&feature=related
      • cepekolodziej Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:08

        Czuję się zakłopotany. Taki krwiożerczy typ jak ja - a tu słowo
        "kochani"? Coś tu chyba nie tak.

        Jakaś pomyłka, na pewno
        • dana33 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:19
          zadna pomylka, cepowaty.... tomkowa tak juz ma.... w kazdym stara
          sie widziec sama dobroc.... nawet w takim typie jak ty....
          • cepekolodziej Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:22

            Bywa, że trzeba strasznie się starać, żeby sobie wmówić, że znalazło
            się w człowieku zło. Jaki z tego później rodzaj satysfakcji?
            Schadenfreude? Ale to dość poniżające?
            • dana33 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:35
              ja sie nawet starac nie musialam cepowaty.... podales mi wszystko na
              plastikowym talerzu....
              satysfakcje mam i to duza, za kazdym razem, jak udawadniam twoja
              hipokryzje...
              powiedz uczciwie, ze nienawidzisz zydow i israel i zyczysz ich dalej
              niz na koncu swiata i bedzie git.... a nie te twoje "rzetelne"
              dazenia do odnalezienia prawdy i sprawiedliwosci... odmowa potepienia
              konferencji genewskiej i zadania tylko od israela beda zrozumiale dla
              kazdego, bo teraz to tylka ja to rozumiem...
              • cepekolodziej Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:44

                Myślałem, że na srebrnym. A co najmniej na porcelanowym.

                Tak, ta genewska konferencja -
                • dana33 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:51
                  nie, na plastikowym. u ciebie ani porcelany, ani nawet fajansu, nie
                  mowiac juz o srebrze...

                  swieta racja, ze cie pognebilo... oczywiscie ze mialam na mysli
                  konferencje teheranska, tylko tomkowa letko mnie zdenerwowala i tak
                  mi sie napisalo...
                  co nie zmienia faktu, ze w tym wypadku natychmiast zareagowales, a
                  co do konferencji teheranskiej, to oczywiscie ani hu hu....
        • tomek404 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:25
          smile)) Kiedy popatrzylam na ten filmik, to nie wiedziec dlaczego
          zobaczylam Was, t.j Ciebie i Dane. Tak wygladacie, kiedy ze soba
          rozmawiacie. Chodzi mi oczywiscie o pierwsza scenke w sklepie i na
          ulicy.
          Pozdrawiam
          T404
          • cepekolodziej Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:27

            Dobrze widziałaś. Kurowska bezceremonialnie wypycha Kondrata, a potem
            czuje się obrażona, że się to jej wypomniało.

            Dokładnie.
            • tomek404 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:30
              smile))no, ale on tez nie pozostaje jej dluzny.
              • cepekolodziej Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:35

                A co? W k u r w i ł się, w końcu ile się da wytrzymać ---
                • dana33 cepekolodziej i tomkowa 01.11.08, 15:40
                  ciesze sie, ze sie tak dobrze rozumiecie...
                  no i w tym samym oku zeza macie..... bo kto tu zaczal pierwszy
                  szturchac i udawac, ze on nie?

                  nu, ale niektorzy lubia prowokacje.... niektore blondynki tez...
                • tomek404 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:42
                  Ciekawe jakbyscie sie bawili w piaskownicy. Juz to widze. Ona cie
                  lopatka, a ty ja wiaderkiem, ona ci wywali jezyk, a ty jej piaskiem
                  w oczy. Mozesz dopisac dalej?
                  • tomek404 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:45
                    Na zakonczenie napisze, ze nie ma to jak zdrowe poczucie humoru.
                    • dana33 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:48
                      ty masz czesto dziwne poczucie humoru, tomkowa.... nie bardzo
                      zrozumiale dla innych.... nu, ale bywa i tak....
                      • tomek404 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 16:13
                        dana33 napisała:

                        > ty masz czesto dziwne poczucie humoru, tomkowa.... nie bardzo
                        > zrozumiale dla innych.... nu, ale bywa i tak....

