Adolf Hitler w koncu dostal torta.

18.12.08, 03:24
Na urodzinach 3 letniego Hitlera Adolfa byly rozne nacje wlanczajac
holokaustowa tak ze nie bylo mowy o
rasizmie.Prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr,hahahahahahahaha,pirpiripiripiri heil hitler:
www.haaretz.com/hasen/spages/1047537.html
content.ytmnd.com/content/6/b/6/6b60a39f8b3809a849926e7b82a52829.jpg
    • foruminum Re: Adolf Hitler w koncu dostal torta. 18.12.08, 12:12
      timtsots.li napisał:

      (...)

      Ty sam jak Hilterek. Zerknij na swoje zdjęcie - nie jeteś podobny ?

      Pierwsza fotografia Hitlera

      A któż to jest ten mały dzidziuś w kaftaniku?
      Toż to mały Adolfek, syn państwa Hitlerów!
      Może wyrośnie na doktora praw?
      Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?
      Czyja to rączka, czyja, uszko, oczko, nosek?
      Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:
      drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?
      Dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?
      Do ogródka, do szkoły, do biura, na ślub
      może z córką burmistrza?

      Bobo, aniołek, kruszyna, promyczek,
      kiedy rok temu przychodził na świat,
      nie brakło znaków na niebie i ziemi:
      wiosenne słońce, w oknach pelargonie,
      muzyka katarynki na podwórku,
      pomyślna wróżba w bibułce różowej,
      tuż przed porodem proroczy sen matki:
      gołąbka we śnie widzieć - radosna nowina,
      tegoż schwytać - przybędzie gość długo czekany.
      Puk puk, kto tam, to stuka serduszko Adolfka.

      Smoczek, pieluszka, śliniaczek, grzechotka,
      chłopczyna, chwalić Boga i odpukać, zdrów,
      podobny do rodziców, do kotka w koszyku,
      do dzieci z wszystkich innych rodzinnych albumów.
      No, nie będziemy chyba teraz płakać,
      pan fotograf pod czarną płachtą zrobi pstryk.

      Atelier Klinger, Grabenstrasse Braunau,
      a Braunau to niewielkie, ale godne miasto,
      solidne firmy, poczciwi sąsiedzi,
      woń ciasta drożdżowego i szarego mydła.
      Nie słychać wycia psów i kroków przeznaczenia.
      Nauczyciel historii rozluźnia kołnierzyk
      i ziewa nad zeszytami.

      Szymborska
Pełna wersja