Dwa wątki odleciały... ;)

10.01.09, 15:25
W sumie nic takiego, zwykła pyskówka, i pewnie dlatego wybyły,
lecz wart odnotowania jest post Dany33, w którym napisała, że
zamiast interwencji lądowej, należało przeprowadzić naloty dywanowe
na Strefę Gazy, i w ten sposób ostatecznie rozwiązać problem gazy.
Może dobór słów był ciut inny, ale niestety nie zrobiłem kopii
tego 'cacuszka' socjopatki...

Jak ktoś zrobił kopię, to uprzejmie proszę o wklejenie, cobyśmy
mieli ostateczny dowód na to, z kim mamy do czynienia. smile
    • dana33 Re: Dwa wątki odleciały... ;) 10.01.09, 15:39
      ach ach ach....
      wyklikaliscie te watki.... bo wlasnie nic takiego nie napisalam...
      za to odpowiedzialam ironicznie na slowa perliczkowatego, i
      napisalam do ciebie, ze wiem, ze bedziesz teraz razem z nim i
      goldbaumem pisac o tym przez nastepne pare lat... i tu wlasnie
      widzimy poczatek tego....
      napewno masz to zasejfowane.... smile
      • taziuta Ot, głupia... 10.01.09, 15:48
        dana33 napisała:

        > napewno masz to zasejfowane.... smile

        Ot, jaka głupia!
        Gdybym miał zasejfowane, to czy prosiłbym o wklejenie?!...

        Ale jeśli się nie wstydzisz swoich słów, to może sama tu odtwórz
        swój post o tym jak postulowałaś dywanowe naloty na gazę? smile
        • dana33 Re: Ot, głupia... 10.01.09, 15:56
          nu, nie zasejfowalam, taziutkiewicz.... zle zrobilam... bym tylko
          wkleila i po zabawie...
          ale dobrze pamietasz, nie? perliczkowaty wyrazil straszne
          rozczarowanie, ze nie weszlismy i nie zalatwilismy od razu
          wszystkiego... ze to nie armia z 67 roku, kiedy sie rozprawilismy z
          arabami w 6 dni... ze armia zdziadziala.... smile
          nu, to mu napisalam, ze pewnie by chcial w tempie, to znaczy po
          prostu dywanowe naloty i po zabawie i zadnych strat u nas... pewnie,
          ze tak byloby najlepiej... smile tylko ze juz wrzeszczycie, jak robimy
          wolno i uwazamy, zeby bylo jak najmniej strat w cywilach... a takie
          dywanowe naloty to przeciez wszystko w drebiezgi by poszlo, jak mowi
          cepowaty... wiec tak to wyglada u nas... powoli, uwazac... ale wsio
          rawno, co zrobimy, taziutewicz... zawsze znajdziecie cos, na co
          mozna popluc... tak ze pisz dalej, pluja dalej, a my robimy dalej to,
          co uwazamy DLA NAS za najlepsze...

          w dupe dostaja teraz nieprzecietnie... smile ostrzeglismy ludnosc
          cywilna, taziutewicz, ale nie jestem pewna, czy hamasniki pozwola im
          na ucieczke z zagrozonych terenow... teraz trza sie pospieszyc, bo
          czasu mamy coraz mniej... tak ze bedzie wiecej ofiar w cywilach i w
          naszych zolnierzach tez...
          a teraz lec dalej i powielaj swoje manipulacyjki... smile
          • taziuta Nie, skarbeńko, to chyba nie tak szło... 10.01.09, 16:06
            dana33 napisała:

            > nu, nie zasejfowalam, taziutkiewicz....

            > ale dobrze pamietasz, nie? perliczkowaty wyrazil straszne
            > rozczarowanie, ze nie weszlismy i nie zalatwilismy od razu
            > wszystkiego... ...

            > nu, to mu napisalam, ze pewnie by chcial w tempie, to znaczy po
            > prostu dywanowe naloty i po zabawie i zadnych strat u nas...
            > pewnie, ze tak byloby najlepiej... smile

            Jeśli tak było, to znaczy, że opacznie cię zrozumiałem.
            Ale dopóki nie porównam do oryginału, to uznam, że wstydzisz się
            swoich tamtych słów (które świadczyłyby o tym, że jesteś socjopatką)
            i podajesz teraz wersję 'soft'... smile

            Tak więc z przeprosinami poczekam do ponownego przeczytania
            oryginału.
            • w_czym_problem Re: Nie, skarbeńko, to chyba nie tak szło... 10.01.09, 17:51
              taziuta napisał:


              > Tak więc z przeprosinami poczekam do ponownego przeczytania
              > oryginału.

