Sentymentalnym Polakom do sztambucha :)

02.12.08, 13:28
Ale pan Sędzia w ucho rzekł do Jenerała:

"Każ Pan, żeby się jeszcze kapela wstrzymała;

Wiesz, że dzisiaj synowca mego zaręczyny,

A dawnym obyczajem jest naszej rodziny

Zaręczać się i żenić przy wiejskiej muzyce.
    • polska_belgijka Re: Sentymentalnym Polakom do sztambucha /2 :) 02.12.08, 13:29
      Patrz, stoi cymbalista, skrzypak i kozice;

      Poczciwi muzykanci - już się skrzypak zżyma,

      A kobeźnik kłania się i żebrze oczyma;

      Jeżeli ich odprawię, biedni będą płakać;

      Lud przy innej muzyce nie potrafi skakać;

      Niechaj ci zaczną, niech się i lud podweseli,

      Potem będziem wybornej twej słuchać kapeli".

      Dał znak.
      • polska_belgijka Re: Sentymentalnym Polakom do sztambucha /3 :) 02.12.08, 13:31
        Skrzypak u sukni zakasał rękawek,

        Ścisnął gryf krzepko, oparł brodę o podstawek

        I smyk jak konia w zawód puścił po skrzypicy.

        Na to hasło stojący obok kobeźnicy,

        Jak gdyby w skrzydła bijąc, częstym ramion ruchem

        Dmą w miechy i oblicza wypełniają duchem;

        Myśliłbyś, że ta para w powietrze uleci,

        Podobna do pyzatych Boreasza dzieci.

        Brakło cymbałów.
        • polska_belgijka Braklo cymbalow.... 02.12.08, 13:33
          Było cymbalistów wielu,

          Ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy Jankielu

          (Jankiel przez całą zimę nie wiedzieć gdzie bawił,

          Teraz się nagle z głównym sztabem wojska zjawił).

          Wiedzą wszyscy, że mu nikt na tym instrumencie

          Nie wyrówna w biegłości, w guście i w talencie.

          Proszą, ażeby zagrał, podają cymbały;

          Żyd wzbrania się, powiada, że ręce zgrubiały,

          Odwykł od grania, nie śmie i panów się wstydzi;

          Kłaniając się umyka;
          • polska_belgijka I co dalej........? ;) 02.12.08, 13:34
            gdy to Zosia widzi,

            Podbiega i na białej podaje mu dłoni

            Drążki, któremi zwykle mistrz we stróny dzwoni;

            Drugą rączką po siwej brodzie starca głaska

            I dygając: "Jankielu - mówi - jeśli łaska,

            Wszak to me zaręczyny, zagrajże, Jankielu!

            Wszak nieraz przyrzekałeś grać na mym weselu!"
            • polska_belgijka Re: I co dalej........? ;) 02.12.08, 13:35
              Jankiel nieźmiernie Zosię lubił; kiwnął brodą

              Na znak, że nie odmawia; więc go w środek wiodą,

              Podają krzesło, usiadł, cymbały przynoszą,

              Kładą mu na kolanach. On patrzy z rozkoszą

              I z dumą; jak weteran w służbę powołany,

              Gdy wnuki ciężki jego miecz ciągną ze ściany,

              Dziad śmieje się, choć miecza dawno nie miał w dłoni,

              Lecz uczuł, że dłoń jeszcze nie zawiedzie broni.
              • polska_belgijka Re: I co dalej........? ;) 02.12.08, 13:38
                Tymczasem dwaj uczniowie przy cymbałach klęczą,

                Stroją na nowo struny i probując brzęczą;

                Jankiel z przymrużonemi na poły oczyma

                Milczy i nieruchome drążki w palcach trzyma.



                • polska_belgijka Re: I co dalej........? ;) 02.12.08, 13:39
                  Spuścił je, zrazu bijąc taktem tryumfalnym,

                  Potem gęściej siekł stróny jak deszczem nawalnym;

                  Dziwią się wszyscy - lecz to była tylko proba,

                  Bo wnet przerwał i w górę podniosł drążki oba.
                  • polska_belgijka Re: I co dalej........? ;) 02.12.08, 13:42
                    Znowu gra: już drżą drążki tak lekkiemi ruchy,

                    Jak gdyby zadzwoniło w stronę skrzydło muchy,

                    Wydając ciche, ledwie słyszalne brzęczenia.

