Glowna przyczyna aborcji....

IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.11.03, 17:12
To seks pozamalzenski.

www.freerepublic.com/focus/f-news/1014806/posts
Zgadnijcie co jest glowna przyczyna zakazenia AIDS
u heteroseksualistow (oprocz wstrzykiwania sobie narkotykow zakazonymi
iglami).
    • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.11.03, 17:26
      Czyli nie gwalty czy zdrowie mamusi do ktorych tak czesto odwoluja sie
      aborcjonisci. Nawet nie brak kondomow i innych srodkow (to w koncu USA).

      Czyli jednak brak wartosci albo podwazanie wartosci w imie "postepu."



      • Gość: Nihil Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.72.73.122.Dial1.Orlando1.Level3.net 08.11.03, 02:00
        Gość portalu: Oksana napisał(a):

        > Czyli nie gwalty czy zdrowie mamusi do ktorych tak czesto odwoluja sie
        > aborcjonisci. Nawet nie brak kondomow i innych srodkow (to w koncu USA).
        >
        > Czyli jednak brak wartosci albo podwazanie wartosci w imie "postepu."
        >
        >
        > A skad Ty niby wiesz ze to brak 'wartosci'? Jak ktos sie komus podoba, to
        zapewnie decyduje ze i warto...


        P.S. Rozumiem ze z przestrzeni czasu rodza sie Twoje ...'wartosci'. No coz,
        pamiec widac juz tez nie ta....
    • Gość: lesio Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: 207.157.122.* 07.11.03, 21:53
      Oksano, czy rowniez czytalas dyskusje ponizej?
      Pozwol, ze przytocze jedna z wypowiedzi:
      And in other news, there's a heavy concentration of Roman Catholics inside
      Vatican City.


      10 posted on 11/04/2003 5:41 PM PST by wimpycat

      GET A LIFE, LADY!
      • Gość: f Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 22:06
        Komuna nauczyła-jesteś w ciązy idz do szpitala najlepiej w Wielki Piątek!
        Ale doktorku tę glówkę konicznie ochrzycij!
        I tu jest kompletna porazka KK !Po co dają rozgrzeszenia!Wykluczyć
        z parafii i podać przyczynę! Odwagi księża!O chleb trzeba prosic jak pierwsi
        mnisi!A nie obrastać w tłuszcz!
        • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.11.03, 22:51
          Chcialam wam pokazac jak wyglada dyskusja ludzi ktorzy nie wychowali sie na
          wzorcach rodem z PRLu. Zamiast dyskutowac na temat, te same brednie
          propagandowe.

          Przypomina sie swojego czasu "dialog" Solidarnosci z niejakim F.R. Rakowskim
          ktore na wszystkie postulay odpowiadal wg. szablonu kto ma to i to ten ma
          wladze a wladza nalezy do partii.

          Satyrycy to podchwycili i zauwazyli ze gdyby ktos z negocjatorow Solidarnosci
          zapytal czy mozna otworzyc okno, wtedy tez padla by odpowiedz: "kto moze
          oddychac ten ma wladze.'

          Tak wiec zauwaze ze zacytowalam konkretna statystyke. I jaka jest odpowiedz:

          1. O chrzcie; 2. O Wielkim Piatku; 3. o porazce KK. 4. o rozgrzeszeniu; 5. o
          wykleciu z parafii; 6. apel do ksiezy; 7. O tym ze powinni zebrac i w koncu o
          8. tluszczu w ktory maja obrastac ksieza (ale nikt inny).

          Co to ma wspolnego z podana statystyka? Nie wiem. Ale widze ze ktos tej
          statystyki bardzo nie lubi.


          Odpowiadasz na :  

          Gość portalu: f napisaŠŻ(a):

          > Komuna nauczyŠŻa-jesteś w ciązy idz do szpitala najlepiej w Wielki Piątek!
          > Ale doktorku tę glówkę konicznie ochrzycij!
          > I tu jest kompletna porazka KK !Po co dają rozgrzeszenia!Wykluczyć
          > z parafii i podać przyczynę! Odwagi księża!O chleb trzeba prosic jak pierwsi
          > mnisi!A nie obrastać w tŠŻuszcz!



          • Gość: lesio Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: 207.157.122.* 07.11.03, 23:05
            Czepiasz sie, Oksano. P. F po prostu szybciej mysli niz pisze, i wyliczyl Ci
            asocjacje, ktore Mu przyszly do glowy - kazda z nich ma sens, jesli sie
            zastanowisz (choc mozesz sie nie zgadzac). Uczestnicy forum z free republic (o
            ile pamietam tytul gazety) przede wszystkim mieli problem z wyrzucaniem
            pieniedzy podatnika na studium, ktore wnosi zero informacji, a nie "konkretna
            statystyke".
            Wyjasnij mi jedna rzecz:
            Jako Katoliczka jestes przeciwniczka aborcji. Skoro Katolicy maja juz Prawo,
            grozace im wieczna meka za wykroczenia, po co Wam jeszcze prawo swieckie?
            Czyzby byly problemy z przestrzeganiem?
            • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 01:02
              Odpowiem Ci prosto. Moje zasady nie pozwalaja mi Cie zabic.
              Ale jesli sasiad chce Cie zabic to powinnam uwazac ze to mnie nie dotyczy???



              Gość portalu: lesio napisaŠŻ(a):

              > Czepiasz sie, Oksano. P. F po prostu szybciej mysli niz pisze, i wyliczyl Ci
              > asocjacje, ktore Mu przyszly do glowy - kazda z nich ma sens, jesli sie
              > zastanowisz (choc mozesz sie nie zgadzac). Uczestnicy forum z free republic
              (o
              > ile pamietam tytul gazety) przede wszystkim mieli problem z wyrzucaniem
              > pieniedzy podatnika na studium, ktore wnosi zero informacji, a nie "konkretna
              > statystyke".
              > Wyjasnij mi jedna rzecz:
              > Jako Katoliczka jestes przeciwniczka aborcji. Skoro Katolicy maja juz Prawo,
              > grozace im wieczna meka za wykroczenia, po co Wam jeszcze prawo swieckie?
              > Czyzby byly problemy z przestrzeganiem?

