Klamcy!!! Abstynencja nie chroni przed AIDS

IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 20:08
Juz przez dwadziescia lat namawiaja katoliccy misjonarze Murzynow by ci
praktykowali abstynencje, w ramach profilaktyki AIDS - i co? Ano NIC!
Kleska!!! Zachorowalnosc zamiast spasc - wzrosla.
Urosla do rozmiarow epidemii. Wniosek:
.
.........Abstynencja nie chroni przed AIDS !!!
    • oleg3 Wniosek jest inny 05.11.03, 20:16
      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > .........Abstynencja nie chroni przed AIDS !!!

      Namawianie do abstynencji nie chroni namawianych przed ADIS.

      Tak przynajmniej wynika ze schematu logicznego, który byłeś łaskaw
      zaprezentować.
      • Gość: Krzys52 Re: Wniosek odniesmy do kondomow, moze :)) IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 20:28
        zatem co powiesz na slogan:
        .
        "Prezerwatywa nie chroni przed AIDS"
        .
        Przy podobnym schemacie logicznym (daje sie tym Murzynom prezerwatywy i daje a
        tu nic nie lepiej)
        • oleg3 Re: Wniosek odniesmy do kondomow, moze :)) 05.11.03, 20:39
          Sprytny jesteś, zmieniłeś schemat; a ja i tak zastsuję stary smile)


          Juz przez dwadziescia lat namawiaja dobrzy ludzie Murzynow by ci
          używali kondomów, w ramach profilaktyki AIDS - i co? Ano NIC!
          Kleska!!! Zachorowalnosc zamiast spasc - wzrosla.
          Urosla do rozmiarow epidemii. Wniosek:
          .
          .........Kondomy nie chronią przed AIDS !!!

          A teraz wniosek prawidłowy:

          NIE DOWIEŹLI KONDOMÓW !!!1
          • Gość: Krzys52 Re: Wniosek odniesmy do kondomow, moze :)) IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 22:06
            Zgadza sie: albo nie dowiezli, albo nadmuchiwali sobie baloniki i puszczali z
            wiatrem, albo nosili w kieszeni razem z gwozdziami luzem, albo... w inny sposob
            niewlasciwie obchodzili sie z kondomami i niepoprawnie je stosowali.
            Mam nadzieje, ze odwiedziles moj watek pt. "Debilnosc Kondomowego
            Doktryniarstwa", nie bede musial powtarzac tego wszystkiego co powiedzialem tam.

            Ja jakos niespecjalnie chce zastanawiac sie jak by tu uszczesliwic ludy
            afrykanskie. Wszedlem w te awanture o kondomach z powodu kretynskiego
            stanowiska hierarchow katolickich. Ratowanie ludnosci afrykanskiej to temat
            zupelnie inny, nazbyt obszerny, skomplikowany i powazny, bym mogl uznac sie za
            kompetentnego do zabierania glosu. Poprawnie uzywany kondom zabezpiecza jednak
            w (mozna powiedziec) 100 procentach - dlatego wszedlem.

            Idea propagowana przez kk to odzdzialywanie na plaszczyznie religijnej -
            poprzez motywacje zaflancowywane w opakowaniu wierzen. By dana ludnosc
            przygotowac do tego oto poziomu zajmowalo chrzescijanstwu zwykle minimum 200
            lat, przy czym rutynowo stare wzorce wykorzeniane byly przy pomocy ognia i
            miecza a nowe zaszczepiane w ten sam sposob. Tymczasem epidemia ma zaledwie 20
            lat, co oznacza, ze za nastepnych 20 lat, albo i mniej, nastapic moze pandemia
            i calkowite wyniszczenie tamtej ludnosci. Popatrz wiec wyzej na te 200 lat
            niezbednych do skutecznego oddzialywania sad No, zrob to sto lat. Piecdziesiat.
            Czy sadzisz, ze koscielni hierarchowie nie zdaja sobie z tego sprawy, gdy
            klamliwie zwalaja niepowodzenie na nieskutecznosc kondomow? Na tej samej
            zasadzie mozna zwalic wine na nieskutecznosc abstynencji - co wykazalem. Mozna
            tak samo klamac w druga strone.

            Podsumowujac sytuacja w Afryce zwlaszcza jest tragiczna. W wielu regionach ci
            ludzie nie maja wody pitnej i w porze suchej przecedzaja bloto. Nie maja
            zywnosci, przyodziewku, medykamentow... oni zyja jakby juz byli nieboszczykami.
            To jest beznadzieja, Oleg.
            A ci pieprza o wyzszosci wstrzemiezliwosci nad kondomem. Zeby chociaz nie
            klamali przy tym...
            .
            K.P.
            • jacek#jw Re: Wniosek odniesmy skali, moze :)) 2 zdania. 06.11.03, 09:11
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > Podsumowujac sytuacja w Afryce zwlaszcza jest tragiczna. W wielu regionach ci
              > ludzie nie maja wody pitnej i w porze suchej przecedzaja bloto. Nie maja
              > zywnosci, przyodziewku, medykamentow... oni zyja jakby juz byli
              nieboszczykami.
              >
              > To jest beznadzieja, Oleg.
              > A ci pieprza o wyzszosci wstrzemiezliwosci nad kondomem. Zeby chociaz nie
              > klamali przy tym...
              > .
              > K.P.

              Jeden transport ogumienia będzie miał większą siłę oddziaływania niż wszystkie
              misje czarnych. Wciskanie w każdym momencie i miejscu KK nadaje wypowiedziom
              charakter maniakalno-urbanoidalny.
          • Gość: gloubiboulga Re: Wniosek odniesmy do kondomow, moze :)) IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 16:54
            Nie dowiezli i nie MOGLI ICH KUPIC!! Za drogo.
    • oleg3 Czerwony Krzyż zaleca 05.11.03, 20:53
      Przedstawiciel Czerwonego Krzyża powiedział więźniom, że muszą "zmienić swe
      zachowanie".

      info.onet.pl/822345,12,item.html
      W sytuacji, gdy zarażonych jest kilkadziesiąt proc. populacji stosowanie
      kondomów już nie powstrzyma epidemii. Może tylko opóźnić moment kiedy zniknie
      ostatni seronegatywny Afrykańczyk.
      • Gość: Krzys52 Re: Czerwony Krzyż zaleca IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 02:52
        "W sytuacji, gdy zarażonych jest kilkadziesiąt proc. populacji stosowanie
        kondomów już nie powstrzyma epidemii. Może tylko opóźnić moment kiedy zniknie
        ostatni seronegatywny Afrykańczyk."
        .
        ::
        Nie wiem Oleg skad wziales ten cytat ale moze ten przedstawiciel CK powiedzial
        przy okazji jak powstrzymac epidemie?


        • oleg3 Re: Czerwony Krzyż zaleca 06.11.03, 19:21
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > "W sytuacji, gdy zarażonych jest kilkadziesiąt proc. populacji stosowanie
          > kondomów już nie powstrzyma epidemii. Może tylko opóźnić moment kiedy zniknie
          > ostatni seronegatywny Afrykańczyk."