                    Mistrz zawsze patrzył w niebo, czekając natchnienia.

                    Spójrzał z góry, instrument dumnym okiem zmierzył,

                    Wzniosł ręce, spuścił razem, w dwa drążki uderzył:
                    • polska_belgijka Zdumieli się słuchacze.... 02.12.08, 13:43
                      Zdumieli się słuchacze...

                      Razem ze strón wiela

                      Buchnął dźwięk, jakby cała janczarska kapela

                      Ozwała się z dzwonkami, z zelami, z bębenki.

                      Brzmi Polonez Trzeciego Maja! - Skoczne dźwięki

                      Radością oddychają, radością słuch poją,

                      Dziewki chcą tańczyć, chłopcy w miejscu nie dostoją -
                      • polska_belgijka Vivat!!! Vivat!!! 02.12.08, 13:45
                        Lecz starców myśli z dźwiękiem w przeszłość się uniosły,

                        W owe lata szczęśliwe, gdy senat i posły

                        Po dniu Trzeciego Maja w ratuszowej sali

                        Zgodzonego z narodem króla fetowali;

                        Gdy przy tańcu śpiewano: "Wiwat Król kochany!

                        Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!"
                        • polska_belgijka Klucznik 02.12.08, 13:46
                          Mistrz coraz takty nagli i tony natęża;

                          A wtem puścił fałszywy akord jak syk węża,

                          Jak zgrzyt żelaza po szkle - przejął wszystkich dreszczem

                          I wesołość pomięszał przeczuciem złowieszczem.

                          Zasmuceni, strwożeni, słuchacze zwątpili:

                          Czy instrument niestrojny? czy się muzyk myli?

                          Nie zmylił się mistrz taki! On umyślnie trąca

                          Wciąż tę zdradziecką stronę, melodyję zmąca,

                          Coraz głośniej targając akord rozdąsany,

                          Przeciwko zgodzie tonów skonfederowany;

                          Aż Klucznik pojął mistrza, zakrył ręką lica

                          I krzyknął: "Znam! znam głos ten!

                          to jest T a r g o w i c a!"

                          I wnet pękła ze świstem strona złowróżąca.
                          • polska_belgijka Prymy i basy 02.12.08, 13:48
                            Muzyk bieży do prymów, urywa takt, zmąca,

                            Porzuca prymy, bieży z drążkami do basów.

                            Słychać tysiące coraz głośniejszych hałasów,

                            Takt marszu, wojna, atak, szturm, słychać wystrzały,

                            Jęk dzieci, płacze matek. - Tak mistrz doskonały

                            Wydał okropność szturmu, że wieśniaczki drżały,

                            Przypominając sobie ze łzami boleści

                            R z e ź P r a g i, którą znały z pieśni i z powieści,

                            Rade, że mistrz na koniec strónami wszystkiemi

                            Zagrzmiał i głosy zdusił, jakby wbił do ziemi.
                            • polska_belgijka Legiony 02.12.08, 13:49
                              Ledwie słuchacze mieli czas wyjść z zadziwienia,

                              Znowu muzyka inna - znów zrazu brzęczenia

                              Lekkie i ciche, kilka cienkich strónek jęczy,

                              Jak kilka much, gdy z siatki wyrwą się pajęczéj.

                              Lecz strón coraz przybywa, już rozpierzchłe tony

                              Łączą się i akordów wiążą legijony,
                              • polska_belgijka Idzie zolnierz... 02.12.08, 13:50
                                I już w takt postępują zgodzonemi dźwięki,

                                Tworząc nutę żałosną tej sławnej piosenki:

                                O żołnierzu tułaczu, który borem, lasem

                                Idzie, z biedy i z głodu przymierając czasem,

                                Na koniec pada u nóg konika wiernego,

                                A konik nogą grzebie mogiłę dla niego.
                                • polska_belgijka Melancholia... 02.12.08, 13:51
                                  Piosenka stara, wojsku polskiemu tak miła!

                                  Poznali ją żołnierze, wiara się skupiła

                                  Wkoło mistrza; słuchają, wspominają sobie

                                  Ów czas okropny, kiedy na Ojczyzny grobie

                                  Zanucili tę piosnkę i poszli w kraj świata;

                                  Przywodzą na myśl długie swej wędrówki lata

                                  Po lądach, morzach, piaskach gorących i mrozie,

                                  Pośrodku obcych ludów, gdzie często w obozie

                                  Cieszył ich i rozrzewniał ten śpiew narodowy.

                                  Tak rozmyślając, smutnie pochylili głowy.
                                  • polska_belgijka Jeszcze Polska.... Marsz, marsz... 02.12.08, 13:52
                                    Ale je wnet podnieśli, bo mistrz tony wznosi,

                                    Natęża, takty zmienia, cóś innego głosi.

                                    I znowu spójrzał z góry, okiem struny zmierzył,

                                    Złączył ręce, oburącz w dwa drążki uderzył:

                                    Uderzenie tak sztuczne, tak było potężne,

                                    Że stróny zadzwoniły jak trąby mosiężne

                                    I z trąb znana piosenka ku niebu wionęła,

                                    Marsz tryumfalny: "Jeszcze Polska nie zginęła!"

                                    "Marsz, Dąbrowski, do Polski!" - I wszyscy klasnęli,

                                    I wszyscy "Marsz Dąbrowski" chorem okrzyknęli!
                                    • polska_belgijka Wzruszenie..... 02.12.08, 13:53
                                      Muzyk, jakby sam swojej dziwił się piosence,

                                      Upuścił drążki z palców, podniosł w górę ręce,

                                      Czapka lisia spadła mu z głowy na ramiona,

                                      Powiewała poważnie broda podniesiona,

                                      Na jagodach miał kręgi dziwnego rumieńca,

                                      We wzroku, ducha pełnym, błyszczał żar młodzieńca,
                                      • polska_belgijka ................................. ................. 02.12.08, 13:55
                                        Aż gdy na Dąbrowskiego starzec oczy zwrócił,

                                        Zakrył rękami, spod rąk łez potok się rzucił:

                                        "Jenerale! - rzekł - ciebie długo Litwa nasza

                                        Czekała... długo, jak my Żydzi Mesyjasza.

                                        Ciebie prorokowali dawno między ludem

                                        Śpiewaki, ciebie niebo obwieściło cudem.

                                        Żyj i wojuj, o, ty nasz!..."

                                        Mówiąc, ciągle szlochał.
                                        • polska_belgijka Jankiel i Dabrowski 02.12.08, 13:56
                                          Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał!

                                          Dąbrowski mu podawał rękę i dziękował,

                                          On, czapkę zdjąwszy, wodza rękę ucałował.
                                          • pozarski Re: Jankiel i Dabrowski 02.12.08, 14:29
                                            A teraz Wolak zaspiewa mazurka dabrowskiego. Spiewa. Nikt nie rozumie slow. Bo
                                            spiewa po wolsku.
      • pacynka_nicka Re: Sentymentalnym Polakom do sztambucha /3 :) 02.12.08, 13:34
        Skrzypak u sukni zakasał rękawek,

        Ścisnął gryf krzepko, oparł brodę o podstawek

        I smyk jak konia w zawód puścił po skrzypicy.

        Na to hasło stojący obok kobeźnicy,

        Jak gdyby w skrzydła bijąc, częstym ramion ruchem

        Dmą w miechy i oblicza wypełniają duchem;

        Myśliłbyś, że ta para w powietrze uleci,

        Podobna do pyzatych Boreasza dzieci.