              • Gość: lesio Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: 207.157.122.* 08.11.03, 01:17
                Zgadza sie, Ciebie to nie dotyczy. Istniejace prawo (swieckie) zajmie sie tym
                z urzedu.
                Jezeli zas chodzi o nienarodzone dzieci - nie uznaje sie je za osoby prawne do
                czasu zakonczenia organogenezy (pierwszy trymestr), i do tego czasu kobieta
                jest suwerenem wzgl. swojego ciala. Jezeli nie jest katoliczka (lub innego
                wyznania zabraniajacego spedzenia plodu) - ma do aborcji prawo. I to rowniez
                nie jest Twoja sprawa.
                Musze Ci wyjasnic, ze osobiscie NIE JESTEM zwolennikiem aborcji. Nie jestem
                rowniez jej wojujacym przeciwnikiem. Staram sie dostrzec obie strony problemu:
                nie-humanitarnosc aborcji i los niechcianych dzieci. Widzisz, aborcja istniala
                zawsze, i nie sadze, zeby nasze (Twoje) wygrazanie prawem bylo w stanie cos
                zmienic. W podobny sposob mozesz zabraniac prostytucji. Skutek bedzie ten sam,
                czyli zaden.
                • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 01:53
                  > Zgadza sie, Ciebie to nie dotyczy. Istniejace prawo (swieckie) zajmie sie tym
                  > z urzedu.


                  Wlasnie ten argument uzywaja ci co odwracali sie plecami jak hitlerowcy
                  budowali getta. Oczywiscie teraz wszyscy wiedza ze hitlerowcy byli zli bo
                  przegrali wojne.

                  > Jezeli zas chodzi o nienarodzone dzieci - nie uznaje sie je za osoby prawne
                  do
                  > czasu zakonczenia organogenezy (pierwszy trymestr), i do tego czasu kobieta
                  > jest suwerenem wzgl. swojego ciala.

                  I prawem bylo wowczas ze "Zydzi to krwiopijcy" dzialajacy na szkode panstwa.
                  A poza tym hitlerowcy stali na czele suwerennego panstwa i nikt nie mial prawa
                  sie wtracac w sprawy wewnatrz niemieckie.


                  >Staram sie dostrzec obie strony problemu:
                  > nie-humanitarnosc aborcji i los niechcianych dzieci. Widzisz, aborcja >
                  istniala
                  > zawsze, i nie sadze, zeby nasze (Twoje) wygrazanie prawem bylo w stanie cos
                  > zmienic. W podobny sposob mozesz zabraniac prostytucji. Skutek bedzie ten >
                  sam, czyli zaden.

                  Kontynuujac analogie, antysemityzm istnial zawsze i zapewne starasz sie widziec
                  obie strony problemu. I zapobieganie antysemityzmowi czy walka z nim jest Twoim
                  zdaniem nieskuteczna.
                  ------
                  A teraz zauwaz ze trwa wojna wartosci. Jedna strona zaleca szacunek dla
                  malzenstwa, nienarodzonych i przedstawia seks jako wartosc dla przezycia
                  spolecznosci. Druga mowi ze wszystko idzie, "walczy" o malzenstwa homoseksualne
                  i podminowuje wszelkie zasady ktore pokazuja wartosc rodziny. Jeszcze nie
                  wiadomo jaki bedzie wynik tej wojny. Byc moze wygra dekadencja i rozklad bo to
                  latwiejsze niz budowanie. Moj ojciec mawial ze zepsute jablko nigdy sie nie
                  naprawilo od zdrowego (2ga zasada termodynamiki). Poza tym, w tej wojnie nie
                  zyjemy w prozni. Nasza mlodziez jest bombardowana zgnilymi jablkami a z
                  polnocnej Afryki naplywaja ludzie z zasadami. Niestety maja tez program
                  zniszczenia i podporzadkowania.

                  • Gość: armagedon Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.11.03, 02:01
                    mam drobne pytanie do katolickiego podejścia do życia. pomijając krucjaty
                    (dziecięcą włącznie), budowę świątyń opatrzności bożych zamiast wyposażenie
                    karetek w sprzęt reanimacyjny dla dzieci i to że kościół katolicki zakazał
                    aborcji około połowy XIX wieku, czy w katolickim kościele, dokładniej polskim,
                    nadal obowiązuje zasada że nieochrzczone dziecko nie może być pochowane na
                    cmentarzu kościelnym?
                  • Gość: Nihil Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.72.73.122.Dial1.Orlando1.Level3.net 08.11.03, 02:20
                    Gość portalu: Oksana napisał(a):

                    > > Zgadza sie, Ciebie to nie dotyczy. Istniejace prawo (swieckie) zajmie sie
                    > tym
                    > > z urzedu.
                    >
                    >
                    > Wlasnie ten argument uzywaja ci co odwracali sie plecami jak hitlerowcy
                    > budowali getta. Oczywiscie teraz wszyscy wiedza ze hitlerowcy byli zli bo
                    > przegrali wojne.


                    >> Cos sie Tobie z wiekiem poplatalo z temi 'gettami'. Getta budowali sami
                    zydzi i tamze mieszkali bo nie chcieli sie mieszac z gojami. Dla
                    rasistowskich, swoich wzgledow.
                    >
                    > > Jezeli zas chodzi o nienarodzone dzieci - nie uznaje sie je za osoby prawn
                    > e
                    > do
                    > > czasu zakonczenia organogenezy (pierwszy trymestr), i do tego czasu kobiet
                    > a
                    > > jest suwerenem wzgl. swojego ciala.
                    >
                    > I prawem bylo wowczas ze "Zydzi to krwiopijcy" dzialajacy na szkode panstwa.
                    > A poza tym hitlerowcy stali na czele suwerennego panstwa i nikt nie mial
                    prawa
                    > sie wtracac w sprawy wewnatrz niemieckie.


                    >> Zydzi zawsze dzialali i dzialaja na wylacznie swoja korzysc. No i
                    ta 'korzysc' zawsze jest szkodliwa dla panstwa i obywateli tego kraju, na
                    jakim zeruja...
                    >
                    >
                    > >Staram sie dostrzec obie strony problemu:
                    > > nie-humanitarnosc aborcji i los niechcianych dzieci. Widzisz, aborcja >
                    > istniala
                    > > zawsze, i nie sadze, zeby nasze (Twoje) wygrazanie prawem bylo w stanie co
                    > s
                    > > zmienic. W podobny sposob mozesz zabraniac prostytucji. Skutek bedzie ten
                    > >
                    > sam, czyli zaden.
                    >
                    > Kontynuujac analogie, antysemityzm istnial zawsze i zapewne starasz sie
                    widziec
                    >
                    > obie strony problemu. I zapobieganie antysemityzmowi czy walka z nim jest
                    Twoim
                    >
                    > zdaniem nieskuteczna.


