Narastający chaos w Gruzji.

06.11.03, 16:10
Zakaukaska republika - niegdyś zamożna i spokojna - po dwunastu
latach "wolności" znajduje się na granicy wojny domowej. Kolejnej wojny
domowej po secesji Abchazji, buncie Południowej Osetii i Adżarii.
Chciałoby się zapytać gdzie są "wyzwoliciele" Afganistanu, Serbii i Iraku.
Pewnie zajęci są leczeniem starego kagiebesznika - Hajdara Alijewa
rządzącego zasobnym w ropę Azerbejdżanem, ale chyba szkoda czasu na
poszukiwanie sensu i sprawiedliwości wśród demokratycznych liberałów.
    • limakty Re: Narastający chaos w Gruzji. 03.12.03, 17:41
      A TYOI SIĘ POROBIŁO
      • podolski Chciałoby się dodać: Szewardnadze zrobił swoje i.. 04.12.03, 12:30
        a Amerykanie postawili na swojego oszołoma, który do reszty rozpirzy ten
        piękny kraj.
        Oczywiście żadnych zmian nie będzie we władzach Azerbejdżanu, bo to przecież
        szuja, ale nasza szuja rządzi.
        Ciekawe tylko dlaczego chcą odstrzelić Paksasa.
        • eliot Re: Chciałoby się dodać: Szewardnadze zrobił swoj 04.12.03, 12:51
          podolski napisał:

          > a Amerykanie postawili na swojego oszołoma, który do reszty rozpirzy ten
          > piękny kraj.
          > Oczywiście żadnych zmian nie będzie we władzach Azerbejdżanu, bo to przecież
          > szuja, ale nasza szuja rządzi.
          > Ciekawe tylko dlaczego chcą odstrzelić Paksasa.

          Wszystko się zgadza tylko źle adresujesz "właścicieli" tych szuj...
          Hajdar Alijew byl sqrvysynem Putina a nie Wuja Sama...
          A w Gruzji chaos powoduja nie oszołomy amerykanców tylko rodem z Łubianki...
          i tamże wszukaj "rodowodu" Paksasa... to Ci reszte dopowie...
          Wychowałes sie na kursach marksizmu-leninizmu ???
          wink
          • podolski Mylisz sie, jak kazdy absolwent WUMLu 04.12.03, 17:34
            Stary Alijew leczy sie w klinice w Clevland, byl przyjmowany przez brytyjska
            krolowa. To rzeczywiscie czlowiek Putina.
            A biedny Szewardnadze wyrzucil wszystkie rosyjskie bazy wojskowe (za wyjatkiem
            Adzarii, bo mu Abaszydze nie pozwolil), liczac na to, ze Amerykanie wespra
            Gruzje (i samego Szewardnadze tez).
            A Paksas - Drogi Chlopcze - jest niewygodny, bo po podstarzalym i
            pierdolowatym, ale nieodmiennie proamerykanskim Adamkusie, wywolal lekki
            poploch.
            • eliot Re: jak absolwent WUMLu do absolwenta... 05.12.03, 13:24
              podolski napisał:

              > Stary Alijew leczy sie w klinice w Clevland, byl przyjmowany przez brytyjska
              > krolowa. To rzeczywiscie czlowiek Putina.
              > A biedny Szewardnadze wyrzucil wszystkie rosyjskie bazy wojskowe (za
              wyjatkiem
              > Adzarii, bo mu Abaszydze nie pozwolil), liczac na to, ze Amerykanie wespra
              > Gruzje (i samego Szewardnadze tez).
              > A Paksas - Drogi Chlopcze - jest niewygodny, bo po podstarzalym i
              > pierdolowatym, ale nieodmiennie proamerykanskim Adamkusie, wywolal lekki
              > poploch.

              Jesteście podolski z Łubianki?
              Czy zwyczajnie podolski złodziej?
              • podolski Retoryka godna WUMLowca, a czy poza tym 05.12.03, 13:27
                jakiś argument, czy zgodnie z zasadami tow. Gazrurki, najpierw obić a potem
                pytać kto to?
                • eliot Re:Widzę, że tęsknica za czasami tow. gen. 05.12.03, 13:43
                  podolski napisał:

                  > jakiś argument, czy zgodnie z zasadami tow. Gazrurki, najpierw obić a potem
                  > pytać kto to?


                  Witaszewskiego dopadła... to se ne vrati Podolski!
                  wink
                  • podolski To dla propagandzisty może być trudno dostrzegalne 05.12.03, 14:02
                    ale przedmiotem "debaty" jest sytuacja w Gruzji.
                    Oczywiście każda okazja jest dobra żeby lansować przywiązanie do przodującego
                    ustroju, ale żeby to był czeski ustrój, chyba że z czasów K. Gottwalda.
                    Cóż każdy ma takie marzenia na jakie zasłużył.
                    smile
                    • eliot Re: To dla propagandzisty może być trudno dostrze 05.12.03, 14:08
                      podolski napisał:

                      > ale przedmiotem "debaty" jest sytuacja w Gruzji.
                      > Oczywiście każda okazja jest dobra żeby lansować przywiązanie do przodującego
                      > ustroju, ale żeby to był czeski ustrój, chyba że z czasów K. Gottwalda.
                      > Cóż każdy ma takie marzenia na jakie zasłużył.
                      > smile


                      No cóż gratuluję marzeń, ale ich nie podzielam...
                      wink))
    • galba Edward Szewardnadze oskarża G.Sorosa... 04.12.03, 12:56
      ... o to, że zasponsorował przewrót.

      Ile w tym prawdy? Nie wiem.

      G.
      • podolski Przecież nie oskarży Busha, głupi nie jest. 05.12.03, 12:56
      • Gość: Hala Nie pamietam. W przeddzien byl Iwanow czy Soros? IP: *.netlandia.pl 05.12.03, 13:53
      • Gość: Hala Nie pamietam. W przeddzien byl Iwanow czy Soros? IP: *.netlandia.pl 05.12.03, 13:55
        • podolski Iwanow, który zakomunikował Szewardnadze, że 05.12.03, 14:05
          dla Rosji to on już się nie liczy. I Szewardnadze musiał ustąpić, bo Amerykanie
          postawili na młodego, nawiedzonego Saakaszwilego, którym kierować będzie
          amerykański ambasador.
          A Rosjanie będą rozgrywali secesjonistyczne regiony (Abchazję, Adżarię i Płd.
          Osetię), bez których Gruzja jest goła i wesoła.
          A poza tym szkoda pięknego kraju.
          • Gość: Lalucha Qrwa1 To gdzie byl ten Zyd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 16:31
        • eliot Re: Nie pamietam. W przeddzien byl Iwanow czy Sor 05.12.03, 14:06
          Iwanow, teraz jest Rumsfeld. W poniedziałek Collin Powell ostrzegał Moskwe
          przed próbami destabilizacji sytuacji wewnetrznej w Gruzji i popieraniem
          separatystów (tzn. swojej agentury w Adżarii, Abchazji, płd. Osetii i samej
          Gruzji). Moskwa tradycyjnie olała takie ostrzeżenia. A pole manewru USA dla
          poparcia nowych władz w Gruzji jest bardzo wąskie. Moskwa od samego początku
          ogłosiła, że po obaleniu Szewardnadze władzę w Tbilisi przejeły antyrosyjskie
          nacjonalistyczne oszołomy, co zamknęło, przynajmniej narazie, możliwość
          normalizacji stosunków pomiędzy Rosją a Gruzją. Rumsfeld poparł nowe władze,
          ale USA daleko a Moskal za progiem...
          • podolski Mylisz się Szewardnadze był mocno proamerykański, 05.12.03, 15:34
            do chwili kiedy zrozumiał, że dla USA Gruzja jest ważna o tyle o ile jest
            zapleczem dla bojówek destabilizujących Kaukaz.
            Bez Rosji Gruzja będzie żyła w nędzy, bo te zasiłki jaki przesyła CIA są
            rozprowadzane wśród koleżków aktalnie rządzących. Natomiast szary lud musi
            eksportować do Rosji frukty i inne dobra, a kupować nośniki energii i całą
            resztę.
            I to są fakty.
            • Gość: Tomasz Przesadzasz, dają im całe 9 mln$ IP: *.ibch.poznan.pl 05.12.03, 15:44
              Ameryka inwestuje w ten kraj- przeznacza przecież całych 9 mln $, co daje
              jakies 3 dolce na statystyczny łeb- mam na mysli terytorium kontrolowane przez
              Saakaszwili. Podobno ich nowy lider urodził się w ten sam dzień co Józef Stalin,
              czyżby zły omen?.
            • eliot Re: Mylisz się Szewardnadze był mocno proamerykań 05.12.03, 15:46
              podolski napisał:

              > do chwili kiedy zrozumiał, że dla USA Gruzja jest ważna o tyle o ile jest
              > zapleczem dla bojówek destabilizujących Kaukaz.
              > Bez Rosji Gruzja będzie żyła w nędzy, bo te zasiłki jaki przesyła CIA są
              > rozprowadzane wśród koleżków aktalnie rządzących. Natomiast szary lud musi
              > eksportować do Rosji frukty i inne dobra, a kupować nośniki energii i całą
              > resztę.
              > I to są fakty.