          To nie cytat. Ja jestem autorem tej wypowiedzi. Przepraszam, byłem przekonany
          że to jest jasne. cytat był powyżej linku.
      • camrut Czerwony Krzyż zaleca ____ to co zawsze__________ 06.11.03, 05:33
        Oj Oleg, Oleg...obawiam sie ze jak na warunki naszego katoholickiego grajdola
        podales wiadomosc w stopniu nawet nie dostatecznym (czyt. na 3smile) - i jesze Ci
        nasi co prze - pobozniejsi i prze - naj - swietsi, ze o 'samych' swietych nie
        wpomne gotowi pomyslec,ze tu o czestszy prysznic czy o mycie zebow idzie albo
        co i gorsza - zmiana zachowan porannego paciorka dotyczy, a nie tfu, tfu na
        psa urok wstretnej bezboznej prezerwatywy (...)

        W krajach trzeciego swiata o czym donosza wszelkie raporty nie tylko WHO ale
        rowniez i nomen omen wspomnianego Czerwonego Krzyza wskazuja na glowne zrodlo
        rozpowszechniania sie wirusa HIV1 jak i HIV2 - odnoszac je do plaszczyny
        seksualnej. Chodzi tu zarowno o wczesna inicjace seksualna (prawdziwym
        problemem jest skala odbywania stosunkow przymuszonych - gwaltow ), kontakty
        seksualne w ogole, jak i powiekszajaca sie liczba wydawanego na swiat
        potomnstawa seropozytywnego - w kazdym ze wspomnianych przypadkow nie jest
        mozliwym zastosowanie terapii farmakologicznej na skale odpowiwdajaca zjawisku.

        Jako,ze problem dotyczy glownie sfery seksualnej - inne drogi krwio pochodne
        typu transfuzje i inne na gruncie Afrykanskim sa do niego jak wskazuja raporty
        wspomnianych instytucji WTORNE - jedynym OGOLNODOSTEPNYM, ODPOWIADAJACYM SKALI
        SRODKIEM CHRONIACYM PRZED ZAKAZENIEM WIRUSEM jest prezerwatywa.

        Jesli propaganda kk utrzyma sie niezagrozona dluzej, obawiam sie, ze ostatni
        seropozytywny Afrykanczyk bedzie ostatnim Aftykanczykiem w ogole - gdyz innej
        drogi wali z ROZPOWSZECHNIANIEM sie choroby NA OBECNYM ETAPIE DOSTEPNYCH
        MASOWO OSIAGNIEC MEDYCZNYCH nie mamy.

        I tyle. Czy sie to komus podoba , czy nie.

        A to nieco obszerniejszy fragment cytowanej przez Ciebie notki prasowej, ktory
        stawia sprawe w nieco innym niz Ty to ujales, swietle. Nawet w obliczu slow
        wypowiadanych przez beziminnego przedstawiciela CZerwonego Krzyza - ktory, tak
        na marginesie, jako organizacja - nigdy nie negowal 'prezerwatywy' jako srodka
        w walce z rozpowszechnianiem AIDS:

        )Władze penitencjarne Suazi przyznają, że w więzieniach regularnie dochodzi do
        )kontaktów homoseksualnych i gwałtów, co prowadzi do zarażeń wirusem HIV.
        )Przedstawiciel Czerwonego Krzyża powiedział więźniom, że muszą "zmienić swe
        )zachowanie".
      • Gość: polishAM Re: Czerwony Krzyż zaleca IP: *.nas18.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 11.11.03, 06:46
        Oj najeździłem ja się do Swazilandu, najeździłem. Do Mbabane na weekendy
        przyjeżdżały mulatki z Mozambiku. Ogólnie rzecz biorąc było szałowo. Tuż przed
        wybuchem epidemii oczywiście. W przeciwnym wypadku, patrzyłbym na planetę
        Ziemię z góry.
    • oleg3 Moje końcowe uwagi w tym wątku 06.11.03, 10:19
      Proszę odświeżyć pamięć i przypomnieć sobie zalecenia dawane przez , bardzo
      odległe od kk, środowiska homoseksualne w początkowym okresie epidemii adis na
      Zachodzie. Przesłanie brzmiało; ogranicz liczbę partnerów seksualnych i stosuj
      zawsze prezerwatywę.
      • Gość: Krzys52 Re: Moje końcowe uwagi w tym wątku IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 16:35
        Proszę odświeżyć pamięć i przypomnieć sobie zalecenia dawane przez , bardzo
        odległe od kk, środowiska homoseksualne w początkowym okresie epidemii adis na
        Zachodzie. Przesłanie brzmiało; ogranicz liczbę partnerów seksualnych i stosuj
        zawsze prezerwatywę.
        .
        :::
        Znakiem tego autorzy przeslania byli w bledzie bo okazuje sie, ze prezerwatywa
        nie chroni (moralno-naukowe autorytety kk tak orzekly). Czy to chciales
        powiedziec Oleg?
        .
        K.P.
        • oleg3 Post scriptum 06.11.03, 18:09
          Krzysiu, zapomnij bodaj na chwilę o mackach kościelnej mafii, skup się na
          problemie.

          Prawdą jest, że prawidłowo stosowane prezerwatywy w baaardzo dużym stopniu
          zmniejszają ryzyko zakażenia HIV. Ale kontakt seksualny, i nie tylko seksualny,
          z osobą seropozytywną zawsze jest ryzykowny. Nie czas tu i miejsce na pisanie
          podręczników ars amandi, ale robienie "tego" nie polega tylko na używaniu
          wiadomego organu zabezpieczonego, być może dziurawym, lateksem. Jest jeszcze
          bardzo duża sfera spontaniczności. I zawsze można popełnić błąd. Ograniczenie
          ryzyka zakażenia polega przede wszystkim na zmianie zachowań seksualnych czyli
          na ograniczeniu do minimum liczby partnerów. Możesz to nazywać ciemnogrodem,
          katolickim terrorem; to samo mówią i mówili liderzy środowisk homoseksualnych.
          Oczywiście, jeżeli ktoś prowadzi inny styl życia to dobrze jest jeżeli zawsze
          stosuje prezerwatywę. Zwiększa swoje szanse. Ale jego szanse na uniknięcie
          zakażenia i tak są mniejsze od tego kto ma stałego partnera. Nie ma to nic
          wspólnego z ideologią. Znasz prawo Murphiego : jeżeli coś może się popsuć to
          popsuje się na pewno!


          P.S.

          Powiedz mi dlaczego antyklerykałow tak bardzo interesuje katolicka etyka
          seksualna. Zdobycie katoliczki to wyzwanie dla antyklerykała? gej marzy o
          mężczyźnie w sutannie?

          Jestem bardzo ciekaw bo wpływ KK na życie seksualne Polaków (co mogę
          obserwować) jest nikły.
          • Gość: gloubiboulga Re: Post scriptum IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 18:25
            No jasne, ze nie mowimy o grypie. Zakladajac prezerwatywe na glowe, epidemia
            grypy zatrzymalaby sie tam, gdzie ci, ktorzy ja zakladaja na glowe........

            SIDA (wirus) ma to, ze przechodzi przez stosunki "sans )rotection" i "injection
            de produits contaminés". Wirus HIV ( a nie choroba SIDA° sa w pocie i w lzach.
            Czy takie zakazenie ("contamination") zostalo opisane?

            Panna Oksanna od aniolow moze zalozyc sobie prezerwatywe na glowe; Zobaczymy od
            czgo to ja ochroni. (przepraszam za cieszkie pisanie).
            • camrut _______ Post scriptum____________________________ 06.11.03, 21:15
              Panna Oksanna od Aniolow powiadasz...w kondomie na glowie?...hmmm..ciekawe,
              bardzo ciekawe jak wygladalaby
              litania do owej Panny Oksanny od kondomow ;O)

              pozdrawiam
              K.R.
              • Gość: gloubiboulga Re: _______ Post scriptum________________________ IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 19:28
                To bylaby litania cicha...
                • camrut Re: _______ Post scriptum________________________ 09.11.03, 03:39
                  Gość portalu: gloubiboulga napisał(a):

                  > To bylaby litania cicha...

                  .....

                  No tak. Ale z cala pewnoscia na kleczkach ;O)
                  • Gość: gloubiboulga Re: _______ Post scriptum________________________ IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 19:35
                    "Cicha", przez prezerwatywe na glowie? Co pan(i) pisze? Skandal!!!!
                    • camrut Re: _______ Post scriptum________________________ 09.11.03, 20:00
                      zaraz tam 'skandal'...bo ja wiem, naturalna konsekwencja raczej surprised)

                      Pozdrawiam!
                      • Gość: gloubi Re: _______ Post scriptum________________________ IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 19:54
                        Dziekuje za pozdrowienia. Po raz pierwszy na tym forum od miesiaca. Mam niezla
                        pamiec. Nie zapomne.

                        Bien à Vous!
                        • camrut Re: _______ Post scriptum________________________ 11.11.03, 01:31
                          Zatem... do nastepnego surprised)
                          bonne chanse!
          • Gość: gloubiboulga Re: Post scriptum IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 18:25
            No jasne, ze nie mowimy o grypie. Zakladajac prezerwatywe na glowe, epidemia
            grypy zatrzymalaby sie tam, gdzie ci, ktorzy ja zakladaja na glowe........

            SIDA (wirus) ma to, ze przechodzi przez stosunki "sans )protection"
            i "injection
            de produits contaminés". Wirus HIV ( a nie choroba SIDA° sa w pocie i w lzach.
            Czy takie zakazenie ("contamination") zostalo opisane?

            Panna Oksanna od aniolow moze zalozyc sobie prezerwatywe na glowe; Zobaczymy od
            czgo to ja ochroni. (przepraszam za cieszkie pisanie).
          • Gość: Krzys52 Re: Post scriptum IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 18:58
            Oleg,
            ja to wszystko wiem i nawet wiem wiecej, wyobraz sobie. Wiec zamiast skupiac
            sie nad moimi niby obsesjami to skup sie moze nad sama wypowiedzia twoich
            moralnych autorytetow.

            Powiedzieli oni, ze prezerwatywa nie chroni przed zainfekowaniem wirusem AIDS.
            A to jest klamstwo, falsz i manipulacja z pobudek czysto doktrynalnych.

            Natychmiast znalazla sie taka Oksana i Jacek# (miedzy innymi) ktorzy zaczeli
            wynajdywac dziury w lateksie, wyliczac statystyczna skutecznosc kondoma i
            podtrzymywac propagande antykondomowa. Takich forow jak to jest w Polsce
            znacznie wiecej, a odpowiednio wiecej w Europie i na swiecie. Na kazdym z nich
            jest taka Oksana i Jacek ktorzy pieprza o tym jaka to niska skutecznosc ma
            kondom. Tymczasem (widze, ze jednak nie czytales moich wypowiedzi i musze sie
            powtarzac, jak zwykle), zatem, tymczasem to nie kondom jest nieskuteczny lecz
            ludzie nienalezycie przykladaja sie do ochrony wlasnego zdrowia i zycia(jesli
            oczywiscie dysponuja kondomami, jako ze ich brak takze Twoje autorytety
            podciagnely pod kondomow nieskutecznosc). Z roznych powodow do ktorych wlaczyc
            mozna, ciemnote, niedbalosc, olewanie, glupote, matolectwo... i pare innych,
            ktore nie sa!!! jednak wadami kondoma, lecz wadami ludzkimi.
            Ponizej przytoczylem fragment Twojej wypowiedzi ktory nadaje sie do dyskusji:
            .
            "Oczywiście, jeżeli ktoś prowadzi inny styl życia to dobrze jest jeżeli zawsze
            stosuje prezerwatywę. Zwiększa swoje szanse. Ale jego szanse na uniknięcie
            zakażenia i tak są mniejsze od tego kto ma stałego partnera. Nie ma to nic
            wspólnego z ideologią. Znasz prawo Murphiego : jeżeli coś może się popsuć to
            popsuje się na pewno!"
            .
            Czego nie zrozumiales z mej wypowiedzi, w ktorej poruszylem szybkosc
            rozprzestrzeniania sie epidemii w kontekscie ilosci czasu niezbednego na
            uswiadomienie ludzi i przekonanie ich do monogamii, wstrzemiezliwosci, unikania
            przygodnych kontaktow seksualnyc?! No wiec uswiadom sobie moze i Ty, ze zycia
            pozostalo tamtym spoleczenstwom na, moze, kolejnych 20 lat podczas gdy proces
            uswiadamiania i zmiany obyczajowosci to zadania na przynajmniej lat 100. Czasu
            nie ma Oleg!!!
            Nie twierdze oczywiscie, ze oswiata nie powinna byc prowadzona. Wrecz
            przeciwnie i to bardziej agresywnie (to sa jednakkoszty, podobnie jak koszty
            kondomow nawet). I to jest dzialanie dlugofalowe. Krotkofalowe polega na
            przekonaniudo uzywania kondomow. Nawet bez nadziei na to, ze wiecej niz 50%
            zainteresowanych zastosuje sie do zalecen. Tymmczasem Twoj kretynski kler
            oglasza, ze dzialania ktrotkofalowe i dorazne nie maja sensu gdyz kondom nie
            chroni przed AIDS.
            Apeluje kk do tych Murzynow, ktorym pozostalo byc moze 20 lat na przetrwanie,
            by nie uzywali kondomow. Co oferuje w zamian? Ano przekonanie tych Murzynow do
            monogamii oraz odejscia od rutynowej i kulturowej rowiazlosci seksualnej... za
            lat 200.

            Ponadto, na zakonczenie, pragne przypomniec, ze ja w kwestii technicznych
            wlasnosci kondoma, jako srodka chroniacego przed AIDS w 100 procentach,
            zabieralem glos a nie w kwestiach dotyczacych rygorow zwiazanych ze stosowaniem
            kondoma jako srodka zabezpieczajacego przed AIDS. Jesli Murzyn nosi kondom w
            kieszeni i sadzi, ze to - niczym dzialanie amuletu - chronic go bedzie, to mamy
            tu do czynienia z mala skutecznoscia edukacji. Jesli bowiem ludzie z CK
            namawiaja Murzynow do stosowania prezerwatywy, a misjonarze katoliccy mowia im
            ze to nie dziala to racjonalnie myslacy Murzyn znajdzie rozwiazanie
            kompromisowe i bedzie nosil kondom w kieszeni i go nigdy nie odpakuje.
            .
            Pzdr.
            K.P.



            • oleg3 Re: Post scriptum 06.11.03, 19:08
              Drogi Krzysiu,

              proponuję zakończyć czarny temat. Argumenty merytoryczne zostały wyczerpane, po
              co mamy obrzucać się inwektywami.

