ja a homoseksualizm

IP: *.talex.com.pl 24.10.03, 07:40
A ja mam uprzedzenia dotyczące homoseksualizmu. Nie zgadzam się aby działo sie
coś wbrew naturze. Nie uznam żadnego "małżeństwa" "kobiet" czy "mężczyzn"
pomiędzy sobą, nawet jeśli nasze koniunkturalne i głupie prawo to
usankcjonuje. Pedał i lesbijka to zawsze będzie dla mnie dziwadło i kaleka.
    • snajper55 Re: ja a homoseksualizm 24.10.03, 10:20
      Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

      > A ja mam uprzedzenia dotyczące homoseksualizmu. Nie zgadzam się aby działo sie
      > coś wbrew naturze.

      A jak definiujesz naturę ? Czy ubrania są zgodne z naturą ? Nie ! Biegaj więc
      tak jak cię natura stworzyła. Czy mieszkania są zgodne z naturą ? Nie !
      Mieszkaj więc na polu.

      > Nie uznam żadnego "małżeństwa" "kobiet" czy "mężczyzn" pomiędzy sobą, nawet
      > jeśli nasze koniunkturalne i głupie prawo to usankcjonuje.

      A kogo obchodzi co ty uznajesz, a czego nie uznajesz ? Nie rozśmieszaj mnie.

      > Pedał i lesbijka to zawsze będzie dla mnie dziwadło i kaleka.

      Tak jak ty dla normalnych ludzi.

      Snajper.
      • davout_ Re: ja a homoseksualizm 24.10.03, 10:27
        snajper55 napisał:




        > A kogo obchodzi co ty uznajesz, a czego nie uznajesz ? Nie rozśmieszaj mnie.

        A gdzie tolerancja faszysto?

        > Tak jak ty dla normalnych ludzi.

        To znaczy jakich ?
      • oleg3 snajper 24.10.03, 10:29
        snajper55 napisał:

        > Tak jak ty dla normalnych ludzi.


        A jak definujesz "normalnych" ludzi?
        • Gość: brut Re: snajper IP: *.berlikomm.net 29.10.03, 12:39
          normalny cztowiek to taki polaczek czepiajcy sie zydow plujacy na pedalow,
          chodzacy do kosciola i bijacy zone....
      • dachs pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 10:37
        Drogi Snajperze,
        chyba wpadles w pulapke "normalnosci". smile)
        Piszac: "Tak jak ty dla normalnych ludzi." uprawomocniles argumenty tych
        wszystkich (i mnie wsrod nich), ktorzy uwazaja homoseksualizm za odchylenie od
        normy.

        pozdrawiam Cie
        borsuk
        • cs137 Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 10:58
          dachs napisał:

          > Drogi Snajperze,
          > chyba wpadles w pulapke "normalnosci". smile)
          > Piszac: "Tak jak ty dla normalnych ludzi." uprawomocniles argumenty tych
          > wszystkich (i mnie wsrod nich), ktorzy uwazaja homoseksualizm za odchylenie
          od
          > normy.

          O tym, co jest "normalne" a co nie, zadecyduje społeczeństwo poprzez
          mechanizmy demokratyczne. Społeczeństwo może też zechcieć zadecydować, że
          pewne "nienormalne" zachowania bedą nadal nazywane "nienormalnymi", ale mimo
          to zostaną zrównane w prawach z "normalnymi". Z tego powodu
          etykietka "normalności" bądź "nienormalności" straci w zasadzie sens. Liczyć
          się będą PRAKTYCZNE ASPEKTY tej decyzji, którą podejmie Najwyższy Suweren w
          Państwie, czyli Naród. A nazwy, które się przyklei takim czy innym
          zachowaniom, będą miały znaczenie nieistotne. Najlepiej o nich od razu
          zapomnieć.
          >
          > pozdrawiam Cie
          > borsuk
          >
          • cs137 Dodam jeszcze... 24.10.03, 11:04
            ..że ja nie próbuje agitowac za którąkolwiek opcją. Jeśli mnie coś jednak
            mierzi, to niewątpliwie mierzi mnie gadanie w kólko, pomstowanie i brak akcji.
            Tego rodzaju zachowania to jest czystej wody dziedzictwo myślowe PRL-u.
            Zwolennicy tego czy innego modelu, bierzcie sie do roboty, uruchomcie
            odpowiednie mechanizmy demokratyczne i przeprowadźcie swoją wolę. Po cholerę
            komunizm obalano w tym kraju, ja się pytam?
            • Gość: Johnny_2 Re: Dodam jeszcze... IP: *.talex.com.pl 24.10.03, 13:23
              Demokracja nie jest lekarstwem na wszystko. To co piszesz pachnie mi referendum.
              A ja nie zamierzam poddawać się co rusz (za moje zresztą pieniądze) dyskusji o
              aborcji czy o karze za kradzież czy zabójstwo, czy o innej głupocie. jest coś
              takiego jak elita intelektualna, elita moralna. Dla mnie prawo muszą ustalać
              przedstawiciele tych elit - a nie szary i prymitywny obywatel,w swej większości
              zainteresowany koniunkturalnie swoim JA a nie dobrem kraju czy ludzkości.
              Jeśli ustawodawca tego państwa, kompromitujący się co rusz brakiem wyobraźni,
              doraźnością rozwiązań, brakiem wyksztacenia i elementarnej uczciwości ustali mi
              prawo dopuszczające związki homoseksualne jako małżeńskie, ja nigdy ich nie
              uznam. Jeśli ktoś ma zamiar z kimś być w sposób homoseksualny, jego sprawa. Ale
              nie życzę sobie być tym bombardowany. Najpierw jednak jest prawo naturalne - a
              to jest mąż i żona. samiec i samica. Dla podtrzymania gatunku. Całe szczęście
              dla gatunku że homoseksualizm umiera wraz z jego nosicielem.
              To jest moje zdanie. Muszę czytac opinie innych osób, niech więc inni poznają
              moje zdanie.
              • snajper55 Re: Dodam jeszcze... 24.10.03, 13:33
                Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

                > Demokracja nie jest lekarstwem na wszystko. To co piszesz pachnie mi referen
                > dum. A ja nie zamierzam poddawać się co rusz (za moje zresztą pieniądze) dys
                > kusji o aborcji czy o karze za kradzież czy zabójstwo, czy o innej głupocie.

                No to nie dyskutuj. Za pieniądze, czy darmo.

                > jest coś takiego jak elita intelektualna, elita moralna. Dla mnie prawo muszą
                > ustalać przedstawiciele tych elit - a nie szary i prymitywny obywatel,w swej
                > większości zainteresowany koniunkturalnie swoim JA a nie dobrem kraju czy ludz
                > kości.

                A kto ma tę elitę zdefiniować ? Czy elita to może politycy tacy jak Miller,
                Kwaśniewski, Giertych, Lepper, Błochowiak, Berger i inne tuzy ?

                > Jeśli ustawodawca tego państwa, kompromitujący się co rusz brakiem wyobraźni,
                > doraźnością rozwiązań, brakiem wyksztacenia i elementarnej uczciwości ustali
                > mi prawo dopuszczające związki homoseksualne jako małżeńskie, ja nigdy ich nie
                > uznam.

                Ale prawo i tak będzie obowiązywać, nawet bez twojego uznania. Czasy liberum
                veto już się skończyły.

                > Jeśli ktoś ma zamiar z kimś być w sposób homoseksualny, jego sprawa. Ale
                > nie życzę sobie być tym bombardowany. Najpierw jednak jest prawo naturalne - a
                > to jest mąż i żona. samiec i samica.

                Ale homoseksualizm występuje także w naturze, wśród zwierzątek. Tak więc jest
                zgodny z naturą.

                > Dla podtrzymania gatunku. Całe szczęście dla gatunku że homoseksualizm umiera
                > wraz z jego nosicielem.

                Tak samo jak heteroseksualizm.

                > To jest moje zdanie. Muszę czytac opinie innych osób, niech więc inni poznają
                > moje zdanie.

                Musisz czytać opinie innych ??? A któż jest taki okrutny i cię do tego zmusza ?
                Czytaj lepiej tylko swoje opinie i z nimi polemizuj.

                Snajper.
                • Gość: Johnny_2 Re: Dodam jeszcze... IP: *.talex.com.pl 24.10.03, 14:07
                  Heteroseksulaizm nie umiera, czlowieku. Przechodzi z pokolenia na pokolenie.
                  Leży u podstaw zachowania gatunku.
                  Generalnie - zamknąłeś mi twarz. Nie dziekuję, ale mam do Ciebie żal.
                  • snajper55 Re: Dodam jeszcze... 24.10.03, 15:36
                    Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

                    > Heteroseksulaizm nie umiera, czlowieku. Przechodzi z pokolenia na pokolenie.

                    Skoro homoseksualiści są dziećmi heteroseksualistów, to znaczy, że hetero nie
                    jest dziedziczone z pokolenia na pokolenie. Jest to orientacja seksualna
                    niezależna od orientacji rodziców.

                    > Leży u podstaw zachowania gatunku.

                    Niewątpliwie istnienie heteroseksualności jest niezbędne do zachowania gatunku.
                    Jednak istnienie homoseksualizmu zachowaniu gatunku nie uniemożliwia. Jak widać.

                    > Generalnie - zamknąłeś mi twarz.

                    Dlatego, że się z Tobą nie zgadzam ??????? Ależ Twoje posty są dla mnie świetną
                    podstawą do dyskusji, ponieważ Twoje poglądy są tak inne od moich a
                    jednocześnie te tak inne poglądy uzasadniasz argumentami, które mogę próbować
                    zbijać. Nie piszesz, że homo jest be, bo się nim brzydzisz i koniec. Z taką
                    postawą nie mógłbym dyskutować. Z Tobą - mogę. smile)

                    > Nie dziekuję, ale mam do Ciebie żal.

                    A ja naprawdę nie wiem za co. sad( Jeśli uważasz, że pewne moje sformułowania
                    były za ostre, jeśli Cię dotknęły, to Cię za nie przepraszam. smile

                    Snajper.
              • maniekxxx Re: Dodam jeszcze... 24.10.03, 14:00
                to niewszystko wezmy sytuacjie zaistniala w Kanadzie- taka
                sytuacjia niema szans na koncowym glosowaniu w
                parlamencie kanadyjskim, poniewaz wiadome jest obecnie ze
                nawet wiekszosc czlonkow partii rzadzacej tj:liberalow jest
                przeciwko daniu rownych praw tym zboczencom!.Mawet
                komisjie praw czlowieka niemoga zmusic zadnego kraju do
                decyzji innych anizeli miejscowe wladze.Obojetnie jaka
                decyzjie podejmie sad najwyzszy-decyzjia ta bedzie
                ostateczna w parlamencie kanadyjskim-a tu pedaly niemaja
                szans na pozytywna decyzjie-BRAWO,BRAWO!!!
                • snajper55 Re: Dodam jeszcze... 25.10.03, 01:37
                  maniekxxx napisał:

                  > to niewszystko wezmy sytuacjie zaistniala w Kanadzie- taka
                  > sytuacjia niema szans na koncowym glosowaniu w
                  > parlamencie kanadyjskim, poniewaz wiadome jest obecnie ze
                  > nawet wiekszosc czlonkow partii rzadzacej tj:liberalow jest
                  > przeciwko daniu rownych praw tym zboczencom!.Mawet
                  > komisjie praw czlowieka niemoga zmusic zadnego kraju do
                  > decyzji innych anizeli miejscowe wladze.Obojetnie jaka
                  > decyzjie podejmie sad najwyzszy-decyzjia ta bedzie
                  > ostateczna w parlamencie kanadyjskim-a tu pedaly niemaja
                  > szans na pozytywna decyzjie-BRAWO,BRAWO!!!

                  Tak samo kiedyś cieszyli się zwolenicy niewolnictwa i mówili - tak będzie
                  zawsze. Abolicjoniści nie mają szans !

                  Snajper.
          • oleg3 Bardzo ciekawa teza 24.10.03, 11:16
            cs137 napisała:

            > O tym, co jest "normalne" a co nie, zadecyduje społeczeństwo poprzez
            > mechanizmy demokratyczne.

            Wielka jest Twoja wiara w DEMOKRACJĘ. Tak wielka, że absurdalna.
            • cs137 Re: Bardzo ciekawa teza 24.10.03, 11:22
              oleg3 napisał:


              > Wielka jest Twoja wiara w DEMOKRACJĘ. Tak wielka, że absurdalna.
              >
              K-OLEG-o,
              Demokracja to jeden z możliwych srodków. Ale czy ja mówie, że jedyny? Mozna
              np. poczytac historię WKP(b) i w ich ślady pójść. Ilu bolszewików wystarczyło,
              by przejąć władzę w państwie? Ponoc ich było wszystkiego 5000!

              Źle odczytałeś moje rady. Co ja chcę przekazć, to to, że nie ma sensu trwonic
              czasu na bezproduktywnej gadaninie i narzekaniu, że kogos cos "mierzi".
              Działac trzeba! Działać! Bez konkretnych działań będziecie mieli tpoo, co ktoś
              inny za Was postanowi. Ot,co!

              Pozdrowienia, Cees
              • oleg3 Re: Bardzo ciekawa teza 24.10.03, 11:25
                Twoje rady są słuszne. Natomiast teza, że w demokratycznym głosowaniu
                (mechaniźmie) można ustalić co jest normalne, a co nienormalne to oczywisty
                absurd. Mam podawać przykłady?
                • snajper55 Re: Bardzo ciekawa teza 25.10.03, 01:40
                  oleg3 napisał:

                  > Twoje rady są słuszne. Natomiast teza, że w demokratycznym głosowaniu
                  > (mechaniźmie) można ustalić co jest normalne, a co nienormalne to oczywisty
                  > absurd. Mam podawać przykłady?

                  To w takim razie kto i jak ustala co jest normalne, a co normalne nie jest ?
                  Zwróć uwagę, że ja nie twierdzę, że to ma być poddawane głosowaniu. Ja
                  twierdzę, że jest to termin niedefiniowalny.

                  Snajper.
          • Gość: Johnny_2 Re: pulapka Snajpera :)) IP: *.talex.com.pl 24.10.03, 13:12
            Przepraszam - od kiedy Naród jest najwyższym suwerenem? Kto to jest naród? Ja
            Polak czy ja polski Żyd czy ja polski Niemiec czy Ukrainiec? Czy polski Tatar? A
            może jako suweren czyli naród, ta mieszanina zalet i wad, będę mógł zadecydować
            o sobie by nie ponosić kary za kradzież czy zabójstwo?
            Jeden jest Bóg. Suweren? Władca. Najwyższa Mądrość. On ustalił biologię
            człowieka. A homoseksualizm jest jej wynaturzeniem. To tyle.
            • snajper55 Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 13:37
              Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

              > Przepraszam - od kiedy Naród jest najwyższym suwerenem? Kto to jest naród? Ja
              > Polak czy ja polski Żyd czy ja polski Niemiec czy Ukrainiec? Czy polski Tatar?
              > A może jako suweren czyli naród, ta mieszanina zalet i wad, będę mógł zadecydo
              > wać o sobie by nie ponosić kary za kradzież czy zabójstwo?

              Nie naród, tylko społeczeństwo. I jeśli to społeczeństwo będzie chciało, aby
              nie było kary za kradzież czy zabójstwo, to tak właśnie będzie.

              > Jeden jest Bóg. Suweren? Władca. Najwyższa Mądrość. On ustalił biologię
              > człowieka. A homoseksualizm jest jej wynaturzeniem. To tyle.

              Nie. Homoseksualizm jest takim samym składnikiem tej biologii ustalonej według
              ciebie przez Boga. Wszak nie człowie homoseksualizm wymyślił, tylko , jak
              piszesz, władca, Najwyższa Mądrość. A skoro Najwyższa Mądrość stworzyła
              homoseksualizm, to widocznie postąpiła mądrze, nie sądzisz ?

              Snajper.
              • Gość: Tola_Donna Re: pulapka Snajpera :)) IP: *.talex.com.pl 24.10.03, 14:14
                Dopiero co pisałeś o narodzie, baranie. Teraz społeczeństwo to suweren. Nie masz
                tego poukładanego w głowie, manipulujesz i dopasowujesz się. Demagog. Pewnie
                dopasujesz się do faceta jeśli jesteś facetem albo do laski jeśli jesteś nią.
                Żałuję że tu zaglądałam, miałam nadzieję na mądrzejsze wypowiedzi. Zawsze się
                rozczaruję szukając dobra czy madrości w tym narodzie.
                Nie sądzę abyś miał rację w kwestii Najwyższej Mądrości.
                Oczekuję steku bluźnierstw pod moim adresem. Na to Cię na pewno stać.
                • dachs Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 15:11
                  Gość portalu: Tola_Donna napisał(a):


                  > Oczekuję steku bluźnierstw pod moim adresem. Na to Cię na pewno stać.

                  Bluznierstw, to nie bedzie. Jeno zdziwienie jak szybko zmieniasz plec, Johnny.
                • snajper55 Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 16:07
                  Gość portalu: Tola_Donna napisał(a):

                  > Dopiero co pisałeś o narodzie, baranie. Teraz społeczeństwo to suweren. Nie ma
                  > sz tego poukładanego w głowie, manipulujesz i dopasowujesz się. Demagog.

                  Ależ o systemie prawnym państwa decyduje społeczeństwo, nie naród. Pokaż mi
                  gdzie pisałem inaczej.

                  > Pewnie
                  > dopasujesz się do faceta jeśli jesteś facetem albo do laski jeśli jesteś nią.
                  > Żałuję że tu zaglądałam, miałam nadzieję na mądrzejsze wypowiedzi. Zawsze się
                  > rozczaruję szukając dobra czy madrości w tym narodzie.

                  Taki już los poszukiwaczy. Szczególnie poszukiwaczy Dobra i Mądrości.

                  > Nie sądzę abyś miał rację w kwestii Najwyższej Mądrości.

                  A konkretnie, to z jakim moim stwierdszeniem się nie zgadzasz ?

                  > Oczekuję steku bluźnierstw pod moim adresem. Na to Cię na pewno stać.

                  Oczywiście, że mnie na to stać. Tylko dziś coś leniwy jestem...

                  Snajper.
          • Gość: wikul Pułapka cs137 :)) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.10.03, 02:06
            cs137 napisała:
            O tym, co jest "normalne" a co nie, zadecyduje społeczeństwo poprzez
            > mechanizmy demokratyczne. Społeczeństwo może też zechcieć zadecydować, że
            > pewne "nienormalne" zachowania bedą nadal nazywane "nienormalnymi", ale mimo
            > to zostaną zrównane w prawach z "normalnymi". Z tego powodu
            > etykietka "normalności" bądź "nienormalności" straci w zasadzie sens. Liczyć
            > się będą PRAKTYCZNE ASPEKTY tej decyzji, którą podejmie Najwyższy Suweren w
            > Państwie, czyli Naród. A nazwy, które się przyklei takim czy innym
            > zachowaniom, będą miały znaczenie nieistotne. Najlepiej o nich od razu
            > zapomnieć.


            A jak Najwyższy Suweren - NARÓD zadecyduje w głosowaniu że pedofil to
            człowiek normalny to ci wystarczy ? Twoja amerykańska polityczna poprawność
            otwiera szerokie horyzonty . Teraz tylko przegłosowywać co komu wygodniej .
            Gratuluję !
            • cs137 Re: Pułapka cs137: akurat tam! 25.10.03, 06:56
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              >
              > A jak Najwyższy Suweren - NARÓD zadecyduje w głosowaniu że pedofil to
              > człowiek normalny to ci wystarczy ? Twoja amerykańska polityczna poprawność
              > otwiera szerokie horyzonty . Teraz tylko przegłosowywać co komu wygodniej .
              > Gratuluję !

              Wikule,
              Nie denerwuj sie, proszę, tylko przeczytaj dokładnie, co ja piszę.

              Ja mówie po prostu, że, z uwagi na system demokratyczny, o przyszłej sytuacji
              prawnej zadecyduje naród
              • Gość: wikul Re: Pułapka cs137: akurat tam! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.10.03, 01:35
                cs137 napisała:

                Wikule,
                > Nie denerwuj sie, proszę, tylko przeczytaj dokładnie, co ja piszę.
                >
                > Ja mówie po prostu, że, z uwagi na system demokratyczny, o przyszłej
                sytuacji
                > prawnej zadecyduje naród
        • snajper55 Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 13:00
          dachs napisał:

          > Drogi Snajperze,
          > chyba wpadles w pulapke "normalnosci". smile)
          > Piszac: "Tak jak ty dla normalnych ludzi." uprawomocniles argumenty tych
          > wszystkich (i mnie wsrod nich), ktorzy uwazaja homoseksualizm za odchylenie od
          > normy.

          Zgadza się. Trzeba było napisać >przyzwoitych ludzi<. wink) Swoją drogą w
          reklamach często pojawia się taki fałszywy slogan >dobre, bo naturalne<. Nie
          uważam, aby naturalne pochodzenie jakiegoś środka gwarantowało jego dobroczynne
          działanie. Wszak takie specyfiki jak kurara, tojad czy choćby zwykła salmonella
          to specyfiki występujące w naturze, naturalne. Polecam je zwolennikom
          naturalności i zgodności z naturą. W ostateczności niech po muchomora
          sromotnikowego sięgną, aby sromoty nie robić.

          > pozdrawiam Cie
          > borsuk

          Pozdrawiam serdecznie.

          Snajper.
          • davout_ Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 13:10
            Czyli w/g ciebie ten kto uważa homoseksualizm za odstępstwo od normy , nie jest
            przyzwoitym człowiekiem ? Dobrze zrozumiałem ?
            • dachs Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 13:34
              No nie. Az tak daleko by nie szedl.
              O ile wiem to Snajper uwaza mnie za przyzwoitego czlowieka.
              Zeby nie bylo watpliwosci, ja jego rowniez.

              Od poczatku tej dyskusji przewazaja raczej problemy definicyjne, wsrod nich
              przedewszystkiem pojecie "normy"

              Trudnosci leza chyba w znalezieniu okreslenia dla ludzi, ktorzy okazuja bardzo
              duze przywiazanie do normy, polaczone z daleko posunieta wrogosci dla zachowan
              od niej odbiegajacych.

              W tym wypadku, moj dobry przyjaciel Snajper uzywajac pojecia przyzwoitosci
              zredefiniowal je, zawierajac w nim takze tych wszystkich, ktorzy unikaja
              poslugiwania sie w dyskusji o hmoseksualizmie pojeciem "norma".
              Osobiscie uwazam to za lekkie naduzycie, co nie przekadza mi Snajpera pozdrowic
              z szerokim usmiechem. smile)))))))))))))))))) O, takim szerokim.
              Jestesmy niestety skazani na poslugiwanie sie zarowna pojeciem "normy" (w
              rozumieniu zachowan wiekszosci), jak i "natury" (w rozumieniu celowosci
              fijologii czlowieka).

              pozdrawiam

              borsuk
              • snajper55 Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 13:53
                dachs napisał:

                > No nie. Az tak daleko by nie szedl.
                > O ile wiem to Snajper uwaza mnie za przyzwoitego czlowieka.
                > Zeby nie bylo watpliwosci, ja jego rowniez.

                smile)

                > Od poczatku tej dyskusji przewazaja raczej problemy definicyjne, wsrod nich
                > przedewszystkiem pojecie "normy"
                >
                > Trudnosci leza chyba w znalezieniu okreslenia dla ludzi, ktorzy okazuja bardzo
                > duze przywiazanie do normy, polaczone z daleko posunieta wrogosci dla zachowan
                > od niej odbiegajacych.

                To nie jest przywiązanie do normy. To raczej chodzi o to, że oni za normę
                uważają to, kim sami są. To jest ich definicja normalności. Normalny jestem JA,
                a im ktoś bardziej się ode mnie różni, tym bardziej jest nienormalny. Plus
                oczywiście wrogość do tych nienormalnych. W świecie narodów to się nazywa
                szowinizm, a w świecie wartości ?

                > W tym wypadku, moj dobry przyjaciel Snajper uzywajac pojecia przyzwoitosci
                > zredefiniowal je, zawierajac w nim takze tych wszystkich, ktorzy unikaja
                > poslugiwania sie w dyskusji o hmoseksualizmie pojeciem "norma".
                > Osobiscie uwazam to za lekkie naduzycie, co nie przekadza mi Snajpera pozdro
                > wic z szerokim usmiechem. smile)))))))))))))))))) O, takim szerokim.

                Odwdzięczę Ci się takim smile)))))))))))))))))))))))

                > Jestesmy niestety skazani na poslugiwanie sie zarowna pojeciem "normy" (w
                > rozumieniu zachowan wiekszosci), jak i "natury" (w rozumieniu celowosci
                > fijologii czlowieka).

                Ops, tu zaprotestuję. Celowość fizjologii człowieka i ogólnie biologii nie jest
                wcale taka oczywista. Już choćby występowanie w naturze homoseksualizmu
                wskazuje albo na jakąś jego istotną rolę, albo na brak 100% celowości natury.

                > pozdrawiam
                >
                > borsuk

                Pozdrawiam smile)

                Snajper.
                • dachs Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 15:54
                  snajper55 napisał:

                  > Już choćby występowanie w naturze homoseksualizmu
                  > wskazuje albo na jakąś jego istotną rolę, albo na brak 100% celowości natury.

                  ...albo na blad, lub wade organizmu.
                  I chyba tu wlasnie jest pies pogrzebany.
                  Piszac o 100% celowosci natury ocierasz sie o panujacy ogolnie na forum trend
                  przeceniania celowosci zjawisk na swiecie. (Np. idiotycznie wybudowane mosty i
                  skrzyzowania, jeden z kolegow sasiednim watku ocenil jako wynik blizej
                  niesprecyzowanych potrzeb urzednikow, zapominajac o istnieniu zwyklej glupoty).
                  Ze natura nie jest doskonala, wiemy i nie wszystkie swoje dzieci wyposaza
                  jednakowo hojnie.
                  Ogromna role w sterowaniem popedem plciowym odgrywaja - jak niedawno
                  stwierdzono takze u czlowieka - feromony.
                  Wystarczy, ze u niektorych jednostek feromony, lub organ ich odbioru sa
                  wadliwie wyksztalcone i pociag do plci przeciwnej bedzie w powaznym stopniu
                  zaklocony.
                  Bedziemy mogli wtedy mowic nie tylko o "zachowaniu niezgodnym z norma", ale
                  nawet "przeciwnym naturze". Natura = celowosc tychze feromonow.

                  pozdrawiam serdecznie

                  borsuk

                  • snajper55 Re: pulapka Snajpera :)) 25.10.03, 02:04
                    dachs napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > Już choćby występowanie w naturze homoseksualizmu wskazuje albo na jakąś
                    > > jego istotną rolę, albo na brak 100% celowości natury.
                    >
                    > ...albo na blad, lub wade organizmu. I chyba tu wlasnie jest pies pogrzebany.

                    omoseksualizm jest zjawiskiem zbyt rozpowszechnionym, aby można było mówić o
                    błędzie (jednostkowego) organizmu. Błąd powielany w tysiącach, setkach
                    tysiącach egzemplarzy przestaje być błędem, a zaczyna być zjawiskiem. A wtedy
                    możemy jedynie zwątpić w celowość natury (do czego ja się przychylam), albo
                    szukać jakiegoś sensu w homoseksualiźmie.

                    Jednak ten wybór jest swego rodzaju pułapką. Bo w pierwszym przypadku musimy
                    zwątpić jednocześnie w naturę jako w kryterium poprawności, gdyż dpouszcza
                    niecelowe, błędne (?) rozwiązania. A w drugim musimy uznać celowość itnienia
                    homoseksualizmu. W OBU przypadkach traci sens mówienie o nienaturalności
                    homoseksualizmu, bo w pierwszym przypadku naturalność traci swą istotność, a w
                    drugim - homoseksualizm ją zyskuje.

                    > Piszac o 100% celowosci natury ocierasz sie o panujacy ogolnie na forum trend
                    > przeceniania celowosci zjawisk na swiecie. (Np. idiotycznie wybudowane mosty i
                    > skrzyzowania, jeden z kolegow sasiednim watku ocenil jako wynik blizej
                    > niesprecyzowanych potrzeb urzednikow, zapominajac o istnieniu zwyklej glupoty)
                    > Ze natura nie jest doskonala, wiemy i nie wszystkie swoje dzieci wyposaza
                    > jednakowo hojnie.

                    Nie, ja jedynie pokazuję, że musimy wybrać jedną z dwóch możliwości, nie
                    mówiąc, która uważam za prawdziwą. A za prawdziwą uważam tezę o niecelowości
                    natury.

                    > Ogromna role w sterowaniem popedem plciowym odgrywaja - jak niedawno
                    > stwierdzono takze u czlowieka - feromony.
                    > Wystarczy, ze u niektorych jednostek feromony, lub organ ich odbioru sa
                    > wadliwie wyksztalcone i pociag do plci przeciwnej bedzie w powaznym stopniu
                    > zaklocony.
                    > Bedziemy mogli wtedy mowic nie tylko o "zachowaniu niezgodnym z norma", ale
                    > nawet "przeciwnym naturze". Natura = celowosc tychze feromonow.

                    Ostatnio czytałem o feromonach. Rzeczywiście, był okres, gdy były one na topie
                    i za ich pomocą próbowano tłumaczyć różne zjawiska. Potem wdał się w to
                    wszystko przemysł, który przeprowadził badani nie obciążone zakładynymi z góry
                    tezami. Tak to jest, gdy chodzi o forsę, a nie o sławę naukową (lub
                    naukawą). wink) Był to, jak się pewnie domyślasz, przemysł perfumeryjny. wink) Po
                    badaniach okazało się, że działanie ludzkich feromonów ma bardzo mały zasie,
                    rzędu centymetró. Nie zdały egzaminu perfumy dla pań nasycone żeńskimi
                    feromonami, ani wody dla panów z feromonami męskimi. Płeć przeciwna nie
                    reagowała na tak doprawione pachnidła. Czego jedna się nie robi dla zysku. I
                    dla feromonów ludzkich znaleziono zastosowanie. Produkuje się kosmetyki dla pań
                    z MĘSKIMI feromonami, a dla panów - z żeńskimi. Pan lub pani perfumuje sobie
                    górną wargę i czując feromony płci przeciwnej jest bardziej ożywiona i płcią
                    przeciwną zainteresowana.

                    > pozdrawiam serdecznie
                    >
                    > borsuk

                    Pozdrawiam serdecznie smile)

                    Snajper.
            • snajper55 Re: pulapka Snajpera :)) 24.10.03, 13:42
              davout_ napisał:

              > Czyli w/g ciebie ten kto uważa homoseksualizm za odstępstwo od normy, nie jest
              > przyzwoitym człowiekiem ? Dobrze zrozumiałem ?

              Żle zrozumiałeś. To była odpowiedź na konkretny post, adresowana do konkretnej
              osoby, która raczyła między innymi napisać: >Pedał i lesbijka to zawsze będzie
              dla mnie dziwadło i kaleka.<

              To, czy homoseksualizm jest odstępstwem od normy zależy jedynie od tego, jak tę
              normę zdefiniujemy. Jeśli na przykład uznamy, że normę wyznacza większość, to
              ja sam nazwę homoseksualizm odstępstwem od normy. Podobnie jak leworęczność czy
              inteligencję. wink)

              Pozdrawiam

              Snajper.
              • Gość: Johnny_2 Re: pulapka Snajpera :)) IP: *.talex.com.pl 24.10.03, 14:16
                Nie porównywałbym leworęczności do homoseksualizmu. To zupełnie inne sfery.
                • snajper55 Re: pulapka Snajpera :)) 25.10.03, 02:09
                  Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

                  > Nie porównywałbym leworęczności do homoseksualizmu. To zupełnie inne sfery.

                  I jedno, i drugie jest niezależne od woli człowieka. Jest jego cechą, a nie
                  wybore. Dlatego mozna te rzeczy porównywać.

                  Natomiast mnie chodziło o definicje normalności. Bo jeśli normę bedzie ustalała
                  większośc, to wszak większość jest hetero i praworęczna. Wtedy bedziemy musieli
                  i leworęczność i homo uznać za zjawiska nienormalne. Obawiam się, że
                  inteligencję także.

                  Snajper.
    • cs137 Re: Johnny_2 a homoseksualizm 24.10.03, 10:49
      Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

      > A ja mam uprzedzenia dotyczące homoseksualizmu. Nie zgadzam się aby działo
      sie
      > coś wbrew naturze. Nie uznam żadnego "małżeństwa" "kobiet" czy "mężczyzn"
      > pomiędzy sobą, nawet jeśli nasze koniunkturalne i głupie prawo to
      > usankcjonuje. Pedał i lesbijka to zawsze będzie dla mnie dziwadło i kaleka.

      Żyjesz w kraju, który jest teraz krajem demokratycznym. Demokracja oferuje Ci
      cały zestaw środków, które możesz wykorzystać dla poparcia takiego modelu
      państwa, który Ci najbardziej odpowiada. Jeśli większośc obywateli jednak
      opowie się za innym modelem
      • Gość: Johnny_2 Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.talex.com.pl 24.10.03, 13:34
        Ja nie biadolę. Wyraziłem swoje zdanie - tylu ludzi się wypowiada, ja tez chcę
        stanąć po jakiejś stronie, a że jestem normalnym samcem, więc tw ten deseń
        uderzam. Będę ignorował psychicznie kalekie zachowania. Jeśli bedzie trzeba,
        będę się bronił. Uważam że tylko Dekalog jest Prawem. Reszta to wymysły. Od
        czasu kiedy człowiek zaczął robić raj na ziemi, zawsze z tego wychodziło piekło.
        • snajper55 Kodeks drogowy to wymysły. 24.10.03, 15:08
          Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

          > Ja nie biadolę. Wyraziłem swoje zdanie - tylu ludzi się wypowiada, ja tez chcę
          > stanąć po jakiejś stronie, a że jestem normalnym samcem, więc tw ten deseń
          > uderzam. Będę ignorował psychicznie kalekie zachowania. Jeśli bedzie trzeba,
          > będę się bronił.

          Przed czym ? Przed gwałtem homoseksualnym ? To chyba każdy będzie. No, prawie
          każdy. Tak jak przed gwałtem hetero. Czy trzeba to aż tak podkreślać ? A może
          ty tak prowokujesz, zboczku ? wink)

          > Uważam że tylko Dekalog jest Prawem. Reszta to wymysły.

          Rozumiem, że kodeks drogowy też uważasz za wymysły i go ignorujesz ? No bo w
          dekalogu nic o ruchu drogowym wszak nie ma.

          > Od czasu kiedy człowiek zaczął robić raj na ziemi, zawsze z tego wychodziło
          > piekło.

          Szczególnie, gdy próbował innym narzucać swoje widzenie świata.

          Snajper.
      • Gość: jen Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.p.lodz.pl 24.10.03, 14:37
        W sumie masz rację - wszystko zależy od umiejetności "lobbingu" i siły
        przebicia.
        Zwolennicy uprawocnienia związków homoseksualnych potrafią wyjść na ulicę i się
        zorganizować, ich przeciwnicy nie są w stanie zoorganizowac nawet skromej
        demonstracji.
        No i homoseksulaiści mają wpływowych protektorów z zagranicy, a jaki podmiot
        zagraniczny popiera ruch anty-promocji gejów ??
        • snajper55 Re: Johnny_2 a homoseksualizm 25.10.03, 02:15
          Gość portalu: jen napisał(a):

          > W sumie masz rację - wszystko zależy od umiejetności "lobbingu" i siły
          > przebicia.
          > Zwolennicy uprawocnienia związków homoseksualnych potrafią wyjść na ulicę i
          > się zorganizować, ich przeciwnicy nie są w stanie zoorganizowac nawet skromej
          > demonstracji.
          > No i homoseksulaiści mają wpływowych protektorów z zagranicy, a jaki podmiot
          > zagraniczny popiera ruch anty-promocji gejów ??

          Żaden. Bo nikomu homosie tak prawdę mówiąc nie przeszkadzają. To, czy będą
          ślubu hoho, czy nie, w ogóle hetero nie dotyczy. To trochę tak, jakby jakaś
          dewotka się dziwiła, że nie ma demonstracji przeciwników miłości francuskiej.
          Kto tego nie lubi, to tego nie robi, i tyle.

          Snajper.
          • Gość: jen Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.p.lodz.pl 27.10.03, 08:04
            > > No i homoseksulaiści mają wpływowych protektorów z zagranicy, a jaki podmi
            > ot
            > > zagraniczny popiera ruch anty-promocji gejów ??
            >
            > Żaden. Bo nikomu homosie tak prawdę mówiąc nie przeszkadzają. To, czy będą
            > ślubu hoho, czy nie, w ogóle hetero nie dotyczy. To trochę tak, jakby jakaś
            > dewotka się dziwiła, że nie ma demonstracji przeciwników miłości francuskiej.
            > Kto tego nie lubi, to tego nie robi, i tyle.

            No, tu jest sytuacja trochę inna bo homoseksualisci chcą wyjść ze swej
            prywatnosci i uzyskac status absurdalnie równy związkom czy małzenstwom
            tradycyjnym. Takie przynajmniej mają cele.
            To zmienia sytuacje bo może prowadzić do sytuacji kiedy np. jakaś zwykła para
            ma brać slub w USC po parze gejów albo kiedy widzi że nauczyciel ich dziecka
            całuje się w parku z innym panem itd.. Zwolennicy "francuszczyzny" nie
            uzyskują z tego powodu jakiegoś specjalnego statusu , homoseksualiści chcą
            uzyskać.
            Dopóki homoseksualizm był prywatny nie był przedmiotem takiej dyskusji.


            • snajper55 Re: Johnny_2 a homoseksualizm 27.10.03, 09:07
              Gość portalu: jen napisał(a):

              > No, tu jest sytuacja trochę inna bo homoseksualisci chcą wyjść ze swej
              > prywatnosci i uzyskac status absurdalnie równy związkom czy małzenstwom
              > tradycyjnym. Takie przynajmniej mają cele.

              A dlaczego mają mieć status nierówny ????

              > To zmienia sytuacje bo może prowadzić do sytuacji kiedy np. jakaś zwykła para
              > ma brać slub w USC po parze gejów albo kiedy widzi że nauczyciel ich dziecka
              > całuje się w parku z innym panem itd..

              A cóż w tym złęgo ? Co za różnica dla dziecka, czy nauczyciel całuje się z
              panią, czy z panem ?

              > Zwolennicy "francuszczyzny" nie
              > uzyskują z tego powodu jakiegoś specjalnego statusu , homoseksualiści chcą
              > uzyskać.

              Otóz nie chcą. Chcą uzyskać jedynie te same prawa, któe przysługują homo.

              > Dopóki homoseksualizm był prywatny nie był przedmiotem takiej dyskusji.

              To heteroseksualizm jest publiczny ????????

              Snajper.
              • dachs Re: Johnny_2 a homoseksualizm 27.10.03, 10:45
                snajper55 napisał:
                > To heteroseksualizm jest publiczny ????????

                Narazie jeszcze jest. Jeszcze mozna pojsc na spacer z dziewczyna do Lazienek
                nie narazajac sie na obelgi. Jeszcze ja mozna pocalowac na lawce.
                Ale jak dlugo jeszcze, nie wiadomo dokladnie.
                Powoli zblizaja sie czasy kiedy heteroseksualizm stanie sie symbolem zacofania,
                tolerowanym tylko we wlasnych czterech scianach podobnie jak juz w USA palenie
                papierosow.

                W 2015, w precendensowym procesie w Düsseldorfie sad skaze heteroseksualiste
                Helmuta B. na dwumiesieczne roboty na rzecz spolecznosci, za pocalowanie na
                peronie swoje partnerki Kariny C.
                W uazasdnieniu sad uznal, ze Helmut B. czynem swym chcial demonstracyjnie
                wyrazic pogarde przebywajacemu tam rownoczesnie parlamentarzyscie rzadzacej
                Partii Rozowych, Detlefowi. W
                Karina C. zostanie zwolniona od odpowiedzialnosci ze wzgledu na ograniczona
                zdolnosc odpowiedzialnosci prawnej.
                Wyrok ten spowoduje ogromne wzburzenie wsrod spolecznosci lesbijskiej nie tylko
                Unii Europejskiej. Ruch Zjednoczonych feministek Eurazji w nocie protestacyjnej
                wyrazi oburzenie z powodu dyskryminowania kobiet, domagajac sie surowego
                ukarania sprawczyni. Mysl, ze Karina C. moglaby byc mniej odpowiedzialna za
                czyn niz calujacy ja mezczyzna, jest "rzuceniem na smietnik calego dorobku
                ruchu gejoministycznego i powaznym krokiem wstecz ku otchlani zacofania".
                W rozprawie apelacyjnej sad w Alma Ata przyzna racje ruchowi feministek i skaze
                Karine C. na cztery lata domu inseminacyjnego.

                Drogi Snajperze,
                do sprawy feromonow chcialem tylko dodac, ze krotki ich zasieg nie wyklucza
                wcale teorii o uszkodzeniu ich samych lub organu ich odbioru.
                Najpozniej w momencie podania ust do pocalunku, zdrowy organizm wykryje
                pomylke.

                pozdrawiam

                borsuk

                • snajper55 Re: Johnny_2 a homoseksualizm 27.10.03, 11:24
                  dachs napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > To heteroseksualizm jest publiczny ????????
                  >
                  > Narazie jeszcze jest. Jeszcze mozna pojsc na spacer z dziewczyna do Lazienek
                  > nie narazajac sie na obelgi. Jeszcze ja mozna pocalowac na lawce.
                  > Ale jak dlugo jeszcze, nie wiadomo dokladnie.
                  > Powoli zblizaja sie czasy kiedy heteroseksualizm stanie sie symbolem zacofania
                  > tolerowanym tylko we wlasnych czterech scianach podobnie jak juz w USA palenie
                  > papierosow.

                  Tak patrząc na sprawę chyba masz rację. Dla mnie ta sfera tak bardzo kojarzy
                  się z prywatnością, że chyba odruchowo zaprotestowałem, gdy zrównanie homo z
                  hetero nazwane zostało upublicznieniem.

                  > W 2015, w precendensowym procesie w Düsseldorfie sad skaze heteroseksualiste
                  > Helmuta B. na dwumiesieczne roboty na rzecz spolecznosci, za pocalowanie na
                  > peronie swoje partnerki Kariny C.
                  > W uazasdnieniu sad uznal, ze Helmut B. czynem swym chcial demonstracyjnie
                  > wyrazic pogarde przebywajacemu tam rownoczesnie parlamentarzyscie rzadzacej
                  > Partii Rozowych, Detlefowi. W
                  > Karina C. zostanie zwolniona od odpowiedzialnosci ze wzgledu na ograniczona
                  > zdolnosc odpowiedzialnosci prawnej.
                  > Wyrok ten spowoduje ogromne wzburzenie wsrod spolecznosci lesbijskiej nie tyl
                  > ko Unii Europejskiej. Ruch Zjednoczonych feministek Eurazji w nocie protesta
                  > cyjnej wyrazi oburzenie z powodu dyskryminowania kobiet, domagajac sie surowe
                  > go ukarania sprawczyni. Mysl, ze Karina C. moglaby byc mniej odpowiedzialna za
                  > czyn niz calujacy ja mezczyzna, jest "rzuceniem na smietnik calego dorobku
                  > ruchu gejoministycznego i powaznym krokiem wstecz ku otchlani zacofania".
                  > W rozprawie apelacyjnej sad w Alma Ata przyzna racje ruchowi feministek i ska
                  > ze Karine C. na cztery lata domu inseminacyjnego.

                  Ależ nie ! Chodzi właśnie o poszerzanie wolności, a nie zawężanie. Zobacz, że
                  jest to jedyny stały kierunek zmian. Kiedyś już o tym pisałem. To poszerzanie
                  ukłąda się w pewien ciąg, aż chciałoby się napisać - logiczny i zaplanowany. smile)
                  Od wolności społecznych - wyzwalanie niewolników, chłopów pańszczyźnianych,
                  przez wyzwalanie ras i płci - równe prawa Murzynów i kobiet, aż po wolności
                  indywidualne, dla nas już oczywiste, takie jak wolność wyboru małżonka czy
                  zawodu. Dlatego ja sobie przyszłość wyobrażam dokładnie odwrotnie. Do par
                  hetero dołączą pary homo, które nikogo nie będą dziwić. Tak jak dziś nikogo nie
                  dziwi para białej z Murzynem, a kiedyś zostaliby wszak obrzuceni kamieniami.

                  > Drogi Snajperze,
                  > do sprawy feromonow chcialem tylko dodac, ze krotki ich zasieg nie wyklucza
                  > wcale teorii o uszkodzeniu ich samych lub organu ich odbioru.
                  > Najpozniej w momencie podania ust do pocalunku, zdrowy organizm wykryje
                  > pomylke.

                  smile) Ale to już jest za późno. Uważam, że wszystko dzieje się i staje się PRZED
                  pocałunkiem. A wtedy feromony (u ludzi) nie działają. Tak więc i uszkodzenia
                  organu odbioru czy emisji niczego zakłócić nie mogą.

                  > pozdrawiam
                  >
                  > borsuk

                  Pozdrawiam serdecznie

                  Snajper.
              • Gość: jen Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.p.lodz.pl 27.10.03, 14:40
                > No, tu jest sytuacja trochę inna bo homoseksualisci chcą wyjść ze swej
                > > prywatnosci i uzyskac status absurdalnie równy związkom czy małzenstwom
                > > tradycyjnym. Takie przynajmniej mają cele.
                >
                > A dlaczego mają mieć status nierówny ????

                dlatego ze to nie jest to samo - z tym chyba sie zgodzisz..

                > A cóż w tym złęgo ? Co za różnica dla dziecka, czy nauczyciel całuje się z
                > panią, czy z panem ?

                czyli wychowanie moze byc tez wychowaniem do homoseksualizmu ?
                (nauczyciel jest czesto wzorcem dla dziecka)


                >Otóz nie chcą. Chcą uzyskać jedynie te same prawa, któe przysługują homo.

                wiec jednak chca smile)

                >To heteroseksualizm jest publiczny ????????

                Nie zauwazyles tego ?? smile
                ( nie chodzi o sam akt ale o postawe)


                • snajper55 Re: Johnny_2 a homoseksualizm 28.10.03, 15:21
                  Gość portalu: jen napisał(a):

                  > > A dlaczego mają mieć status nierówny ????
                  >
                  > dlatego ze to nie jest to samo - z tym chyba sie zgodzisz..

                  Ale ta różnica nie usprawiedliwia nierónego statusu. Są małżeństwa z dzieckiem,
                  są bez dziecka, inne mają ich piątkę, są małżeństwa niepłodne lub mieszane
                  rasowo. Są różne, ale mają te same podstawowe prawa.

                  > > A cóż w tym złęgo ? Co za różnica dla dziecka, czy nauczyciel całuje się z
                  > > panią, czy z panem ?
                  >
                  > czyli wychowanie moze byc tez wychowaniem do homoseksualizmu ?
                  > (nauczyciel jest czesto wzorcem dla dziecka)

                  Wychowanie może zmieniać jedynie cechy modyfikowalne. Preferencja seksualna
                  taką nie jest. Choćby Cię sami homo wychowywali, to i tak będziesz hetero,
                  żadne wychowanie tego nie zmieni. To tak jakbyś miał nauczyciela Murzyna, skóra
                  Ci od tego nie pociemnieje. wink)

                  > > Otóz nie chcą. Chcą uzyskać jedynie te same prawa, któe przysługują homo.
                  >
                  > wiec jednak chca smile)

                  Nie chcą żadnych praw specjalnych. Chcą jedynie tych samych praw, jakie mają
                  pary hetro.

                  > > To heteroseksualizm jest publiczny ????????
                  >
                  > Nie zauwazyles tego ?? smile ( nie chodzi o sam akt ale o postawe)

                  OK. Postawy tak i nie widzę nic złego, aby postawy homo były na tej same
                  zasadzie publiczne. Publiczna też jest leworęczność, brak nogi czy kolor skóry.
                  Czy ktoś już zarządił, że publicznie wszyscy musimy być identyczni ?

                  Pozdrawiam

                  Snajper.
                  • Gość: jen Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.p.lodz.pl 28.10.03, 18:12
                    > > dlatego ze to nie jest to samo - z tym chyba sie zgodzisz..
                    >
                    > Ale ta różnica nie usprawiedliwia nierónego statusu. Są małżeństwa z
                    dzieckiem,
                    >
                    > są bez dziecka, inne mają ich piątkę, są małżeństwa niepłodne lub mieszane
                    > rasowo. Są różne, ale mają te same podstawowe prawa.

                    Są to jednak związki osób róznej płci. To wspólny i decydujący mianownik.
                    Więc jeśli zachodzi relacja a <> b to nie jest to samo co relacja a=b.


                    > Wychowanie może zmieniać jedynie cechy modyfikowalne. Preferencja seksualna
                    > taką nie jest. Choćby Cię sami homo wychowywali, to i tak będziesz hetero,
                    > żadne wychowanie tego nie zmieni. To tak jakbyś miał nauczyciela Murzyna,
                    skóra
                    >

                    Niezupełnie.
                    Homoseksualizm to sposób zachowania a nie własciwość typu kolor.
                    Wzorce zachowań przechodzą od ludzi do ludzi , w szkole najczęsciej od
                    nauczyciela od ucznia a cechy nie.


                    > Nie chcą żadnych praw specjalnych. Chcą jedynie tych samych praw, jakie mają
                    > pary hetro.

                    Ale nie są hetro.
                    Jak zostaną to dostaną te prawa.

                    > Czy ktoś już zarządił, że publicznie wszyscy musimy być identyczni ?

                    Nikt - więc i prawa nie mogą być identyczne smile.
                    Zasada jest prosta : chcesz uzyskac dane uprawnienia to spełnij warunki jakie
                    dla tych uprawnien są wymagane.

                    Weź przykład z ulgami komunikacyjnymi.
                    Studenci mają ulgi. Ktoś mógłby dowodzić że pod wieloma względami
                    jest taki sam jak student. Nie jest jednak studentem , nie spełnia warunków i
                    ulga mu nie przysługuje. Proste.

