Gość: wikul
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
28.10.03, 23:44
Doku (dokowi?) największemu naiwniakowi i feminiscie na tym forum , ten
wątek poświęcam .
Mamo , nigdy tego nie zrozumiem
Kiedy dziewczynka weszła do gabinetu, terapeutka Martine Nisse przeżyła
wstrząs.
12-letnia Ewa, o blond czuprynie i posępnej twarzy, była milcząca i
agresywna, Raz po raz stukała się w głowę i uderzała rękami w ścianę. Jakby
uważała, że jej własne dłonie są tak samo winne jak te, które ją pieściły,
pozbawiły dziewictwa, a nawet wydawały na łup przygodnym mężczyznom. To były
ręce jej matki…
Ta grzeczna córeczka dwojga urzędników niższego szczebla nigdy nikomu o tym
nie mówiła. Aż do dnia, gdy wyznała sąsiadce, że "naprzykrza jej się
czarownica". Zaalarmowano opiekę społeczną, dziewczynka została natychmiast
umieszczona w specjalistycznym ośrodku. Sprawa ruszyła z wielkim trudem. Do
procesu doszło w końcu w 1993 roku, a zastraszona Ewa była w nim świadkiem.
W oczach słuchających zauważyła niedowierzanie. - Zobacz, jak bardzo
zmęczona jest twoja mamusia… - zwracała się do niej jakaś pani. Matka
spokojnie przyjęła wyrok: 15 lat więzienia.
© L'Express, distr. by NYT Synd. Corp