              Pozdrawiam
              • Gość: Krzys52 Re: Post scriptum IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 22:15
                Oleg
                co tez Ty opowiadasz, chlopie?! Niby dlaczego – my, ludzie kulturalni -
                mielibysmy obrzucac sie inwektywami? Jesli naprawde widzisz taka mozliwosc to
                wprawiles mnie w zdumienie.
                Oznaczaloby to, ze ja moglbym obrzucac Ciebie inwektywami, za to, ze takich
                niedoukow masz w tych swoich moralnych autorytetach - klamcow, manipulantow i
                szalbierzy. W skrocie, ja niby mialbym Ciebie obrzucac wyzwiskami za to, ze
                masz takie gowniane autorytety moralne.
                O nie Oleg!, po mnie tego sie nie spodziewaj. Ja doskonale rozumiem, ze to nie
                Twoja wina, ze oni sa jacy sa. Nie Ty ich rodziles oraz nie Ty ich
                wychowywales.
                To nie dosc ze masz takie zasrane autorytety moralne, w tym swoim zlodziejskim
                kosciolku, i niewatpliwie cierpisz z tego powodu (a wiem ze cierpisz, bo
                porzadny z Ciebie jest gosc, co juz Ci mowilem, zreszta) ?! I ja mialbym Tobie
                jeszcze dodatkowo dokuczac?! Co to – to nie! Malo cierpisz i wstydzisz sie za
                tych lajdakow i zboczencow?!

                I na odwrot, czy z wymienionych powodow zdecydowalbys sie mnie zbluznic zamiast
                wlasciwych adresatow Twojego slusznego gniewu – Twoje moralne autorytety z
                papiezem Polakiem na czele!? Przeciez wiem ze tego nie zrobisz a palnales tak
                tylko, zeby cos palnac. Ja rozumiem Twoje religijno koscielne zaplatanie, z
                ktorego nie masz szans wykaraskac sie, bez czyjejs zyczliwej pomocy.

                Widzisz, ja bardzo dobrze znam doktrynalne skomplikowanie calej tej sytuacji
                zwiazenej z kondomem. Tu nie chodzi o jego jakosc przez co rzekomo niska
                skutecznosc – co jest klamstwem i manipulanctwem, jako ze kondom daja 100
                procent gwarancji, przy poprawnym obchodzeniu sie z nim, oraz poprawnym
                uzytkowaniu. Nie chodzi takze o te epidemie AIDS w Afryce wobec ktorej kk jest
                bezradny jak dziecko we mgle, wiec tylko patrzy jaby tu, i przy tej okazji,
                tak uprawiac swoje pozoranctwo aby z jak najwieksza korzyscia dla kk sie odbylo.
                To jest bardzo zlozona historia, a jej krotki i bardzo zgrubny szkic
                nakreslilem w poscie otwierajacym. Jesli wiec zyczysz sobie byc lepiej
                wtajemniczonym w te doktrynalne historie to ja, wiesz przeciez, zawsze pomocne
                ramie Tobie podam. Tylko daj znac surprised))
                .
                Pozdrawiam
                K.P.
                • Gość: Krzys52 Re: Post scriptum z Dopiskiem :O)) IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 07:02
                  Wiesz Oleg, z tego wszystkiego, nie zauwazylem, ze ten tekst otwierajacy to nie
                  z tego mojego watku lecz tego drugiego o kondomach (“Debilizm Kondomowego
                  Doktrynerstwa”wink. Najwyrazniej bylem pod wrazeniem tego pomyslu o mozliwosci
                  wzajemnego obrzucania sie inwektywami. Na szczescie tamto mamy juz za soba i
                  mozemy kontynuowac merytorycznie.

                  Siegnijmy moze po przyklad Oksany, ktora byla urzejma wydrzec sie na mnie, ze
                  ona nie zyczy sobie narzucania “kondomistycznego swiatopogladu” gdyz ona mierzy
                  znacznie wyrzej a nie w gnojowisko, do ktorego jest bezustanie sciagana...
                  przez roznych takich. Ona, wyobraz sobie Oleg, ma marzenie by zyc swoje zycie
                  zgodnie z jej systemem wartosci a nie wartosciami gnojowiska. Nie zyczy sobie
                  zatem by kondomisci narzucali jej do realizacji swoje wlasne wizje swiata
                  brudnego a zlego. Domyslac sie mozna, ze mowila kobiecina o tych ktorzy
                  osmielili sie skrytykowac stanowisko Watykanu, dot. skutecznosci latexowych
                  prezerwatyw w profilaktyce AIDS. Dziwne to troche, gdyz ja caly czas chcialem
                  mowic o skutecznosci jedynie, a ona caly czas unikala tego tematu, i ciagle
                  mowila o kiepskich efektach profilaktyki. Jakby nie bylo ja nie poczuwam sie do
                  narzucania prezerwatyw komukolwiek, wlacznie z tymi afrykanskimi Murzynami. Ba
                  ja nawet sam sobie prezerwatyw nie narzucam. Tu jednak lezy sedno naszego
                  nieporozumienia, wiec pozostane w tych okolicach.

                  Zatem katolicyzm to ideologia calosciowa – od kolyski do grobu – i obejmujaca
                  wszystkie dziedziny zycia. Z uwagi na swe przywiazanie do wlasnych doktryn,
                  katolicyzm bardzo nie lubi miec sasiadow oferujacych swe wlasne pomysly na
                  zycie a juz szczegolnie krytykujacych katolickie. To dlatego Oksana byla
                  uprzejma wydrzec sie na mnie – poczula sie zagrozona pojawieniem sie w poblizu
                  idei nowych i bardzo niezgodnych z jej wlasnymi. I jak tu mozna godnie zyc i
                  wychowywac dzieci w atmosferze w ktorej nigdy nie pada slowo kondom,
                  antykoncepcja czy aborcja, skoro jej swiat bezustannie atakowany jest wrogimi
                  terminami, pomyslami, ideologiami oraz swiatopogladami. Jej sposoby na dobre i
                  godne zycie zyskaly sobie konkurencje oraz krytykow. Jak ci “kondomisci” smia
                  istniec i zaklocac kiedy ona ma prawo do zycia bez ich klopotliwej obecnosci.

                  Bez nas wiodlaby sobie Oksana zycie poczciwe, praktykowala cnote ze swym mezem
                  i wnukami, pozostawaliby wszyscy wierni tradycji z religia na czele, oraz
                  szczesliwi i usmiechnieci. A tak nie moga, bo my, kurna Oleg, swiecimy im po
                  oczach wrogimi pogladami oni nie zycza sobie slyszec o kondomie itp. brudzie
                  oraz moralnej zgniliznie a my ich zmuszamy by slyszeli, razem ze swoja dziatwa
                  kochana. Oni chca propagowac i praktykowac zycie w milosci i z milosci a my
                  podsuwamy im pod oczy to alternatywne swinstwo usilujac wmowic, ze nasze
                  malzenstwa sa szczesliwe, kiedy takimi byc nie moga. Owszem, my mozemy udawac
                  ze tak jest ale nie z nimi te numery. Szczesliwe i/gdyz kochajace sei
                  malzenstwo nie ucieknie sie do uzywania kondoma i innych srodkow
                  antykoncepcyjnych. Czy nie sadzisz Oleg, ze ta koza niebianska, Oksana, wprost
                  z niebios nam tu spadla – by sluzyc przykladem?

                  No wiec sprawy maja sie nastepujaco. Przy okazji tej epidemii AIDS, calkowicie
                  bezradny wobec niej kler katolicki chcialby wykpic sie z odpowiedzialnosci za
                  kataklizm a przy okazji nawet w takiej sytuacji upiec swoja wlasna pieczen –
                  zbic jakis kapitalik. Teraz zapewnili, ze kondomy nie chronia przed HIV, przy
                  czym naprawde, jak to oni, mieli na mysli cos innego niz zasugerowac mieli
                  sobie parafianie. Autorytety moralne mialy na mysli skutecznosc profilaktyki
                  AIDS, ktora uwzgledniala uzycie kondoma.Wiedzieli bowiem to, ze kondomow
                  notorycznie brakowalo, nieostroznie obchodzono sie z nimi powodujac
                  uszkodzenia, niemniej uzywano, oraz uzywano nieprawidlowo. Autorytety kk
                  wiedzialy, ze to nie wadliwosc kondoma jest powodem nizszej skutecznosci
                  profilaktyki lecz ludzka niedbalosc, niefrasobliwosc, ciemnota, mizeria...brak
                  wlasciwego przygotowania i oswiecenia w materii. Nie splunawszy nawet na los
                  milionow, Watykan zdecydowal upiec wlasna pieczen na uzytek parafian w reszcie
                  swiata. Tym nie mozna pokazac, ze jest jakakolwiek zgoda na srodki
                  antykoncepcyjne. Zgoda na kondom w Afryce bylaby jednak zgoda na kondom w,
                  powiedzmy, rodzinie polskiego parafianina.

                  Parafianie mieli to, natomiast, odebrac w ten sposob, ze jakosc kondomow jest
                  tak kiepska, ze w rzeczywistosci nie sa one zadna przeszkoda dla virusa HIV.
                  Wniosek z tego, uniwersalny, a wiec odnoszacy sie nie tylko do krajow
                  dotknietych epidemia: kondom tak naprawde nie zabezpiecza przed niczym a
                  zabezpiecza jedynie praktykowanie tych wszystkich cnot ktore zaleca kk. Oksana
                  dostala od Bialego Ojca prezent w postaci dziurawego jak sito kondoma, dzieki
                  ktoremu oferty “kondomistow” beda latwe do odrzucenia a tylko patrzec jak
                  wkrotce zniknie i wraze, podgryzajace zreby, slownictwo. Sama takze usilowala
                  kupczyc klamstwem – przekonany jestem ze bardzo swiadomie.

                  Jak widzisz, Oleg, nawet Ciebie udalo im sie puscic w maliny, choc przeciez nie
                  masz nic przeciwko uzywaniu prezerwatywy – nieprawdaz? Dodatkowo Twoi duchowi
                  liderzy zamkneli Ci usta, gdyz w normalnej sytuacji zaprezentowalbys publicznie
                  wlasne stanowisko, ale sytuacja aktualna zrobiona jest na ‘byc albo nie byc’
                  dla religii katolickiej, wiec Ty – ktory takze dales sie na to kupic – nie
                  odezwiesz sie nic i nie skrytykujesz tej kretynskiej wypowiedzi swoich
                  moralnych autorytetow. Znow zwiazano Ci rece. Znow ubezwlasnowolniono.
                  .
                  Pozdrawiam
                  K.P.
                  • oleg3 Re: Post scriptum z Dopiskiem :O)) 07.11.03, 09:24
                    Krzysiu,

                    nie mam już nic więcej do dodania na wałkowany temat. Wymieniliśmy trochę
                    argumentów i na tym poprzestańmy. Z logiki, a przynajmniej z mojego rozumienia
                    logiki, prawdziwe jest zarówno zdanie -abstynencja nie chroni przed ADIS-, jak
                    i zdanie -kondomy nie chronią przed ADIS-.
                    • Gość: Krzys52 Re: Post scriptum z Dopiskiem :O)) IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 17:40
                      Krzysiu,
                      nie mam już nic więcej do dodania na wałkowany temat. Wymieniliśmy trochę
                      argumentów i na tym poprzestańmy. Z logiki, a przynajmniej z mojego rozumienia
                      logiki, prawdziwe jest zarówno zdanie -abstynencja nie chroni przed ADIS-, jak
                      i zdanie -kondomy nie chronią przed ADIS-.
                      .
                      ::
                      Oleg, skutecznosc kondoma w zakresie ochrony przed AIDS sprowadza sie do
                      skutecznosci bariery jaka stanowi on dla wirusa HIV. Jego skutecznosc nie
                      wynika z logiki lecz z technologii produkcji, ktora gwarantuje wymagana jakosc
                      dla 100 procent produkcji. To ze na jakosci kondoma (skutecznosci) polegac
                      mozna w 100 procentach potwierdzaja wileloletnie badania produktu.
                      Takze w profilaktyce AIDS jest kondom 100 procentowym gwarantem powodzenia
                      (jako barira dla wirusa) pod warunkiem poprawnego obchodzenia sie z nim oraz
                      poprawnego uzytkowania.
                      Jakosc tego produktu nie wynika z logiki lecz z technologii.
                      .
                      Pozdrawiam
                      K.P.


                      • Gość: Jan 100% niezawodności IP: *.hispeed.ch 09.11.03, 17:36
                        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                        > To ze na jakosci kondoma (skutecznosci) polegac
                        > mozna w 100 procentach potwierdzaja wileloletnie badania produktu.

                        Moja wypowiedź nie ma nic wspólnego z moralnością, ideologią, czy religią.
                        Proponuję powtórkę z teorii niezawodności.
                        Jeżeli badania kondomów się potwierdzą, proponuję całą, tak dziś niedoskonałą
                        technologię oprzeć na kondomach.
                        • Gość: Krzys52 Re: 100% niezawodności IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 07:51
                          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                          > To ze na jakosci kondoma (skutecznosci) polegac
                          > mozna w 100 procentach potwierdzaja wileloletnie badania produktu.

                          Moja wypowiedź nie ma nic wspólnego z moralnością, ideologią, czy religią.
                          Proponuję powtórkę z teorii niezawodności.
                          Jeżeli badania kondomów się potwierdzą, proponuję całą, tak dziś niedoskonałą
                          technologię oprzeć na kondomach.
                          .
                          :::
                          Twoja wypowiedz ma jednak sporo wspolnego z uczciwoscia. Jak zwykle z reszta, w
                          twoim przypadku. Bo znajac ciebie najpierw zapoznales sie z moja wypowiedzia,
                          do ktorej podaje link, a teraz mundry jestes i czepiasz sie bo tym razem nie
                          wyjasnilem, na czym to 100 procent polega.
                          No wiec przypominam - za linkiem. I znow wystawiles sie po kopa glupolu, no
                          wiec koooop!
                          .

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8838519&a=8916670
                          .
                          • Gość: Jan Jesteś humanistą? IP: *.hispeed.ch 10.11.03, 23:19
                            ...bo w naukach technicznych masz wyraźne braki.
                            Piszesz wyraźnie o 100% - nic na świecie nie może mieć takiej niezawodności. A
                            jak dołożysz błędy użytkowania, to niezawodność dalej spadnie. To są prawa
                            natury, na które nie ma wpływu ani Kościół, ani naczelny Rabin, ani Marks.

                            Humaniści(*) mawiają "jest dokładnie godzina dziesiąta", mimo że wypowiedź trwa
                            dwie sekundy.

                            Więc mi nie p..dol głodnych kawałków i się doucz.

                            Nie widziałem przedtem tego linka i nie wiem, po co mi go pokazujesz. Znowu na
                            argumenty odpowiadasz tekstami typu:
                            "Klamiesz. Ciagle klamiesz, oltarzowa czubatko"
                            "Klamiesz. Ciagle klamiesz, oltarzowa klempo"
                            Po co mi to widzieć?. Czy obawiasz się, że przeceniam Twój intelekt i elegancję
                            wobec dam?

