Szewach Weiss o stosunkach polsko-izraelskich

10.12.08, 02:47
Kolejna inspirująca wypowiedź Szewacha Weissa - tym razem na temat
relacji polsko-izraelskich.

www.psz.pl/tekst-11388/Szewach-Weiss-Nie-mozna-zniszczya-Izraela-i-nie-popelnia-samobojstwa/Str-2
"Przejdźmy do relacji z Polską. Mając na myśli burzliwą i tragiczną
historię napisał Pan kiedyś, że Polska dla Żydów nigdy nie będzie
zwyczajnym krajem. Ale przecież trzeba jednak te w normalne,
codzienne relacje międzypaństwowe i międzyludzkie budować. Jak Pan
widzi tę obecną sytuację – czy sprawy idą w dobrym kierunku czy
nie?
Nawet i dziś relacje izraelsko – polskie nie są zwyczajne. Niedawno
premier Tusk był z wizytą w Izraelu. Prezydent Kaczyński urzęduje
od dwóch i pół roku a w Izraelu był już trzy razy przy czym trzecia
wizyta trwa właśnie teraz gdy rozmawiamy. Co więcej: spotkanie
prezydentów Rzeczpospolitej i jej najważniejszego sojusznika –
Stanów Zjednoczonych – o najistotniejszych problemach Polski i UE,
odbywa się właśnie w Izraelu. To ma ogromne znaczenie. Prezydent
Peres również był niedawno w Polsce. Mamy bardzo pozytywne
rozwinięcie relacji międzyrządowych.

Teraz jeśli chodzi o narody. Myśmy stracili z Polską dwa pokolenia
czasu - dwa pokolenia nie prowadziły dialogu. Nawet z Niemcami,
które przecież zaplanowały zagładę narodu żydowskiego, zaczęliśmy
rozmawiać zaraz po wojnie. Było to trudne ale prowadziliśmy
pozytywny dialog z nowym reżimem, z demokracją niemiecką Konrada
Adenauera. To znaczy, że dzisiaj młode pokolenie niemieckie, a
nawet już nie tak młode – Ci którzy mają 60 lat – całkiem inaczej
myśli o Żydach.

Z Polską było inaczej?

Z Polską myśmy zaczęli później. To Polska się spóźniła. Zaczęło się
bardzo dobrze: w 1948 r. Polska nas popierała, Polska nam
sprzedawała broń na wojnę o niepodległość, Polska ćwiczyła naszych
oficerów… A potem się wszystko zepsuło – pod wpływem Moskwy, pod
wpływem podejścia komunistycznego.


Później był rok 1968…

A potem jeszcze to wypędzenie w 68 r. Także myśmy zaczęli ten
dialog pozytywny z Polską dopiero w 1991 roku, a z Niemcami w 1948
roku. To jest ta różnica. Ale to jednak idzie teraz bardzo szybko
bo mamy wspólne korzenie, wspólną tożsamość. Naród żydowski był
obecny na polskich ziemiach, niekoniecznie mam na myśli obecne
granice a raczej związek z polską kulturą. Ja się urodziłem w
Bolesławiu, teraz to jest zachodnia Ukraina ale kiedyś to była
Polska. W tym sensie myślę też np. o Wilnie…"
    • absztyfikant Re: Szewach Weiss o stosunkach polsko-izraelskich 10.12.08, 02:48
      Nudnik.
      • janusz2_ Re: Szewach Weiss o stosunkach polsko-izraelskich 10.12.08, 02:58
        absztyfikant napisał:

        > Nudnik.
        >

        Masz prawo do swojej oceny wypowiedzi Szewacha.
        Ja - tak jak już pisałem - bardzo go sobie cenię i uważam, że
        wypowiada się bardzo interesującosmile

        • absztyfikant Re: Szewach Weiss o stosunkach polsko-izraelskich 10.12.08, 03:04
          Alez ja go lubie, poznalem go zreszta osobiscie. To bylo o tobie.
          • janusz2_ Re: Szewach Weiss o stosunkach polsko-izraelskich 10.12.08, 03:11
            absztyfikant napisał:

            > Alez ja go lubie, poznalem go zreszta osobiscie.

            W jednym z seriali ("Dom") była taka postać Bronka Talara. Przodownik, 300% normy - i ogólnie bardzo prymitywny typ.
            Miał zwyczaj chwalić się swoimi "znajomosciami", mawiając - "wiesz, kto tę rękę ściskał?" smile

            > To bylo o tobie.
            A to powyżej - o tobiesmile
            • absztyfikant Re: Szewach Weiss o stosunkach polsko-izraelskich 10.12.08, 03:14
              nudnik, nudnik wink
Pełna wersja