Swięto Zmarłych - stadny odruch ,. Lubicie to ???

IP: *.multicon.pl 01.11.03, 14:03
Czy potrzebny jest 1 listopad aby "wspominac bliskich i odwiedzać ich groby" ?
Dla wiekszości osób ktore są berefleksyjne i kieruja sie w zyciu stadnymi
odruchami ten dzien jest widocznie potrzebny.
Osoby te ponaglane przez "przekaziory" typu tv aby tego dnia "wspominac
bliskich" ubieraja sie odswietnie , wyprowadzaja fury , kupuja świeczek ,
stroikow i kwiatow za 100 zł. no i jadą he,he "wspominać". Będąc już na
cmentarzu pogapia sie kto jak jest ubrany , kto jakie i za ile kupił świeczki
i kwiaty no i "powspominanie" he ,he zakończone i czas wracac do chałupy.
Ja swoje Swieto Zmarłych mam zazwyczaj w ciepły czerwcowy lub lipcowy dzien.
Jestem wtedy sam na cmentarzu. Cwierkaja ptaszki. Nie muszę wtedy przynosić
aby "powspominać" pierdół za 100 zł. Starczy 1 mała świeczka a nawet i bez
niej sie obejdzie...

    • nurni Re: Swięto Zmarłych - stadny odruch ,. Lubicie t 01.11.03, 14:51
      Gość portalu: jan napisał(a):

      > Osoby te ponaglane przez "przekaziory" typu tv aby tego dnia "wspominac
      > bliskich" ubieraja sie odswietnie , wyprowadzaja fury , kupuja świeczek ,
      > Będąc już na
      > cmentarzu pogapia sie kto jak jest ubrany , kto jakie i za ile kupił świeczki
      > i kwiaty no i "powspominanie" he ,he zakończone i czas wracac do chałupy.

      no proszesmile


      > Ja swoje Swieto Zmarłych mam zazwyczaj w ciepły czerwcowy lub lipcowy dzien.
      > Jestem wtedy sam na cmentarzu. Cwierkaja ptaszki. Nie muszę wtedy przynosić
      > aby "powspominać" pierdół za 100 zł. Starczy 1 mała świeczka a nawet i bez
      > niej sie obejdzie...

      tak...
      w prosty sposb opowiedziales jaki jestes lepszy

      czekales akurat na 1 listopada
      by ze swego olimpu pokazac who is who?

      niepotrzebnie
      masz tak wysokie mniemanie o sobie a niewielkie o innych
      ze nie powinienes caly rok czekac na swoj dzien
      i skromnie dusic w sobie takie obserwacje

      nawet nie zauwazyles ze opisales tu siebie
      prawda?

      z wyrazami

      nurni
      • aniela Re: Swięto Zmarłych - stadny odruch ,. Lubicie t 01.11.03, 14:56
        aha jesli swietowalabym bozenarodzenie wiosna, nie przeszkodziloby mi to
        przyjmowac prezentow punktualnie 24 grudnia. oraz wielkanocne zajace wpuszczam
        kiedy bog przykaze. a imieniny obchodze jak wskazuje kalendarz. o rety, do tej
        pory nie zdawalam sobie sprawy jak mnie ten odruch stadny krepuje.
      • Gość: AdamM nurni - IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 15:28
        brawo i jeszcze raz brawo. A propos takich bufonów z pogardą patrzacych na
        innych to polecam forum Auto-MOto. Wiem, ze brzmi to smiesznie co pisze, ale
        wszedlem tam kiedys i dopiero zobaczylem co to znaczy pluć na innych "w dobrej
        wierze". Ten tu glupeczek to tylko namiastka. Ach ilu jeszcze wsrod nas takich
        jest co to tak bardzo męcza ich ci inni, tacy glupi, co to kręcą sie wokol i
        tak glupio zachowują, a oni tacy madrzy muszą z tą holotą obcować. Tak ostatnio
        trochę sobie przeanalizowalem niektore kwestie i jako zyw ta postawa pasuje mi
        do pewnego gentlemana z bardzo odleglego zakatka USA. I gdzie w tym wszystkim
        pochylenie sie nad bliźnim?