                            (*) Niedokształceni humaniści, są też inni.
                            • Gość: Krzys52 Re: Jesteś polemista? IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 06:29
                              ...bo w naukach technicznych masz wyraźne braki.
                              Piszesz wyraźnie o 100% - nic na świecie nie może mieć takiej niezawodności. A
                              jak dołożysz błędy użytkowania, to niezawodność dalej spadnie. To są prawa
                              natury, na które nie ma wpływu ani Kościół, ani naczelny Rabin, ani Marks.
                              .
                              Nie widziałem przedtem tego linka i nie wiem, po co mi go pokazujesz.
                              ::
                              Pokazalem ci ten link bys wiedzial, ze ja - wczesniej i sam - juz mowilem o tym
                              ze nie ma 100% bezbrakowej produkcji masowej.
                              .
                              Ponadto o tych 100% to nie ja pisze, matole, lecz specjalisci ktorzy
                              przeprowadzali badania dla Komisji Europejskiej. W podanym za linkiem poscie
                              wyjasnilem co rozumiem przez 100procent. W innym poscie na ten temat (nie
                              moglem odszukac, bo sporo tego) zaznaczylem, ze przy tak masowej produkcji
                              ktora idzie w miliony sztuk, w danym kraju, moze sie zdarzyc kilka brakow ktore
                              przeciekna do dystrybucji. Oczywiscie z powodu tych kilku sztuk nie jest to 100
                              procent produkcji pozbawionej brakow, niemniej przyjmuje sie (umownie) ze jest
                              to produkcja bezbrakowa. Nikt tez nie wie czy do dystrybucji przeciekly te
                              wadliwe sztuki, oraz ile ich dokladnie bylo. Gdyby to bylo wiadome to
                              wybrakowane sztuki zostalyby wylapane - co i tak nic by nie zmienilo odnosnie
                              elementu niepewnosci.
                              Przyjmijmy ze 10 wadliwych sztuk, na 1 milion, przecieklo do dystrybucji.
                              Specjalisci wykonujacy badania dla KE mowili o pozostalych 999990 sztuk ktore
                              zostaly wykonane zgodnie z wymogami procesu technologicznego. Te niemal milion
                              sztuk daja 100 procent gwarancji gdy idzie o zabezpieczenie przed wirusem HIV -
                              jesli poprawnie uzywane.
                              Ponadto nie za bardzo rozumiem dlaczego wyjasniam to samo po raz kolejny, skoro
                              juz raz wyjasnilem. Nastepnym razem zadaj moze sobie trud przeczytania
                              wszystkich moich wypowiedzi w temacie i dopiero wtedy przyczep sie jakiejs
                              niescislosci czy bledu.
                              Slyniesz tu Jan z tego ze wyskakujesz jak Filip z konopi i cieszysz sie jak
                              glupi ze udalo ci sie mnie dopasc, tylko wczesniej nie zapoznales sie z
                              wczesniejszymi wypowiedziami.
                              Ja wczesniej, przed toba, sam mowilem, ze nie ma 100procentowo dobrej masowej
                              produkcji. O co wiec chodzi...?
                              .
                              Co do reszty, tj. bledow uzytkowania - wyjasnial nie bede gdyz takze juz
                              wyjasnilem. Bledy uzytkowania produktu badz jego nieobecnosc na lokalnych
                              rynkach nie moga swiadczyc przeciwko jakosci produktu, niemoto. Ale znajdz
                              sobie te posty sam, moze...
                              .
                              K.P.
                              .
                              PS...Domagasz sie by traktowac cie z respektem ale ty wrecz prosisz sie by cie
                              zbluzgac i sponiewierac. Czy ty czlowieku nie masz za grosz poczucia godnosci i
                              honoru?
                              Znajdz sobie kogos madrego do pomocy i wtedy pisz do mnie posty krytyczne. Ja
                              lubie i szanuje powaznych polemistow. Ty dla mnie polemista nie jestes.
                              .
                              .
                              ::::::::::::



                              Humaniści(*) mawiają "jest dokładnie godzina dziesiąta", mimo że wypowiedź trwa
                              dwie sekundy.

                              Więc mi nie p..dol głodnych kawałków i się doucz.

                              Nie widziałem przedtem tego linka i nie wiem, po co mi go pokazujesz. Znowu na
                              argumenty odpowiadasz tekstami typu:
                              "Klamiesz. Ciagle klamiesz, oltarzowa czubatko"
                              "Klamiesz. Ciagle klamiesz, oltarzowa klempo"
                              Po co mi to widzieć?. Czy obawiasz się, że przeceniam Twój intelekt i elegancję
                              wobec dam?

                  • Gość: Jan Hihihi, czyli o nadintepretacjach IP: *.hispeed.ch 09.11.03, 17:34
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                    > Jak widzisz, Oleg, ...
                    > Ty – ktory takze dales sie na to kupic - nie
                    > odezwiesz sie nic i nie skrytykujesz tej kretynskiej wypowiedzi swoich
                    > moralnych autorytetow. Znow zwiazano Ci rece. Znow ubezwlasnowolniono.

                    Proszę o dowód, że Oleg nie mógł dojść sam, swoim własnym rozumem, do
                    głoszonych przez siebie poglądów.

                    A hihihi, bo Twoim zapałem rozśmieszasz mnie Krzysiu.
                    • Gość: Krzys52 Re: Hihihi, czyli o nadintepretacjach IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 07:55
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                      > Jak widzisz, Oleg, ...
                      > Ty – ktory takze dales sie na to kupic - nie
                      > odezwiesz sie nic i nie skrytykujesz tej kretynskiej wypowiedzi swoich
                      > moralnych autorytetow. Znow zwiazano Ci rece. Znow ubezwlasnowolniono.

                      Proszę o dowód, że Oleg nie mógł dojść sam, swoim własnym rozumem, do
                      głoszonych przez siebie poglądów.

                      A hihihi, bo Twoim zapałem rozśmieszasz mnie Krzysiu.
                      .
                      :::
                      No przeciez ja wprost twierdze, ze on do tego doszedl sam. Tyle, ze nie jest w
                      stanie zajac krytycznego stanowiska. Smiejesz sie sam z siebie zatem. No to sie
                      smiej.



                      • Gość: Jan To JEST krytyczne stanowisko... IP: *.hispeed.ch 10.11.03, 22:55
                        ...tyle że wobec Ciebie.
    • andrzejg w pewnym sensie chroni 06.11.03, 18:27
      bo wiesz jak jest: nie ma brzydkich kobiet ,tylko czasami wina brak.

      A.
      • oleg3 Re: w pewnym sensie chroni 06.11.03, 18:40
        andrzejg napisał:

        > bo wiesz jak jest: nie ma brzydkich kobiet ,tylko czasami wina brak.

        Jak czytam tu niektóre posty, to odnoszę wrażenie że zakup prezerwatywy jest
        równoważny z otrzmaniem 'listu żelaznego'.
        • andrzejg Re: w pewnym sensie chroni 06.11.03, 18:51
          oleg3 napisał:

          > andrzejg napisał:
          >
          > > bo wiesz jak jest: nie ma brzydkich kobiet ,tylko czasami wina brak.
          >
          > Jak czytam tu niektóre posty, to odnoszę wrażenie że zakup prezerwatywy jest
          > równoważny z otrzmaniem 'listu żelaznego'.
          >

          Możesz ich zostawić takimi głupimi.