              W czym i gdzie się mylę? Nie pisałem,że Szewardnadze był antyamerykański byłby
              durniem gdyby był. Natomiast dla Gruzji nie ma alternatywy (takie położenie
              geograficzne i wspólna historia psia kość!)jak dobre stosunki z Rosja. I to
              mimo tego, że to Rosja pozbawiła ją Abchazji, płd. Osetii, a teraz rozgrywa
              Adżarię. Problem z Rosja polega na tym, że w swojej polityce tak wewnetrznej
              jak i zewnętrznej nie szanuje, a wręcz lekceważy i stara sie to okazać, swojego
              partnera. I dokładnie to usiłuje zrobić obecnie z nowymi władzami Gruzji, tak
              jak upokorzyła Szewardnadze. Głeboko współczuje Gruzinom bo w ich obecnej
              sytuacji nie m dobrego wyjścia.
              • Gość: Tomasz Chyba się mylisz IP: *.ibch.poznan.pl 05.12.03, 16:00
                Problemy Gruzji wynikają z głupoty ich polityków- prawie wszystkich. Oni przyjęli za
                główną ideologię w niepodległej Gruzji antyrosyjskie fobie. Podobnie zresztą jak nasze
                elity po 89 r. Tyle, że Gruzja ma najdłuższą z Rosją granicę, a bogactwo radzieckiej
                jeszcze Gruzji wynikało z relacji z tym krajem. W końcu Ameryka nie będzie kupować
                gruzińskich mandarynek, gdyż ma nadmiar swoich. Do czasu budowy ropociągu nikt
                też się Gruzją nie interesował. To ropa powoduje, że Ameryka się tym krajem interesuje.
                Szewrdnadze prowadził bizantyjską politykę względem Rosji- sprytną, ale pozbawioną
                szerszych perspektyw i nie dawał gwarancji amerykańskim interesom. Dlatego go
                usunęli.
                • podolski Chyba masz rację, z grubsza rzecz biorąc 05.12.03, 16:13
                  oczywiście. Sam widziałem protesty "ekologów" - opłacanych przez kompanie
                  naftowe - przeciw budowie terminalu naftowego w Noworosyjsku.
                • eliot Re: Chyba nie... 05.12.03, 16:18
                  Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                  > Problemy Gruzji wynikają z głupoty ich polityków- prawie wszystkich. Oni
                  przyję
                  > li za
                  > główną ideologię w niepodległej Gruzji antyrosyjskie fobie. Podobnie zresztą
                  ja
                  > k nasze
                  > elity po 89 r. Tyle, że Gruzja ma najdłuższą z Rosją granicę, a bogactwo
                  radzie
                  > ckiej
                  > jeszcze Gruzji wynikało z relacji z tym krajem. W końcu Ameryka nie będzie
                  kupo
                  > wać
                  > gruzińskich mandarynek, gdyż ma nadmiar swoich. Do czasu budowy ropociągu nikt
                  > też się Gruzją nie interesował. To ropa powoduje, że Ameryka się tym krajem
                  int
                  > eresuje.
                  > Szewrdnadze prowadził bizantyjską politykę względem Rosji- sprytną, ale
                  pozbawi
                  > oną
                  > szerszych perspektyw i nie dawał gwarancji amerykańskim interesom. Dlatego go
                  > usunęli.