        Pozdrawiam

        A.
    • ada08 Re: Swięto Zmarłych - stadny odruch ,. Lubicie t 01.11.03, 15:15
      Gość portalu: jan napisał(a):

      > Czy potrzebny jest 1 listopad aby "wspominac bliskich i odwiedzać ich
      groby" ?
      > Dla wiekszości osób ktore są berefleksyjne i kieruja sie w zyciu stadnymi
      > odruchami ten dzien jest widocznie potrzebny.
      > Osoby te ponaglane przez "przekaziory" typu tv aby tego dnia "wspominac
      > bliskich" ubieraja sie odswietnie , wyprowadzaja fury , kupuja świeczek ,
      > stroikow i kwiatow za 100 zł. no i jadą he,he "wspominać". Będąc już na
      > cmentarzu pogapia sie kto jak jest ubrany , kto jakie i za ile kupił świeczki
      > i kwiaty no i "powspominanie" he ,he zakończone i czas wracac do chałupy.

      A skąd wiesz, że tak jest, skoro 1-go listopada na cmentarzu nie bywasz,
      Panie Refleksyjny (''he he'')?

      > Ja swoje Swieto Zmarłych mam zazwyczaj w ciepły czerwcowy lub lipcowy dzien.
      > Jestem wtedy sam na cmentarzu. Cwierkaja ptaszki. Nie muszę wtedy przynosić
      > aby "powspominać" pierdół za 100 zł. Starczy 1 mała świeczka a nawet i bez
      > niej sie obejdzie...
      >

      Poczucie wyższości za grosze. Albo i bez groszy ...
      a.

      A gdzie to są te cmentarze, na których jesteś sam ?
      To gdzieś zagranicą chyba ?
      Bo ja w Polsce nie znam takich.
      Często przejeżdżam obok cmentarza w moim mieście.
      Zawsze dużo ludzi (żywych) tam widzę. O każdej porze roku.
      a.
    • aniela Re: Swięto Zmarłych - stadny odruch ,. Lubicie t 01.11.03, 15:40
      a wiecie, kazdy pretekst jest dobry zeby sobie pouzywac na innych.
    • kataryna.kataryna Re: Swięto Zmarłych - stadny odruch ,. Lubicie t 01.11.03, 15:50
      Gość portalu: jan napisał(a):

      > Czy potrzebny jest 1 listopad aby "wspominac bliskich i odwiedzać ich groby" ?
      > Dla wiekszości osób ktore są berefleksyjne i kieruja sie w zyciu stadnymi
      > odruchami ten dzien jest widocznie potrzebny.
      > Osoby te ponaglane przez "przekaziory" typu tv aby tego dnia "wspominac
      > bliskich" ubieraja sie odswietnie , wyprowadzaja fury , kupuja świeczek ,
      > stroikow i kwiatow za 100 zł. no i jadą he,he "wspominać". Będąc już na
      > cmentarzu pogapia sie kto jak jest ubrany , kto jakie i za ile kupił świeczki
      > i kwiaty no i "powspominanie" he ,he zakończone i czas wracac do chałupy.
      > Ja swoje Swieto Zmarłych mam zazwyczaj w ciepły czerwcowy lub lipcowy dzien.
      > Jestem wtedy sam na cmentarzu. Cwierkaja ptaszki. Nie muszę wtedy przynosić
      > aby "powspominać" pierdół za 100 zł. Starczy 1 mała świeczka a nawet i bez
      > niej sie obejdzie...



      Poruszająca refleksja nad brakiem refleksji u wszystkich poza Janem.
    • Gość: doku Religia ma to do siebie, że nakazuje czynić ... IP: *.chello.pl 01.11.03, 16:00
      ... dobro czasem od święta, podczas gdy człowiek mógłby być dobry przez cały
      czas, ale religia mu w tym przeszkadza.