          Jeśli chodzi o abstynencję , to jest oczywistym ,że alkohol rozluźnia
          wszelkie blokady i sprzyja przypadkowym związkom,a co za tym idzie
          zwieksza ryzyko podłapania AIDS.Wiadomo przeciez ,że nawet przy kompletnej
          wstrzemięzliwości seksualnej nie ustrzeżemy się przed zakażeniem,ale wydatnie
          to ryzyko zmniejszymy , czyli tzw 'dobre prowadzenie się' też to ryzyko
          zmniejsza, choć należy brać pod uwagę 'dobre prowadzenie się' partnera.

          A.
          • Gość: gloubiboulga Re: w pewnym sensie chroni IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 17:19
            Skonczylem juz moj francuski 60-o godzinny tydzien pracy, i moge wam napisac
            spokojnie ze faceci spod PROXY.AOL.COM pisza rzeczy " de bon sens". Gratulacje
            dla "Krzysiow". Czyli dla mnie tez.
            • camrut Re: w pewnym sensie chroni 09.11.03, 17:44
              No wiesz...moje oburznie nie zna granic...

              >spokojnie ze faceci spod PROXY.AOL.COM pisza rzeczy " de bon sens".
              >Gratulacje dla "Krzysiow". Czyli dla mnie tez.

              Za pominiecie mej osoby - nie dosc,ze zaden AOL, to jeszcze baba - zolta
              kartka surprised(


              • Gość: gloubi Re: w pewnym sensie chroni IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 19:37
                A skad pan(i) pisze?
                • camrut Re: w pewnym sensie chroni 09.11.03, 19:57
                  Rzecz ta na forum jawi sie na razie wielka tajemnica surprised)
                  ...wykluczywszy z niej niejakiego Krzysia, co oczywiste i...niech tak
                  pozostanie smile)

                  K.R.
                  • Gość: gloubi Re: w pewnym sensie chroni IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 19:58
                    Pan nie pisze z Polski. Tego jestem pewien. Czyli??????

                    Albo ma pan inna "clavier". Mam racje?
                    • camrut Re: w pewnym sensie chroni 11.11.03, 01:33
                      Ejze, Ejze...gadasz z babasurprised)!
                    • camrut Re: w pewnym sensie chroni 11.11.03, 01:35
                      Ejze, ejze...gadasz z babasurprised)
    • Gość: Jan Kulturowe uwarunkowania piractwa drogowego IP: *.hispeed.ch 09.11.03, 17:34
      Zeszłego wieczoru pewien Serb i Kosowar urządzili sobie wyścigi na drodze,
      wynikiem były 2 ofiary śmiertelne i 8 rannych:
      www.nzz.ch/2003/11/09/vm/page-newzzDMSSFD14-12.html

      Państwo, niewątpliwie inspirowane ciemnymi siłami, zamiast dopuszczać wyłącznie
      wystarczająco opancerzone samochody i budować ośmiopasmowe autostrady, stosuje
      środki niegodne cywilizowanego kraju, ogranicza mianowicie prędkość na drogach.
      Wiadomo, że zakazy nie rozwiążą niczego, gwałcą jedynie wolność jednostki. Czyż
      nie każdy powinien rozpatrzyć w swoim sercu, czy ma zamiar pędzić setką przez
      obszar zabudowany?
      Jak może mi urzędnik wciskać, jak mam jeździć? Moja prędkość jest moją prywatną
      sprawą i państwu nic do tego!
    • Gość: diabelek Re: Klamcy!!! Abstynencja nie chroni przed AIDS IP: *.sympatico.ca 09.11.03, 18:09
      Z punktu widzenia Kosciola katolickiego najlepszym zabezpieczeniem przed
      epidemia AIDS jest monogamia.
      Monogamia dla wiekszosci mieszkancow Afryki to zwyczaj egzotyczny.
      Odwieczna tradycja ludow Afryke zamieszkujacych jest poligamia. Bardzo czesto
      brak stalych zajec sprawia, ze przecietny Murzyn nie ma nic wiecej do roboty
      jak pokopulowac troszeczke. Wiadomo tez, ze zona jako stala partnerka po jakims
      czasie staje sie mniej pobudzajaca do tego typu rozrywki, a brak stalego
      zatrudnienia to nadmiar wolnego czasu. z ktorym nie wiadomo co zrobic.
      Niektorzy urodzeni w klimacie umiarkowanym siedza codziennie calymi godzinami
      na internecie.
      W Afryce dostep do internetu jest stosunkowo niewielki, inne rozrywki tez w tym
      goracym klimacie nie istnieja. Dlatego promocja monogami jest skazana na
      porazke.
      Najskuteczniejszym srodkiem i najmniejszym "zlem" w celu zmniejszenia epidemii
      AIDS w Afryce bedzie jednak na razie prezerwatywa.
      Ja diabelek daje mieszkancom Czarnego Ladu swoje rozgrzeszenie.

    • Gość: Wqrwiony2 [...] IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 09.11.03, 19:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • oszolom.z.radia.maryja nie wystarczy być abstynentem 09.11.03, 19:52
      przede wszystkim trzeba sie powstrzymać od brania narkotyków zwłąszcza drogą
      dozylną i wystrzegać się brudnych igieł w państwowych przychodniach
      • Gość: Piotr Re: nie wystarczy być abstynentem IP: *.we.client2.attbi.com 11.11.03, 03:11
        oraz oszolomow
    • jacek#jw Do wybitnego i słynnego znawcy prezerwatyw Krzysia 10.11.03, 12:44
      Twoja wielka radość Krzysiu, z teorii prawidłowego użycia prezerwatyw skłoniła
      mnie to zwrócenia się do Ciebie z takimi oto sprawami, które Ty jako uznany
      znawca tematu bez problemu sobie poradzisz.
      Pierwsza ze spraw to sprawa wspomnianej tu Afryki i dylemat, jaki mnie w
      związku z tym naszedł. Z tego, co piszesz zagłada czarnego ludu jest
      nieunikniona, nie ma dla niego ratunku. Używając kondoma czarny człowiek
      zabezpiecza się przed HIV. Jednocześnie zabezpiecza się przed zapłodnieniem w
      stopniu daleko większym niż przed AIDS. Nie używając prezerwatywy naraża się na
      śmiertelną i nieuleczalną chorobę, która na dodatek przechodzi na potomstwo.
      Zatem tak, czy siak czarni znikną i nie ma dla nich ratunku.
      Drugi problem jest bardziej europejski. Mamy tu dwa kraje Polskę i Francję.
      Jeden z nich (ten pierwszy) jest zacofany w kwestii prezerwatyw, omamiony przez
      klechów, gdzie lud patrzy na toto z obrzydzeniem. Drugi, światły, postępowy i
      uznający kondoma za coś zupełnie naturalnego i coś, bez czego ruszyć się nie
      można. Dlaczego więc w kondomiarskiej Francji o wiele łatwiej złapać HIVa niż w
      zacofanej Polsce?
      Trzeci problem, to fakt, że te Twoje wyznania bardzo pasują do realiów świata
      pod warunkiem, że świat jest homoseksualny. Czy to jakaś przypadkowa zbieżność?
      Kolejna sprawa jest sprawą bardziej przyziemną. Po raz kolejny przypisałeś mi
      wypowiedzi, o których ja sam nic nie wiem. Może mi przypomnisz, gdzie ja
      wynajdywałem dziury w lateksie? W którym miejscu podpierałem się KK lub
      przynajmniej nawiązywałem do jego nauczania? Nie ulega dla mnie natomiast
      wątpliwości, że Twoje długofalowe działania w oparciu o kondomy, a które
      zaprezentowałeś w tym wątku są wierutną bzdurą. Oczywiście nie wymagam
      odszczekania pomówień, gdyż jest to bez sensu wobec kondomiarzy czy ludzi
      pozbawionych honoru.
      I ostatnia sprawa, raczej prośba. Czy mógłbyś zaprezentować na forum instrukcję
      prawidłowego używania kondoma, bo chyba nie jest nią odkrycie, jakiego tu
      dokonałeś, że nie zakłada się tego na głowę?
      • Gość: Krzys52 Re: Do wybitnego i słynnego znawcy prezerwatyw Kr IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 16:37
        I ostatnia sprawa, raczej prośba. Czy mógłbyś zaprezentować na forum instrukcję
        prawidłowego używania kondoma, bo chyba nie jest nią odkrycie, jakiego tu
        dokonałeś, że nie zakłada się tego na głowę?
        .
        :::
        Nic podobnego. Ty smialo mozesz zalozyc sobie kondom na glowe. Ba, nawet
        powinienes bo te twoje wytryski skazone sa wszelkimi mozliwymi paskudnymi
        wirusami, wsrod ktorych wyroznia sie wirus glupoty i pieniactwa.
        .
        K.P.