                  Antyrosyjskie fobie, jak to określasz, wynikają z doświadczeń historii a nie z
                  głupoty polityków, której to głupoty nie kwestionuję. Ale zarówno nasza, jak i
                  Gruzji historia dość łatwo dowodzi, że polityczna "przyjaźń" z Rosją wystawia
                  to słowo i uczucie na najcięższą próbę... niestety nie z winy Polski, czy
                  Gruzji akurat...
                  Ameryce Gruzja była (i ewentualnie jest jeszcze) potrzebna do ominięcia terenu
                  Rosji przy budowie rurociągu mającego transportować ropę kaspijską do Turcji.
                  To pozwoliłoby choć trochę uniezależnić kraje w tym przedsięwzięciu
                  uczestniczące od Rosji. Z tychże przyczyn Rosja jest zainteresowana w
                  destabilizacji sytuacji w Gruzji i osadzenia tam ewntualnej prorosyjskiej
                  marionetki, co wziąwszy pod uwagę nastroje Gruzinów może być dość trudne do
                  wykonania. Natomiast rozsądek polityczny nakazuje gruzińskim elitom
                  przywrócenie poprawnych przynajmniej stosunków z Moskwą. Wszelako do tanga
                  trzeba dwojga...
                  • Gość: Tomasz Re: Chyba nie... IP: *.ibch.poznan.pl 05.12.03, 16:33
                    Fobiami można dowolnie sterować. Za czasów PRLu podsycano np. nastroje antyniemieckie.
                    Nie muszę Ci chyba udawadniać, że miały one podstawy. Po 89 r, nowe władze zmieniły wektory
                    polityki, jednoczesnie żerując na antyrosyjskich uprzedzeniach.
                    Tak więc to elity kształtują i często kreują wroga. Czy Gruzini cierpieli bardziej niż inne narody
                    w czasach komunizmu? Raczej nie. Trudno też przyjąć, że Stalin mordując gruzińską inteligencję
                    działał na rzecz Rosji czy Rosjan.
                    Gruzinom życzyłbym żeby brali przykład z Finów, nie Polaków. Finowie nie są państwem wasalnym
                    w stosunku do Ameryki, jak Polska. Nie są też wasalami Rosji. Nowe władze Gruzji wydają się być
                    całkowicie zależne od Ameryki.
                  • podolski Do destabilizacji sytuacji w Gruzji nie trzeba 05.12.03, 18:17
                    wiele, a już na pewno nie zakulisowych, rosyjskich działań.
                    Wystarczy, że Abaszydze zamknie granicę z Turcją (dla Gruzinów), a Abchazi
                    powykrzykują antygruzińskie hasełka.
                    Problemów Gruzji nie rozwiąże UE, USA, ani nikt inny poza Rosją (niestety), a
                    wszelkie debaty o niezależności można włożyć między bajki.
                    • rolotomasi Re: Do destabilizacji sytuacji w Gruzji nie trzeb 05.12.03, 20:27
                      Niezły wątek jak czytam - szukałem w Świat a jest u nas.
    • Gość: Zybi W polityce nie ma sentymentow !!!!! End. IP: *.netlandia.pl 05.12.03, 23:18
      • podolski A kto tu mówi o sentymentach, idzie o 06.12.03, 12:17
        przestrzeganie prawa i zasad międzynarodowych, takich jak np. nieingerencja w
        sprawy innego państwa.
        A że to mrzonka, to nie sentymenty czy inne imponderabilia, ale po prostu
        uczciwość, także szarych obywateli, którzy oddają głosy na nieuczciwych
        hochsztaplerów.
        • Gość: Zybi Nigdy nie bylo inaczej-bez zludzen IP: *.netlandia.pl 06.12.03, 12:31
    • Gość: U Re: Narastający chaos w Gruzji. IP: *.75.50.71.Dial1.Boston1.Level3.net 06.12.03, 16:29
      Wglada na to,ze jakis leszek walesaszwili na smyczy Wujka Sama zakonczyl
      wlasnie bieg przez plotki i Gruzja znalazla sie w trakcie zjazdu ze stromej gory
      na zbity dziob.Jak kiedys Polska.
    • joshua12 Re: Narastający chaos w Gruzji. 06.12.03, 17:27
      dlaczego muchy kreca sie zawsze kolo smieci?.Dlaczego
      mamy problemy w Gruzji a nie np w Kostaryce?- poniewaz
      na nieszczescie biednych Gruzinow leza na mapie ktora
      wskazuje jak Zionisci made in USA buduja potezny
      rurociag z morza Kaspijskiego do Europy a potem dalej i
      dalej.Zionisci ukradli Irak ,Afgaistan-TORUJAC sobie droge
      do kontroli swiatowych zrodel energii-obecnie zrobili
      rewolucjie a Gruzii ktora jest z jednych z punktow
      dorzacych do Zionistycznych planow opanowania rezerw
      swiatowych -energii
    • podolski Przypominam, że wątek został napisany miesiąc temu 06.12.03, 19:26
      Prorok jakiś albo i co.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja