sprzedają najsłynniejszą knajpę PRL-u

07.12.08, 09:29
miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,5997639,U_Maxima_w_Gdyni_bedzie_licytacja.html

++++++++++++++++++++
każde miasto miało swoją knajpę. Teraz tam albo McDonalds jest, albo
Sfinx, czy coś takiego.
Ostatnio w Krakowie zachwycił mnie widok baru mlecznego.
Przypomniały mi się urocze chwile jak gruba baba wołała z okienka -
"ruskie wyszły!" właśnie.
    • pozarski Re: sprzedają najsłynniejszą knajpę PRL-u 07.12.08, 09:59
      W Gdansku? To nie Wierzynek byl najslynniejsza knajpa?
      • perla z Wierzynkiem to inna historia była 07.12.08, 11:30
        przyjechał jakiś ważny Żyd do Polski, i on ma zwyczaj jadania potraw
        narodowych kraju, który odwiedza. Zaproszono go do Wierzynka, i on
        prosi kelnera o narodową potrawę polską. Kelner myśli, myśli, i w
        końcu proponuje: "może karp po żydowsku?".
        • pozarski Re: z Wierzynkiem to inna historia była 07.12.08, 11:32
          Ok,pierdla. To twoj powitalny dowcip? Marny i z dluga broda/wink
        • to13.1 Re: z Wierzynkiem to inna historia była 07.12.08, 12:26
          w żydowskiej nazywa się karpiem po polsku
    • wikul Re: sprzedają najsłynniejszą knajpę PRL-u 07.12.08, 11:18
      perla napisał:

      > każde miasto miało swoją knajpę. Teraz tam albo McDonalds jest,
      albo Sfinx, czy coś takiego.
      > Ostatnio w Krakowie zachwycił mnie widok baru mlecznego.
      > Przypomniały mi się urocze chwile jak gruba baba wołała z okienka -
      > "ruskie wyszły!" właśnie.


      Przesada z tą "najsłynniejszością". Każde wieksze miasto w PRL-u
      miało swoje legendarne knajpy.
      A Maxim w Gdyni, już w 2005 r.popadał w ruinę (byłem).
    • cyniol Re: sprzedają najsłynniejszą knajpę PRL-u 07.12.08, 13:29
      Wlasciciel, ktory prowadzil lokal w okresie jego najwiekszej swietnosci, czyli
      koncowka lat 70. i poczatek 80. byl z Warszawy. Wlasciwie lokal jednak byl
      prowadzony przez jego konkubine, a dokladnie przez jej syna Waldka (zginal
      pozniej w wypadku samochodowym).Wynajmowali dwa pietra domu w Orlowie, jedno
      dla siebie,drugie dla orkiestry i innych pracownikow zamiejscowych. Orkiestra
      byla swietna, grali na promach szwedzkich, zanim zatrudnil ich Maxim. Dancing
      konczyl sie piosenka Hej, orly sokoly, a zaczynal z reguly Lady in red lub
      Feelingssmile To byly czasysmile

      www.youtube.com/watch?v=VHapMnqSeR8
Inne wątki na temat:
Pełna wersja