                    >> Tzw.'antysemityzm' jest perfidnym narzedziem tych, ktorzy...'siedzac miedzy
                    wrony NIE krakaja jako i ony'!

                    > Poza tym - ilu to niby zydow jest raptem...Semitami?
                    > ------
                    > A teraz zauwaz ze trwa wojna wartosci. Jedna strona zaleca szacunek dla
                    > malzenstwa, nienarodzonych i przedstawia seks jako wartosc dla przezycia
                    > spolecznosci. Druga mowi ze wszystko idzie, "walczy" o malzenstwa
                    homoseksualne
                    >
                    > i podminowuje wszelkie zasady ktore pokazuja wartosc rodziny. Jeszcze nie
                    > wiadomo jaki bedzie wynik tej wojny. Byc moze wygra dekadencja i rozklad bo
                    to
                    > latwiejsze niz budowanie. Moj ojciec mawial ze zepsute jablko nigdy sie nie
                    > naprawilo od zdrowego (2ga zasada termodynamiki). Poza tym, w tej wojnie nie
                    > zyjemy w prozni. Nasza mlodziez jest bombardowana zgnilymi jablkami a z
                    > polnocnej Afryki naplywaja ludzie z zasadami. Niestety maja tez program
                    > zniszczenia i podporzadkowania.


                    > W kazdej populacji szczurow, szczegolnie przy ...'przeludnieniu' pewien %
                    osobnikow staje sie, czy tez rodzi homoseksualistami. Pomysl w obliczu tak
                    oczywistych faktow, jakim jest oczywiste juz przeludnienie Ziemi, ktora to
                    Palnete ludzie systematycznie niszcza i zatruwaja - czy w takiej sytuacji
                    homoseksuwalizm nie jest blogoslawienstwem? Czyz te szczegolne 'wartosci' sa
                    tylko przeklenstwem...

                    > Z drugiej strony - jako katolownie, to z pewnoscia jest zbyt trudne dla
                    Ciebie, prawda?
                    >
                    • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 02:54
                      Kazdy dziala na swoja korzysc. Nieprawda???


                      Nihil: >> Zydzi zawsze dzialali i dzialaja na wylacznie swoja korzysc. No i
                      ta 'korzysc' zawsze jest szkodliwa dla panstwa i obywateli tego kraju, na
                      jakim zeruja...
                    • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 08:26
                      To juz jest inny temat. Ale w USA jest milion chorych na AIDS w tym 60%
                      populacji homoseksualnej. Zebys wiedzial ile trzeba zniszczyc i zatruc zeby
                      utrzymac przy zyciu nieuleczalnie chorych na chorobe ktorej tak latwo zapobiec.

                      --------
                      Palnete ludzie systematycznie niszcza i zatruwaja - czy w takiej sytuacji
                      homoseksuwalizm nie jest blogoslawienstwem? Czyz te szczegolne 'wartosci' sa
                      tylko przeklenstwem...

                • Gość: Emily Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dc.dc.cox.net 08.11.03, 02:02
                  dobrze napisane, lesiu.
    • Gość: Krzys52 Kondomy nie chronia przed aborcja.... IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 22:43
      Taki powinien byc tytul twojego watku Oksanko(jak wyzej) Zgodnie z ta sama
      logika wedlug ktorej kondomy nie stanowily bariery dla wirusa HIV. Teraz
      powinnas twierdzic, ze kondomy nie stanowia bariery dla plemnikow (nic nowego,
      jeszcze rok temu bardzo wielu to twierdzilo).

      Mozemy oczywiscie isc dalej, i bardziej dialektycznie, albowiem skoro kultura
      kondomow nie jest pomocna w profilaktyce Aids, to tym samym kultura kondomow
      nie pomaga w ograniczaniu liczby niepozadanych ciaz, a w konsekwencji aborcji.
      .
      A odnosnie tego artykulu, szkoda, ze autorzy nie zauwazyli, ze niemal polowa
      stalych zwiazkow zyje na tzw. kocia lape. Czyli zyje bez formalnego slubu a
      wiec odnosne niechciane ciaze uznane zostaly przez konserwatywnego autora (w
      konserwatywnym pismie) za ciaze poza malzenskie i wrzucone do jednego worka z
      ciazami dziewczat niepelnoletnich, na przyklad.
      .
      K.P.
      .
      PS...A jaki jest twoj poglad, Oksanko, na aktualne polskie prawo antyaborcyjne?
      Czy nie uwazasz, ze jest bandyckie i musi byc zliberalizowane? (moim zdaniem te
      historie nie powinny byc regulowane)
      • Gość: f Krzyś będzie błagał kogos o siku.. IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 23:12
        Nie w pościel ale do kaczki!Poczekamy kiedy zmięknie!
    • Gość: Glen [...] IP: *.netlandia.pl 08.11.03, 01:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Oksana [...] IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 02:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Glen Re: Glowna przyczyna glupoty KK!!! IP: *.netlandia.pl 08.11.03, 02:47
          Gość portalu: Oksana napisał(a):

          > Najpierw slyszalam ze masz szczesliwe malzenstwo. Teraz
          masz partnerke.
          > Jutro pewnie sie dowiemy ze masz partnera.