                    • snajper55 Re: Johnny_2 a homoseksualizm 29.10.03, 00:21
                      Gość portalu: jen napisał(a):

                      > > > dlatego ze to nie jest to samo - z tym chyba sie zgodzisz..
                      > >
                      > > Ale ta różnica nie usprawiedliwia nierónego statusu. Są małżeństwa z dziec
                      > > kiem, są bez dziecka, inne mają ich piątkę, są małżeństwa niepłodne lub mie
                      > > szane rasowo. Są różne, ale mają te same podstawowe prawa.
                      >
                      > Są to jednak związki osób róznej płci. To wspólny i decydujący mianownik.
                      > Więc jeśli zachodzi relacja a <> b to nie jest to samo co relacja a=b.

                      Dla mnie to nie jest żaden decydujący mianownik. Dwoje ludzi chce tworzyć
                      jedność. Nie ważne, czy są tego samego wzrostu, czy mają ten sam kolor skóry,
                      czy są tej, czy innej płci. Skoro ONI tego chcą, to dlaczego im tego zabraniać ?
                      Podobnie argumentowali przeciwnicy małżeństw mieszanych. Twierdzili, że
                      podstawowym wspólnym mianownikiem jest ten sam kolor skóry.

                      > > Wychowanie może zmieniać jedynie cechy modyfikowalne. Preferencja seksualn a
                      > > taką nie jest. Choćby Cię sami homo wychowywali, to i tak będziesz hetero,
                      > > żadne wychowanie tego nie zmieni. To tak jakbyś miał nauczyciela Murzyna,
                      > > skóra od tego Ci nie sciemnieje.
                      >
                      > Niezupełnie.
                      > Homoseksualizm to sposób zachowania a nie własciwość typu kolor.
                      > Wzorce zachowań przechodzą od ludzi do ludzi , w szkole najczęsciej od
                      > nauczyciela od ucznia a cechy nie.

                      Homoseksualizm NIE JEST wzorcem zachowania. To jest preferencja seksualna,
                      cecha właśnie taka, jak kolor skóry. Ty się zachowujesz jak hetro, bo jesteś
                      hetero i żadne wychowanie tego nie zmieni. W wyniku groźby kary możesz zacząć
                      ZACHOWYWAĆ się jak homo, ale NIE STANIESZ się homo. Natomisat żaden przykład
                      nie zachęci Cię do zachowań homo. No, chyba, że w jakimś stopniu nim jesteś.

                      > > Nie chcą żadnych praw specjalnych. Chcą jedynie tych samych praw, jakie ma
                      > > ją pary hetro.
                      >
                      > Ale nie są hetro. Jak zostaną to dostaną te prawa.

                      Chodzi o prawa dla związku dwóch osób. Płeć tych osób nie powinna wpływać na
                      prawa przynależne takiemu związkowi. Podobnie jak na te prawa nie wpływa kolor
                      skóry tych osób, wyznanie czy narodowość.

                      > > Czy ktoś już zarządił, że publicznie wszyscy musimy być identyczni ?
                      >
                      > Nikt - więc i prawa nie mogą być identyczne smile.
                      > Zasada jest prosta : chcesz uzyskac dane uprawnienia to spełnij warunki jakie
                      > dla tych uprawnien są wymagane.

                      Otóż jedynym warunkiem wymaganym przy małżeństwie czy partnerstwie powinna być
                      wola obu stron powołania wspólnoty. Bo na tym właśnie polega zawarcie
                      małżeństwa. Dwoje staje się jednym, w sensie uczuciowym, prawnym, rodzinnym,
                      obyczajowym, moralnym. Nieważne, jak bardzo te osoby się różnią, czy jak bardzo
                      są podobne. Ważna jest ich wola i NIC WIĘCEJ.

                      > Weź przykład z ulgami komunikacyjnymi.
                      > Studenci mają ulgi. Ktoś mógłby dowodzić że pod wieloma względami
                      > jest taki sam jak student. Nie jest jednak studentem , nie spełnia warunków i
                      > ulga mu nie przysługuje. Proste.

                      To według mnie nie jest dobry przykład. Lepszym byłyby już przykład z prawami
                      studentów dziennych i zaocznych, choć to porównanie też kuleje. A jest zły
                      dlatego, że i małżeństwo i zukład partnerski homo jest związkiem wspólnotowym,
                      a wsystkie prawa, o jakie walczą homo są pochodną tej wspólnoty, z istnienia
                      wspólnoty wynikają. I dziedziczenie, i wspólnota majątkowa, i obowiązek opieki
                      nad partnerem, i prawo do odmowy zeznań wynikają właśnie z istnienia wspóloty,
                      to są prawa wspólnotowe, a wspólonta nie zależy od płci, a jedynie od woli
                      stron.

                      Pozdrawiam

                      Snajper.
                      • Gość: jen Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.p.lodz.pl 29.10.03, 08:55
                        > > Są to jednak związki osób róznej płci. To wspólny i decydujący mianownik.
                        > > Więc jeśli zachodzi relacja a <> b to nie jest to samo co relacja
                        > a=b.
                        >
                        > Dla mnie to nie jest żaden decydujący mianownik. Dwoje ludzi chce tworzyć
                        > jedność. Nie ważne, czy są tego samego wzrostu, czy mają ten sam kolor skóry,
                        > czy są tej, czy innej płci. Skoro ONI tego chcą, to dlaczego im tego
                        zabraniać

                        Jeśli będą chcieli żyć jak małżeństwo nikt nie zabroni im tej zabawy. Ale
                        sytuowanie tego w systemie prawnym to nadużycie.


                        > Podobnie argumentowali przeciwnicy małżeństw mieszanych. Twierdzili, że
                        > podstawowym wspólnym mianownikiem jest ten sam kolor skóry.


                        Ja tu nie widzę podobieństw. To co innego.
                        Afrykańczyk może miec dzieci z Amerykanką , Afrykanin z Afrykaninem nie.


                        > > Niezupełnie.
                        > > Homoseksualizm to sposób zachowania a nie własciwość typu kolor.
                        > > Wzorce zachowań przechodzą od ludzi do ludzi , w szkole najczęsciej od
                        > > nauczyciela od ucznia a cechy nie.
                        >
                        > Homoseksualizm NIE JEST wzorcem zachowania. To jest preferencja seksualna,
                        > cecha właśnie taka, jak kolor skóry. Ty się zachowujesz jak hetro, bo jesteś
                        > hetero i żadne wychowanie tego nie zmieni. W wyniku groźby kary możesz zacząć
                        > ZACHOWYWAĆ się jak homo, ale NIE STANIESZ się homo. Natomisat żaden przykład
                        > nie zachęci Cię do zachowań homo. No, chyba, że w jakimś stopniu nim jesteś.

                        Nie chodzi o jedną osobę ale o całe społeczeństwo i zasady na jakich jest
                        zbudowane. Nie rozumiem dlaczego uważasz że nie jest to wzorzec jeśli
                        homoseksulaista dopoki nie zademonstruje swego postepowaniem nie zostanie
                        uznany za homoseksualiste. Kolor skóry czy liczbę zębów widzisz od razu.


                        > > Ale nie są hetro. Jak zostaną to dostaną te prawa.
                        >
                        > Chodzi o prawa dla związku dwóch osób. Płeć tych osób nie powinna wpływać na
                        > prawa przynależne takiemu związkowi. Podobnie jak na te prawa nie wpływa
                        kolor
                        > skóry tych osób, wyznanie czy narodowość.
                        >

                        Nie widzę podobieństw.
                        Twierdziłeś zresztą że h. jest genetyczny. Narodowość jest też genetyczna ?
                        Sam sobie przeczysz i to nie pierwszy raz.



                        > > Weź przykład z ulgami komunikacyjnymi.
                        > > Studenci mają ulgi. Ktoś mógłby dowodzić że pod wieloma względami
                        > > jest taki sam jak student. Nie jest jednak studentem , nie spełnia warunkó
                        > w i
                        > > ulga mu nie przysługuje. Proste.
                        >
                        > To według mnie nie jest dobry przykład...

                        Rozumiem ... pewnie ciężko go przekuć na twoją korzyść.
                        Tymczasem w naszym społeczeństwie pełno jest tego typu nierówności.
                        Wielu ludzi może więcej bo zostali przyporządkowani do tej lub innej grupy.
                        Totalne zrównanie jest niemożliwe, niektórzy mówią że następuje dopiero po
                        śmierci smile


                        A jest zły
                        > dlatego, że i małżeństwo i zukład partnerski homo jest związkiem
                        wspólnotowym,
                        > a wsystkie prawa, o jakie walczą homo są pochodną tej wspólnoty, z istnienia
                        > wspólnoty wynikają. I dziedziczenie, i wspólnota majątkowa, i obowiązek
                        opieki
                        > nad partnerem, i prawo do odmowy zeznań wynikają właśnie z istnienia
                        wspóloty,
                        > to są prawa wspólnotowe, a wspólonta nie zależy od płci, a jedynie od woli
                        > stron.
                        >


                        To jest tylko pobożne życzenie homoseksualistów. Społeczeństwo powinno jasno
                        definiować co powinno byc objete prawnymi przywilejami, a nie rozmywać
                        wielowiekowych instytucji przypisywaniem do nich jakichś egzotycznych grup.


                        • snajper55 Re: Johnny_2 a homoseksualizm 29.10.03, 11:28
                          Gość portalu: jen napisał(a):

                          > Jeśli będą chcieli żyć jak małżeństwo nikt nie zabroni im tej zabawy.

                          Ależ oni żyją jak małżeństwa i niczyjego pozwolenia mieć na to nie muszą. Chcą
                          mieć jedynie takie same prawa.

                          > Ale sytuowanie tego w systemie prawnym to nadużycie.

                          Nadużycie czego ?

                          > > Podobnie argumentowali przeciwnicy małżeństw mieszanych. Twierdzili, że
                          > > podstawowym wspólnym mianownikiem jest ten sam kolor skóry.
                          >
                          > Ja tu nie widzę podobieństw. To co innego.
                          > Afrykańczyk może miec dzieci z Amerykanką , Afrykanin z Afrykaninem nie.

                          A cóż mają do tego dzieci ??? Prawa dotyczące małżeństwa wynikają z jego
                          funkcji wspólnotowych, a nie rozrodczych. Najlepszym dowodem na to jest pojęcie
                          wspólnoty majątkowej, któa obejmuje majątki małżonków, ale nie obejmuje
                          mahjątków ich dzieci.

                          > Nie chodzi o jedną osobę ale o całe społeczeństwo i zasady na jakich jest
                          > zbudowane. Nie rozumiem dlaczego uważasz że nie jest to wzorzec jeśli
                          > homoseksulaista dopoki nie zademonstruje swego postepowaniem nie zostanie
                          > uznany za homoseksualiste. Kolor skóry czy liczbę zębów widzisz od razu.

                          Homoseksualista może być dla kogoś wzorcem, ale wzorcem w sensie seksualnym
                          może być jedynie dla innego homo. Preferencja seksualna jest niemodyfikowalna,
                          dlatego homo żadnego hetero w homo nie zmieni. Podobnie żaden hetero żadnego
                          homo w hetero nie przemieni.

                          > > Chodzi o prawa dla związku dwóch osób. Płeć tych osób nie powinna wpływać na
                          > > prawa przynależne takiemu związkowi. Podobnie jak na te prawa nie wpływa ko
                          > > lor skóry tych osób, wyznanie czy narodowość.
                          >
                          > Nie widzę podobieństw.
                          > Twierdziłeś zresztą że h. jest genetyczny. Narodowość jest też genetyczna ?
                          > Sam sobie przeczysz i to nie pierwszy raz.

                          Nie przeczę sobie. Nie twierdzę przcież, że narodowość jest genetyczna.
                          Wymieniłem jedynie przykładowe cechy, które nie powinny uniemożliwiać związku
                          dwóch osób. Związku także PRAWNEGO. Zresztą nie pisałem też, że homo czy hetero
                          jest genetycznie warunkowany. Pisałem jedynie, że jest niemodyfikowalny. Może
                          na przykład wynikać z działania hormonów matki na płód w trakcie ciąży.

                          > Rozumiem ... pewnie ciężko go przekuć na twoją korzyść.

                          Korzyści w tym nie mam, co najwyżej satysfakcję, wink)

                          > Tymczasem w naszym społeczeństwie pełno jest tego typu nierówności.
                          > Wielu ludzi może więcej bo zostali przyporządkowani do tej lub innej grupy.
                          > Totalne zrównanie jest niemożliwe, niektórzy mówią że następuje dopiero po
                          > śmierci smile

                          Ba, ale ja uważam, że trzeba się o to starać już na tym świecie. Gdyby wszyscy
                          się z nierównościami godzili, to pewne byśmy jeszcze mieli system niewolniczy,
                          a na pewno kobiety by głosu nie miały.

                          > To jest tylko pobożne życzenie homoseksualistów. Społeczeństwo powinno jasno
                          > definiować co powinno byc objete prawnymi przywilejami, a nie rozmywać
                          > wielowiekowych instytucji przypisywaniem do nich jakichś egzotycznych grup.

                          O taką jasną definicję zwolennicy równych praw dla homo właśnie walczą. Tak jak
                          kiedyś walczono o równe prawa dla Murzynów czy kobiet. Tak prawdę mówiąc, to
                          Murzyni lepiej pasują to określenia >egzotyczna grupa<, nie sądzisz ? wink)

                          Pozdrawiam

                          Snajper.
                          • Gość: jen Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.p.lodz.pl 29.10.03, 12:20
                            > > Jeśli będą chcieli żyć jak małżeństwo nikt nie zabroni im tej zabawy.
                            >
                            > Ależ oni żyją jak małżeństwa i niczyjego pozwolenia mieć na to nie muszą.
                            Chcą
                            > mieć jedynie takie same prawa.
                            > > Ale sytuowanie tego w systemie prawnym to nadużycie.
                            >
                            > Nadużycie czego ?

                            Naduzycie obowiązujących formuł prawnych i obyczajowych.



                            > Ja tu nie widzę podobieństw. To co innego.
                            > > Afrykańczyk może miec dzieci z Amerykanką , Afrykanin z Afrykaninem nie.
                            >
                            > A cóż mają do tego dzieci ??? Prawa dotyczące małżeństwa wynikają z jego
                            > funkcji wspólnotowych, a nie rozrodczych. Najlepszym dowodem na to jest
                            pojęcie
                            >
                            > wspólnoty majątkowej, któa obejmuje majątki małżonków, ale nie obejmuje
                            > mahjątków ich dzieci.

                            Ta funckja "wspólnota" to chyba jakiś wtórny wymysł.
                            Gdyby nie byłoby małżenstw które miałyby dzieci przyznałbym ci rację.
                            Tak jednak nie jest. Posiadanie dzieci to praprzyczyna powstanie tej instytucji.
                            Gdyby te się nie rodziły nie powstałaby taka forma a my byśmy pewnie nie
                            rozmawiali smile
                            jeśli w ogóle ktokolwiek by na ziemi rozmawiał.


                            > Homoseksualista może być dla kogoś wzorcem, ale wzorcem w sensie seksualnym
                            > może być jedynie dla innego homo. Preferencja seksualna jest niemodyfikowalna,

                            ??? To jakiś dogmat który chyba jest słabo uzasadniony.
                            Promotorzy homoseksualizmu gładko rozprawili się z przypadkami konwersji
                            twierdząc że jest jeszcze jakaś 3 orientacja - niejaki biseksualizm
                            więc "prawdziwi
                            homoseksualiści" są niemodyfikowalni w odróznieiu od tych "modyfikowalnych"
                            biseksualistów.

                            > dlatego homo żadnego hetero w homo nie zmieni. Podobnie żaden hetero żadnego
                            > homo w hetero nie przemieni.

                            Bo jest jakaś tajemnicza niezmienna siła , która trzyma przy takim a nie innym
                            wzorcu zachowań ? Myślę że szczególnie w okresie dojrzewania takie uwiedzenia
                            homoseksualne oddziaływujące na psychikę zdarzały się , przynajmniej są znane
                            takie historie. Oczywiscie oddziaływują na całe życie.

                            >Pisałem jedynie, że jest niemodyfikowalny. Może
                            > na przykład wynikać z działania hormonów matki na płód w trakcie ciąży.

                            A więc nie geny a wpływ środowiska!
                            Skoro tak to inne hormony mogą przetransformować w okresie dorosłym.
                            Trzeba tylko wiedzieć jakie .



                            > > Tymczasem w naszym społeczeństwie pełno jest tego typu nierówności.
                            > > Wielu ludzi może więcej bo zostali przyporządkowani do tej lub innej grupy
                            > .
                            > > Totalne zrównanie jest niemożliwe, niektórzy mówią że następuje dopiero po
                            >
                            > > śmierci smile
                            >
                            > Ba, ale ja uważam, że trzeba się o to starać już na tym świecie. Gdyby
                            wszyscy
                            > się z nierównościami godzili, to pewne byśmy jeszcze mieli system
                            niewolniczy,
                            > a na pewno kobiety by głosu nie miały.
                            >

                            Na razie największa dyskryminacja wynika z tej zależnej od grubości portfela.
                            Czy uwierzysz że jeśli masz na bilet do kina to cię wpuszczą a jeśli brakuje
                            ci choćby 10 gr to nie wink) ? Gdzie tu równośc ?


                            > > To jest tylko pobożne życzenie homoseksualistów. Społeczeństwo powinno jas
                            > no
                            > > definiować co powinno byc objete prawnymi przywilejami, a nie rozmywać
                            > > wielowiekowych instytucji przypisywaniem do nich jakichś egzotycznych grup
                            > .
                            >
                            > O taką jasną definicję zwolennicy równych praw dla homo właśnie walczą. Tak
                            jak
                            >
                            > kiedyś walczono o równe prawa dla Murzynów czy kobiet. Tak prawdę mówiąc, to
                            > Murzyni lepiej pasują to określenia >egzotyczna grupa<, nie sądzisz ? wink)
                            >

                            Ciągłe twoje porównywanie homoseksualistów do Murzynów jest chyba dla tych
                            dość obraźliwe bo ci nie wytworzyli w swojej kulturze specjalnej admiracji dla
                            homoseksualistów i wygoniliby chyba w ogóle ze swoich wiosek czy miast
                            homoseksualnych "małżonków" nie mówiąc już o tym żeby nadawać im absurdalnie
                            równy zwykłym małżeństwom status .

                  • Gość: jen Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.p.lodz.pl 28.10.03, 18:37
                    Akurat w portalu podano przykład badań amerykańskiego seksuologa który twierdzi
                    że przeorientowanie jest możliwe.

                    www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1747576.html
                    Skoro tak więc jeśli geje są mieć prawa hetero więc niech się przeorientują.
                    • snajper55 Re: Johnny_2 a homoseksualizm 29.10.03, 00:39
                      Gość portalu: jen napisał(a):

                      > Akurat w portalu podano przykład badań amerykańskiego seksuologa który twier
                      > dzi że przeorientowanie jest możliwe.
                      >
                      > Skoro tak więc jeśli geje są mieć prawa hetero więc niech się przeorientują.

                      >Zarzut 1 - niewłaściwa rekrutacja ochotników. Osoby, które wzięły udział w
                      telefonicznym wywiadzie, były w większości kierowane poprzez terapeutów
                      seksualnych, a tym mogło zależeć, by podsunąć pacjentów, którym się powiodło,
                      przynajmniej teoretycznie. Ponadto prawie wszyscy badani określili siebie
                      jako "bardzo" albo "niezmiernie" wierzący.

                      Zarzut 2 - niewiarygodne relacje uczestników badań. Nie można wykluczyć, że to,
                      co mówili Spitzerowi przez telefon, odzwierciedlało raczej ich pobożne życzenia
                      niż faktyczne osiągnięcia. <

                      Takie próby były przepowadzane także wcześniej. Z takimi samymi pozytywnymi
                      rezultatami. >Wyleczeni< homo się żenili i mieli nawet dzieci, jednak po pewnym
                      czasie wracali do swojej pierwotnej orientacji. Czytałem rozmowy seksuologów z
                      takimi osobami. Mówiły one, że próbowały, z całej siły starały się być hetero,
                      ale już dłużej nie mogły. Postaw się w ich miejscu. Przy odpowiednio silnej
                      motywacji przez jakiś czas pewnie dałbyś radę, ale wcześniej czy później...
                      Preferencja seksualna nie daje się zmieniać.

                      Pozdrawiam

                      Snajper.
                      • Gość: jen Re: Johnny_2 a homoseksualizm IP: *.p.lodz.pl 29.10.03, 08:56
                        Tak czy inaczej skoro znany ekspert ma wątpliwości to sprawa jest nadal
                        otwarta..
    • miriamfirst_ Re: homoseksualizm 24.10.03, 14:46
      Uważam homoseksualne i lesbijskie związki za odchylenie od tzw normy.
      To faktycznie wbrew naturze. A tolerancja? Przepraszam, ale gdzieś się ona
      zaczyna i kończy. W tym temacie jest hucpa. Otóż ci ludzie, chcą prawnego
      usankcjonowania własnego zboczenia. Krzyczą o sobie, chcą adoptować dzieci. To
      już nie tylko abberacja fizyczna ale i psychiczna.
      Nie ma w tym temacie "tolerancji". To nie ten temat, w którym możnaby użyć tego
      wyrazu.

      A, by the way, nie słyszałam, aby wśród zwierząt zdarzały się takie anomalia.
      • oleg3 Re: homoseksualizm 24.10.03, 15:01
        miriamfirst_ napisała:

        > Otóż ci ludzie, chcą prawnego usankcjonowania własnego zboczenia.

        Faktycznie chcą czegoś więcej. Chcą przy pomocy państwa narzucić
        heteroseksualnej większości swój punkt widzenia. " Gej-kłamstwo" będzie
        (niedługo) karalne.
        • Gość: t pomieszanie pojęć IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 16:46
          Z pewnym zdziwieniem zauważam, że osoby dyskutujące o tzw. "małżeństwach
          homoseksualnych" źle rozpoznają temat dyskusji. Dyskutują głównie
          o "naturalności" homoseksualizmu, a przecież chodzi nie o to, czy
          homoseksualizm jest czy nie jest "naturalny". Homoseksualizm oczywiście
          jest "naturalny" bo występuje w naturze. To po prostu upośledzenie popędu
          płciowego, jedno z ogromniej ilości różnych upośledzeń, jakie się w naturze
          zdarzają. Nie o to jednak chodzi. Chodzi wszak o małżeństwo. Małżeństwo z całą
          pewnością jest "konstruktem kulturowym". W naszej kulturze, ów "konstrukt"
          oznacza zarejestrowany zgodnie z owowiązującymi przepisami związek kobiety i
          mężczyzny. Homoseksualiści nie mogą więc małżeństw zawierać, ale nie jest to
          żadna "dyskryminacja". Nikt im małżeństw nie zabrania. Po prostu, nie są nimi
          zainteresowani, z powodu wspomnianego już upośledzenia popędu płciowego. Ich
          sytuacja jest taka sama, jak każdej innej osoby, która z każdego innego powodu
          nie zawiera związku małżeńskiego. Mogą tworzyć sobie pary (tak jak ktoś mógłby -
          gdyby chciał - stworzyć sobie związek z odkurzaczem), ale te związki nie
          mieszczą się w definicji małżeństwa. I tyle.
          • jacek#jw Re: pomieszanie pojęć 27.10.03, 15:00
            Gość portalu: t napisał(a):

            > Chodzi wszak o małżeństwo. Małżeństwo z całą
            > pewnością jest "konstruktem kulturowym". W naszej kulturze, ów "konstrukt"
            > oznacza zarejestrowany zgodnie z owowiązującymi przepisami związek kobiety i
            > mężczyzny. Homoseksualiści nie mogą więc małżeństw zawierać, ale nie jest to
            > żadna "dyskryminacja". Nikt im małżeństw nie zabrania. Po prostu, nie są nimi
            > zainteresowani, z powodu wspomnianego już upośledzenia popędu płciowego. Ich
            > sytuacja jest taka sama, jak każdej innej osoby, która z każdego innego
            powodu
            > nie zawiera związku małżeńskiego. Mogą tworzyć sobie pary (tak jak ktoś
            mógłby
            > -
            > gdyby chciał - stworzyć sobie związek z odkurzaczem), ale te związki nie
            > mieszczą się w definicji małżeństwa. I tyle.

            Nie do końca tak jest. Istotą żądań jest takie zarejestrowanie w prawie
            związków homoseksualnych, by mogły one korzystać z tych samych upawnień jak
            mają związki hetero. Zatem mówimy o związkach partnerskich z tymi samymi
            prawami co związki małżeńskie.
      • snajper55 Re: homoseksualizm 25.10.03, 02:32
        miriamfirst_ napisała:

        > Uważam homoseksualne i lesbijskie związki za odchylenie od tzw normy.

        A jak normę definiujesz ? Może w końcu się dowiem.

        > To faktycznie wbrew naturze. A tolerancja? Przepraszam, ale gdzieś się ona
        > zaczyna i kończy. W tym temacie jest hucpa. Otóż ci ludzie, chcą prawnego
        > usankcjonowania własnego zboczenia.

        To nie jest zboczenie, to jest orientacj aseksualna.

        > Krzyczą o sobie, chcą adoptować dzieci. To
        > już nie tylko abberacja fizyczna ale i psychiczna.

        Aerracji psychicznych to się nabawiają dzieci wychowywane w domach dziecka.
        Lepsza dla dziecka jest kochająca go para homo, od pracowników etatowych takich
        domów.

        > Nie ma w tym temacie "tolerancji". To nie ten temat, w którym możnaby użyć
        > tego wyrazu.

        A dlaczegóż to ?

        > A, by the way, nie słyszałam, aby wśród zwierząt zdarzały się takie anomalia.

        Homosemsualizm ? Nawet wśród owadów. Piesków kochających inaczej nigdy nie
        widziałaś ??? O tym możesz sobie poczytać tu:
        www.gej.net/bq_lagury.phtml# lub tu:
        fideliox.webpark.pl/nauka/istota-homoseksualizmu.htm

        Snajper.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: ja a homoseksualizm 24.10.03, 16:20
      Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

      > A ja mam uprzedzenia dotyczące homoseksualizmu. Nie zgadzam się aby działo sie
      > coś wbrew naturze. Nie uznam żadnego "małżeństwa" "kobiet" czy "mężczyzn"
      > pomiędzy sobą, nawet jeśli nasze koniunkturalne i głupie prawo to
      > usankcjonuje. Pedał i lesbijka to zawsze będzie dla mnie dziwadło i kaleka.

      -dla mnie też dziękuję ci bardzo za tę opinię.Okazuje sie ze są jeszcze ludzie
      myślacy normalnie
    • Gość: pytanko Skoro Bóg zaplanował kazirodztwo, to daczego nie.. IP: 209.234.160.* 24.10.03, 17:07
      ... miałby planować również komoseksualizmu. Niektórzy
      (Johnny_2, miriamfirst_) z taką pewnością mówią o tym,
      co jest zgodne z zamysłami Boga, a co nie, a przecież,
      skoro Bóg stworzył tylko jedną parę do rozrodu - Adama
      i Ewę, to musiał przeciez liczyć się
      z tym, że aby przetrwać, ich potomstwo będzie musiało
      parzyć się między sobą.
      Zatem, skoro miał w swym boskim planie jawne
      kazirodztwo (w przeciwnym razie stworzyłby od razu całą
      grupę ludzi), to równie dobrze mógł mieć w swych
      zamierzeniach homoseksualizm, tym bardziej, że
      pierwszymi dziećmi Adama i Ewy byli dwaj chłopcy,
      (a później już młodzi mężczyźni): Kain i Abel.
      Gdzież oni mieli wyładowywać swój popęd rozrodczy?
      Musieli zainteresować się sobą. No, chyba, że Ewa miała
      jeszcze jakieś córki (kazirodztwo), ale o tym wszak
      Biblia milczy.
      A zatem - ostrożnie z tymi autorytatywnymi opiniami na
      temat: czego Bóg chciał, a czego nie. smile)
      • Gość: jen Rozważania teologiczne -c.d. IP: *.p.lodz.pl 24.10.03, 18:23
        Bóg wyraźnie w Biblii dał wyraz swojemu obrzydzeniu do gejostwa ( Księga
        Mojżesza, Sodoma , itd, itp) a więc należy przypuszczać że jeśli nie jest to
        wynalazek ani Boga ani ludzki to jest to wynalazek .....szatana wink). W każdym
        razie pamiętajmy że od jabłka Ewy szatan też potrafi oddziaływać skutecznie na
        życie ludzi...wink
        • Gość: Mosul Re: Rozważania teologiczne -c.d. IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.10.03, 18:26
          Gość portalu: jen napisał(a):

          > Bóg wyraźnie w Biblii dał wyraz swojemu obrzydzeniu do gejostwa ( Księga
          > Mojżesza, Sodoma , itd, itp) a więc należy przypuszczać że jeśli nie jest to
          > wynalazek ani Boga ani ludzki to jest to wynalazek .....szatana wink). W
          każdym
          > razie pamiętajmy że od jabłka Ewy szatan też potrafi oddziaływać skutecznie
          na
          > życie ludzi...wink
          Obrzydzenie do gejostwa.....dziwne to wytłumaczenie.Skoro wszystko we
          wszechświecie dzieje się z woli Boga,to co z "wesołkami" ?
          • Gość: jen Re: Rozważania teologiczne -c.d. IP: *.p.lodz.pl 24.10.03, 18:37
            Wszystko się dzieje z woli Boga ? Więc to Bóg zaplanował np. holocaust, AIDS i
            inne niemiłe rzeczy ? Nie da się tego pogodzić z jego dobrocią.
            Musimy zatem przyjąć jeśli szukamy przyczyn transcedentalnych niezależną od
            Boga siłę którą w skrócie nazywamy szatanem. Szatan był niezależny nie tylko
            przy stworzeniu świata - kiedy tak radykalnie pozbawił pierwszych ludzi
            doborobytu - ale jeszcze w czasach Jezusa kusił go na pustyni do złych rzeczy.
            Dlaczego teraz miałoby być inaczej ?
            Musimy zatem poprzez ekstrapolację przyjąć że szatan działa nadal tyle że
            trudno rozpoznać objawy jego działalności ... a może ten zamęt jest właśnie
            jego działaniem ?
            • Gość: Mosul Re: Rozważania teologiczne -c.d. IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.10.03, 18:56
              Gość portalu: jen napisał(a):

              > Wszystko się dzieje z woli Boga ? Więc to Bóg zaplanował np. holocaust,
              AIDS i
              >
              > inne niemiłe rzeczy ? Nie da się tego pogodzić z jego dobrocią.
              > Musimy zatem przyjąć jeśli szukamy przyczyn transcedentalnych niezależną od
              > Boga siłę którą w skrócie nazywamy szatanem. Szatan był niezależny nie tylko
              > przy stworzeniu świata - kiedy tak radykalnie pozbawił pierwszych ludzi
              > doborobytu - ale jeszcze w czasach Jezusa kusił go na pustyni do złych
              rzeczy.
              > Dlaczego teraz miałoby być inaczej ?
              > Musimy zatem poprzez ekstrapolację przyjąć że szatan działa nadal tyle że
              > trudno rozpoznać objawy jego działalności ... a może ten zamęt jest właśnie
              > jego działaniem ?
              No to kto jest wszechmocny,szatan czy Bóg?
              • Gość: jen Re: Rozważania teologiczne -c.d. IP: *.p.lodz.pl 24.10.03, 19:13
                Bóg jest wszechmocny w tym znaczeniu że wszystko może. Mógłby też pewnie
                zniszczyć szatana ale pewnie uważa że człowiek posiada wystarczająco dużo
                własnych sił aby się przeciwstawić Szatanowi. Więc pozostawia te rozgrywkę
                zasadniczo bez własnej ingerencji.
                Nie mylmy poza tym wszechmocy Boga z żądaniem aby był na każde skinienie ludzkie
                i urządzał świat wg ich efemerycznych wyobrażeń. Niektórzy tak myślą - "bóg
                powinien być po to żeby spełniał moje zachcianki.." Czyli Bóg jako faktycznie
                pracownik wykonujący prace zlecone - nic innego ich nie interesuje.
                ha, ha smile).

                Poza tym dla Boga chyba ważniejsza jest wiernośc danego człowieka zasadom
                wszkazanym przez niego ( do ktorych homoseksualizm wg danych biblijnych nie
                należy smile) niż złudna "szczęśliwość" ludzkiej egzystencji , ograniczonej
                zresztą tu na ziemi w stosunkowo krótkim przedziale czasowym.
                • Gość: Mosul Re: Rozważania teologiczne -c.d. IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.10.03, 19:28
                  Gość portalu: jen napisał(a):

                  > Bóg jest wszechmocny w tym znaczeniu że wszystko może. Mógłby też pewnie
                  > zniszczyć szatana ale pewnie uważa że człowiek posiada wystarczająco dużo
                  > własnych sił aby się przeciwstawić Szatanowi. Więc pozostawia te rozgrywkę
                  > zasadniczo bez własnej ingerencji.
                  > Nie mylmy poza tym wszechmocy Boga z żądaniem aby był na każde skinienie
                  ludzki
                  > e
                  > i urządzał świat wg ich efemerycznych wyobrażeń. Niektórzy tak myślą - "bóg
                  > powinien być po to żeby spełniał moje zachcianki.." Czyli Bóg jako
                  faktycznie
                  > pracownik wykonujący prace zlecone - nic innego ich nie interesuje.
                  > ha, ha smile).
                  >
                  >Skoro jest wszechmocny,to świat powinien urządzić po swojemu.Ludzkie chęci
                  nic tu nie mają do rzeczy.Nie chce czy nie może?
                  • Gość: jen Re: Rozważania teologiczne -c.d. IP: *.p.lodz.pl 24.10.03, 19:42
                    >Skoro jest wszechmocny,to świat powinien urządzić po swojemu.Ludzkie chęci
                    > nic tu nie mają do rzeczy.Nie chce czy nie może?