                        Dziwne dla jednych, nie dziwne dla drugich, ale zawsze dobre jesli
                        nikogo nie obraza...
                        Zreszta takie lub inne, ale zawsze lepsze niz zly humorek.
                        • dana33 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 17:34
                          zly humorek? nu, naprawde tomkowa....
                          swieta racja, ze dziwne dla jednych, a nie dziwne dla drugich...
                          dla cepowatego nie dziwne, wiec napewno jestes w swietnym humorku...
                          i to najwazniejsze, nie?
                          • tomek404 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 20:08
                            dana33 napisała:

                            > zly humorek? nu, naprawde tomkowa....
                            > swieta racja, ze dziwne dla jednych, a nie dziwne dla drugich...
                            > dla cepowatego nie dziwne, wiec napewno jestes w swietnym
                            humorku...
                            > i to najwazniejsze, nie?

                            Mam nadzieje, ze nie myslisz co mowisz.
                            W kazdym razie na takie coś ja nie jestem na gotowa , nie tu i nie z
                            toba:
                            www.youtube.com/watch?v=H5LJ4KlHIF4&feature=relatedDobranoc.
                            • tomek404 Poprawka linku 01.11.08, 20:11

                              Mam nadzieje, ze nie myslisz co mowisz.
                              W kazdym razie na takie coś ja nie jestem na gotowa , nie tu i nie z
                              toba:

                              www.youtube.com/watch?v=H5LJ4KlHIF4&feature=related


                              • dana33 Re: Poprawka linku 01.11.08, 20:19
                                trzeba bylo o tym wczesniej pomyslec.
                                dobranoc.
                                • tomek404 Re: Poprawka linku 01.11.08, 20:32
                                  I tym razem nie zrozumialas
                                  Dobranoc
                                  • dana33 Re: Poprawka linku 01.11.08, 20:39
                                    wiem wiem.... ty nie jestes pierwsza, ktora wie, ze ja nic nie
                                    rozumiem.
                  • cepekolodziej Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:45

                    Wcale nie tak. Ja bym od razu wyskoczył z piaskownicy i odszedł. Bo
                    się nie bije dziewczynek.
                    • dana33 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:53
                      taaaaaaak..... widzialam to, jak wyskoczyles.... jak wyskakujesz
                      ciagle.... ale ci, co popieraja terror, to wlasnie taki "humor"
                      maja....
                  • dana33 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:46
                    oczywiscie, ze moge: obok stoi mamusia blondynka i dodaje oliwy do
                    ognia, bo juz zdazyla zapomniec, ze sama mowila i mowi o
                    prowokatorze, ze jest antysemita....
      • dana33 Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 15:17
        dziekuje, tomkowa....
        jak znajde odpowiedni filmik o blondynce, ktora pozwala sie
        szturchac, to ci podesle....
        • cepekolodziej Re: cepekolodziej i Dana33 01.11.08, 16:12

          > o blondynce, ktora pozwala sie szturchac

          Absolutna większość blondynek pozwala się szturchać. A niektóre nawet
          popychać. Tak już mają. Lubią.

          I w tym wcale się nie różnią od szatynek, brunetek i rudych.
          • cepekolodziej Re: cepekolodziej i Dana33 19.07.18, 07:59

            Czas leci, niestety.

            Danie (której bardzo mi na Forum Aquanet brak! bardzo!) dedykuję wiersz mojej ulubionej birmańskiej poetki:


            KYI MAY KAUNG

            Wojna Karaluchom
            Wypowiedziana

            Najpierw śmiercionośny spray –
            trzeba ustanowić granice w tym
            nieuodpornionym na karaluchy domu; dziura przy ziemi w prawym
            narożniku.