          To jest moja zona. Ale bez slubu koscielnego. Tylko
          cywilny! Nie gustuje w geyach ale nie mam im niczego za
          zle. Mam wrazenie, ze Tobie nie tylko mozg zarosl
          pajeczyna! Oksana! Pilnuj swojej pajeczyny i nie mecz
          nas. Jak musisz to na forum IEN radia co ma ryja!
      • Gość: Nihil [...] IP: *.72.73.122.Dial1.Orlando1.Level3.net 08.11.03, 02:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna glupoty KK!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 02:59
          Nihil (alias Hans z Florydy), jasno pokazuje ze to jest wojna o wartosci.
    • Gość: obcy Aborcja jest zbrodnia IP: *.dyn.optonline.net 08.11.03, 02:34

      i to bez wzgledu na jakiekolwiek okolicznosci.
      A to dlatego,ze zycie ludzkie zaczyna sie z chwila
      zaplodnienia,kiedy to jednoczesnie tworzy sie genom,
      ktory zawiera calkowity i kompletny kod rozwoju czlowieka
      w sensie fizycznym az do jego smierci,stad tez tzw.zygota
      jest obecnie traktowana jako "czlowiek spotencjonalizowany",
      czyli jako istota ludzka.
      A zatem,w tym swietle obecnie obowiazujaca ustawa w Polsce
      dotyczaca aborcji,ktora mowi,ze :

      "Mozna usunąć ciążę tylko wtedy,
      gdy zagraża życiu lub zdrowiu matki; gdy jest wynikiem gwałtu albo
      kazirodztwa, gdy płód ma ciężką i nieodwracalną wadę.
      Lekarz, który to prawo łamie, podlega karze. Podobnie osoby bliskie kobiecie,
      jeśli jej pomogły.",
      jest poprostu lamaniem prawa natury i przyzwoleniem na te zbrodnie.
      Aborcja nie ma zadnego usprawiedliwienia,tak jak go nie ma zadna zbrodnia!

      Kto wie,byc moze z takich ludzi narodzic moga sie Ci co "uszczesliwia"
      nasza biedna i skolatana ludzkosc? Kto to wie?


      • Gość: Oksana Re: Aborcja jest zbrodnia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 03:02
        Ja nawet sie nie wypowiedzialam nt. aborcji tylko jakie postepowanie prowadzi
        do aborcji z katastrofalna regularnoscia.

        Nastepnie dyskusja pokazuje ze zwolennicy katastrofalnego postepowania beda go
        bronic z szewska pasja, liczac ze zastrasza dyskutantow.
        • Gość: obcy Re: Aborcja jest zbrodnia IP: *.dyn.optonline.net 08.11.03, 03:08
          Gość portalu: Oksana napisał(a):

          > Ja nawet sie nie wypowiedzialam nt. aborcji tylko jakie postepowanie prowadzi
          > do aborcji z katastrofalna regularnoscia.
          >
          > Nastepnie dyskusja pokazuje ze zwolennicy katastrofalnego postepowania beda
          go
          > bronic z szewska pasja, liczac ze zastrasza dyskutantow.


          Bardzo mi przykro,ale seks pozamalzenski nie ma nic wspolnego z aborcja.

          pozdrowienia,

          obcy,smile
          • Gość: Oksana Re: Aborcja jest zbrodnia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 04:04
            Bezposrednio nie. Statystycznie, seks pozamalzenski prowadzi do niechcianych
            dzieci mordowanych w imie wygody. Patrz dane statystyczne.

            >
            > Bardzo mi przykro,ale seks pozamalzenski nie ma nic wspolnego z aborcja.
            >
            > pozdrowienia,
            >
            > obcy,smile
            • Gość: obcy Re: Aborcja jest zbrodnia IP: *.dyn.optonline.net 08.11.03, 05:02
              Gość portalu: Oksana napisał(a):

              > Bezposrednio nie. Statystycznie, seks pozamalzenski prowadzi do niechcianych
              > dzieci mordowanych w imie wygody. Patrz dane statystyczne.
              >
              > >
              > > Bardzo mi przykro,ale seks pozamalzenski nie ma nic wspolnego z aborcja.
              > >
              > > pozdrowienia,
              > >
              > > obcy,smile

              Niestety,ale dalej sie z Toba nie zgadzam,gdyz seks pozamalzenski jest
              seksem "dojrzalym",i nie moze byc tam jakies mozliwosci (o ile nawet
              to trudno z tego robic jakas statystyke) tzw.wpadki.
              Ten artykul do ktorego link podalas napisal pewnie,ktos komu zalezalo
              raczej na jakims rozglosie,ze niby odkryl jakas zaleznosc;niestety,
              ale nie jest to prawda.
              A zatem,prosze raczej skupic sie raczej na przypadkach wlasnie malzenskich,
              w pierwszej kolejnosci,a potem na przypadkach ludzi mlodocianych,bo to
              sa glowne przyczyny aborcji.

              obcy,smile
        • Gość: Glen Tylko glupota jest zbrodnia IP: *.netlandia.pl 08.11.03, 03:11
          Gość portalu: Oksana napisał(a):
          >
          > Nastepnie dyskusja pokazuje ze zwolennicy
          katastrofalnego postepowania beda go
          > bronic z szewska pasja, liczac ze zastrasza dyskutantow.

          Ja podejrzewam, ze mam bardziej udane zycie niz Twoje
          katastrofalne!
          • Gość: Oksana [...] IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 04:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Oksana [...] IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 06:06
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: lesio Re: Aborcja jest zbrodnia IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 08.11.03, 04:13
          Przykro mi, Oksano, ale nie moge sie z Toba zgodzic n.t. Twoich "analogii",
          gdyz zadnej analogii tam nie ma. Postawilas oto znak rownosci miedzy mna a..
          nazistami! Zastanow sie, a przyznasz, ze to nieporozumienie.
          Nie mozesz napisac, ze aborcja to zbrodnia - co najwyzej, ze to zbrodnia wg.
          Twojej opinii (do ktorej masz jak najbardziej prawo). Chyba, ze zmieni sie
          prawo. Czy byloby wtedy lepiej? Prawdopodobnie nie. Prawo takie obowiazywalo
          np. w komunistycznej Rumunii. I nie mialo dobrych skutkow.
          Nie jestesmy w stanie pomoc niechcianym dzieciom juz zyjacym na ulicach np.
          Brazylii, Kenii czy nawet USA. Sa problemy z rodzinami zastepczymi w kazdym
          niemal stanie. Czas jakis temu czytalem wstrzasajacy artykul we "Wprost" nt.
          dzieci ulicy w Polsce. W takiej sytuacji tworzenie prawa, ktore wiadomo, ze nie
          dziala, a jedynie daje Ci watpliwy komfort (ze teraz rzeczy sa takie jak
          powinny byc) jest nonsensem.
          Oczywistym jest, ze ludzie powinni byc odpowiedzialni i myslec zanim cos
          zrobia. Doswiadczenie jednak uczy, ze wymagac tego od nich nie sposob.
          • Gość: Oksana Re: Aborcja jest zbrodnia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 06:04
            Gość portalu: lesio napisaŠŻ(a):
            > Przykro mi, Oksano, ale nie moge sie z Toba zgodzic n.t. Twoich "analogii",
            > gdyz zadnej analogii tam nie ma. Postawilas oto znak rownosci miedzy mna a..
            > nazistami! Zastanow sie, a przyznasz, ze to nieporozumienie.

