neceser
05.11.03, 17:02
Imperium pajacow sypie sie . Moze wyrzuca was jeszcze z Unii.
Gospodarka
/2003-11-05 16:25:00
S&P obniżył rating Polski w lokalnej walucie (OPIS2)
LONDYN/WARSZAWA (Reuters) - Agencja ratignowa obniżyła w środę rating
polskiego długu denominowanego w złotych, na co natychmiast negatywnie
zareagowały rynki finansowe.
Większość ekonomistów uważa, że nie było to jednak zaskoczeniem, gdyż były
wcześniej sygnały iż agencja obawia się o sytuację fiskalną w Polsce.
Agencja Standard&Poor's obniżyła ocenę wiarygodności zobowiązań Polski w
lokalnej walucie z powodu rosnącego deficytu fiskalnego oraz długu
publicznego. S&P obniżyła rating dla długoterminowych zobowiązań suwerennych
Polski do A minus z A, a dla krótkoterminowego długu suwerennego i papierów
komercyjnych do A-2 z A-1.
Zmianie nie uległy pozostałe ratingi, w tym ocena wiarygodności dla
zobowiązań w walutach obcych, która wynosi BBB plus. Perspektywa ratingu jest
nadal negatywna.
OBAWY O SYTUACJĘ FISKALNĄ
Standard&Poor's szacuje polski deficyt budżetowy w 2004 na 8,3 procent PKB
wobec 6,1 procent w 2003 roku, a w latach 2005-2007 na około 7,0 procent.
"Te dane wyraźnie kontrastują z rządowymi założeniami deficytu na poziomie
6,3 procent w 2004 roku i jego stopniowego spadku do 3,7 procent do 2006
roku" - napisała w komunikacie analityk S&P, Beatriz Merino.
Agencja dodaje, że wyższy poziom deficytu wynika z uwzględnienia transferów
do Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), niższych prognoz wzrostu
gospodarczego, a także utrzymującego się deficytu jednostek pozabudżetowych.
Wejście Polski do strefy euro może zdaniem S&P opóźnić się poza rok 2010, bez
względu na to, jaką decyzję podejmie Eurostat w sprawie sposobu księgowania
zobowiązań wobec OFE. Rząd przyjął zaś, że Polska wejdzie do Eurolandu w 2008
roku.
Według S&P, dług publiczny Polski będzie nadal rósł w szybkim tempie i w 2004
roku przekroczy 55 procent PKB wobec 40 procent w 2000 roku. Do 2006 roku
dług ma przekroczyć konstytucyjne 60 procent PKB.
S&P uważa również, że bliskość wyborów parlamentarnych w 2005 roku oraz spory
polityczne wokół planu redukcji wydatków publicznych ministra Jerzego
Hausnera mogą znacznie utrudnić jego wprowadzenie. Założona w programie
redukcja wydatków socjalnych w 2004 roku o 0,2 procent PKB jest "skromna".
S&P uważa, że niepewności polityczne przed zbliżającymi się wyborami oraz
opóźnienia we wprowadzeniu programu cięć fiskalnych mogą zagrozić spadkiem
zaufania inwestorów, wzmocnić niestabilność kursu złotego, a także zwiększyć
potrzeby pożyczkowe i koszty obsługi długu.
"Zgodnie z tym scenariuszem, pogorszenie się średnioterminowych perspektyw
deficytu i długu publicznego w stosunku do prognoz S&P będzie skutkować
dalszą obniżką ratingu" - podkreśla Merino.
Natomiast poprawa perspektyw polskiej gospodarki doprowadzi do podwyższenia
perspektywy ratingu do stabilnej.
BYŁO WIADOMO?
Ekonomiści uważają, że takiej decyzji S&P można było się spodziewać, chociaż
ostatnio inna agencja ratignowa Fitch podwyższyła Polsce perspektywę
długoterminowego ratingu w walutach obcych.
"Przyczyną jest oczywiście niepewność finansów publicznych, przyszłość
reformy Hausnera, dosyć duże plany pożyczkowe na przyszły rok i zawirowania
rynkowe. To nie jest jakaś wielka niespodzianka, to nie jest nowy element na
rynku. To jest skonsumowanie tej sytuacji, która już od kilku tygodni jest na
rynku dość dobrze znana" - powiedział Dariusz Rosati, członek Rady Polityki
Pieniężnej.
"Obniżenie ratingu odzwierciedla oczywiście negatywne perspektywy finansów
publicznych, ale nie jest całkowitym zaskoczeniem, bo rynek spekulował już na
ten temat od jakiegoś czasu. Zgadzamy się, że perspektywa fiskalna Polski
jest słaba, ale obniżka oceny przez S&P nie zmienia naszego poglądu na
fundamentalną sytuację polskiej gospodarki ani nie wpływa na nasze prognozy" -
powiedział Lars Christensen, ekonomista Danske Banku.
Po wcześniejszym umocnieniu w tym tygodniu złoty osłabił się w środę po
podaniu informacji, że agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła rating
dla Polski. W ciągu 10 minut po podaniu informacji o obniżeniu ratingu złoty
stracił na wartości nawet do 0,6 procent w stosunku do dolara i euro, jednak
potem wyhamował spadki.
Również rentowności obligacji wzrosły po informacji agencji S&P. Rentowności
obligacji dwuletnich wzrosły o 20 punktów bazowych wobec poziomów tuż przed
informacją, pięcioletnich o 16 punktów, a 10-letnich o 14 punktów.
"To zła wiadomość, szczególnie biorąc pod uwagę nieco lepszy ostatnio
sentyment na rynku, więc reakcja będzie widoczna. Jednak nie można
powiedzieć, że nie uprzedzali wcześniej iż boją się o sytuację fiskalną" -
powiedział Janusz Jankowiak, główny ekonomista z BRE Banku.
Barbara Woźniak