        Brakło cymbałów.
        • polska_belgijka Re: Sentymentalnym Polakom do sztambucha /3 :) 02.12.08, 13:36
          Rozpedzilam sie, prosze pacynko.... smile
          • wyluzowana.kaczka Re: Sentymentalnym Polakom do sztambucha /3 :) 02.12.08, 13:53
            Chlipchlip.
    • polska_belgijka Wniosku nie bedzie - poeci nie mowia ;) 02.12.08, 13:58
      • falafel11 Re:Czytajac to widze P.F ucierajacego lezke.. 02.12.08, 14:23
        popijajacego jakis sikacz francuzki zagryzajac udka zabie,smile
        • polska_belgijka Dla Francuza Lermontow! 02.12.08, 14:25
          falafel11 napisała:

          > popijajacego jakis sikacz francuzki zagryzajac udka zabie,smile

          Dla Francuza bedzie Maskwa spaljonaja pazarem, Francuzu otdana!! wink
          • dana33 Re: Dla Francuza Lermontow! 02.12.08, 14:53
            hahahahahahaha...... ale sie usmialam....
            francuz nie ma czasu podziekowac, bo gdzies w kacie chlipie.... i
            jego dzieci tez rzewnymi lzami zalewaja sie....
            wsio z tesknoty i umilowania ojczyzny dalekiej.... smile
          • pacynka_nicka Re: Dla Francuza Lermontow! 02.12.08, 15:21
            polska_belgijka napisała:
            > Dla Francuza bedzie Maskwa spaljonaja pazarem, Francuzu otdana!! wink




            - Скажи-ка, дядя, ведь не даром
            Москва, спаленная пожаром,
            Французу отдана?
            Ведь были ж схватки боевые,
            Да, говорят, еще какие!
            Недаром помнит вся Россия
            Про день Бородина!

            - Да, были люди в наше время,
            Не то, что нынешнее племя:
            Богатыри - не вы!
            Плохая им досталась доля:
            Немногие вернулись с поля...
            Не будь на то господня воля,
            Не отдали б Москвы!

            Мы долго молча отступали,
            Досадно было, боя ждали,
            Ворчали старики:
            "Что ж мы? на зимние квартиры?
            Не смеют, что ли, командиры
            Чужие изорвать мундиры
            О русские штыки?"

            И вот нашли большое поле:
            Есть разгуляться где на воле!
            Построили редут.
            У наших ушки на макушке!
            Чуть утро осветило пушки
            И леса синие верхушки -
            Французы тут как тут.

            Забил заряд я в пушку туго
            И думал: угощу я друга!
            Постой-ка, брат мусью!
            Что тут хитрить, пожалуй к бою;
            Уж мы пойдем ломить стеною,
            Уж постоим мы головою
            За родину свою!

            Два дня мы были в перестрелке.
            Что толку в этакой безделке?
            Мы ждали третий день.
            Повсюду стали слышны речи:
            "Пора добраться до картечи!"
            И вот на поле грозной сечи
            Ночная пала тень.

            Прилег вздремнуть я у лафета,
            И слышно было до рассвета,
            Как ликовал француз.
            Но тих был наш бивак открытый:
            Кто кивер чистил весь избитый,
            Кто штык точил, ворча сердито,
            Кусая длинный ус.

            И только небо засветилось,
            Все шумно вдруг зашевелилось,
            Сверкнул за строем строй.
            Полковник наш рожден был хватом:
            Слуга царю, отец солдатам...
            Да, k
            • polska_belgijka Re: Dla Francuza Lermontow! 02.12.08, 15:31
              Spassiba, Sjestra maja ljubimaja kak Maskwa moguczaja, kipuczaja i nikiem
              niepabiedimaja wink))
              • pacynka_nicka Re: Dla Francuza Lermontow! 02.12.08, 15:39
                polska_belgijka napisała:

                > Spassiba, Sjestra maja ljubimaja kak Maskwa moguczaja, kipuczaja i nikiem
                > niepabiedimaja wink))



                немного сорвалось:


                И только небо засветилось,
                Все шумно вдруг зашевелилось,
                Сверкнул за строем строй.
                Полковник наш рожден был хватом:
                Слуга царю, отец солдатам...
                Да, жаль его: сражен булатом,
                Он спит в земле сырой.

