oleg3
26.11.08, 21:55
Piotr Kadlcik nie złożył oświadczenia lustracyjnego - został usunięty z Rady Pamięci Walk i Męczeństwa. Oburzony Kadlcik przesłał list do premiera Donalda Tuska. Podkreśla w nim, że gdy sekretarz Rady Andrzej Przewoźnik poinformował go o wymogu złożenia oświadczenia, przesłał mu niezwłocznie wydane wcześniej dokumenty IPN. Znalazło się w nich zaświadczenie o przyznaniu Kadlcikowi statusu pokrzywdzonego i stwierdzenie, że nie istnieją dokumenty świadczące o tym, że współpracował z bezpieką.
Winien jest -a jakże- Przewoźnik. Robił „bardzo dobrą robotę” w sprawach upamiętniania Polaków poległych na Wschodzie, „sprawy żydowskie nie były jego priorytetem”.
www.rp.pl/artykul/2,225221_Zydowski_dzialacz_skarzy_sie_premierowi.html