        • jacek#jw Re: Do wybitnego i słynnego znawcy prezerwatyw Kr 10.11.03, 18:50
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Nic podobnego. Ty smialo mozesz zalozyc sobie kondom na glowe. Ba, nawet
          > powinienes bo te twoje wytryski skazone sa wszelkimi mozliwymi paskudnymi
          > wirusami, wsrod ktorych wyroznia sie wirus glupoty i pieniactwa.
          > .
          > K.P.
          >

          Dzięki za instrukcję.
      • institoris1 instrukcja uzycia:) 11.11.03, 02:42
        jacek#jw napisał:

        > I ostatnia sprawa, raczej prośba. Czy mógłbyś zaprezentować na forum
        >instrukcję
        > prawidłowego używania kondoma, bo chyba nie jest nią odkrycie, jakiego tu
        > dokonałeś, że nie zakłada się tego na głowę?

        co prawda po niemiecku, ale jest

        Wie benutzt man das Kondom?

        Wichtig ist, das Kondom bereits vor dem ersten Eindringen zu benutzen.
        Vorhaut zurückziehen und das Kondom gleichmäßig über den steifen Penis
        abrollen. Dabei das Kondom an der Spitze etwa 1-2 cm mit den Fingern
        zusammendrücken, um genügend Platz für das Sperma zu lassen. Darauf achten,
        dass das Kondom nicht durch Fingernägel beschädigt wird.
        Niemals zwei Kondome übereinander verwenden! Sie scheuern gegeneinander und
        rutschen leichter ab.
        Vor jedem erneuten Eindringen kurz mit der Hand überprüfen, ob das Kondom noch
        richtig sitzt.
        Nach dem Samenerguss Penis und Kondom zusammen aus Vagina oder Anus
        herausziehen. Dabei das Kondom am Gummiring festhalten.

        Zur Sicherheit

        Kondome so aufbewahren, dass sie vor Reibung, Druck, Hitze, scharfen und
        spitzen Gegenständen geschützt sind.
        Kondom-Folierung nicht mit Messer, Schere oder anderen scharfkantigen
        Gegenständen öffnen.
        Kondome kühl und trocken lagern.
        Achtung bei brüchigen und rissigen Fingernägeln!
        Kondome vertragen sich nicht mit bestimmten Vaginalzäpfchen und Salben!
        Unbedingt auf die Packungsbeilage achten.
        Starke Haarstoppeln nach Intimrasuren können dem Kondom schaden.
        Auf jeden Fall Qualitätskondome (mit dem Aufdruck "geprüft nach EN 600")
        verwenden.
        Beim Kondomkauf immer auf eine unbeschädigte Verpackung achten. Die Packungen
        sind mit einem Haltbarkeitsdatum versehen. Wenn es abgelaufen ist, Kondome
        nicht mehr benutzen.
        Bei Fernreisen empfiehlt sich die Mitnahme eines Kondomvorrats. In manchen
        Ländern entsprechen die dort erhältlichen Kondome nicht immer den EU-
        Qualitätsstandards.

        www.aidshilfe.de/
        • Gość: diabelek Polacy nie gesi. IP: *.sympatico.ca 11.11.03, 02:55
          " Niechaj narodowie wżdy postronni znają
          Iż Polacy nie gęsi, i swój język mają" -Mikolaj Rej
          -----------
          U***** - PREZERWATYWY TWOJEGO ZAUFANIA !
          Instrukcja
          Jak nalezy sie nimi prawidlowo poslugiwac?
          Prezerwatywe nalezy zalozyc przed jakimkolwiek kontaktem narzadów plciowych
          partnerów.
          1. Otworzyc delikatnie foliowe opakowanie, nie uzywajac ostrych narzedzi.
          2. Ostroznie wyjac prezerwatywe, tak by nie spowodowac jej uszkodzenia np.
          paznokciem, bizuteria itp.
          3. Chwycic kciukiem i palcem wskazujacym jednej reki za zbiorniczek
          prezerwatywy, zapobiegajac
          "zlapaniu" powietrza do jego wnetrza, druga reka nalozyc prezerwatywe na
          czlonek w stanie wzwodu. Prezerwatywa nie powinna scisle przylegac do szczytu
          czlonka. Nalezy pozostawic do 2 cm wolnego miejsca.
          4. Po wytrysku nasienia, ostroznie wycofac czlonek z pochwy, przytrzymujac
          krawedz prezerwatywy, po czym zsunac ja.
          5. Po zdjeciu zuzytej prezerwatywy pamietaj, aby wyrzucic ja do kosza.

          Pamietaj:
          - przed uzyciem prezerwatywy, uwaznie przeczytaj instrukcje,
          - prezerwatywy sluza wylacznie do jednorazowego uzytku,
          - do prezerwatyw zostal dodany srodek nawilzajacy; w przypadku koniecznosci
          uzycia dodatkowych srodków nawilzajacych nie wolno stosowac produktów na bazie
          olejów (kremy do rak, oliwki dzieciece, olejki do ciala, maslo i.t.p.), które
          dzialaja niszczaco na prezerwatywe,
          - przy stosowaniu leków dopochwowych lub na czlonek nalezy zasiegnac porady
          lekarza lub farmaceuty na temat mozliwosci równoczesnego stosowania
          prezerwatywy,
          - jezeli jakakolwiek prezerwatywa wykazuje objawy pogorszenia wlasciwosci gumy
          (na przyklad kleistosc, kruchosc), nalezy ja zniszczyc,
          - w razie uszkodzenia oryginalnego opakowania wyrzuc prezerwatywe.

          Zaden dostepny srodek antykoncepcyjny nie gwarantuje 100% ochrony. Jednak
          prezerwatywa to jeden z najskuteczniejszych srodków zapobiegajacych niechcianej
          ciazy i zabezpieczajacych przed zakazeniem chorobami przenoszonymi droga
          plciowa w tym AIDS.

          PS. Nazwe firmy, ze wzgledu na regulamin tego forum wygwiazdkowalem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja