perla
30.11.08, 09:53
Wędkarze będą wpisywać do specjalnych książeczek, jaką rybę i kiedy
złowili. Takie plany ma Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Inaczej kara będzie.
A mnie się wydaje, że pomysł zbyt starościecki jest i nieżyciowy
(połowa wędkarzy pisać nie umie).
Otóż nalezy z postępem iść. Urzędnicy powinni wyłowić każdą rybę np.
za pomocą prądu, nakleić na niej pasek kreskowy i wypuścić. Wędkarz
po złowieniu przeciągnie tylko czytnikiem po rybie i już ryba w
rejestrze będzie właśnie.
www.rp.pl/artykul/2,226643_Spis_zlowionych_ryb_.html