Wasz człowiek w Washingtonie zaczyna od przeprosin

16.11.08, 22:29
Ojciec szefa kancelarii Obamy:
piątek 14 listopada 2008 20:39

"Arab może myć podłogi w Białym Domu"

Rahm Emanuel przeprosił amerykańskich Arabów za słowa ojca.
"Oczywiście, że wpłynie on na prezydenta, aby był za Izraelem. Kim
on jest, Arabem? Nie będzie przecież mył podłóg w Białym Domu" - tak
ojciec Rahma Emanuela, przyszłego szefa kancelarii Obamy widzi rolę
swojego syna w Waszyngtonie. Emanuel już przeprosił amerykańskich
Arabów za słowa ojca.

czytaj dalej...REKLAMA
Arabowie mocno liczą na nowego prezydenta USA. Choć nie zamierza on
zrezygnować z popierania Izraela, to jednak jest nastawiony bardziej
pokojowo niż jego poprzednik. Liczą, że będzie rozmawiał, a nie
atakował.

>>>Poseł PiS: Obama to koniec cywilizacji białego człowieka

Ale na razie z otoczenia Baracka Husseina Obamy nie płyną miłe dla
Arabów słowa. Najpierw wiceprezydent Joe Biden nazwał się syjonistą.
Potem na szefa swojej kancelarii wybrał Rahma Israela Emanuela, syna
emigranta z Izraela, który mówi płynnie po hebrajsku. Ojciec wybrał
imię dla Rahma po żydowskim bojowniku, który zginął w latach 30. w
zamieszkach z Arabami.

I to właśnie ojciec Emanuela wywołał do tej pory największy dla
Arabów skandal. W wywiadzie dla izraelskiego dziennika "Maariv"
zapytano go, czy jego syn będzie miał pozytywny wpływ na stosunki
amerykańsko-izraelskie. "Oczywiście, wpłynie on na prezydenta, aby
był za Izraelem. Dlaczego by nie? Kim on jest, Arabem? Nie będzie
przecież mył podłóg w Białym Domu" - odparł ojciec szefa kancelarii
Obamy.

To rozwścieczyło amerykańskich Arabów. Arabsko-Amerykański Komitet
przeciw Dyskryminacji (AAADC) wysłał list do Rahma Emanuela,
nazywając tę wypowiedź "niedopuszczalną obrazą", i wezwał go
do "publicznego odcięcia się" od niej. Kongresmen Emanuel od razu
zadzwonił do biura komitetu i przeprosił za słowa ojca.

Ojciec Rahma - Benjamin M. Emanuel był w Jerozolimie bojownikiem
Irgunu - organizacji, która walczyła z Arabami i Brytyjczykami. Rahm
do 18. roku życia miał izraelskie obywatelstwo i w 1991 roku, w
czasie wojny w Zatoce Perskiej, zgłosił się do izraelskiej armii.

Paweł Wysocki
    • pozarski Re: Wasz człowiek w Washingtonie zaczyna od przep 17.11.08, 01:06
      Nasz,znaczy czyj?
Pełna wersja