                    No i urządził. Skąd czerpiesz dane że tak nie jest ??? smile
                    Obiekty swiata, przynajmniej niektóre to nie marionetki w ręku Boga - widocznie
                    TAK MU SIĘ PODOBA żeby było.

                    Szatan nie może nic mu zrobić to oczywiste, najwyżej może niszczyć niektóre
                    jego dzieła w tym najbardziej złożone czyli człowieka, ale człowiek zasadniczo
                    ma widocznie potencjalne siły aby się oprzeć tej sile destrukcji ..

                    Jeśli Tobie nie podobają się działania czy tez raczej nastawienie Boga to
                    przykro mi ale to nie On ale to ty powinieneś sie do niego dostosować.

                    +++

                    Dziękuje za dyskusję, muszę kończyć i wracać z wyżyn transcedentalnych na
                    ziemię smile.
            • Gość: pytanko austriackie gadanie, drogi jen... IP: 130.94.107.* 25.10.03, 12:04
              Gość portalu: jen napisał(a):

              > Wszystko się dzieje z woli Boga ? Więc to Bóg
              > zaplanował np. holocaust, AIDS i inne niemiłe
              > rzeczy? Nie da się tego pogodzić z jego dobrocią.
              > Musimy zatem przyjąć jeśli szukamy przyczyn
              > transcedentalnych niezależną od Boga siłę którą w
              > skrócie nazywamy szatanem.

              Nie zwalajmy wojen, holocaustu, AIDS, a także innych,
              mało sympatycznych dolegliwości na szatana. One są
              efektem boskiego daru - ludzkiej "wolnej woli".
              Bóg dał człowiekowi wolną wolę i tym samym pozbawił się
              możliwości zbytniego ingerowania w ludzkie losy. Musimy
              zatem pichcić się we własnym, mało przyjemnym sosiku.

              Co do Sodomy, to Boga denerwowała raczej sodomia
              (zoofilia), gdyż nie przewidział chyba takiej
              ewentualności, żeby, np. hipopotamy z motylkami, ludzie
              z owieczkami... itp...

              Inaczej natomiast było przy stworzeniu, gdy Bóg z góry
              narzucił nam kazirodztwo (no, chyba, że nie miał w
              planach rozmnażania ludzi, a chciał mieć tylko parkę
              dla towarzystwa - to by wiele wyjaśniało) i w jego
              efekcie też zapewne - homoseksualizm.
              • Gość: jen Re: austriackie gadanie, drogi jen... IP: *.p.lodz.pl 27.10.03, 08:17
                > Co do Sodomy, to Boga denerwowała raczej sodomia
                > (zoofilia), gdyż nie przewidział chyba takiej
                > ewentualności, żeby, np. hipopotamy z motylkami, ludzie
                > z owieczkami... itp...

                Widzę że nie doczytałeś, jest tam wyraźnie napisane że gorszące Boga zachowanie
                to było "zabawianie się z mężczyznami". Ponadto Sodomici chcieli dokonać gwałtu
                nie na byle kim ale na posłańcach Boga czyli (w ludzkiej postaci) aniołach !
                Homoseksualizm jeszcze w XIX wieku był nazywany sodomią. Właśnie za "sodomie"
                na 2 lata wiezienia został skazany w Anglii Oscar Wilde, ktory nie uprawiał
                seksu ze zwierzętami.

                > Inaczej natomiast było przy stworzeniu, gdy Bóg z góry
                > narzucił nam kazirodztwo (no, chyba, że nie miał w
                > planach rozmnażania ludzi, a chciał mieć tylko parkę
                > dla towarzystwa - to by wiele wyjaśniało) i w jego
                > efekcie też zapewne - homoseksualizm.

                Nie wiem jak kazirodztwo "w efekcie" może prowadzić do homoseksualizmu. Ja nie
                widzę związku przyczynowego.


                Bardziej bulwersujące jest to że Ewa jako stworzona z żebra Adama byłaby
                niejako jego ... klonem wink).



      • Gość: wikul Czy Bóg zaplanował pytanka pytanka ? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.10.03, 01:38
        • cs137 Ha, Wikule! Teraz Ty z kolei wpadles! 28.10.03, 06:10
          Masz absolutna rację, że nie mozna przeglosować, że w sierpniu jest zima. Ale
          mozna przeglosować, że w zimie jest sierpien!

          Mozna sobie wyobrazić, że grupa obywateli wystepuje z projektem
          jednorazowej "poprawki" kalendarza: Po 31 grudnia 2003 roku następuje 1
          sierpnia 2004 roku. I od tej pory mamy zawsze w zimie sierpień.

          Mozemy prawnie zadekretować, że z małzeństw jednopłciowych rodzą sie dzieci,
          ale wiadomo, że w przypadku dwóch facetów postanowienia dekretu pozostaną
          wyłacznie na papierze.

          Małzeństwo to jest jednak rzecz, która się składa z elementów realnie
          istniejących (chłop, baba) oraz całej "nadbudowy" prawnej regulującej ich
          wzajemny stosunek i zobowiązania. Ta nadbudowa to jest cos nie istniejacego w
          realu, tylko byt abstrakcyjny, jak w ogóle całe prawo. No wi ec z
          zadekretowania, że dwóch panów moze mieć dzieci w taki sam sposób, jak para
          heteroseksualna, nic nie wyjdzie; ale można zadekretować, że związek dwóch
          facetow też moze być małżeństwem, i tutaj prawo absolutnie nie będzie wkraczac
          w dziedzinę rzeczy niemożliwych.

          Ja tylko to chciałem powiedzieć.

          Pozdrowienia, Cees

    • maniekxxx Re: ja a homoseksualizm 24.10.03, 18:16
      www.godhatesfags.com/memorial.html
      • maniekxxx Re: ja a homoseksualizm 24.10.03, 18:18
        www.godhatesfags.com/main/shepard_monument.html
    • Gość: Emily Re: ja a homoseksualizm IP: *.dc.dc.cox.net 25.10.03, 05:31
      nie rozumiesz natury, czlowieku. Natura to cale spektrum seksualnosci.
    • Gość: Krzys52 Masz pelne prawo tak uwazac, John_2... IP: *.proxy.aol.com 25.10.03, 06:33
      ... i niech nikt lepiej nie probuje przymuszac Ciebie do zmiany pogladu. W
      cywilizowanym swiecie masz prawo posiadac swoje wlasne poglady, oraz wyrazac
      wlasne opinie. Jest wolnosc slowa (wolnosc sumienia czy mysli w konstytucjach
      to istny kretynizm, bo czy tam stoi czy nie to Ty i tak swoje myslisz) wiec
      mozesz mowic to co prezentujesz powyzej, i wszyscy moga Ci skoczyc.

      Uwazaj jednakze by ktos sluchajacy Twoich opinii, oraz pozostajacy pod ich
      wplywem, nie wpadl na pomysl by przekuc mysl w czyn przy pomocy kija
      bejsbolowego, uzytego do policzenia kosci jakiemus homoseksualiscie. To juz
      jest cos wiecej niz wolnosc slowa.

      Ogolnie, slowem nie robi sie krzywdy - zbyt duzej. A Ty masz pelne prawo miec
      obrzyd to tego rodzaju nienormalnosci. Tyle, sadze, homoseksualisci beda w
      stanie przelknac. Tak dlugo jak z Twojego powodu nie stanie im sie cos
      gorszego - tak dlugo mozesz dawac wyraz swemu oburzeniu.

      Pzdr.
      K.P.
    • cs137 Ostrożnie z "absurdalnie równym statusem". 27.10.03, 10:03
      Co sie jednym wydaje absurdalne, innym nie musi, i nie ma jednoznacznej
      odpowiedzi na pytanie, czy Jen ma w tym przypadku rację, czy Pan Pipsiński,
      homoseksualista pragnący zawrzeć taki związek z Panem Iksińskim, też
      homoseksualistą.

      O tym, czy ten status będzie "absurdalnie równy" czy "równy", zadecydują nie
      jednostki, tylko społeczeństwo poprzez mechanizmy demokratyczne. Jak wyborcy
      przegłosują, że wolno, to bedzie "równy", a jeśli, że nie wolno
      homoseksualistom tworzyć jednopłciowych związków, to wtedy rzeczywiście będzie
      można powiedzieć, że domagali się "statusu absurdalnie równego" i go nie
      dostali.

      Oceny lepiej wiec zachowac do momentu, aż odpowiednia legislacja powstanie i
      okrzepnie. Proces ten może potrwać kilkadziesiąt lat.

      Zwolenników utrzymania status quo namawiam, by już zbierali siły,
      przygotowując sie do przyszłej walki wyborczej. Zwolenników reformy namawiam
      do dokładnie tego samego.

      Sto kikadziesiąt lat temu grupa kobiet, zwanych "sufrażystkami", zaczęła żadać
      absurdalnie równego statusu dla kobiet w dziedzinie praw wyborczych. No i po
      krótszym lub dłuższym okresie zmagań w różnych krajach ten absurd w końcu
      prawie wszędzie przeszedł. Baby dzis głosują tak samo, jak faceci, choć
      wiadomo, że przecież Pan Bóg nie dał im takiego samoego rozumu, jak facetom i
      baby nie są w stanie pojąć zawiłości polityki. No, ale dziś mamy ten absurd i
      nawet nie wolno go głośno nazwać po imieniu "absurdem", taki jest terror! A
      nie ma żadnej wątpliwości, że to przeciw prawom natury i prawom boskim.

      Panie
      • Gość: jen Re: Ostrożnie z "absurdalnie równym statusem". IP: *.p.lodz.pl 27.10.03, 14:47
        Może zrobić więc po prostu referendum w tym tak kontrowersyjnym temacie ??
        I demokracja będzie nasycona i wynik będzie jednoznacznym wskazaniem na
        przyszłość smile . Dziś inicjator uprawocniania związków homoseksualnych SLD+UP to
        zaledwie 20-25% popierających. Jeszcze ! ( bo juz zresztą słyszałem wypowiedzi
        starszych ludzi którzy głosowali na SLD i którzy z powodu tej akcji powiedzieli
        że nigdy więcej tak głosować nie będą )
      • jacek#jw Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 27.10.03, 15:06
        cs137 napisała:

        > Co sie jednym wydaje absurdalne, innym nie musi, i nie ma jednoznacznej
        > odpowiedzi na pytanie, czy Jen ma w tym przypadku rację, czy Pan Pipsiński,
        > homoseksualista pragnący zawrzeć taki związek z Panem Iksińskim, też
        > homoseksualistą.
        >
        > O tym, czy ten status będzie "absurdalnie równy" czy "równy", zadecydują nie
        > jednostki, tylko społeczeństwo poprzez mechanizmy demokratyczne. Jak wyborcy
        > przegłosują, że wolno, to bedzie "równy", a jeśli, że nie wolno
        > homoseksualistom tworzyć jednopłciowych związków, to wtedy rzeczywiście
        będzie
        > można powiedzieć, że domagali się "statusu absurdalnie równego" i go nie
        > dostali.

        A jak wyborcy dojdą do wniosku, że ludzie starzy i zniedłężniali są takim
        obciążeniem dla społeczeństw, że nie jest ono w stanie prawidłowo funkcjonować
        i poprzez demokratyczne mechanizmy przegłosują, że państwo metodą cywilizowanej
        śmierci pozbęcie się tych ludzi, też zostawisz to demokracji?
        • cs137 Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 28.10.03, 06:30
          jacek#jw napisał:

          > cs137 napisała:
          >
          > > Co sie jednym wydaje absurdalne, innym nie musi, i nie ma jednoznacznej
          > > odpowiedzi na pytanie, czy Jen ma w tym przypadku rację, czy Pan Pipsiński
          > ,
          > > homoseksualista pragnący zawrzeć taki związek z Panem Iksińskim, też
          > > homoseksualistą.
          > >
          > > O tym, czy ten status będzie "absurdalnie równy" czy "równy", zadecydują
          > nie
          > > jednostki, tylko społeczeństwo poprzez mechanizmy demokratyczne. Jak wybor
          > cy
          > > przegłosują, że wolno, to bedzie "równy", a jeśli, że nie wolno
          > > homoseksualistom tworzyć jednopłciowych związków, to wtedy rzeczywiście
          > będzie
          > > można powiedzieć, że domagali się "statusu absurdalnie równego" i go nie
          > > dostali.
          >
          > A jak wyborcy dojdą do wniosku, że ludzie starzy i zniedłężniali są takim
          > obciążeniem dla społeczeństw, że nie jest ono w stanie prawidłowo
          funkcjonować
          > i poprzez demokratyczne mechanizmy przegłosują, że państwo metodą
          cywilizowanej
          >
          > śmierci pozbęcie się tych ludzi, też zostawisz to demokracji?
          >
          >
          Po pierwsze, tego rodzaju "demokracja" funkcjonowała dawno dawno temu w
          szwedzkich wsiach. Precens istniał, prawdopodobnie nie tylko ten.

          Po drugie, ja absolutnie nie dam sie wciągnąc w dyskusję typu: "najpierw
          ustapimy homosiom, a wtedy kleptomani zaczna sie z kolei domagać, żeby zrobić
          kradziez legalną".

          Jesli ktos nie widzi absurdalności tego rodzaju linii argumentowania, to,
          prepraszam, ja nie uważam, żeby było warto kontynuowac taką dyskusje.

          Pozdrowienia, Cees
          • jacek#jw Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 28.10.03, 10:02
            cs137 napisała:

            > Po pierwsze, tego rodzaju "demokracja" funkcjonowała dawno dawno temu w
            > szwedzkich wsiach. Precens istniał, prawdopodobnie nie tylko ten.

            Cez, takiej demokracji nigdzie i nigdy nie było. Przykład był napisany w
            konwencji absurdu, który to sam wprowadziłeś tutaj.

            >
            > Po drugie, ja absolutnie nie dam sie wciągnąc w dyskusję typu: "najpierw
            > ustapimy homosiom, a wtedy kleptomani zaczna sie z kolei domagać, żeby zrobić
            > kradziez legalną".

            Rzecz dotyczy w tym momencie demokracji a nie homoseksualizmu. W wielkim
            skrócie różnica między nami polega na tym, że Ty w demokracji widzisz panaceum
            na zwalczanie wszelkiego rodzaju absurdów, a sam demokracja ma gwarantować nam,
            czyli społeczeństwu wybór najlepszych rozwiązań. Ja zaś uważam, że owe
            absurdalne i nie tylko takie pomysły generowane są poprzez różnego rodzaju
            ruchy, związki czy mody, zaś demokracja zaakceptuje każdy pomysł, który uzyska
            popularność, nawet ten najbardziej absurdalny. Dlatego też Twoje wołanie tu i
            tam, "zorganizujcie się i wprowadźcie własne rozwiązania" jest o tyle
            nieskuteczne, o ile w demokracji najważniejszą rolę odgrywa tzw siła przebicia,
            którą bardzo często osiągają organizacje bazujące chociażby na frustracjach
            społecznych.

            >
            > Jesli ktos nie widzi absurdalności tego rodzaju linii argumentowania, to,
            > prepraszam, ja nie uważam, żeby było warto kontynuowac taką dyskusje.

            Przepraszam, to nie dyskusja tylko takie tam, obserwacje.

            >
            > Pozdrowienia, Cees
            • Gość: jen Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. IP: *.p.lodz.pl 28.10.03, 11:03
              Generalnie słuszne spostrzeżenia.
              Demokracja zaakceptuje wszystko co ma "siłę pzrebicia". Niekoniecznie musi
              nawet tego pragnąć większość obywateli. Zauważmy że np. w sprawie
              homoseksualistów nie są publikowane żadne sondaże opinii, nie publikuje ich
              nawet gazeta, ktora lubuje się w sondażach w innych dziedzinach.
              Dlaczego ? Oczywiście dlatego że sondaż byłby prawdopodbnie jednoznacznie
              negatywny.
              Co robi się więc za to ? Ponieważ media są w rękach sił liberalnych prowadzi
              się kampanię medialną na rzecz "równouprawnienia". Nagle znajdują się pieniądze
              na ten cel ( publiczne pieniądze) oczywiście nie ma pieniędzy na promocję
              nastawienia przeciwnego aby ludzie mogli wybrać ważąc obiektywnie za i
              przeciw . Nie jest więc to równość szans obu kierunków ale wyraźne wzmacnianie
              jednego. Mimo tego nadal pewnie społeczeństwo jako większość nie
              zaakceptowałoby tych pseudo-małżeństw więc pomysł np. referendum w tej sprawie
              byłby zablokowany.
              Tak to jest z tą dyskretnie sterowaną demokracją.
              Demokracja to sztuka sterowania społeczeństwem środkami nie bezposrednimi.
              • snajper55 Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 28.10.03, 12:08
                Gość portalu: jen napisał(a):

                > Generalnie słuszne spostrzeżenia.
                > Demokracja zaakceptuje wszystko co ma "siłę pzrebicia". Niekoniecznie musi
                > nawet tego pragnąć większość obywateli.

                A co ma niby akceptować ? To, co nie ma siły przebicia i jest popierane przez
                marginalne grupki społeczeństwa ? Na przykład idea zakazu zabijania zwierząt i
                nie jedzenia mięsa ma małą siłę przebicia. Czy demokracja powinna z tego powodu
                tę ideę zaakceptować ?

                > Zauważmy że np. w sprawie
                > homoseksualistów nie są publikowane żadne sondaże opinii, nie publikuje ich
                > nawet gazeta, ktora lubuje się w sondażach w innych dziedzinach.
                > Dlaczego ? Oczywiście dlatego że sondaż byłby prawdopodbnie jednoznacznie
                > negatywny.

                Prawdopodobnie ? A na jakiejż to podstawie tak to prawdopodobieństwo oceniasz ?
                Na podstawie swoich poglądów ? Podobnie mogę zapytać, a dlaczego to przeciwnicy
                homo nie zlecą badania opinii publicznej, aby jego wynikami poprzeć swoje
                wystąpienia ? Oczywiście dlatego że sondaż byłby prawdopodbnie jednoznacznie
                dla nich negatywny.

                > Co robi się więc za to ? Ponieważ media są w rękach sił liberalnych prowadzi
                > się kampanię medialną na rzecz "równouprawnienia".Nagle znajdują się pieniądze
                > na ten cel ( publiczne pieniądze) oczywiście nie ma pieniędzy na promocję
                > nastawienia przeciwnego aby ludzie mogli wybrać ważąc obiektywnie za i
                > przeciw . Nie jest więc to równość szans obu kierunków ale wyraźne wzmacnianie
                > jednego.

                Ależ są jak najbardziej równe szanse. Niech przeciwnicy homo robią to samo co
                zwolennicy. Niech SAMI znajdą sobie pieniądze na propagowanie swoich poglądów i
                je propagują. Ale nie, oni oczekują, że zwolennicy równouprawnienia homo znajdą
                pieniądze także dla nich. To dopiero by dla nich były róne szanse. smile)

                > Mimo tego nadal pewnie społeczeństwo jako większość nie
                > zaakceptowałoby tych pseudo-małżeństw więc pomysł np. referendum w tej sprawie
                > byłby zablokowany.

                Pewnie ? A co hetero przeszkadza związek homo ? To tak, jakby jarosz
                sprzeciwiał się sprzedawaniu mięsa. Toż nikt go nie zmusza, aby kupował.

                > Tak to jest z tą dyskretnie sterowaną demokracją.
                > Demokracja to sztuka sterowania społeczeństwem środkami nie bezposrednimi.

                Jaką masz alternatywę ? Wolisz środki bezpośrednie, czy może społeczeństwo
                niekierowane, anarchiczne ?

                Snajper.
                • jacek#jw Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 28.10.03, 14:06
                  snajper55 napisał:

                  > A co ma niby akceptować ? To, co nie ma siły przebicia i jest popierane przez
                  > marginalne grupki społeczeństwa ? Na przykład idea zakazu zabijania zwierząt
                  i
                  > nie jedzenia mięsa ma małą siłę przebicia. Czy demokracja powinna z tego
                  powodu
                  >
                  > tę ideę zaakceptować ?

                  Snajper, nie stosuj demokrtycznych metod dyskusji! Była mowa o tym jak
                  demokracja działa a nie jak powinna.

                  >
                  >
                  > Prawdopodobnie ? A na jakiejż to podstawie tak to prawdopodobieństwo
                  oceniasz ?
                  >
                  > Na podstawie swoich poglądów ? Podobnie mogę zapytać, a dlaczego to
                  przeciwnicy
                  >
                  > homo nie zlecą badania opinii publicznej, aby jego wynikami poprzeć swoje
                  > wystąpienia ? Oczywiście dlatego że sondaż byłby prawdopodbnie jednoznacznie
                  > dla nich negatywny.

                  Rzecz w publikacji a nie w badaniach. Badania inne niż zlecone przez homo są
                  demokratycznie źle widziane, poza tym kto wie lepiej niż oni sami?


                  > Ależ są jak najbardziej równe szanse. Niech przeciwnicy homo robią to samo co
                  > zwolennicy. Niech SAMI znajdą sobie pieniądze na propagowanie swoich poglądów
                  i
                  >
                  > je propagują. Ale nie, oni oczekują, że zwolennicy równouprawnienia homo
                  znajdą
                  >
                  > pieniądze także dla nich. To dopiero by dla nich były róne szanse. smile)

                  Byłaby to prawda, gdybyśmy nie mówili o funduszach demokratycznych, znaczy się
                  publicznych. Prywatnie sponsorowane opinie są dostępne jedynie w inernecie. W
                  mediach publicznych i pseudo-prywatnych już nie.

                  > > Tak to jest z tą dyskretnie sterowaną demokracją.
                  > > Demokracja to sztuka sterowania społeczeństwem środkami nie bezposrednimi.
                  >
                  > Jaką masz alternatywę ? Wolisz środki bezpośrednie, czy może społeczeństwo
                  > niekierowane, anarchiczne ?

                  Alernatywą jest mniej państwa, mniej bezsensownych zasad, mniej działań
                  zakulisowach, więcej wolności itp

                  >
                  > Snajper.
                  • snajper55 Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 28.10.03, 17:59
                    jacek#jw napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > A co ma niby akceptować ? To, co nie ma siły przebicia i jest popierane prz
                    > > ez marginalne grupki społeczeństwa ? Na przykład idea zakazu zabijania zwie
                    > > rząt i nie jedzenia mięsa ma małą siłę przebicia. Czy demokracja powinna z
                    > > tego powodu tę ideę zaakceptować ?
                    >
                    > Snajper, nie stosuj demokrtycznych metod dyskusji! Była mowa o tym jak
                    > demokracja działa a nie jak powinna.

                    Ale ja właśnie uważam, że dizała dobrze. Jeśli ktoś ma pretensje, że demokracja
                    akceptuje te idee, które mają siłę przebicia, to ja się pytam - a co innego ma
                    akceptować ? To, co jest marginesowe ???

                    > > Prawdopodobnie ? A na jakiejż to podstawie tak to prawdopodobieństwo ocenia
                    > > sz ? Na podstawie swoich poglądów ? Podobnie mogę zapytać, a dlaczego to
                    > > przeciwnicy homo nie zlecą badania opinii publicznej, aby jego wynikami pop
                    > > rzeć swoje wystąpienia ? Oczywiście dlatego że sondaż byłby prawdopodbnie
                    > > jednoznacznie dla nich negatywny.
                    >
                    > Rzecz w publikacji a nie w badaniach. Badania inne niż zlecone przez homo są
                    > demokratycznie źle widziane, poza tym kto wie lepiej niż oni sami?

                    Nie rozumiem co to znaczy >źle widziane<. Ktoś bezpodstawnie twierdzi, że
                    wyniki badań były fałszywe tylko na tej podstaiwe, że te wyniki mu się nie
                    podobają !

                    > > Ależ są jak najbardziej równe szanse. Niech przeciwnicy homo robią to samo
                    > > co zwolennicy. Niech SAMI znajdą sobie pieniądze na propagowanie swoich pog
                    > > lądów i je propagują. Ale nie, oni oczekują, że zwolennicy równouprawnienia
                    > > homo znajdą pieniądze także dla nich. To dopiero by dla nich były róne szan
                    > > se. smile)
                    >
                    > Byłaby to prawda, gdybyśmy nie mówili o funduszach demokratycznych, znaczy się
                    > publicznych. Prywatnie sponsorowane opinie są dostępne jedynie w inernecie. W
                    > mediach publicznych i pseudo-prywatnych już nie.

                    Ależ środowiska homo zbierają fundusze PRYWATNE i za nioe organizują swoje
                    akcje. Niech hetro też się w organizacje zbiorą i o fundusze walczą, Tylko co
                    będą propagować ? Eliminację homo ?

                    > > > Tak to jest z tą dyskretnie sterowaną demokracją. Demokracja to sztuka ste
                    > > > rowania społeczeństwem środkami nie bezposred nimi.
                    > >
                    > > Jaką masz alternatywę ? Wolisz środki bezpośrednie, czy może społeczeństwo
                    > > niekierowane, anarchiczne ?
                    >
                    > Alernatywą jest mniej państwa, mniej bezsensownych zasad, mniej działań
                    > zakulisowach, więcej wolności itp

                    No i włąśnie o wolność zawierania związków walczą homo. Miło, że to popierasz.

                    Snajper.
                    --
                    veritas odium parit, obsequium amicos
                    • Gość: jen Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. IP: *.p.lodz.pl 28.10.03, 18:23
                      >Ale ja właśnie uważam, że dizała dobrze. Jeśli ktoś ma pretensje, że demokracja
                      >
                      > akceptuje te idee, które mają siłę przebicia, to ja się pytam - a co innego
                      ma
                      > akceptować ? To, co jest marginesowe ???

                      Homoseksualiści nigdy nie zgodziliby się na ogólnokrajowe referendum, które by
                      przegrali - wolą lobbing poprzez partie które aktualnie doszły do władzy.
                      Gdyby nie rządziło SLD pewnie byłaby to Unia Wolności albo jakaś inna opcja
                      liberalna. Takie partie poprzez taką np. minister Jarugę nie znajdują pieniędzy
                      dla tych ludzi którzy żyją w nędzy , znajdują jednak pieniądze dla akcji
                      dla "mniejszości" typu postery "niech nas zobaczą " itp.
                      To wszystko jest aż groteskowe. W momencie kiedy np. jest tyle zaległości
                      w spełnieniu warunków ekonomicznych akcesji do Unii młodzi ludzie typu
                      Sosnowska zajmują się przywilejami dla bogatych z reguły gejów.

                      • snajper55 Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 29.10.03, 00:55
                        Gość portalu: jen napisał(a):

                        > Homoseksualiści nigdy nie zgodziliby się na ogólnokrajowe referendum, które by
                        > przegrali - wolą lobbing poprzez partie które aktualnie doszły do władzy.
                        > Gdyby nie rządziło SLD pewnie byłaby to Unia Wolności albo jakaś inna opcja
                        > liberalna.

                        Każdy wybiera takie formy walki o swe cele, jakie uważa za najbardziej
                        skuteczne. Co do referendum, to nie byłbym taki pewien wyniku.

                        > Takie partie poprzez taką np. minister Jarugę nie znajdują pieniędzy
                        > dla tych ludzi którzy żyją w nędzy, znajdują jednak pieniądze dla akcji
                        > dla "mniejszości" typu postery "niech nas zobaczą " itp.

                        Akcja >Niech nas zobaczą< jest organizowana przez Stowarzyszenie KAMPANIA
                        PRZECIW HOMOFOBII, które zdobyło na nią fundusze z różnych źródeł. Nikt nie
                        broni przeciwnikom homo założyć stowarzyszenia ZWOLENNICY HOMOFOBII i robić
                        swoich kampanii reklamowych, za zdobyte własnoręcznie pieniądze. A partiom
                        pozwól ich własne pieniądze wydawać na to, na co uważają, że wydawać warto.
                        Jakby Twoje wydatki jakaś partia cenzurowała, pisząc - jen kupił sobie coca-
                        colę i mentosy, zamiast dać na głodne dzieci, to byś pewnie protestował. wink)

                        > To wszystko jest aż groteskowe. W momencie kiedy np. jest tyle zaległości
                        > w spełnieniu warunków ekonomicznych akcesji do Unii młodzi ludzie typu
                        > Sosnowska zajmują się przywilejami dla bogatych z reguły gejów.

                        Ooo, a skąd masz te dane ? Gej = bogaty ? To może gejem zostaniez ? Skoro
                        preferencje można modyfikować, a zmian wiąże się ze wzbogaceniem się... wink))
                        Oprócz tego oni nie chcą przywilejów, tylko równych praw. A zresztą cóż po
                        bogactwie ? >Gdybyś mówił językami ludzi i aniołów, a miłości byś nie miał
                        stałbyś się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący...<

                        Pozdrawiam

                        Snajper.
                        • Gość: jen Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. IP: *.p.lodz.pl 29.10.03, 09:12
                          > > Homoseksualiści nigdy nie zgodziliby się na ogólnokrajowe referendum, któr
                          > e by
                          > > przegrali - wolą lobbing poprzez partie które aktualnie doszły do władzy.
                          > > Gdyby nie rządziło SLD pewnie byłaby to Unia Wolności albo jakaś inna opcj
                          > a
                          > > liberalna.
                          >
                          > Każdy wybiera takie formy walki o swe cele, jakie uważa za najbardziej
                          > skuteczne. Co do referendum, to nie byłbym taki pewien wyniku.

                          No to dołączcie do swoich postulatów walkę o referendum. Przyrzekam że w razie
                          pozytywnego nie zmanipulowanego rezultatu pogodzę się z tą groteską - cóż "Vox
                          Populi" .. ale oczywiście na razie nie ma się czego obawiac.


                          > Akcja >Niech nas zobaczą< jest organizowana przez Stowarzyszenie KAMPANIA
                          >
                          > PRZECIW HOMOFOBII, które zdobyło na nią fundusze z różnych źródeł


                          Tak z róznych miedzy innymi z funduszy publicznych poprzez panią Jarugę smile



                          > Ooo, a skąd masz te dane ? Gej = bogaty ? To może gejem zostaniez ? Skoro
                          > preferencje można modyfikować, a zmian wiąże się ze wzbogaceniem się... wink))

                          Nie twierdzę że stanie się gejem czyni bogatszym tylko że jest większe
                          prawdopodobieństwo znalezienia gejów wsród bogatszych niż wsród nędzarzy.
                          Może jednak ci pierwsi bardziej są widoczni.
                          • cs137 Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 29.10.03, 09:20
                            Gość portalu: jen napisał(a):

                            . Przyrzekam że w razie
                            > pozytywnego nie zmanipulowanego rezultatu pogodzę się z tą groteską -
                            cóż "Vox
                            > Populi" ..
                            >
                            Powiedziales tutaj to, co ja caly czas usilowalem przekazac.
                            Dzieki za przypomnienie powiedzenia "Vox populi
                    • jacek#jw Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 28.10.03, 18:59
                      snajper55 napisał:

                      > Ale ja właśnie uważam, że dizała dobrze. Jeśli ktoś ma pretensje, że
                      demokracja
                      >
                      > akceptuje te idee, które mają siłę przebicia, to ja się pytam - a co innego
                      ma
                      > akceptować ? To, co jest marginesowe ???

                      Marginesowy homoseksualizm uzyskał siłę przebicia dzięki demokratycznym
                      zasadom nie mówienia wszystkiego, ograniczania informacji i modzie na
                      poprawność polityczną czy fakt, że akurat rządząca koalicja uznała, że jest to
                      jakaś metoda na poprawienie sobie reputacji czy odcięgnięcie uwagi od innych
                      spraw. Faszystów zakceptował bys w parlamencie?


                      > Nie rozumiem co to znaczy >źle widziane<. Ktoś bezpodstawnie twierdzi, że
                      >
                      > wyniki badań były fałszywe tylko na tej podstaiwe, że te wyniki mu się nie
                      > podobają !

                      żle widzian oznacza. że nie pokazują ich wcale.

                      > Ależ środowiska homo zbierają fundusze PRYWATNE i za nioe organizują swoje
                      > akcje. Niech hetro też się w organizacje zbiorą i o fundusze walczą, Tylko
                      co
                      > będą propagować ? Eliminację homo ?

                      Elimnacja homo? Przecież to niezgodne z prawem. Środwiska hetero
                      zagwarantowały już sobie status prawny w konstytucji czy w deklaracji praw
                      człowieka. Homo chcą to zmienić.

                      >
                      > > > > Tak to jest z tą dyskretnie sterowaną demokracją. Demokracja to
                      > sztuka ste
                      > > > > rowania społeczeństwem środkami nie bezposred nimi.
                      > > >
                      > > > Jaką masz alternatywę ? Wolisz środki bezpośrednie, czy może społecze
                      > ństwo
                      > > > niekierowane, anarchiczne ?
                      > >
                      > > Alernatywą jest mniej państwa, mniej bezsensownych zasad, mniej działań
                      > > zakulisowach, więcej wolności itp
                      >
                      > No i włąśnie o wolność zawierania związków walczą homo. Miło, że to
                      popierasz.

