dlaczego nie lubie nowobogackich...

IP: 61.149.95.* 05.11.03, 05:39
tych postkomuszych oczywiscie
zawisc jakas czy inna opona na oczach?
idealy sovieckie?

doku - wytlumacz mi...
(nie musisz, aczkolwiek scan moze tu podac przepis na mace, belkot ten sam)

kapitalizm panstwowy ktorym byl system "socjalistyczny"
pozostawil spaczony (?) poglad na wlasnosc panstwowa
ze niby "dobrem wszystkich polakow"...
z zalozenia oczywiscie

pewnikiem zazdrosc przeslania mi oczy
bo jak tu nie zrozumiec kapitalizmu zle
wiedzac ze pensja srednia nijak sie nie ma
do SIEDEMDZIESIECIU milionow dolarow amerykanskich miesiecznie...
a tyle wlasnie "zarabiaja" postkomusi dyrektorzy mienia dzis juz nagle prywatnego

nostromo
    • d_nutka Re: dlaczego nie lubie nowobogackich... 05.11.03, 07:35
      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

      >
      > pewnikiem zazdrosc przeslania mi oczy
      > bo jak tu nie zrozumiec kapitalizmu zle
      > wiedzac ze pensja srednia nijak sie nie ma
      > do SIEDEMDZIESIECIU milionow dolarow amerykanskich miesiecznie...
      > a tyle wlasnie "zarabiaja" postkomusi dyrektorzy mienia dzis juz nagle
      prywatne
      > go

      'wyleciało" mi teraz z głowy nazwisko tego multimiliardera dolarowego Rosji
      stworzyciela potęgi naftowej jakieś firmy, której nazwa też "wyleciała" mi z
      głowy.
      i co robią nasze media?
      kreują go na "dobrego kapitalistę" co to kocha demokrację.
      ja też nie lubię tych "naszych" nowobogackich co pierwszy milion raczyli sobie
      wziąć z przyzwoleniem......moim na pewno nie, ale mnie się nikt o zdanie nie
      pytał transformując majątek narodowy

      d_
      >
      > nostromo
    • andrzejg Re: dlaczego nie lubie nowobogackich... 05.11.03, 07:48
      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

      > tych postkomuszych oczywiscie
      > zawisc jakas czy inna opona na oczach?
      > idealy sovieckie?
      >
      > doku - wytlumacz mi...
      > (nie musisz, aczkolwiek scan moze tu podac przepis na mace, belkot ten sam)
      >
      > kapitalizm panstwowy ktorym byl system "socjalistyczny"
      > pozostawil spaczony (?) poglad na wlasnosc panstwowa
      > ze niby "dobrem wszystkich polakow"...
      > z zalozenia oczywiscie
      >
      > pewnikiem zazdrosc przeslania mi oczy
      > bo jak tu nie zrozumiec kapitalizmu zle
      > wiedzac ze pensja srednia nijak sie nie ma
      > do SIEDEMDZIESIECIU milionow dolarow amerykanskich miesiecznie...
      > a tyle wlasnie "zarabiaja" postkomusi dyrektorzy mienia dzis juz nagle
      prywatne
      > go
      >
      > nostromo


      a skąd masz takie dane?

      A.
      • Gość: n0str0m0 Re: dlaczego nie lubie nowobogackich... IP: 202.95.14.* 05.11.03, 08:36
        > a skąd masz takie dane?

        jak to skad?
        z kapelusza

        a danusi dajemy piatke z minusem
        chodorkowski
        pensja miesieczna
        jak wyzej

        nostromo
        • d_nutka Re: dlaczego nie lubie nowobogackich... 05.11.03, 08:48
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > > a skąd masz takie dane?
          >
          > jak to skad?
          > z kapelusza
          >
          > a danusi dajemy piatke z minusem
          > chodorkowski
          > pensja miesieczna
          > jak wyzej
          >
          > nostromo

          czy ta pensja to te 5 z minusem?
          5 czego?
          a minus jak duży?
          d_
          • n0str0m0 krotkowzroczna danusiu 05.11.03, 09:07
            wzrokiem dalej nie siegasz niz jedna linijka
            smile
            nie ma dziwne
            ze o rozmiar minusa pytasz
            ale niektorym panom twoja wada wzroku
            moze kompleksow przysporzyc

