hugo_w2
12.11.08, 08:17
Instalacja tarczy antyrakietowej jest mało prawdopodobna - wynika z
rozmów z Polską przedstawicieli szykującej się do przejęcia władzy
nowej amerykańskiej administracji.
7 listopada z prezydentem Lechem Kaczyńskim rozmawiał Barack Obama.
Prezydent elekt nie złożył żadnych deklaracji dotyczących zawartej
już umowy o instalacji w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. W
poniedziałek późnym wieczorem do Kaczyńskiego zadzwonił przyszły
wiceprezydent USA Joe Biden. Jak wynika z relacji polskich mediów,
zapowiedział on, że kontynuacja projektu tarczy będzie zależała od
oceny efektywności tego systemu.
W kontekście tych rozmów brytyjski dziennik "Daily Telegraph" pisze,
że kilka prób z systemem zakończyło się niepowodzeniem, zaś
październikowy raport Instytutu Analiz Obronnych Pentagonu ostrzega,
iż "pospieszne rozmieszczenie elementów tarczy może zaszkodzić jego
jakości i sprawności".
"Utrata tarczy byłaby ciosem dla narodowego bezpieczeństwa Polski.
Kraj ten podporządkowany sowieckiej dominacji po II wojnie
światowej, postrzega system jako symbol zaangażowania Zachodu w jego
obronę - podkreśla "Daily Telegraph". - Każda zwłoka sprawiłaby
radość odradzającej się Rosji, która nazwała plan afrontem dla swego
narodowego bezpieczeństwa i zagroziła w odwecie rozmieszczeniem
rakiet w pobliżu granicy z Polską".
Tarcza antyrakietowa jest dla Polski czymś więcej niż tylko
symbolem, o którym pisze "Daily Telegraph". W zamian za zgodę na jej
rozmieszczenie Amerykanie mieliby wzmocnić rakietami Patriot polską
obronę przeciwlotniczą. Brak tarczy oznacza, że takiego wzmocnienia
nie będzie.
Quelle PDN-NY(TB,(R)