      Religia bywa jak matka, która widząc kręcące się dziecko, które zbliża się do
      otwartego okna, podczas gdy pada deszcz i zacina do mieszkania, matka widzi że
      skoro dziecko już jest w pobliżu okna, a akurat zaczął padać deszcz, to dziecko
      mogłoby, niejako przy okazji, zamknąć to okno, bo zanim ona wygrzebie się z
      betów, wstanie z łóżka, założy kapcie, zanim przejdzie przez cały pokój, to
      deszcz tymczasem zaleje podłogę, ale na szczęście dziecko akurat jest już
      blisko okna, więc mogłoby szybciej zamknąć ... - takie myśli matce
      błyskawicznie i nawet nie do końca świadomie przebiegaja przez głowę ... i
      nagle matka olśniona i uradowana tym szczęśliwym zbiegiem okoliczności
      (zrządzeniem bożym?), który sprowadził bawiące się dziecko w pobliże okna,
      wtedy matka wydaje okrzyk, wydaje go szybko i niecierpliwie, bo przeciez za
      chwilę dziecko może znaleźć się już daleko od okna, pobiegnie gdzieś i wszystko
      przepadnie, więc matka krzyczy - "zamknij okno! Deszcz pada".

      "A myślisz, że co ja robię?! Po co tu twoim zdaniem przybiegłem?!" - odpowiada
      urażone dziecko. Jego uwaga została odwrócona, zamiast zamknąć okno, dziwi się
      i złości, jeszcze nie uświadamia sobie, że matka nie ma do niego zaufania, że
      nie traktuje go jak człowieka, ale jednak już czuje, że coś jest nie tak, że
      matka patrzy na niego, ale go nie widzi, że słucha go, ale nie słyszy.

      "Zamknij szybko to okno, bo deszcz zalewa mieszkanie. Potem mi opowiesz, w co
      się bawisz".

      Dziecko oczywiście wcale się w tym momencie nie bawiło, ale podbiegało do okna,
      żeby je zamknąć, gdyż zobaczyło jak lunął deszcz i zalewa mieszkanie.

      Religijni tak traktują ludzi, jak ta matka to dziecko. Stąd takie Święta, jak
      dzisiejsze.
      • kataryna.kataryna Re: Religia ma to do siebie, że nakazuje czynić . 01.11.03, 16:09
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > ... dobro czasem od święta, podczas gdy człowiek mógłby być dobry przez cały
        > czas, ale religia mu w tym przeszkadza.



        A jaki człowiek się dobry staje jak się go złego wpływu religii pozbawi
        pokazują lata rządów komunistycznych, zwłaszcza w Związku Radzieckim, ale nie
        tylko. Co światu dał system, który tak bardzo skupił się na eliminowaniu
        religii z ludzkiego życia, że czasem musiał ją eliminować razem z człowiekiem.
        • Gość: doku komunizm był religią, wiarą w raj bez pieniędzy IP: *.chello.pl 01.11.03, 17:08
          i inne komunistyczne świętości, których juz nie pamiętam. Komuniści wierzyli w
          świętą pracę dla dobra ogólnego, zamiast dla rodziny. Bóg (Wielki Brat) jest
          dla religijnych ważniejszy od rodziny
          • kataryna.kataryna Re: komunizm był religią, wiarą w raj bez pienięd 01.11.03, 17:13
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > i inne komunistyczne świętości, których juz nie pamiętam. Komuniści wierzyli
            w
            > świętą pracę dla dobra ogólnego, zamiast dla rodziny. Bóg (Wielki Brat) jest
            > dla religijnych ważniejszy od rodziny



            Cóż za wnikliwa reflaksja nad istotą religii. I jakie wygodne wyjaśnienie, że
            komunizm też był religią więc można się przestać zastanawiać co światu dał
            system robiący sobie z religii głównego wroga.
            • Gość: doku Religia nie jest wrogiem komunizmu, patrz: Iran IP: *.chello.pl 02.11.03, 21:17
        • Gość: christian Re: Religia ma to do siebie, że nakazuje czynić . IP: 130.94.123.* 01.11.03, 17:33
          kataryna.kataryna napisała:

          > A jaki człowiek się dobry staje jak się go złego
          > wpływu religii pozbawi pokazują lata rządów
          > komunistycznych, zwłaszcza w Związku Radzieckim, ale
          > nie tylko. Co światu dał system, który tak bardzo
          > skupił się na eliminowaniu religii z ludzkiego życia,
          > że czasem musiał ją eliminować razem z człowiekiem.