            Ustanów cztery odcięcia –
            odetnij wsparcie, odetnij żywność, odetnij wodę, odetnij łączność;
            wciąż widzę zbłąkane karaluchy, partyzantka, choć wszystek pokarm
            wraz jadalnymi odpadkami
            pieczołowicie usunięty lub zawinięty
            w plastyk.

            Jak dotąd łapię pięć wielkich karaluchów, czarne i brązowe i włochate
            długonogie – gołymi rękami;
            oświadczam „zatłukę” i wysyłam na tamten świat, urywając głowy;
            dłoń owinięta w połówkę kuchennego ręcznika.

            Tego ranka budzę się,
            odsłaniam roletę na oknie wychodzącym na podwórze,
            teren mojej wojny z wiewiórkami, i dostrzegam
            karalucha ukrytego w puszce po dżemie z gujawy, w której poddaję
            intensywnej terapii moją schorowaną orchideę.

            Karaluchy. One przeżyją wojnę nuklearną.

            Ten ucieka – najpierw za ociekacz do naczyń, nierdzewna stal na blacie,
            dokładnie w miejsce, gdzie moje prawe ramię
            (obolałe mięśnie, może wywichnięta panewka czy artretyczny staw)
            akurat nie sięga. Naciągnięty mięsień, cichy zgrzyt.

            Oznaczam miejsce, gdzie uciekł, ale
            nie mogę stwierdzić czy to on czy ona, wciąż nie potrafię określić płci karaluchów.
            Najmłodsze dziecko – „Mamo strasznie się złościsz wiesz”?

            Ja do dzieci niczym telewizyjna Młoda Cebulka:
            "Albo tradycja albo nowoczesność nie można mieć obu naraz, jak jakąś mieszankę.
            Albo tak, albo nie; albo birmańskie, albo amerykańskie".

            Dla moich dzieci wszystko jest razem,
            doprowadzają mnie do szału z tym ich i czarne i białe.
            Włączam pralkę, średni ładunek, dokładam bieliznę przejętą po zmarłej ciotce Anouk.

            Karaluch kryje się, udaje że go nie ma.
            Wlazł w szparę pomiędzy białymi kuchennymi szafkami
            a brązowo–beżowymi ściennymi
            płytkami.

            Dobieram starannie broń, przedłuży moje ramię.
            Musi być lekka, musi być zabójcza;
            szybki cios, karaluchy są ruchliwe i przebiegłe.

            Nie, nie rolka kuchennych ręczników, ani sztuczna kość naszej suczki;
            ona już jej nie pogryza, dostaje teraz ludzkie smakołyki,
            cały czas, jest już rozkapryszona.

            Sekunda – i już mam idealną broń.

            Naciskam karalucha, lekko, krawędzią cienkiej plastikowej deski do krajania;
            odcinam nią sprawnie
            głowę, ale tułów wciąż się rusza.

            Ja jestem ludzką istotą, mam większy mózg
            Muszę zwyciężyć.

            Ścieram to, co wyciekło, ze ściennych płytek i blatu
            połówką taniego kuchennego ręcznika, oszczędzam.
            Wyciskam jeszcze resztę żywotnych soków z jego ciała –
            spróbuj się teraz wykręcić, karaluchu.

            Wyrzucam zgnieciony tułów do kubła na śmieci.
            Śmieci zabiera miasto, używa ciężarówek;
            łapy robota podnoszą kubeł i przerzucają śmieci na platformę.

            Myję deskę do krajania, starannie, usuwam po-karaluszy brud.
            Ja jestem ludzką istotą, muszę zwyciężyć

            Czy tak wygląda ludobójstwo?
    • cepekolodziej Re: cepekolodziej 19.07.18, 15:56
      Czas leci, niestety.

