Dlaczego Jerzy Urban nie lubi Izraela?

16.11.08, 14:24
Tuż po marcu tekst na temat żydowskiego szowinizmu i rasizmu publikuje sam
Jerzy Urban. Urbanowe wspomnienia ze "służbowego wyjazdu" do Izraela z 1956 r.
wpisują się świetnie w aurę podobnych publikacji, jakie przewaliły się przez
polską prasę w tamtym czasie. "Izrael był moim jedynym po wojnie spotkaniem z
ekstremistycznym rasizmem" - pisał Urban w 1968 r. na łamach tygodnika
redagowanego przez Mieczysława Rakowskiego.

www.dziennik.pl/opinie/article265622/Liberalizm_wedlug_Mieczyslawa_Rakowskiego.html
    • pozarski Re: Dlaczego Jerzy Urban nie lubi Izraela? 16.11.08, 14:28
      Urban ma pismo pt Nie. Dlaczego nie napiszesz do niego i nie zapytasz wprost
      autora tamtej wypowiedzi. Myslisz,ze jest tu ktos kto te odpowiedz zna?
      • m_wisniewski_z_polskiego_radia Aquanet jest zdominowany przez polskich Żydów... 16.11.08, 14:29
        .. i Polaków pochodzenia żydowskiego, jak również przez dzieci i wnuków
        komunistycznych prominentów, stąd pomyślałem, że może uda mi się znaleźć tu
        odpowiedź na w/w pytanie...
        • pozarski Re: Aquanet jest zdominowany przez polskich Żydów? 16.11.08, 14:32
          Chyba zartujesz. Pisuje tu moze 3-4 Zydow,z czego jeden uwaza sie za Polaka, a
          wiec katolika, i Zyda,a wiec niekatolika. Nie wiem,czy poyeba inkludowac czy
          nie. Ty zadecyduj.wink
      • pozarski Re: Dlaczego Jerzy Urban nie lubi Izraela?PS 16.11.08, 14:30
        Przypomnialem sobie,ze jest tu parka jego dobrych znajomych:pejszns i
        sanatorium_psychiatryczne aka drf. Moze wiedza? Moze ci odpowiedza?
        • m_wisniewski_z_polskiego_radia Re: Dlaczego Jerzy Urban nie lubi Izraela?PS 16.11.08, 14:32
          pozarski napisał:

          > Przypomnialem sobie,ze jest tu parka jego dobrych znajomych:pejszns i
          > sanatorium_psychiatryczne aka drf. Moze wiedza? Moze ci odpowiedza?

          Nie omieszkam zapytać, dzięki za namiary.
    • perla a kogo Urban lubi? 16.11.08, 14:46
      kiedyś pisał, iż o swym żydostwie dowiedział się w czasie wojny.
      Pierwszym jego odruchem na tą wieść, była chęć zdenuncjowania
      rodziców właśnie.
    • orwella Urban napisal prawde i to mu sie chwali 16.11.08, 15:14
      jako Zydowi, ze potrafi byc obiektywny wobec ohydnych cech swoich
      korzennych ziomaliwink
    • drf Re: Dlaczego Jerzy Urban nie lubi Izraela? 16.11.08, 18:47
      m_wisniewski_z_polskiego_radia napisał:

      > Tuż po marcu tekst na temat żydowskiego szowinizmu i rasizmu publikuje sam
      > Jerzy Urban. Urbanowe wspomnienia ze "służbowego wyjazdu" do Izraela z 1956 r.
      > wpisują się świetnie w aurę podobnych publikacji, jakie przewaliły się przez
      > polską prasę w tamtym czasie. "Izrael był moim jedynym po wojnie spotkaniem z
      > ekstremistycznym rasizmem" - pisał Urban w 1968 r. na łamach tygodnika
      > redagowanego przez Mieczysława Rakowskiego.
      >
      > www.dziennik.pl/opinie/article265622/Liberalizm_wedlug_Mieczyslawa_Rakowskiego.html