          Jednostronność, Kataryno. Inny system, który skupił się
          akurat na maksymalizowaniu stopnia religijności
          w ludzkim życiu, dał światu świętą inkwizycję i też
          wyeliminował z owego świata całkiem sporą ilość ludzi
          i to w dość wymyślnych, hmm... okolicznościach.
          • kataryna.kataryna Re: Religia ma to do siebie, że nakazuje czynić . 01.11.03, 17:35
            Gość portalu: christian napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > A jaki człowiek się dobry staje jak się go złego
            > > wpływu religii pozbawi pokazują lata rządów
            > > komunistycznych, zwłaszcza w Związku Radzieckim, ale
            > > nie tylko. Co światu dał system, który tak bardzo
            > > skupił się na eliminowaniu religii z ludzkiego życia,
            > > że czasem musiał ją eliminować razem z człowiekiem.
            >
            >
            > Jednostronność, Kataryno. Inny system, który skupił się
            > akurat na maksymalizowaniu stopnia religijności
            > w ludzkim życiu, dał światu świętą inkwizycję i też
            > wyeliminował z owego świata całkiem sporą ilość ludzi
            > i to w dość wymyślnych, hmm... okolicznościach.



            Czy to jest dowód na to, że religia przeszkadza człowiekowi być dobrym?
            • Gość: christian Re: Religia ma to do siebie, że nakazuje czynić . IP: 209.234.160.* 01.11.03, 21:08
              kataryna.kataryna napisała:

              > Czy to jest dowód na to, że religia przeszkadza
              > człowiekowi być dobrym?

              Nie. Podobnie jak i wyznawany przezeń światopogląd,
              z komunistycznym włącznie.
    • pollak Re: Swięto Zmarłych - stadny odruch ,. Lubicie t 01.11.03, 16:44
      Święto zmarłych też jest pierwszego listopada? Co za numer, my katolicy mamy
      wtedy Wszystkich Świętych. Nie wiedziałem że wy, którzy macie pierdolca na
      punkcie katolicyzmu, obchodzicie coś 1 listopada.
      • Gość: christian Re: Swięto Zmarłych - stadny odruch ,. Lubicie t IP: 209.234.160.* 01.11.03, 17:27
        pollak napisał:

        > Święto zmarłych też jest pierwszego listopada? Co za
        numer, my katolicy mamy
        > wtedy Wszystkich Świętych. Nie wiedziałem że wy,
        którzy macie pierdolca na
        > punkcie katolicyzmu, obchodzicie coś 1 listopada.


        A Ty, nie obchodzisz 1 listopada wigilii Dnia
        Zadusznego? Przecież to z przyczyny owej wigilii
        wówczas się pali świeczki na grobach, a nie z powodu
        święta Wszystkich Świętych.
    • inaww Re: Swięto Zmarłych 01.11.03, 17:59
      Moi bliscy którzy odeszli nigdy nie bywali ze mną na cmentarzu (normalne w
      kraju gdzie wojna porozrywała ciągłości pokoleniowe, a miejsca zamieszkania
      zmieniały dziesiątki tysiący rodzin), więc wolę ich wspominać tam gdzie
      bywaliśmy razem, gdzie wystarczy zamknąć oczy żeby ich widzieć i słyszeć...
      Zwyczajowe (dla niektórych poparte religijnymi zasadami) stawianie świeczek i
      doniczek ze skazanymi na śmierć kwiatami w jakimś zupełnie obcym miejscu, w
      tłumie zziębniętych i ponurych ludzi - nie ma dla mnie nic wspólnego z miłością
      jaką darzyłam swoją Mamę i swoich pozostałych Bliskich. Nie chodzę na cmentarz
      (zupełnie umowne miejsce) żeby o nich myśleć i wspominać i nie potrzebuję do
      tego wyznaczonej przez tradycyjne przyzwyczajenia - daty. Ale nie zamierzam
      potępiać ludzi którzy bez kalendarzowego nakazu nie byliby w stanie skupić się
      przez chwilę i powspominać... Każdy przecież przeżywa swoją intymną więż z Tymi
      Co Odeszli - po swojemu i to nie powinno podlegać ocenom moralnym otoczenia.
    • Gość: jan Do kataryny-kataryny i innych żdziwionych IP: *.multicon.pl 01.11.03, 21:03
      Nie powiedziałem że wszyscy sa bezrefleksyjni i kieruja sie stadnymi odruchami.
      Napisałem że WIEKSZOSC tak sie zachowuje.
      Zawsze mialem i mam uczulenie na stadne zachowania ludzkie. A ogladanie
      propagandowych kronik filmowych z ostatnich ok. 80 lat to uczulenie u mnie
      wyostrza. W czasach PRL-u nie uczestniczyłem jak miliony,miliony Polaków w
      szwanc paradach 1-majowych ani w tzw wyborach w ktorych uczestniczylo 99 %
      spoleczenstwa. Jeżeli chodzi o wybory to czesc osob była wielce zdziwiona a
      cześć oburzona , tak jak w tym wątku i mówiła że "jak to ?" , "no przeciez
      wszyscy chodza". A ile ja sie musialem im natlumaczyc dlaczego ja "to" mam w
      doopie. No a teraz też sie tłumaczę...
      Nie uczestniczę tez w stadnych zbiorkach z okazji tournee Tatusia Swiętego z
      przyczyn w/w.
      Jeżeli chodzi o cmentarze to jezeli mam troche czasu to zawsze je odwiedzam,
      obojetnie czy jestem w Pierdziszewie Dolnym , Afryce Równikowej , Dortmundzie
      czy Lodzi. Nie odwiedzam cmentarzy w Polsce przed i po 1 listopada , gdyz sa one
      wtedy sztucznie wypindrowane i dlatego malo autentyczne.
      Jako osoba dorosła tylko raz byłem w Swieto Zmarlych na cmentarzu i razem z
      innymi,czyli hurtowo , "wspominalem". Dzisiaj bylem na b.długim nadmorskim
      spacerze i tradycyjnie przelożyłem sobie moje Swieto Zmarłych na przełom czerwca
      i lipca...
      • Gość: wikul Re: Do kataryny-kataryny i innych żdziwionych IP: *.acn.waw.pl 02.11.03, 02:53
        Gość portalu: jan napisał(a):

