Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschód

19.11.08, 17:50
Jakoś mi w programie tej ważnej podróży brakuje Sułtanatu Brunei. A wielka
szkoda, bo tam można by oczekiwać sukcesów większych niż Pan Prezydent odnosił
w takiej np. Brukseli. Bo nasze państwa, jak wynika z przytoczonego poniżej
tekstu, łączy więcej niż można przypuszczać.
"Różnic między Lechem Kaczyńskim, a Sułtanem Brunei jest niewiele. Obaj są
niewielkiej postury (Sułtan nawet nieco szczuplejszy), obaj uważają się za
najważniejsze osoby w państwie (Sułtan nawet taką jest), obaj mieszkaja w
pałacach (Sułtan nawet we własnym) i obaj - tu opieram się na niesprawdzonych
do końca doniesieniach - lubią trufle. Na tym podobieństwa się kończą, gdyż
zaczyna się problem logistyczny, jak spowodowac, aby każdy z dostojnych
konsumentów i trufle znaleźli się przy jednym stole. Otóż w wypadku Sułtana
Brunei zastosowano system konwencjonalny i trufle dostarcza się do stołu, przy
którym siedzi Sułtan. Lech Kaczyński, natomiast, zostaje dostarczany do stołu,
na kórym znajdują się trufle. Trufle lecą do Sułtana prywatnym jetem,
Prezydent leci do trufli czarterem.
Sułtan, aby zjeśc trufle, wyraża ochotę zjedzenia trufli. Prezydent, aby zjeśc
trufle, wyraża ochote porozmawiania na temat Gruzji. O ile trufle można jeść
wszędzie, o tyle na temat Gruzji nie da się wszędzie pogadac i w tym punkcie
Prezydent musi się boleśnie ograniczać. Tym bardziej, iż zdarza się, że
prezydencki wywiad przegapi miejsce, w którym się właśnie rozmawia o Gruzji i
kieruje Prezydenta w miejsce gdzie są tylko trufle, i cała misternie spleciona
siec uzasadnień pruje się bezlitośnie, obnażając Prezydenta przy truflach. Tak
było i tym razem. O Gruzji rozmawiano wprawdzie w tym czasie, ale w Genewie. A
właściwie miano rozmawiać, lecz do rozmów nie doszło. Rosjanie uzasadniali to
brakiem delegacji Abchazji i Południowej Osetii, ale to zwykłe dyplomatyczne
mydlenie oczu. Bez Lecha Kaczyńskiego wszystkie próby rozmów skazane są na
niepowodzenie i Rosjanie dobrze o tym wiedzą, tylko nie chcą się przyznać.
Komuś zależało na tym, aby trzymać Hektora Kaukazu z dala od tej newralgicznej
konferencji. Dokładnie nie wiadomo komu, ale gdy nie wiadomo komu, to na pewno
Mossadowi. To on zataił przed szefem prezydenckiej kancelarii, że w Genewie
także można dostać trufle.
I w ten sposób zwabiono Prezydenta do Brukseli. O Gruzji nie pogadał, ale i
tak spodobało mu się i na następny szczyt też pojechał. Wygląda na to, że
najlepszym sposobem na pogadanie bez udziału Lecha Kaczyńskiego jest, aby
ministrowie spraw zagranicznych Unii ustalili, na którymś roboczym spotkaniu,
zakaz podawania trufli na szczytach EU. A jak nie osiągną zgody, też
nieszczęścia nie będzie. Wprosi się jeszcze raz. Lepsze to, niż gdyby miał
jeść na mieście. Wyobraźmy sobie, jaką gratkę by miała prasa, gdyby dopadła
go, jak ze świtą zamawia trufle u Mac Donaldsa.
W ogóle jest to może jakaś metoda na przyszłość. Wszędzie tam gdzie osoba
Lecha Kaczyńskiego jest porządana, podawać trufle. Najlepiej w Pałacu
Namiestnikowskim - codziennie.
Nie chciałbym, aby ktoś odniósł wrażenie, że za trufle Lech Kaczyński zrobi
wszystko. Napewno nie. W końcu, Pan Prezydent ma zasady. Otóż jest
hipotetyczna sytuacja, w której Lech Kaczyński odda ostatnią swoją truflę.
Mało tego - jakby akurat nie miał, to kupi żeby oddac. Kiedy? Wtedy gdy tą
truflą mógłby udławić Wałęsę."
    • funstein Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 18:08
      zawsze myslalem, ze za truflami przepadaja swinie,
      a ludzie wola podgrzybki czy prawdziwki wink
      • wikul Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 18:28
        funstein napisał:

        > zawsze myslalem, ze za truflami przepadaja swinie,
        > a ludzie wola podgrzybki czy prawdziwki wink


        Może się jedna zdarzyć że człowiek zachowuje się jak świnia i trufle
        mu smakują.
        • pozarski Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 18:31
          Swinie sa uzywane przez ludzi do wyszukiwania trufli. Nie wiem ile same
          zjedza,ale zdecydowanie trufle to ludzki posilek. Swinie jedza,jak im czlowiek
          poda.wink
          • czyngis_chan Czyli Jego Wysokość Sułtan (niech żyje 1000 lat) 19.11.08, 18:50
            jest świnią jak pokurcz? Przecież jemu też człowiek podaje...
          • snajper55 Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 20:07
            pozarski napisał:

            > Swinie sa uzywane przez ludzi do wyszukiwania trufli. Nie wiem ile same
            > zjedza,ale zdecydowanie trufle to ludzki posilek. Swinie jedza,jak im czlowiek
            > poda.wink

            Ja bym powiedział raczej, że to człowiek je, jeśli świni od ryja trufle
            zabierze. Przy tym punkcie widzenia trufle to świński posiłek. wink

            S.
            • wyluzowana.kaczka Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 20:09
              Swinie wolno biegajace po lesie i obzerajace sie truflami? Pierwsze slysze,ale
              niech ci bedzie.wink Wystepuje jako kaczka,bo mam nowa sygnaturke. Podoba sie?wink
          • polska_belgijka Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 20:17
            pozarski napisał:

            > Swinie sa uzywane przez ludzi do wyszukiwania trufli.

            Zwlaszcza dzikie swinie wink

            Nie wiem ile same
            > zjedza,ale zdecydowanie trufle to ludzki posilek. Swinie jedza,jak im czlowiek
            > poda.wink

            Swinia, czlowiek, karaluch, pies to stworzenia wszystkozerne wink
            Trufle sa boskie. Uwielbiam wink
            • wyluzowana.kaczka Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 20:23
              No to masz,w prezencie, od psa z kulawa noga:

              Łosoś zapiekany z truflami
              Składniki:
              50 dkg filetu z łososia
              1 szklanka tartego sera mozzarella
              1 łyżka posiekanej dymki
              1 łyżka mąki
              ½ łyżeczka soli
              10 dkg utartych czarnych lub białych trufli
              3 jajka
              1 szklanka mleka

              Sposób przyrządzenia:
              Łososia pokroić na odpowiednie do foremek porcje. Wszystkie pozostałe składniki
              z wyjątkiem sera zmiksować na wolnych obrotach lub wymieszać ręcznie. Formy do
              zapiekania jeśli to konieczne wysmarować tłuszczem. Wlać na dno część ciasta i
              włożyć na kilka minut do piekarnika nagrzanego do temperatury 210 stopni C
              piekarnika. Gdy ciasto się zetnie wyjąć, w każdej ułożyć łososia, posypać serem
              i polać ciastem. Zapiekać w piekarniku przez 15 minut, następnie obniżyć
              temperaturę do 190 stopni i piec jeszcze 30 minut.
              • funstein Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 21:35
                niezly bigos wink

                ryba w mleku z serem i grzybami.
                na deser alka-selzer wink
              • polska_belgijka Re: Przed podróżą Pana Prezydenta na Daleki Wschó 19.11.08, 22:35
                wyluzowana.kaczka napisała:

                > No to masz,w prezencie, od psa z kulawa noga:

                KOT O CZTERECH LAPACH SERDECZNIE DZIEKUJE ZA PRZEPIS wink
    • wikul Przed podróżą Pan Prezydent ... 19.11.08, 20:21
      ... doczekał sie pochwał.

      hosted.ap.org/dynamic/stories/E/EU_POLAND_PRESIDENTS_GAFFES?SITE=ILEDW&SECTION=HOME&TEMPLATE=DEFAULT
      www.pardon.pl/artykul/6886/wstyd_ameryka_ostro_nabija_sie_z_gaf_kaczynskiego
Pełna wersja