                      Nie Snajper, homo walczą o uprzywilejowanie swoich związków na równi ze
                      związkami hetero, a to zupełnie co innego. Wolność swoich związków już dawno
                      mają.

                      >
                      > Snajper.
                      > --
                      > veritas odium parit, obsequium amicos
                      • snajper55 Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 29.10.03, 01:09
                        jacek#jw napisał:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > Marginesowy homoseksualizm uzyskał siłę przebicia dzięki demokratycznym
                        > zasadom nie mówienia wszystkiego, ograniczania informacji i modzie na
                        > poprawność polityczną czy fakt, że akurat rządząca koalicja uznała, że jest to
                        > jakaś metoda na poprawienie sobie reputacji czy odcięgnięcie uwagi od innych
                        > spraw. Faszystów zakceptował bys w parlamencie?

                        Piszesz o ograniczaniu informacji. Kto i co ogranicza ? Jakież to strrraszne
                        informacje o homo są zmiatane pod dywan ? No i kto przeciwnikom homo broni je
                        rozgłaszać ? A co do tego mają faszyści ? Czy homo organizowali dla swych
                        przeciwników obozy koncentracyjne ? Czy homo mordowali swych przeciwników ?
                        Chyba trochę przesadziłeś. Nie uważasz ?

                        > > Nie rozumiem co to znaczy >źle widziane<. Ktoś bezpodstawnie twierdzi, że
                        > > wyniki badań były fałszywe tylko na tej podstaiwe, że te wyniki mu się nie
                        > > podobają !
                        >
                        > żle widzian oznacza. że nie pokazują ich wcale.

                        KTO nie pokazuje ? Może po prostu nie ma czego pokazywać. A jeżeli ma, do niech
                        pokazuje ! Kto mu broni ?

                        > > Ależ środowiska homo zbierają fundusze PRYWATNE i za nioe organizują swoje
                        > > akcje. Niech hetro też się w organizacje zbiorą i o fundusze walczą, Tylko
                        > > co będą propagować ? Eliminację homo ?
                        >
                        > Elimnacja homo? Przecież to niezgodne z prawem. Środwiska hetero
                        > zagwarantowały już sobie status prawny w konstytucji czy w deklaracji praw
                        > człowieka. Homo chcą to zmienić.

                        Homo nic nie chcą zmieniać w prawach hetero. Chcą jedynie dla siebie TAKICH
                        SAMYCH praw.

                        > > > Alernatywą jest mniej państwa, mniej bezsensownych zasad, mniej działań
                        > > > zakulisowach, więcej wolności itp
                        > >
                        > > No i włąśnie o wolność zawierania związków walczą homo. Miło, że to
                        > > popierasz.
                        >
                        > Nie Snajper, homo walczą o uprzywilejowanie swoich związków na równi ze
                        > związkami hetero, a to zupełnie co innego. Wolność swoich związków już dawno
                        > mają.

                        Takie sama prawa dla związków homo, jak mają związki hetero, to właśnie więcej
                        wolności dla związków homo.

                        Pozdrawiam

                        Snajper.
                        --
                        veritas odium parit, obsequium amicos
                        • jacek#jw Re: Ostrożnie z 'absurdalnie równym statusem'. 29.10.03, 23:13
                          snajper55 napisał:

                          > Piszesz o ograniczaniu informacji. Kto i co ogranicza ? Jakież to strrraszne
                          > informacje o homo są zmiatane pod dywan ? No i kto przeciwnikom homo broni je
                          > rozgłaszać ? A co do tego mają faszyści ? Czy homo organizowali dla swych
                          > przeciwników obozy koncentracyjne ? Czy homo mordowali swych przeciwników ?
                          > Chyba trochę przesadziłeś. Nie uważasz ?

                          Tyle pytań i tylko jedna odpowiedź: Informacji takich nie ma w ogóle.
                          Prezentowane jest jedynie stanowisko pedałów.
                          > Homo nic nie chcą zmieniać w prawach hetero. Chcą jedynie dla siebie TAKICH
                          > SAMYCH praw.

                          A nie mają?

                          > Takie sama prawa dla związków homo, jak mają związki hetero, to właśnie
                          więcej
                          > wolności dla związków homo.

                          Snajper, w demokratycznym państwie jest tak, że różne podmioty posiadają róże
                          prawa. Związki homo i związki hetero to są właśnie dwa różne podmioty.
                          Rozumiesz, czy Twoja postępowość nie jest w stanie tego pojąć?
    • puls ja a homoseksualizm--- patrzcie obraza islamistow 28.10.03, 11:07
      Gość portalu: Johnny_2 napisał(a):

      > A ja mam uprzedzenia dotyczące homoseksualizmu. Nie zgadzam się aby działo
      sie
      > coś wbrew naturze. Nie uznam żadnego "małżeństwa" "kobiet" czy "mężczyzn"
      > pomiędzy sobą, nawet jeśli nasze koniunkturalne i głupie prawo to
      > usankcjonuje. Pedał i lesbijka to zawsze będzie dla mnie dziwadło i kaleka.


      Wsrod arabkow jest duzo takich kochajacych inaczej.
    • cs137 Jacku& #35 jw: 28.10.03, 20:45
      Jacku:

      Facet z epoki kamiennej, specjalista od wyrobu krzemiennych toporków, zapewne
      by powiedział, że dobrze zna sie na krzemie (nazwa pierwiastka "krzem", wszak
      od krzemienia właśnie pochodzi).

      Mimo to, gdyby człek usiłował wytłumaczyc takiemu specjaliście, jak działa
      scalona elektronika zrobiona na powierzchni krzemowej płytki, to on by
      prawdopodobnie nie zrozumiał.

      Nasza dyskusja o demokratycznych aspektach uznania praw gejowskich nasunęła mi
      ten przykład. Twój wyskok z prawem do zabijania staruszków uzmysłowił mi, że
      dyskutuję z kimś, kogo wiedza o demokracji pochodzi z przeszłych epok.

      W demokracji nawet najwieksza większość wyborców nie może uchwalić ustaw,
      które naruszają pewne fundamentalne prawa jednostki ludzkiej
      • jacek#jw Re: Jacku& & #35 35 jw: 28.10.03, 21:40
        cs137 napisała:

        > Jacku:
        >
        > Facet z epoki kamiennej, specjalista od wyrobu krzemiennych toporków,
        zapewne
        > by powiedział, że dobrze zna sie na krzemie (nazwa pierwiastka "krzem",
        wszak
        > od krzemienia właśnie pochodzi).
        >
        > Mimo to, gdyby człek usiłował wytłumaczyc takiemu specjaliście, jak działa
        > scalona elektronika zrobiona na powierzchni krzemowej płytki, to on by
        > prawdopodobnie nie zrozumiał.
        >
        > Nasza dyskusja o demokratycznych aspektach uznania praw gejowskich nasunęła
        mi
        > ten przykład. Twój wyskok z prawem do zabijania staruszków uzmysłowił mi, że
        > dyskutuję z kimś, kogo wiedza o demokracji pochodzi z przeszłych epok.
        >
        > W demokracji nawet najwieksza większość wyborców nie może uchwalić ustaw,
        > które naruszają pewne fundamentalne prawa jednostki ludzkiej
        • cs137 Re: Jacku& & & #35 35 35 jw: 28.10.03, 22:32
          Jacku,

          Moja powołanie sie na trzy podstawowe prawa jednostki ludzkiej w sformułowaniu
          Konstytucji USA to był wyłacznie przykład dla ilustracji "praw wyższego rzędu"
          w demokracji. Konstytucja USA ujmuje to bardzo zwieźle i dlatego wygodnie to
          ujecie przytaczać. Ale w gruncie rzeczy chodziło mi o problem generalnie, w
          oderwaniu od jakiegokolwiek konkretnego kraju.

          Może ja spróbuję innej metody: łopatologicznej. Jako dydaktyk, często stosuje
          ją z powodzeniem, jak student ani w ząb nie potrafi tłumaczenia przy użyciu
          konwencjonalnych technik dydaktycznych.

          No więc, jeśli geje uzyskają prawo do zawierania małżeństw, to róznica dla
          mnie osobiscie z tego powodu będzie tylko nastepująca: jak opójdę na drugą
          stronę ulicy pozyczyć pół funta cukru (bo mi własnie zabrakło) do dwóch gejów,
          którzy wynajmują dom po drugiej stronie ulicy, to na miejscu obrazka, który
          zawsze wisiał na ścianie, żobaczę teraz ładnie oprawiony w ramki certyfikat
          małżeński.

          A rodzaj seksu, który owi panowie uprawiają, się w żaden sposób nie zmieni.
          Przed uchwaleniem prawa ciupciali się, za przeproszeniem, na gejowski sposob,
          no i po uchwaleniu będą ciupciać się dokładnie tak samo. I co więcej
          • Gość: lesio Re: Jacku& & & & #35 35 35 35 jw: IP: 207.157.122.* 29.10.03, 00:55
            OK, cees, a co sadzisz o poligamii/poiandrii?
            • cs137 Poligamia 29.10.03, 01:19
              Poligamia i poliandria "de facto" jest zjawiskiem
              niezwykle szeroko rozpowszechnionym i w zasadzie tylko
              niewiele malzenstw jest scisle monogamicznych.

              Czy mozesz z reka na sercu powiedziec, ze e Twoim
              malzenstwie choc przez jakis ograniczony okres czasu nie
              istniala poligamia badz poliandria?
              • Gość: lesio Re: Poligamia IP: 207.157.122.* 29.10.03, 20:06
                Tak, moge powiedziec, "z reka na sercu". Ale nie mowmy o mnie.
                Jak oczekiwalem, ludzie na ogol maja mniej przeciwko wielozenstwu, niz
                przeciwko malzenstwom homo. Dlaczego wiec nie zrezygnowac w ogole z prawnej
                regulacji tych spraw? "Keep private things private". Nie rozumiem po cholere
                Panstwo musi to regulowac - problem zniknalby sam - jestes Katolikiem/-czka:
                nie ma mowy o malzenstwie homo; jestes muzulmaninem - wolno do 4, /nka -
                poliandria zakazana, nie wyznajesz zadnej z powyzszych - zyj z koza (i
                zatrzymaj to dla siebie). Dlaczego wszystko musi byc regulowane? Kwestia
                rozliczen podatkowych mnie nie przekonuje, bo ma tysiace mozliwych rozwiazan.
                • cs137 Re: Poligamia 29.10.03, 20:41
                  Lesiu,

                  Moim zdaniem to co piszesz jest bardzo do rzeczy.

                  Ja jakis czas temu przeczytalem ciekawy felieton w "Washington Post" znanego
                  dziennikarza ktory proponowal rozwiazac problem malzenst homo- nie ta metoda,
                  zeby im sie przyznalo te same prawa, co hetero
            • cs137 Lesiu: 29.10.03, 09:08
              Gość portalu: lesio napisał(a):

              > OK, cees, a co sadzisz o poligamii/poiandrii?

              Jesli w jakims kraju obywatele by zadacydowali, ze nalezy zniesc ograniczenie
              liczby malzonkow w zwiazku do dwoch, to mozna by sobie wyobrazic wprowadzenie
              takiego prawa. Natomiast uwazam za malo prawdopodobne, by szanse mialo prawo
              mowiace konkretnie: jeden maz + n zon badz 1 zona + n mezow, bo zaraz by sie
              podniosl wrzask, ze wprowadza to dyskryminacje plci, czyli jest sprzeczne z
              jednym z "fundamentalnych praw konstytucyjnych", czy z "prawem wyzszego rzedu".
              Zatem takie prawo mogloby najwyzej mowic, ze zezwala sie na sytuacje M+K ɮ, a
              jakie mialy by byc M i K, to juz osoby zainteresowane by same decydowaly.

              Przeciwnicy takiego nowego modelu mieli by duze trudnosci z uzyciem argumentu,
              ze to jest "przeciw naturze", bo monogamia chyba dopiero pojawila sie na jakims
              poziomie cywilizacji. Wczesniej to chyba model malzenstwa i rodziny byl
              bardziej "elastyczny", nie?

              Osobiscie to ja jednak sadze, ze jakikolwiekk projekt dopuszczajacy zwiazki
              malzenskie z M+K > 2 poleglby w glosowaniu. Doswiadczenie zyciowe uczy, ze
              znaczna wiekszosc ludzi nie lubi trojkatow, czworokatow, pieciokatow...

              Pozdrawiam, Cees

              Tutaj
              • Gość: jen Re: Lesiu: IP: *.p.lodz.pl 29.10.03, 12:27

                M+K > 2 to bardzo prosta formuła i by przeszła jeśli byłaby odpowiednio
                wypromowana wink) w akcji "niech nas zobaczą jak fajnie" ..
                • Gość: lesio Re: sytalem tylko o opinie innych, IP: 207.157.122.* 29.10.03, 20:13
                  moje zdanie znam wink - po cholere nam jakiekolwiek formuly (wystarczy, ze maja
                  je religie).
              • Gość: lesio Re: Lesiu: IP: 207.157.122.* 29.10.03, 20:10
                "Wiekszosc ludzi nie lubi..wielokatow" - dlaczego wiec nie pozwolic im samym
                zadecydowac, co lubia, inywidualnie?
          • jacek#jw Do belfra z belferską przypadłością. 29.10.03, 23:07
            Niemal każdy pedagog uprawiajacy zawód przez pewien dłuższy okres czasu nabawia
            się pewnego skrzywienia zawodowego. Każdy temat, niezależnie od audytorium,
            będzie omawiał według z góry określonego schematu, potocznie nazywanym
            programem, konspektem bądź też materiałami. W momencie, gdy ktoś zaczyna
            rozmawiać, zadawać pytania czy podnosić kwestie wychodzące poza program
            przyjęty do nauczania w szkole belfer z przypadłości zwyczajnie się gubi. I to
            właśnie przytrafiło się CS137. W ramach terapii (bezpłatnej) proszę usiąść do
            klawiatury, ustawić się w roli ucznia (to bardzo ważne) i napisać wypracowanie
            liczące kilkanascie zdań na temat:
            Związki partnerskie we współczesnej demokracji.

            Wskazówki:
            Należy opisać, w jaki sposób funkcjonują związki partnerskie w demokracji na
            przykładzie demokracji w Polsce.
            Podać, jakie zmiany proponowane są przez środowiska homoseksualne.
            Dokonać oceny i napisać, które z proponowanych zmian są do zaakceptowania w
            demokratycznym systemie w Polsce.
            W wypracowaniu powołać się na Konstytucję Polski oraz uwzględnić zapisy w
            Deklaracji Praw Człowieka ze szczególnym uwzględnieniem Art. 16 o brzmieniu

            Mężczyźni i kobiety bez względu na jakiekolwiek różnice rasy, narodowości lub
            wyznania mają prawo po osiągnięciu pełnoletności do zawarcia małżeństwa i
            założenia rodziny. Mają oni równe prawa w odniesieniu do zawierania małżeństwa,
            podczas jego trwania i po jego ustaniu.


            Małżeństwo może być zawarte jedynie za swobodnie wyrażoną pełną zgodą
            przyszłych małżonków.


            Rodzina jest naturalną i podstawową komórką społeczeństwa i ma prawo do ochrony
            ze strony społeczeństwa i Państwa.

            i odpowiadającym mu artykułom z Konstytucji.



            Forum oceni.
            • cs137 Re: Od belfra z belferską przypadłością. 30.10.03, 09:34
              Jacku, pisz sobie sam wypracowania jakie chcesz. Sprawa i tak się rozwiąze w
              taki sposób, w jaki sie rozwiąże i to co ja tutaj bedę pi.....lił, i to co Ty
              tutaj będziesz pi.....lił w odpowiedzi, akurat guzik wpłynie na cokolwiek. A
              jak chcesz dalej kontynuować to onanizowanie się tematem, to znajdziesz kupę
              innych partnerów tutaj.

              Good luck! Cees
              • jacek#jw Ces wymięka! 30.10.03, 09:41
                cs137 napisała:

                > Good luck! Cees

                Czy zamierzasz spełnić swoje ostatnio prezentowane na FA pragnienie i opuścić
                nas? Pożegnanie powyżej.
    • Gość: Zyczliwy A ja mam tak... IP: *.bredband.comhem.se 29.10.03, 23:21
      Przez wszystkich uwazany jestem za mezczyzne, a tak naprawde jestem zarowno
      mezczyzna, jak i kobieta. I co? Do tego homoseksualna, bo wole przytulac sie do
      kobiet.

      Kurka, a moze ja jestem homosexualnym gejem?

      Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa

      P.S. Czy homoseksualisci moga oddawac krew? No, i co teraz?
Pełna wersja