stormy_weather
07.11.08, 19:57
I to był sylwester ... Berlin ..opera filharmonia ..
Poszła dziewiąta ...
Ona była obecna .. dzisiaj nie wiem gdzie jest .. miała na imię
Christel ... dzisiaj chyba w Azji ..może niedaleko od Phnom Penh ,
wyszła za malajazjate dygnitarza ONZ-u ..
Wspaniałe tragiczne capriccio w moim życiorysie ..
Wiele zawdzięczam jej , ostrzegała mnie , nie wiedząc że ja
stasi .. co mnie bawiło .. ale korzystalem z przestróg ...
Jej fati mnie wyczuwał , ale grunt był inny ..on miał uprzedzenia do
polaków ..
Czyli nie instynkt a uprzedzenia ... to w służbach za mało i błąd..
natomiast popularne w kawiarniach ..
pl.youtube.com/watch?v=-kcOpyM9cBg
( cyklu : IPN traktuję z uśmieszkiem zabarwionym pogardą)