            O: Absolutnie nie mialam nic osobistego na mysli. Akurat bardzo cenie Cie jako
            dyskutanta. Po prostu pokazalam Ci sytuacje kiedy tzw. prawo moze prowadzic do
            bardzo katastrofalnych konsekwencji. Nie wspomne o tych co tylko "wykonywali
            rozkazy."

            > Nie mozesz napisac, ze aborcja to zbrodnia - co najwyzej, ze to zbrodnia wg.
            > Twojej opinii (do ktorej masz jak najbardziej prawo).

            O: POkaz mi gdzie to napisalam??????

            >Prawo takie obowiazywalo
            > np. w komunistycznej Rumunii. I nie mialo dobrych skutkow.
            > Nie jestesmy w stanie pomoc niechcianym dzieciom juz zyjacym na ulicach np.
            > Brazylii, Kenii czy nawet USA. Sa problemy z rodzinami zastepczymi w kazdym
            > niemal stanie. Czas jakis temu czytalem wstrzasajacy artykul we "Wprost" nt.
            > dzieci ulicy w Polsce. W takiej sytuacji tworzenie prawa, ktore wiadomo, ze
            nie
            >
            > dziala, a jedynie daje Ci watpliwy komfort (ze teraz rzeczy sa takie jak
            > powinny byc) jest nonsensem.

            POdam Ci wiecej przykladow. W czasie mojego dwuletniego pobytu w Afryce
            widzialam czterolatkow bez opieki spiacych na ulicach i szukajacych jedzenia w
            smietnikach starannie przeszukanych przez starsze dzieci. Wiekszosc to nie byly
            niechciane dzieci tylko osierocone. Po prostu rodzice zmarli na AIDS. Nie
            przyszlo mi jednak do glowy ze te dzieci trzeba pozabijac zeby sie nie meczyly.
            Pomyslalam jednak ze gdyby ludzie wydali na te dzieci polowe tego co wydaja na
            pieski i kotki, zadne z nich nie byloby glodne. Jest cos gleboko
            transformujacego i humanizujacego w widoku bezradnego dziecka ktore nie jest w
            stanie zrozumiec calej tragedii swego istnienia obok smietnika. Dramat dzieci w
            Polsce, niezaleznie jak bolesny, jest tylko namiastka tego co widzialam. A
            jednak nie uwazam ze te dzieci nie maja prawa do zycia.

            Co do doroslych, chcialam podkreslic to co piszesz:

            > Oczywistym jest, ze ludzie powinni byc odpowiedzialni i myslec zanim cos
            > zrobia. Doswiadczenie jednak uczy, ze wymagac tego od nich nie sposob.

            Ja nawet nie wymagam tego zeby wszyscy byli odpowiedzialni, ale zeby ci
            nieodpowiedzialni nie trabili na kazdym dachu z niegasnaca agresja ze
            odpowiedzialnosc jest nudna, ze seks pozamalzenski "jest dojrzaly" i ze wszycy
            co twierdza inaczej to skonczeni glupcy.












            > Nie mozesz napisac, ze aborcja to zbrodnia - co najwyzej, ze to zbrodnia wg.
            > Twojej opinii (do ktorej masz jak najbardziej prawo). Chyba, ze zmieni sie
            > prawo. Czy byloby wtedy lepiej? Prawdopodobnie nie. Prawo takie obowiazywalo
            > np. w komunistycznej Rumunii. I nie mialo dobrych skutkow.
            > Nie jestesmy w stanie pomoc niechcianym dzieciom juz zyjacym na ulicach np.
            > Brazylii, Kenii czy nawet USA. Sa problemy z rodzinami zastepczymi w kazdym
            > niemal stanie. Czas jakis temu czytalem wstrzasajacy artykul we "Wprost" nt.
            > dzieci ulicy w Polsce. W takiej sytuacji tworzenie prawa, ktore wiadomo, ze
            nie
            >
            > dziala, a jedynie daje Ci watpliwy komfort (ze teraz rzeczy sa takie jak
            > powinny byc) jest nonsensem.
            > Oczywistym jest, ze ludzie powinni byc odpowiedzialni i myslec zanim cos
            > zrobia. Doswiadczenie jednak uczy, ze wymagac tego od nich nie sposob.


    • Gość: Krzys52 [...] IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 04:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Nihil [...] IP: *.72.69.185.Dial1.Orlando1.Level3.net 08.11.03, 06:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Edy Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: 209.25.165.* 08.11.03, 06:29

      Gratuluje,tak wspanialego watku.
      Ale,chyba juz czas,skonczyc te zabawe i isc poprostu spac.
      Ale nie za bardzo to wszystko wyszlo,ludzie chyba czuja Cie
      jak pies kielbase.

      zycze powodzenia,jezeli nie tu to gdzie indziej,moj przyjacielu.

      Edy
      • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.03, 08:17


        Dzieki za dobre slowa. Rzeczywiscie czas spac. Pozostawie was jednak
        z odrobina refleksji nt. odruchow ludzkich ktore wierze ze maja wszyscy.
        Sprobujcie zrobic cokolwiek, cos malego dla niechcianych, opuszczonych i
        osieroconych dzieci. Cokolwiek!

        Zobaczycie o ile mniej bedzie w was jadu a wiecej czlowieczenstwa. Moze dla
        niektorych unikniecie niechcianych dzieci sprowadzi sie do odrobiny wiecej
        odpowiedzialnosci. Dla innych, do odrobiny mniej bicia piany w stylu
        "ja i moj wacek." Dla jeszcze innych, odrobine mniej agresji wobec tych co
        poswiecili swoje zycie dla takich dzieci.