      1968

      Na tzw. wydarzenia marcowe z roku 1968 "Polityka" reaguje po prostu według
      propagandowego schematu. Tygodnik ukazuje się już po pierwszych wiecach na
      warszawskich uczelniach i wielkim pałowaniu, jaki aktyw robotniczy i MO sprawiły
      studentom i młodzieży na ulicach Warszawy. "Polityka" w numerze 11 z tego roku
      informuje o nich sztampowo, odnotowując tylko że "w dniach 8, 9, i 11 marca w
      rejonie wyższych uczelni w stolicy doszło do zajść ulicznych, w których zmuszona
      była interweniować milicja i ORMO", a do "rozpolitykowanej grupy studentów
      dołączyły się w następnych dniach elementy chuligańskie, awanturnicze i sporo
      zdezorientowanej młodzieży szkolnej". W środku przemówienie sekretarza
      stołecznego Komitetu Warszawskiego PZPR Józefa Kępy, który mówił m.in. o
      "stwarzaniu wrażenia, że istnieje aktywna opozycja polityczna" w Polsce, a we
      wszystkim rolę odgrywali tacy "wytrawni gracze polityczni jak Stefan Staszewski,
      ludzie skompromitowani w oczach partii, dla których Michnik, Szlajfer i
      Dajczgewand okazali się być partnerami do rozmów politycznych". Niemal
      natychmiast pojawia się powzięty przez kierownictwo partyjne i samego Gomułkę
      wątek antysyjonistyczny i żydowski. "Stanowczo sprzeciwiam się uprawianiu
      antysemityzmu, ale nie pozwalamy na uprawianie u nas syjonistycznej propagandy i
      działalności" - ostrzegał I sekretarz warszawskiej organizacji partyjnej,
      którego przemówienie znalazło się już w pierwszym numerze "Polityki"
      komentującym wydarzenia marcowe.

      Tydzień później gazeta przynosi kuriozalny i napisany na kolanach wstępniak, w
      którym autor całkowicie podpisuje się pod polityką Władysława Gomułki.
      "Stanowisko, na które czekał cały naród" okazuje się być telewizyjnym
      przemówieniem ówczesnego przywódcy PRL - "ważnym, zasadniczym, wytyczającym
      drogę" i jak pisała "Polityka" - "należącym do najważniejszych wydarzeń
      ostatnich lat".

      Trzy tygodnie później głos zabrał sam Rakowski, pisząc, że "w burzliwych dniach
      marcowych klasa robotnicza i zrośniętą z nią inteligencja techniczna (...)
      stanowią siłę zdolną do zagrodzenia drogi jakiejkolwiek reakcji
      antysocjalistycznej". Pokątnie zwracał partii uwagę, że brak odwagi, "nadmierna
      wiara w skuteczność działań administracyjnych" i "postawa asekurancka" nie
      zlikwidują napięć. Tymczasem tygodnik relacjonował, że po przemówieniu Gomułki w
      Izraelu głos zabrał m.in. ówczesny minister bez teki Menachem Begin, który
      zaatakował Polskę jako miejsce ludobójstwa Żydów z czasie ostatniej wojny
      światowej i oświadczył, że Izrael "oczekuje polskich Żydów z otwartymi
      ramionami". Na co komentator "Polityki" odpowiadał "faszystowskiemu ministrowi
      wrogiego kraju", że "wątpi by setki, a nawet tysiące Polaków pochodzenia
      żydowskiego zrośniętych z polską ziemią jako swoją dało się wciągnąć w tę
      prowokację".

      Tuż po marcu tekst na temat żydowskiego szowinizmu i rasizmu publikuje sam Jerzy
      Urban. Urbanowe wspomnienia ze "służbowego wyjazdu" do Izraela z 1956 r. wpisują
      się świetnie w aurę podobnych publikacji, jakie przewaliły się przez polską
      prasę w tamtym czasie. "Izrael był moim jedynym po wojnie spotkaniem z
      ekstremistycznym rasizmem" - pisał Urban w 1968 r. na łamach tygodnika
      redagowanego przez Mieczysława Rakowskiego.
    • benek231 Dlaczego twierdzisz, ze "nie lubi"? 16.11.08, 18:51
      Kiedy na podstawie przytoczonego tekstu, co najwyzej, powiedziec mozna, ze "nie
      lubil" (?)




      m_wisniewski_z_polskiego_radia napisał:

      > Tuż po marcu tekst na temat żydowskiego szowinizmu i rasizmu publikuje sam
      Jerzy Urban. Urbanowe wspomnienia ze "służbowego wyjazdu" do Izraela z 1956 r.
      wpisują się świetnie w aurę podobnych publikacji, jakie przewaliły się przez
      polską prasę w tamtym czasie. "Izrael był moim jedynym po wojnie spotkaniem z
      ekstremistycznym rasizmem" - pisał Urban w 1968 r. na łamach tygodnika
      redagowanego przez Mieczysława Rakowskiego.
      >
      > www.dziennik.pl/opinie/article265622/Liberalizm_wedlug_Mieczyslawa_Rakowskiego.html
Pełna wersja