            nostromo
            • d_nutka Re: krotkowzroczna danusiu 05.11.03, 09:22
              bo ja zamieniam dużą powierzchnię (widzenia) na jej głębię smile
              a jak już jestem na dnie tej głębi to wystawiam peryskop znowu na powierznię

              czy już wyraźniejsza jest moja wada wzroku?
              smile
              d_nutka okulistyczna (nie pomylić z okultystyczną)
    • Gość: oku Aby coś zrozumieć, trzeba spojrzeć z szerszej ... IP: *.chello.pl 05.11.03, 21:49
      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

      > tych postkomuszych oczywiscie

      ... perspektywy a nie ograniczać się do własnych klapek na oczach.

      Prawdziwy prawicowiec nie lubi nowobogackich, ponieważ boi się, że będzie
      musiał stykać się z chamstwem w swojej sferze. Wyrazem tej niechęci jest słynna
      sztuka Moliera „Mieszczanin szlachcicem”.

      > zawisc jakas czy inna opona na oczach?

      Z kolei prawdziwy lewicowiec nie lubi nowobogackich z zawiści, a często
      dodatkowo z zazdrości, gdyż lewicowiec jest zwykle biedakiem.

      Dopiero kiedy uwzględnimy te dwa fundamenty, kiedy wejrzymy w siebie i
      uświadomimy sobie, który z nich jest w nas obecny (a może obydwa naraz),
      dopiero wtedy możemy zacząć uwzględniać dodatkowe okoliczności, jak przeszłość
      nowobogackich, sposób w jaki się wzbogacili i jakość ich bogactwa.

      1. Pomyśl więc najpierw, czy jesteś zniesmaczonym, wystraszonym prawicowcem,
      który widzi jak hołota podnosi głowy, pcha się między elity i niszczy i plugawi
      twój subtelny wspaniały świat.

      2. A może jesteś pełnym zawiści lewusem, który nienawidzi lepszych od siebie, a
      najbardziej tych, którym się poszczęściło, że sąsiada, który wygrał w totolotka
      najchętniej byś zamordował własnymi rękami.

      1+2. A może jesteś zubożałym szlachcicem lub profesorem jakiejś niepotrzebnej
      już nauki, albo byłym biznesmenem, który stracił wszystko na giełdzie, a teraz
      musisz obcować z chamami, które są od ciebie bogatsze. Wtedy czujesz się
      najgorzej, bo gardzisz tymi, którym zazdrościsz, a zazdrościsz tym, którymi
      pogardzasz.

      Wybierz więc 1. lub 2. spróbuj się wczuć, bo nie możesz być ani taki ani taki.
      Chyba że jednak lubisz nowobogackich, a nie lubisz jedynie byłych komuchów.

      Może twoje nielubienie nowobogackich jest tylko skutkiem faktu, że nie
      potrafisz uwolnić się od sympatii i antypatii z dzieciństwa, niezależnie od
      tego, czy ktoś się zmienił, naprawił swoje winy, czy się czymś później
      skompromitował.

      Zastanów się, czy wciąż nienawidzisz wszystkich byłych komuchów, a kochasz
      antykomunistów?

      Czy np. Kwaśniewski zrehabilitował się i odkupił winy, choćby swą lojalnością
      wobec polskiej racji stanu i NATO?

      Czy np. Moczulski, największy wojownik antykomunistyczny lat 80-tych nadal jest
      twoim idolem, mimo przejścia potem na stronę bezrobotnych i lewicy

      Czy np. Moskal, który kiedyś tyle dobrego dla Polski zrobił, jest nadal twoim
      ulubieńcem, mimo że ostatnio uczynił dla Polski tyle zła, że już dawno
      przeważyło ono szalę na jego wadze?

      Może więc naszych nowobogackich nie lubisz tylko dlatego, że nie potrafisz
      uwolnić się od dawnych uprzedzeń?
Pełna wersja