        Wiem ze swiat jest jaki jest. Wiem ze go nie zmienie. Ale nie wierze ze
        brak odpowiedzialnosci musi byc niesiony na wszystkich sztandarach jako postep.
        Nie wierze ze znow musimy sie cofac do praw dzungli i ze czlowieczenstwo na
        ktore czekalismy od poczatku wszechswiata musi gloryfikowac samounicestwienie w
        imie wygody i nieodpowiedzialnosci.

        • Gość: obcy Re: Glowna przyczyna aborcji.... IP: *.dyn.optonline.net 08.11.03, 08:28
          Gość portalu: Oksana napisał(a):

          >
          >
          > Dzieki za dobre slowa. Rzeczywiscie czas spac. Pozostawie was jednak
          > z odrobina refleksji nt. odruchow ludzkich ktore wierze ze maja wszyscy.
          > Sprobujcie zrobic cokolwiek, cos malego dla niechcianych, opuszczonych i
          > osieroconych dzieci. Cokolwiek!
          >
          > Zobaczycie o ile mniej bedzie w was jadu a wiecej czlowieczenstwa. Moze dla
          > niektorych unikniecie niechcianych dzieci sprowadzi sie do odrobiny wiecej
          > odpowiedzialnosci. Dla innych, do odrobiny mniej bicia piany w stylu
          > "ja i moj wacek." Dla jeszcze innych, odrobine mniej agresji wobec tych co
          > poswiecili swoje zycie dla takich dzieci.
          >
          > Wiem ze swiat jest jaki jest. Wiem ze go nie zmienie. Ale nie wierze ze
          > brak odpowiedzialnosci musi byc niesiony na wszystkich sztandarach jako
          postep.
          > Nie wierze ze znow musimy sie cofac do praw dzungli i ze czlowieczenstwo na
          > ktore czekalismy od poczatku wszechswiata musi gloryfikowac samounicestwienie
          w
          >
          > imie wygody i nieodpowiedzialnosci.
          >

          Piekny jest ten Twoj post; tyle tylko ze brak Ci kobiecosci!
          Gdybym zauwazyl,ze moja zona mysli tak,wyrzucilbym ja poprostu
          przez okno,i wszyscy widzieliby jak taka rakieta szybuje.
          Niestety,ale nie jestes kobieta,i przestan uprawiac ten cyrk!
          Dobranoc.
    • Gość: pamawa Maly przerywnik-stary dowcip IP: *.infonet.gze.pl 08.11.03, 22:42
      "Do tramwaju wchodzi babcia. Rozglada sie przez chwile, po czym lapie sie
      drazka aby utrzymac rownowage. Tramwaj bowiem nabral juz rozpedu i zaczyna nim
      kolysac na boki. Babcia z trudem utrzymuje rownowage. Po jakims czasie mowi
      glosno, ale tak jakby do siebie - dzentelmenow to chyba nie ma w tym tramwaju?
      Na to odzywa sie mlodzian wygodnie rozparty na siedzeniu obok. - Alez co tez za
      glupoty Pani opowiada. Dzentelmeni sa... tylko miejsc wolnych nie ma."
      Dowcip stary, troche tylko zmieniony.
      Zapoznalem sie z dotychczasowa niby to dyskusja i powiem krotko - dzentelmeni
      sa... i na tym forum, tylko... kultury nie ma, musiala wysiasc na wczesniejszym
      przystanku.
      Chcialoby sie rzec, nic takiego, w koncu kultura - rzecz nabyta. Jak brakuje
      argumentow, to zawsze mozna nadrobic chamstwem.
      Oczywiscie masz Oksano wiele racji. Wchodzimy coraz bardziej w cywilizacje
      smierci. Wszystko co stanie nam na drodze do indywidualnej korzysci mozna i
      trzeba zniszczyc, wysmiac, sprzedac. Najwieksza wartoscia staje sie zycie bez
      jakichkolwiek wartosci. Ale zycie (tak jak przyroda) nie pozwoli sie nam
      bezkarnie z siebie naigrywac. Predzej czy pozniej za wszystko zostaje
      wystawiony rachunek do zaplacenia. To tak, jak ze srodowiskiem naturalnym (w
      znaczeniu ekologicznym). Jak bledy w wychowywaniu bezstresowym dzieci.
      Zaplacimy tez za bestresowa wolnosc etyczna. Za sparodiowana, tzw. poprawnosc
      polityczna. Najgorsze chyba ciagle jednak dopiero przed nami.
      Tak jak sa niechciane dzieci - te nienarodzone ale i te, ktore zdazyly sie
      chyba przez niedopatrzenie czyjes urodzic. Tak sa juz niechciani chorzy i
      niepelnosprawni. A takze nikomu niepotrzebni starzy ludzie - czesto takze bez
      rodzin, dzieci, wnukow. Jacy jetesmy lub za pare lat bedziemy. Zgorzkniali,
      slabnacy coraz bardziej w wyscigu szczurow? Cyniczni, otoczeni falszywymi
      przyjaciolmi? Ale za to, jak diabli n o w o c z e s n i i w y z w o l e n i
      z tepych, ciemnych zabobonow.
      Smierc frajerom, dziarsko i wesolutko dzis krzyczymy.
      I nim sie spostrzezemy, za chwile echo nam odpowie:
      smierc frajerom, smierc frajerom, smierc frajerom...
      Pozdrawiam.
      • Gość: lesio Re: Maly przerywnik-stary dowcip IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 09.11.03, 06:01
        Zgadzam sie z Toba n.t. kultury dyskusji.
        Z reszta natomiast - mysle, ze mocno przesadzasz. Brak etyki chrzescijanskie
        nie znaczy braku etyki w ogole. Co wiecej, obecnosc etyki chrzescjanskiej (jak
        uczy doswiadczenie) nie gwarantuje jej przestrzegania: nawet nie w przyblizeniu!
        • Gość: pamawa co do braku etyki ...innych spraw IP: *.infonet.gze.pl 09.11.03, 23:52
          1. Nie pisalem o zadnej konkretnej etyce - systemu uznawanych wartosci. Z gory
          zalozylem, ze moga istniec rozne systemy wartosci niekoniecznie tylko
          chrzescijanski. W tej dyskusji nie to chyba zreszta jest najwazniejsze.
          Niebezpieczny jest brak jakiegokolwiek pozytywnego systemu wartosci, czyli
          zycie bez zadnych wartosci. Nie chodzilo mi tez tylko o same teoretyczne
          podstawy takiego systemu. To co mnie interesowalo to przelozenie praktyczne
          wyznawanych zasad etycznych. Moj opis, celowo bardziej literacki niz
          techniczny, dotyczyl dnia codziennego a nie dylematow wylacznie filozoficznych.
          Nieszczesciem naszej cywilizacji jest rewolucyjne lub ewolucyjne ale jednak
          konsekwentne pozbywanie sie zasad i wartosci i zanik ich praktycznego
          stosowania w naszym zyciu.

