patatipatata
21.11.08, 10:47
Niech mnie ktoś oświeci pliz,
Czasami czytam to forum.
Ktoś rzuca temat i w drugim, trzecim poście dyskusja odbiega od
tematu i niezmiennie rozpoczyna się kłótnia, z wykorzystaniem
kompletu metod dialektyki erystycznej (cyt. za wiki)
1. Uogólnienie (instantia) - rozszerzając wypowiedź
przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe
twierdzenie łatwiej zaatakować).
2. Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez
przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako
powiedziane absolutnie lub ujmując je pod innym kątem i w ten sposób
je obalić (relative - absolute).
4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych) tak by
przeciwnik nie zorientował się do czego zmierzamy a kiedy przeciwnik
już zaakceptuje wszystko co potrzebne robimy z nich wniosek przez
niego nie spodziewany.
5. Ukryta petitio principii: Zakładać to, co chcemy dowieść
używając na początku zmienionych nazw, lub posługując się na
początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
6. Zadawać wiele pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na
czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika - trudno mu wtedy
zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne
błędy i braki we wnioskowaniu.
7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez
bezczelne zachowanie względem niego), zdenerwowany nie będzie w
stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
8. Pomieszać kolejność wnioskowania (zadając pytania w
niewłaściwej kolejności) tak że przeciwnik pogubi się w wywodzie.
9. Zadawać pytania do poszczególnych przypadków na które
przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założyć,
że zgodził się z tezą, którą potwierdzałyby te przypadki (choć wcale
nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
10. Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy
przeciwnik proponuje jakąś zmianę nazwać ją złośliwie "nowinką" i
przeciwstawić "zastanemu porządkowi". Natomiast kiedy od nas
wychodzi taka propozycja przeciwstawiamy ją "zacofaniu". Podobnie
inne rzeczy - nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od
potrzeby.
11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas
tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się
czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z
dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym
przeciwniku).
13. Przedstawić przeciwnikowi jakiekolwiek słuszne, choć nie
oczywiste, stwierdzenie. Jeśli odrzuci (przez podejrzliwość) -
wykazujemy, że jest słuszne i triumfujemy; jeśli przyjmie - mamy
plus, bo zgodził się z naszym twierdzeniem.
14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym co
przeciwnik mówi jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego
szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np. I ty
Polak mówisz takie rzeczy!?
15. Kiedy przeciwnik postawił mocny kontrargument, wykorzystać
podwójne znaczenie tego co powiedzieliśmy, mimo że początkowo nie o
to znaczenie nam chodziło.
16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża
argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat,
odwrócić uwagę.
17. Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego
twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników
powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby
omylnością ludzkiej wiedzy.
18. Fallacia non causae ut casae: Traktując uzgodnione wspólnie
przesłanki jako dowód naszej tezy, choć brakuje wśród nich jeszcze
kilku, których nie przyjęły obydwie strony.
19. Kiedy przeciwnik użył argumentu tego typu, o jakich piszemy
(nieuczciwych), lepiej jest nie tyle wykazać jego pozorność, ale
użyć podobnego argumentu, który postawi przeciwnika w gorszej
pozycji niż gdybyśmy wykazali pozorność jego argumentu.
20. Podać to, do czego przekonuje nas przeciwnik za petitio
principii kiedy przekonuje nas do czegoś wątpliwego, spornego.
Wydaje się to wtedy bardzo prawdopodobnym dla słuchaczy, bo widzą w
tym także problem tak jak w głównym problemie dyskusji.
21. Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając
jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki
argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.
22. Argumentum ad auditorem - jeżeli ktoś dobrze zna się na
rzeczy może użyć argumentu sprzecznego z prawdą, wiedząc, że nikt ze
słuchaczy nie jest na tyle zorientowany w materii, aby to zauważyć.
23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać rozpoczynamy
mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem
przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu
dyskusji).
24. Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów
odwołań do autorytetów, szczególnie tych, którzy są powszechnie
szanowani, w razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Jeśli
przeciwnik jest dobrze zorientowany może to wykazać, lub podać inny
autorytet mający inne zdanie w tej kwestii.
25. Jeśli jest się bardzo szanowanym przez słuchaczy, można
powiedzieć "przechodzi to moje słabe możliwości pojmowania" - w ten
sposób słuchacze, którzy nas szanują, uznają że jest to jakiś
nonsens.
26. Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś
herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając
ją spirytualizmem, idealizmem itp.
27. Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka
pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).
28. Zadać pytanie związane z tematem, na które przeciwnik nie
będzie w stanie odpowiedzieć i w ten sposób przekonać wszystkich, że
mamy rację.
29. Argumentum ab utili: Zadziałać na wolę a nie na rozum -
kiedy uda nam się przekonać, że korzystniej dla wszystkich (a
przynajmniej słuchaczy, zwolenników), żebyśmy przyjęli takie
rozwiązanie (choćby było ono zupełnie błędne).
30. Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie
wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się,
uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy,
gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.
31. Jeśli przeciwnik ma rację, ale użył błędnej argumentacji
obalić argument uznając, że obaliliśmy całą tezę (chyba najczęstsze
zagranie w nieuczciwych dyskusjach).
32. Argumentum ostatni - ad personam: Widząc, że przeciwnik
jest mocniejszy atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek
sposób, porzucając prawdziwy przedmiot sporu.
Gdzie jest prawda i kto ma rację w sporze dwóch walczących kobiet?
Nie znam powodu ich nienawiści. Czy można odcedzić epitety i
sztuczki perswazyjne i dotrzeć do sedna. O co w tym chodzi?