perla
28.11.08, 13:35
wyborcza.pl/1,94908,6000492,Urazony__Dokumenty_prosze_.html
+++++++++++++++++++
w zasadzie to wariat napisał o wariatce. Bo nie można inaczej nazwać
faceta, który poważnie bierze wariatkę pytającą o pochodzienie JP
II.
Ale najbardziej śmieszne speszenie owego dziennikarza jest, gdy
strażnik zapytał go "dlaczego?". On, Karpieszuk, szkolony przy KC
Filosemitzm, nie może zrozumieć, iż tam gdzie napisane słówko "Żyd"
jest, nie uraża innych. I nie może zrozumiec co to wolność protestu
jest.
No i, na koniec zapytano go, czy wie, że w ORMO kapusie byli.
Bardziej prezyzyjnie o nim, Karpieszuku, strażnik miejski nie mógł
mu powiedzieć.
Ormowiec, kapuś, i wariat jest.