        Jako osoba dorosła tylko raz byłem w Swieto Zmarlych na cmentarzu i razem z
        > innymi,czyli hurtowo , "wspominalem". Dzisiaj bylem na b.długim nadmorskim
        > spacerze i tradycyjnie przelożyłem sobie moje Swieto Zmarłych na przełom
        czerwc
        > a
        > i lipca...


        Przesuń sobie jeszcze Boże Narodzenie na maj a Wielkanoc na sierpień . Rozumu
        nie musisz przesuwać , obsunął ci się juz dawno w dolne części tułowia .
      • Gość: abc Re: Do kataryny-kataryny i innych żdziwionych IP: *.pke.pl 02.11.03, 10:46
        Jesteś biednym człowiekiem. Odkryłeś, to co wielu odkryło przed tobą - zawsze
        można robić cos inaczej niż inni, zawsze może być inaczej itd. Tylko co z tego.
        Szczycisz się, że nie bieżesz udziału w tradycji i życiu społecznym. Zaręczam
        ci, że gdyby wszyscy byli tacy jak ty to na pewno znalazłby sie ktoś, właśnie
        taki jak ty, który by powiedział - najlepiej obchodzić święto zmarłych w jednym
        terminie, a nie tak jak jest - każdy w swoim, nie należy olewać wyborów i mieć
        ich w dupie, należy brać udział w życiu społeczeństwa, bo jeżeli tego nie
        robimy to sie nie liczymy itd.
        Wcale nie jesteś oryginalny. Dla mnie jesteś tragiczny.
      • kataryna.kataryna Re: Do kataryny-kataryny i innych żdziwionych 02.11.03, 12:55
        Gość portalu: jan napisał(a):


        Nie wiem dlaczego piszesz do "zdziwionych", ja w ogóle zdziwiona nie jestem, bo
        czym?



        > Nie powiedziałem że wszyscy sa bezrefleksyjni i kieruja sie stadnymi
        odruchami.
        > Napisałem że WIEKSZOSC tak sie zachowuje.



        A czy zdajesz sobie sprawę, że Ty też kierujesz się stadnymi odruchami? Jeśli
        robisz to czego nie robi "stado" to jesteś w takim samym stopniu niewolnikiem
        stadnych odruchów jak oni, idąc zawsze w kierunku przeciwnym niż reszta,
        pozwalasz jej wyznaczać sobie kierunki, bo od tego gdzie oni pójdą zależy to
        gdzie Ty nie pójdziesz. Tak jest z programowymi kontestatorami.