      Danie (której bardzo mi na Forum Aquanet brak! bardzo!) dedykuję wiersz mojej ulubionej birmańskiej poetki:


      KYI MAY KAUNG

      Wojna Karaluchom
      Wypowiedziana

      Najpierw śmiercionośny spray –
      trzeba ustanowić granice w tym
      nieuodpornionym na karaluchy domu; dziura przy ziemi w prawym
      narożniku.

      Ustanów cztery odcięcia –
      odetnij wsparcie, odetnij żywność, odetnij wodę, odetnij łączność;
      wciąż widzę zbłąkane karaluchy, partyzantka, choć wszystek pokarm
      wraz jadalnymi odpadkami
      pieczołowicie usunięty lub zawinięty
      w plastyk.

      Jak dotąd łapię pięć wielkich karaluchów, czarne i brązowe i włochate
      długonogie – gołymi rękami;
      oświadczam „zatłukę” i wysyłam na tamten świat, urywając głowy;
      dłoń owinięta w połówkę kuchennego ręcznika.

      Tego ranka budzę się,
      odsłaniam roletę na oknie wychodzącym na podwórze,
      teren mojej wojny z wiewiórkami, i dostrzegam
      karalucha ukrytego w puszce po dżemie z gujawy, w której poddaję
      intensywnej terapii moją schorowaną orchideę.

      Karaluchy. One przeżyją wojnę nuklearną.

      Ten ucieka – najpierw za ociekacz do naczyń, nierdzewna stal na blacie,
      dokładnie w miejsce, gdzie moje prawe ramię
      (obolałe mięśnie, może wywichnięta panewka czy artretyczny staw)
      akurat nie sięga. Naciągnięty mięsień, cichy zgrzyt.

      Oznaczam miejsce, gdzie uciekł, ale
      nie mogę stwierdzić czy to on czy ona, wciąż nie potrafię określić płci karaluchów.
      Najmłodsze dziecko – „Mamo strasznie się złościsz wiesz”?

      Ja do dzieci niczym telewizyjna Młoda Cebulka:
      "Albo tradycja albo nowoczesność nie można mieć obu naraz, jak jakąś mieszankę.
      Albo tak, albo nie; albo birmańskie, albo amerykańskie".

      Dla moich dzieci wszystko jest razem,
      doprowadzają mnie do szału z tym ich i czarne i białe.
      Włączam pralkę, średni ładunek, dokładam bieliznę przejętą po zmarłej ciotce Anouk.

      Karaluch kryje się, udaje że go nie ma.
      Wlazł w szparę pomiędzy białymi kuchennymi szafkami
      a brązowo–beżowymi ściennymi
      płytkami.

      Dobieram starannie broń, przedłuży moje ramię.
      Musi być lekka, musi być zabójcza;
      szybki cios, karaluchy są ruchliwe i przebiegłe.

      Nie, nie rolka kuchennych ręczników, ani sztuczna kość naszej suczki;
      ona już jej nie pogryza, dostaje teraz ludzkie smakołyki,
      cały czas, jest już rozkapryszona.

      Sekunda – i już mam idealną broń.

      Naciskam karalucha, lekko, krawędzią cienkiej plastikowej deski do krajania;
      odcinam nią sprawnie
      głowę, ale tułów wciąż się rusza.

      Ja jestem ludzką istotą, mam większy mózg
      Muszę zwyciężyć.

      Ścieram to, co wyciekło, ze ściennych płytek i blatu
      połówką taniego kuchennego ręcznika, oszczędzam.
      Wyciskam jeszcze resztę żywotnych soków z jego ciała –
      spróbuj się teraz wykręcić, karaluchu.

      Wyrzucam zgnieciony tułów do kubła na śmieci.
      Śmieci zabiera miasto, używa ciężarówek;
      łapy robota podnoszą kubeł i przerzucają śmieci na platformę.

      Myję deskę do krajania, starannie, usuwam po-karaluszy brud.
      Ja jestem ludzką istotą, muszę zwyciężyć

      Czy tak wygląda ludobójstwo?
Pełna wersja