Kłopoty Rosji ...

21.11.08, 08:36

Rosja będzie prowadziła rozważną politykę pieniężną, podtrzymywała
przewidywalny kurs narodowej waluty i konsekwentnie walczyła z
inflacją - deklarują w Moskwie premier Władymir Putin i prezydent
Dmitrij Miedwiediew przy okazji zjazdu rządzącej partii Nasza Rosja.

Z deklaracji panującego na Kremlu tandemu wynika, że główna uwaga
polityków w Moskwie skupiła się na problemach ekonomicznych. Stąd
deklaracje Putina, iż Rosja będzie agresywnie broniła swoich
interesów gospodarczych, i oskarżenia pod adresem USA o wywołanie
najpoważniejszego kryzysu w powojennej historii.

Rosja bardziej niż inne kraje Europy Wschodniej odczuła skutki
zawirowań na rynkach finansowych i ucieczki zagranicznego kapitału
po konflikcie w Gruzji. Wyprzedaż na moskiewskich rynkach
wielokrotnie zmuszała władze regulacyjne do przerywania sesji
giełdowych. Próby ratowania rubla skutkowały znacznym uszczupleniem
rezerw dewizowych kraju.

Prognozy gospodarcze dla Rosji także nie są zbyt wesołe. Jednym z
głównym źródeł dochodu państwa są surowce energetyczne, w tym ropa
naftowa. Ta od lipca staniała prawie trzykrotnie. Perspektywa
globalnej recesji sprawia, że Kreml musi liczyć się z dużo niższymi
wpływami do budżetu z eksportu ropy i gazu niż dotychczas.

Mimo zapewnień Władimira Putina i Dmitrija Miedwiediewa, że rząd
zrobi wszystko, by nie dopuścić do gospodarczego szoku, a także
ochronić oszczędności obywateli w bankach i ich wkłady w firmach
deweloperskich, jasne jest, że Rosję czekają trudne czasy, podczas
których państwo będzie ingerować w gospodarkę dużo agresywniej, niż
robią to zachodnie demokracje. Świadczyć o tym mogą zapowiedzi obu
polityków na zjeździe Nowej Rosji, że rosyjski rząd przeznaczy
miliardy dolarów na wykupienie od firm budowlanych ponad 40 tys.
mieszkań i na wsparcie przedsiębiorstw przemysłu obronnego, a także
będzie stymulował rodzimych wytwórców produkcji eksportowej, obniżał
cło eksportowe na ropę naftową i zmniejszał obciążenia podatkowe.
Moskwa nadal ma pokaźne rezerwy finansowe, które stwarzają pole do
manewrów gospodarczych, ale bez wątpienia będzie musiała skupić się
na własnych problemach. Ciekawa jest zapowiedź Putina, aby wchodzić
kapitałowo do zaawansowanych technologicznie spółek na Zachodzie i
przenosić ich produkcję do Rosji.

Kłopoty Rosji nie muszą oznaczać odejścia Kremla od
wielkomocarstwowej retoryki, która cechowała politykę zagraniczną w
ostatnich latach, i rezygnacji z prób zdominowania tzw. bliskiej
zagranicy, jednak z pewnością osłabiają jej pozycję polityczną. Fakt
ten nie powinien umknąć uwadze zarówno rządu w Warszawie, jak i
przejmującej kontrolę w Waszyngtonie administracji Baracka Obamy. W
takich kwestiach, jak sytuacja w Gruzji czy obrona przeciwrakietowa
i innych zagadnieniach bezpieczeństwa, Kreml może okazać się nieco
elastyczniejszy.

Quelle PDN-NY(TD)
Pełna wersja