              это?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=89567187&a=89573029
              • vicky17 Re: Nie, skarbeńko, to chyba nie tak szło... 10.01.09, 17:59
                w_czym_problem napisał:

                > taziuta napisał:
                >
                >
                > > Tak więc z przeprosinami poczekam do ponownego przeczytania
                > > oryginału.
                >
                > это?
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=89567187&a=89573029

                niezly naziol,szkoda,ze nie poradzi by tak samo dywanowo przeleciec po jej
                mieszkaniu.to bylby dopiero widoczek.
              • taziuta Tak, o to chodziło, dzięki :) 10.01.09, 21:17
                w_czym_problem napisał:

                > taziuta napisał:

                > > Tak więc z przeprosinami poczekam do ponownego przeczytania
                > > oryginału.
                >
                > это?
                >
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=89567187&a=89573029

                Dziękuję. Jak widać, Dana nie odpowiadała perle, lecz wkkr'owi,
                i cały tekst o nalotach dywanowych, to jej własna tfurczość.
                Może to i był dowcip, ale jeśli tak, to strasznie nietypowy,
                taki wręcz ogólnowojskowy... smile

                W każdym razie, skoro Dana pisze, że nie była to wcale
                poważna propozycja, to niniejszym przepraszam za 'socjopatkę'. wink
                • dana33 Re: Tak, o to chodziło, dzięki :) 10.01.09, 21:39
                  oh taziutewicz.... nie musisz przepraszac... nie obrazilam sie...
                  ja tylko sie dziwie, ze prostej, czulentowej ironii nie rozumiesz...
                  ale moze juz tak masz.... smile
              • dana33 Re: Nie, skarbeńko, to chyba nie tak szło... 10.01.09, 21:37
                dzieki, w_czym_problem.... myslalam, ze wyrzucili to juz... smile
          • g-48 Re: Ot, głupia... 10.01.09, 17:11
            rozczarowanie, ze nie weszlismy i nie zalatwilismy od razu
            > wszystkiego... ze to nie armia z 67 roku, kiedy sie rozprawilismy
            z
            > arabami w 6 dni... ze armia zdziadziala.... smile
            Dlaczego MY wtedy w najlepszym wypadku siedzialas w "Chopinie PKP" i
            marzylas o Australi.
    • taziuta Może ten nie odleci?... ;) 10.01.09, 16:14
      taziuta napisał:
      Re: Dwa wątki odleciały... wink

      Pora na drzemkę poobiednią. Jak Bóg da, to po obudzeniu zobaczę tu
      oryginalny post Dany potwierdzający, że to socjopatka, lub obalający
      tę teorię. Prywatnie wolałbym to drugie... smile
      • dana33 Re: Może ten nie odleci?... ;) 10.01.09, 21:59
        alez taziutewicz... ten link, ktory podal w_czym_problem to wlasnie
        moj oryginalny post....
        moja odpowiedz do wkkr jest tutaj, slodziutki:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=89567187&a=89594142
        ty naprawde nie kojarzysz..... smile smile smile
    • vicky17 Re: Dwa wątki odleciały... ;) 10.01.09, 16:34
      taziuta napisał:

      > W sumie nic takiego, zwykła pyskówka, i pewnie dlatego wybyły,
      > lecz wart odnotowania jest post Dany33, w którym napisała, że
      > zamiast interwencji lądowej, należało przeprowadzić naloty dywanowe
      > na Strefę Gazy, i w ten sposób ostatecznie rozwiązać problem gazy.
      > Może dobór słów był ciut inny, ale niestety nie zrobiłem kopii
      > tego 'cacuszka' socjopatki...
      >
      > Jak ktoś zrobił kopię, to uprzejmie proszę o wklejenie, cobyśmy
      > mieli ostateczny dowód na to, z kim mamy do czynienia. smile

      ta pani znana jest rwoniez z kumania sie z nazistami,a wiec czego po niej mozesz
      sie spodziewac jak nie nawolywania do smierci .
    • rycho7 Re: Dwa wątki odleciały... ;) 10.01.09, 17:42
      taziuta napisał:

      > mieli ostateczny dowód na to, z kim mamy do czynienia.

      Przy takim zle wcielonym dowodem ostatecznym moze byc jedynie dym z komina
      krematorium.

      Admilicja bardzo sie boi naruszen koszernosci. Szaleje, ze na admilicje
      przyslemy psychiatrow. Najlepsi praktykuja obecnie w szpitalu w Gazie (w
      dzielnicy Cyklon-B).
      • g-48 Re: Dwa wątki odleciały... ;) 10.01.09, 17:46
        Przy takim zle wcielonym dowodem ostatecznym moze byc jedynie dym z
        komina
        > krematorium.
        To jest szkola a nie "dom spokojnej starosci"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja