Na kłopoty: zakupy ...

29.11.08, 00:47

Czy Amerykanie pójdą w tym tygodniu na zakupy? To pytanie, które
zadają sobie nie tylko handlowcy, ale także najpoważniejsi
ekonomiści. Od zachowania konsumentów bowiem zależy może los całej
gospodarki.

Obecny tydzień, w którym obchodzony jest w USA Dzień Dziękczynienia,
to tradycyjny początek sezonu świątecznych zakupów. W gospodarce, w
której ponad 2/3 PKB generowane jest przez popyt wewnętrzny, wyniki
handlu z ostatniego miesiąca roku mają kluczowe znaczenie.

Według prognoz zaczynający się w tym tygodniu tegoroczny sezon
będzie kiepski, co pogrąży Stany Zjednoczone w jeszcze głębszej
recesji. Najwięksi optymiści przewidują osiągnięcie wyników
porównywalnych z ubiegłym rokiem, ale najprawdopodobniej okażą się
one najgorsze od co najmniej kilkunastu lat.

Największe wyprzedaże mają miejsce w tzw. czarny piątek, w dzień po
Dniu Dziękczynienia i podczas pierwszego weekendu po tym święcie. To
jeden z niewielu dni w roku, kiedy przed setkami amerykańskich
sklepów ustawiają się kolejki w oczekiwaniu na nadzwyczajne
przeceny.

Dla wielu sprzedawców dobre wyniki sprzedaży w sezonie świątecznym,
w którym notują nawet do 40 procent rocznych obrotów, to kwestia
życia i śmierci. Dla gospodarki USA hojniejsze wydatki Amerykanów
mogą zmniejszyć rozmiary recesji. Nie będzie to jednak łatwe, bo
tegoroczny kalendarz handlowców jest o 5 dni krótszy niż w 2008
roku, kiedy między "czarnym piątkiem" a Bożym Narodzeniem były aż 32
dni. Jedynym czynnikiem sprzyjającym zakupom jest taniejąca benzyna,
która dziś kosztuje dwa razy mniej niż w lipcu.

W tym roku Amerykanie kupując świąteczne prezenty będą zwracali
większą uwagę na ich praktyczność i cenę. Sprzedawcy spodziewają się
jednego z najgorszych sezonów bożonarodzeniowych zakupów w ostatniej
dekadzie. Efekt intensywnych działań handlowców pozostaje jednak
wielką niewiadomą. Konsumenci - przestraszeni perspektywą głębokiej
recesji, spadkiem wartości swoich domów, a przede wszystkim masowymi
zwolnieniami na rynku pracy - na razie nie kwapią się z wydawaniem
pieniędzy. Badania rynku wykazują, że Amerykanie kupują przede
wszystkim rzeczy konieczne do przeżycia, a relatywnie najlepsze
wyniki odnotowują sklepy spożywcze i dyskonterzy z niższymi cenami.
Sprzedaż produktów trwałego użytku i towarów luksusowych praktycznie
stanęła w miejscu i właśnie w tych grupach towarów można spodziewać
się największych obniżek. Eksperci przewidują "praktyczne" podejście
konsumentów do kupowania prezentów. Wygrać na tym mogą sprzedawcy
odzieży codziennego użytku, drobnych sprzętów i urządzeń domowych
oraz relatywnie tanich artykułów zapewniających domową rozrywkę -
gier wideo, płyt DVD i książek. Zdaniem analityków wyniki "czarnego
piątku", nawet jeśli okażą się lepsze od prognoz, wcale nie muszą
być miarodajne, bo w trudnych czasach konsumenci dużo chętniej
szukają nadzwyczajnych okazji i przecen niż w czasach prosperity.

Quelle PDN-NY(TD)
Pełna wersja