                И молвил он, сверкнув очами:
                "Ребята! не Москва ль за нами?
                Умремте же под Москвой,
                Как наши братья умирали!"
                И умереть мы обещали,
                И клятву верности сдержали
                Мы в Бородинский бой.

                Ну ж был денек! Сквозь дым летучий
                Французы двинулись, как тучи,
                И всё на наш редут.
                Уланы с пестрыми значками,
                Драгуны с конскими хвостами,
                Все промелькнули перед нам,
                Все побывали тут.

                Вам не видать таких сражений!..
                Носились знамена, как тени,
                В дыму огонь блестел,
                Звучал булат, картечь визжала,
                Рука бойцов колоть устала,
                И ядрам пролетать мешала
                Гора кровавых тел.

                Изведал враг в тот день немало,
                Что значит русский бой удалый,
                Наш рукопашный бой!..
                Земля тряслась - как наши груди,
                Смешались в кучу кони, люди,
                И залпы тысячи орудий
                Слились в протяжный вой...

                Вот смерклось. Были все готовы
                Заутра бой затеять новый
                И до конца стоять...
                Вот затрещали барабаны -
                И отступили бусурманы.
                Тогда считать мы стали раны,
                Товарищей считать.

                Да, были люди в наше время,
                Могучее, лихое племя:
                Богатыри - не вы.
                Плохая им досталась доля:
                Немногие вернулись с поля.
                Когда б на то не божья воля,
                Не отдали б Москвы!





                я передаю привет сердечно, Cестра wink
                • polska_belgijka Re: Dla Francuza Lermontow! 02.12.08, 15:51
                  Ja blagadarna wsjej duszoj i daze goluboj krowju polskiX korolej! ;;;;wink))))

                  Paka, Sjestra? paka .... wink
                  • janusz2_ Pytanie 02.12.08, 16:01
                    Poprawcie mnie, proszę, jeśli się mylę - mam wrażenie, że w czasach Lermontowa Żydów obowiązywał wydany przez Cara zakaz osiedlania się m.in. w Moskwie, nieprawdaż?
                    • pozarski Re: Pytanie 02.12.08, 16:21
                      O, bladzia2_,tu jestes. Szukam cie i szukam. A dlaczego pytasz?
                      Na wsiakij pazarnyj przytargalem link,zebys sie sam poduczyl historii Zydow w Rosji:
                      www.friends-partners.org/partners/beyond-the-pale/english/28.html
                      No i FAQ off, bladzi2_.wink
                    • oleg3 Re: Pytanie 02.12.08, 16:30
                      janusz2_ napisał:
                      > w czasach Lermontowa Żydów obowiązywał wydany przez Cara zakaz
                      > osiedlania się m.in. w Moskwie

                      Podstawowe info znajdziesz pl.wikipedia.org/wiki/Strefa_osiedlenia
                      • janusz2_ Re: Pytanie 02.12.08, 17:05
                        oleg3 napisał:

                        > janusz2_ napisał:
                        > > w czasach Lermontowa Żydów obowiązywał wydany przez Cara zakaz
                        > > osiedlania się m.in. w Moskwie
                        >
                        > Podstawowe info znajdziesz pl.wikipedia.org/wiki/Strefa_osiedlenia

                        Wielkie dzięki, Oleg smile
                        • pozarski Re: Pytanie 02.12.08, 17:09
                          A mnie,bladzi2_ nie podziekujesz? Bylem wczesniej od olesia i moj link jest
                          obszerniejszy od tego polskiego chlamu. No,ale po angielsku,a ty ledwie grasz na
                          garmoszce,wiec z ang. jezykiem pewnie jeszcze gorzej dajesz sobie rade.wink
                          • janusz2_ Pozarski 02.12.08, 17:17
                            pozarski...

                            ty wiesz co...
                            • pozarski Bladzio2_, 02.12.08, 17:41
                              czyli nie chcesz odpowiedziec na pytanie,co ma piernik(Lermontow) do wiatraka
                              (osadnictwo Zydow w Moskwie)? To hcwd.
                              • pozarski Re: Bladzio2_,PS 02.12.08, 17:44
                                Jest:hcwd,ale przeciez ma byc: chcwd.wink
                                • amamit Re: Bladzio2_,PS 02.12.08, 17:46
                                  jasne smile
                                  ch smile
                                  a wy znowu tajemne misterium milosci smile?
                                  • janusz2_ Coś w tym jest:-) 02.12.08, 17:49
                                    amamit napisała:

                                    > jasne smile
                                    > ch smile
                                    > a wy znowu tajemne misterium milosci smile?

                                    Też zauwazyłem, ze pozarski ma do mnie jakąś dziwną słabosć.
                                    Opędzam się od niego jak od namolnej muchy, ale on już nie panuje nad sobą. Coż - człowiek słabego charakteru...
                                    • amamit Re: Coś w tym jest:-) 02.12.08, 17:51
                                      odwal sie od niego smile
                                      ja za nim latam, nie za Toba smile
                                      prosze mnie tutaj nie pisac smile
                                      • janusz2_ Re: Coś w tym jest:-) 02.12.08, 18:00
                                        amamit napisała:

                                        > odwal sie od niego smile
                                        Tak jak ci juz pisałem - to on się do mnie dowalasmile

                                        > ja za nim latam, nie za Toba smile
                                        No, no...
                                        Gratuluję wyboru...
                                        Przyznaj - ineligencja Cię w nim porywa?

                                        > prosze mnie tutaj nie pisac smile
                                        I tu jest problem - bo to forum publiczne jest.
                                        Nie dowalam się do Ciebie jak pozarski do mnie, ale czasem skomentuję sobie Twój post na publicznym forum.
                                        • uri_ja Re: Coś w tym jest:-) 02.12.08, 18:46
                                          poczucie humoru szwankuje smile
                                          • janusz2_ Re: Coś w tym jest:-) 02.12.08, 19:04
                                            uri_ja napisała:

                                            > poczucie humoru szwankuje smile

                                            Też zauwazyłem, że wielu na tym forum albo poczucie humoru szwankuje, albo go wogóle nie mają.
                                            A stąd tylko jeden krok do ponuractwa...
                                            • uri_ja Re: Coś w tym jest:-) 02.12.08, 19:06
                                              a od ponuractwa jeden krok do?

                                              zauwaz, ze rozmawiasz ciagle ze mna smile
                                              • janusz2_ Re: Coś w tym jest:-) 02.12.08, 19:25
                                                uri_ja napisała:

                                                > a od ponuractwa jeden krok do?

                                                Zalezy w który kierunkusmile

                                                > zauwaz, ze rozmawiasz ciagle ze mna smile

                                                To miłe.
                                                Aczkolwiek obawiam się, że to, iż możemy sobie tak spokojnie porozmawiać, jest spowodowane tym, że niektórym dyżur się skończyłwink
                                        • pozarski Re: Coś w tym jest:-) 02.12.08, 20:04
                                          janusz2_ napisał:

                                          Gdybys jeszcze na tej garmoszce posuwal jak mistrz klawiatury,ale ty sie
                                          ociagasz dokladnie tak samo,jak ze swoim umyslem. Ze ja za toba,idioto? Nie,to
                                          ty chodzisz i blagasz,zeby ci kopa miedzy oczy dac,palancie.wink
                                          • janusz2_ wy pozarski 02.12.08, 20:33
                                            pozarski...

                                            wy wiecie co...
                                            • pozarski Re: Wysze, wysze, tisze, tisze ;) 02.12.08, 21:09
                                              Taki numer,bladzi2! Zeby sie tak speszyc,komunistyczna malpo. Wracaj do
                                              balalajek,palancie!wink
    • sz0k skąd ta kretynka się urwała? n/txt 02.12.08, 19:02

      • uri_ja z tego samego piekla co Ty kretynie. rowniez n/t 02.12.08, 19:05

      • polska_belgijka Z choinki wielkanocnej amebo! n/t 02.12.08, 19:35
Inne wątki na temat:
Pełna wersja