        > Zawsze mialem i mam uczulenie na stadne zachowania ludzkie. A ogladanie
        > propagandowych kronik filmowych z ostatnich ok. 80 lat to uczulenie u mnie
        > wyostrza. W czasach PRL-u nie uczestniczyłem jak miliony,miliony Polaków w
        > szwanc paradach 1-majowych ani w tzw wyborach w ktorych uczestniczylo 99 %
        > spoleczenstwa. Jeżeli chodzi o wybory to czesc osob była wielce zdziwiona a
        > cześć oburzona , tak jak w tym wątku i mówiła że "jak to ?" , "no przeciez
        > wszyscy chodza". A ile ja sie musialem im natlumaczyc dlaczego ja "to" mam w
        > doopie. No a teraz też sie tłumaczę...
        > Nie uczestniczę tez w stadnych zbiorkach z okazji tournee Tatusia Swiętego z
        > przyczyn w/w.



        No i właśnie o tym pisałam wyżej. Bo zazwyczaj człowiek znajduje sobie własne
        powody dlaczego robi to a nie robi tamtego, a Ty sam piszesz, że kierujesz się
        tym co robią inni ("stado") i robisz dokładnie inaczej. Tylko dlaczego się
        tłumaczysz? Nie przyszło Ci do głowy, że ci, którzy wczoraj byli na cmentarzu
        poszli tam bo chcieli, po prostu? I, że to, że Ty nie poszedłeś nie czyni Cię
        ani lepszym, ani gorszym od nich? Może tylko to, że w taki sposób o tym
        napisałeś, o tej "bezrefleksyjnej większości" i sobie, buntowniku bez powodu,
        czyni Cię trochę śmiesznym, bo nie wiesz co czują Ci ludzie, których "stadem"
        nazywasz a Twój pogardliwy stosunek do nich i nieuzasadnione poczucie wyższości
        dowodzi tylko jakiejś ogromnej potrzeby poczucia się lepszym i braku pomysłu na
        bycie lepszym. Nie masz żadnego powodu wywyższać się ponad te tłumy z cmentarza
        a robisz to. A przecież robienie czegokolwiek inaczej niż inni nie jest samo w
        sobie powodem do dumy. Zauważyłam, że wstręt do stada nie przeszkadza Ci
        pojawiać się w antyklerykalnych wątkach, bardzo stadnych zresztą. A teraz jak
        czytam, że nie chodzisz na wybory, to mnie to śmieszy, jak zawsze kiedy ktoś ma
        pretensje o to jak jest ale jak przychodzi do podejmowania decyzji to sam sobie
        odmawia prawa głosu. Bardzo wygodne, nie brać udziału w decyzjach ale
        krytykować jej skutki. Jakie dojrzałe.


        > Jeżeli chodzi o cmentarze to jezeli mam troche czasu to zawsze je odwiedzam,
        > obojetnie czy jestem w Pierdziszewie Dolnym , Afryce Równikowej , Dortmundzie
        > czy Lodzi. Nie odwiedzam cmentarzy w Polsce przed i po 1 listopada , gdyz sa
        on
        > e
        > wtedy sztucznie wypindrowane i dlatego malo autentyczne.
        > Jako osoba dorosła tylko raz byłem w Swieto Zmarlych na cmentarzu i razem z
        > innymi,czyli hurtowo , "wspominalem". Dzisiaj bylem na b.długim nadmorskim
        > spacerze i tradycyjnie przelożyłem sobie moje Swieto Zmarłych na przełom
        czerwc
        > a
        > i lipca...



        I pięknie, tylko już może nie naśmiewaj się z tych, którzy wolą się przy tej
        okazji spotkać przy grobach w większym rodzinnym gronie. Bez względu na to jak
        bardzo starasz się spłycić uczucia innych (o których zresztą guzik wiesz) Tobie
        samemu głębi od tego nie przybywa. Zamiast porównywać się z innymi, bądź sobą i
        tyle, zamiast dowodzić, ze samo bycie poza stadem człowieka uszlachetnia.
Pełna wersja