          2. W prawie polskim sprawy, o ktorych pisales do Oksany, reguluje ustawa z dnia
          7 stycznia 1993 r. "o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach
          dopuszczalności przerywania ciąży" (fragment przytaczam):
          - Uznając, że życie jest fundamentalnym dobrem człowieka, a troska o życie i
          zdrowie należy do podstawowych obowiązków państwa, społeczeństwa i obywatela;
          uznając prawo każdego do odpowiedzialnego decydowania o posiadaniu dzieci oraz
          prawo dostępu do informacji, edukacji, poradnictwa i środków umożliwiających
          korzystanie z tego prawa, stanowi się, co następuje:
          Art. 1.
          Prawo do życia podlega ochronie, w tym również w fazie prenatalnej
          Art. 4a.
          1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:
          1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
          2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże
          prawdopodobieństwo
          ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej
          choroby zagrażającej jego życiu,
          3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu
          zabronionego,
          2. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne
          do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza
          organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3 (lub 4,
          jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.


          3. Co do zdolnosci do czynnosci prawnych - reguluje to Kodeks Cywilny:
          Art. 8.
          § 1. Kazdy czlowiek od chwili urodzenia ma zdolnosc prawna.

          Art. 446-1.Z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych
          przed urodzeniem.
          Dziecko nie może dochodzić tych roszczeń w stosunku do matki.

          4. Odpowiedzialnosc karna reguluje Kodeks Karny.


          W dyskusjach, ktore prowadzimy najczesciej pomija sie lub pomniejsza interes
          i znaczenie samego dziecka albo bagatelizuje jego prawo do zycia (plod, zygota,
          tkanki, komorki). Reszta jest wiec juz tylko konsekwencja tego zalozenia.
          Zazwyczaj nikt powazny nie podpisze sie przeciez pod pogladem, ze jest za
          zabijaniem dziecka.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Krzys52 Prawo do Decyzji Naturalnym Prawem Kobiety IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 07:14
            "W dyskusjach, ktore prowadzimy najczesciej pomija sie lub pomniejsza interes
            i znaczenie samego dziecka albo bagatelizuje jego prawo do zycia (plod, zygota,
            tkanki, komorki). Reszta jest wiec juz tylko konsekwencja tego zalozenia.
            Zazwyczaj nikt powazny nie podpisze sie przeciez pod pogladem, ze jest za
            zabijaniem dziecka."
            .
            ::
            Plod, zygota, czy komorka to jeszcze (dlugo) nie jest dziecko. W obliczu
            interesu kobiety, nie istnieje cos takiego jak interes plodu, zygoty czy
            komorki.
            Gdybys uskutecznial swa propagande, Pamawa, w Stanach na przyklad - w celu
            uwrazliwienia czy sprowokowania do refleksji - wowczas nie mialbys we mnie
            przeciwnika. Teraz masz. W Polsce obowiazuje po bandycku wprowadzone bandyckie
            prawo antyaborcyjne. Tymczasem prawo do decydowania o wlasnej ciazyjest
            naturalnym prawem kobiety. Te historie nie powinny byc regulowane.
            Ja rozumiem, ze Twoj zlodziejsko-pedofilski kosciolek rosci sobie prawo do
            manipulowania najintymniejszymi sferami ludzkiego zycia (dla dobra ludzkosci
            oczywiscie), niemniej aktualne regulacje antyaborcyjne istnieja jedynie prawem
            kaduka.
            Nikt powazny nie podpisze sie pod aktualnym prawem antyaborcyjnym.
            .
            K.P.
      • Gość: Oksana Re: Maly przerywnik-stary dowcip IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.11.03, 07:12
        Zgadza sie. Ludzie dlugo bawili sie w dywagacje o przyczynach upadku
        Cywilizacji. Podminowanie rodziny jest dla mnie kardynalna przyczyna.

        -----------
        Smierc frajerom, dziarsko i wesolutko dzis krzyczymy.
        I nim sie spostrzezemy, za chwile echo nam odpowie:
        smierc frajerom, smierc frajerom, smierc frajerom...
        Pozdrawiam.

    • Gość: lesio Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 09.11.03, 05:54
      Nie zgadzam sie z Toba, ze wiekszosc dzieci ulicy to sieroty w wyniku AIDS. Byc
      moze jest tak w kilku miejscach w Afryce, jednak znakomita wiekszosc to dzieci
      niechciane i porzucane. Problem jest gigantyczny. Penalizacja aborcji jeszcze
      by go zwiekszyla.
      Nikt na swiecie nie proponowal zabijania dzieci ulicy "zeby sie nie meczyly" -
      skad w ogole takie pomysly moga Ci przyjsc do glowy?
      I jeszcze jedna uwaga: nie ma czegos takiego jak "seks pozamalzenski", chyba ze
      jest sie wyznawca religii, ktora go definiuje. Poza religia - czesc ludzi
      (wieksza) uznaje, ze seks z innym niz "zadeklarowany" partnerem jest naganny,
      czesc zas wcale tak nie uwaza. Sa tez tacy, co w ogole nie maja stalego
      partnera, bo taki jest ich wybor. Takiz sex nie podlega tez penalizacji.
      Malzenstwa sa wymyslem religii i do niedawna byly (z prawnego punktu widzenia)
      nader nieformalnymi zwiazkami. Zreszta nawet dzisiaj w wiekszosci systemow
      prawnych nadal podstawa istnienia malzenstwa jest wola malzonkow i tak naprawde
      urzednik i oficjalne oswiadczenie nie sa wymagane.
      Moim (skromnym) zdaniem panstwo (jakiekolwiek) nie powinno sie wcale tym
      zajmowac: uniknieto by masy swiatopogladowych problemow, w gruncie rzeczy
      potrzebnych nam jak psu piata noga (Mormoni, Muzulmanie, Homoseksualisci etc.)
      • Gość: Oksana Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.11.03, 07:04
        Gość portalu: lesio napisaŠŻ(a):

        > Nie zgadzam sie z Toba, ze wiekszosc dzieci ulicy to sieroty w wyniku AIDS.
        Byc
        >
        > moze jest tak w kilku miejscach w Afryce, jednak znakomita wiekszosc to
        dzieci
        > niechciane i porzucane. Problem jest gigantyczny. Penalizacja aborcji jeszcze
        > by go zwiekszyla.
        > Nikt na swiecie nie proponowal zabijania dzieci ulicy "zeby sie nie meczyly"

        Policja brazylijska nie proponowala tylko strzelala. Slynna historia kilka lat
        temu. Ale wtedy byl to skandal. Zabijanie ludzi zeby sie nie meczyli to tez
        "nowoczesna" idea eutanazji. W Afryce aborcja jest duzo rzadsza niz w USA i
        innych bogatych krajach. A wsrod ludzi z tych krajow duzo czestsza jest wsrod
        ludzi co sie zupelnie dobrze maja materialnie. Ogolnie, im bogatszy kraj
        zachodni tym wiecej aborcji.

        > skad w ogole takie pomysly moga Ci przyjsc do glowy?
        > I jeszcze jedna uwaga: nie ma czegos takiego jak "seks pozamalzenski", chyba
        >ze

        To okreslenie zapewne urazilo Twoje uczucia ale nie pochodzi ode mnie. Ja wole
        okreslenie seks monogamiczny. Biologicznie biorac, seks nie jest celem ale
        srodkiem. Monogamia nie jest zlym wynalazkiem. Gdyby ludzie byli monogamiczni,
        nie byloby epidemii AIDS. Nie mozna oddzielac monogamii od rodziny (nizej)

        > jest sie wyznawca religii, ktora go definiuje. Poza religia - czesc ludzi
        > (wieksza) uznaje, ze seks z innym niz "zadeklarowany" partnerem jest naganny,
        > czesc zas wcale tak nie uwaza. Sa tez tacy, co w ogole nie maja stalego
        > partnera, bo taki jest ich wybor. Takiz sex nie podlega tez penalizacji.
        > Malzenstwa sa wymyslem religii i do niedawna byly (z prawnego punktu
        widzenia)
        > nader nieformalnymi zwiazkami. Zreszta nawet dzisiaj w wiekszosci systemow
        > prawnych nadal podstawa istnienia malzenstwa jest wola malzonkow i tak
        naprawde urzednik i oficjalne oswiadczenie nie sa wymagane.

        Malzenstwo to bardzo stara instytucja i wynika z prostego faktu ze trzeba
        kilkunastu lat zeby wychowac dziecko a kilkudziesieciu zeby wychowac kilka
        dzieci. Wychowanie dzieci polega na ksztaltowaniu ich mozgu. W przypadku np.
        gryzoni nie jest to istotne. Oczywiscie ze jest to instytucja dobrowolna.


        > Moim (skromnym) zdaniem panstwo (jakiekolwiek) nie powinno sie wcale tym
        > zajmowac: uniknieto by masy swiatopogladowych problemow, w gruncie rzeczy
        > potrzebnych nam jak psu piata noga (Mormoni, Muzulmanie, Homoseksualisci >
        etc.)

        Panstwo powinno wspierac dzieci i gownie dzieci. Z chwila gdy homoseksualisci
        domagaja sie "malzenstwa" rzeczywiscie malzenstwo przestaje miec jakikolwiek
        sens i rzeczywiscie panstwo powinno sie pewnie wycofac. Jednak nie wiem czy
        podminowanie roli rodzin w prokreacji i wychowywaniu dzieci powinno byc
        przedmiotem ataku. Wiadomo jest powszechnie ze najlepiej rozwijaja sie dzieci w
        rodzinach z matka i ojcem.


        • Gość: Oksana Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.11.03, 07:08
          Po calym dniu pracy widze z mojego tekstu ze mam dosyc.
          W ostatnim paragrafie chcialam powiedziec ze podminowyanie rodzin
          jest... samobojstwem zbiorowym.
          • Gość: lesio Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 10.11.03, 04:40
            Nie wiem, gdzie wyczytalas, ze jestem przeciwnikiem malzenstwa. Uwazam tylko,
            ze "panstwowa", czyli prawnie zdefiniowana instytucja malzenstwa jest bez sensu
            i tworzy wiecej klopotow, niz likwiduje. Malzenstwo jako rodzina istnieje od
            poczatku cywilizacji, a jako oficjalnie przez panstwo uznawany zwiazek (w
            polskim KK nazywany "kontraktem") - od b. niedawna. Mam wrazenie (wrazenie
            tylko!), ze jestes jedna z tych osob, ktore wierza, ze tworzenie prawa
            likwiduje problem. Malzenstwa istnialy zanim powstaly panstwa, i beda istniec,
            gdy te sie rozleca. Beda zawiazywane, rozwiazywane i ponownie zawiazywane
            niezaleznie od istnienia paragrafow, rowniez koscielnych, i raczej nie zdolasz
            mnie przekonac, ze brak tzw. "ochrony prawnej" to "podminowywanie rodzin".
            Teraz o dzieciach: brazylijska policja, jezeli rzeczywiscie eksterminowala
            dzieci (w co nie uwierze, bez zapoznania sie blizej ze sprawa), zapewne nie
            oglaszala tego jako projektu "ostatecznego rozwiazania problemu".
            Ale nie o tym pisalem: stwierdzilem tylko, ze byloby nieglupio sprobowac
            najpierw rozwiazac istniejacy problem, ktory jak wszyscy sie (chyba) zgadzaja
            potrzebuje natychmiastowej akcji. I to nie w kierunku jego powiekszania.
            • Gość: Oksana Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 05:20
              TERAZ> Nie wiem, gdzie wyczytalas, ze jestem przeciwnikiem malzenstwa. Uwazam
              tylko,
              > ze "panstwowa", czyli prawnie zdefiniowana instytucja malzenstwa jest bez
              sensu
              >
              > i tworzy wiecej klopotow, niz likwiduje.


              PRZEDTEM> Malzenstwa sa wymyslem religii i do niedawna byly (z prawnego punktu
              widzenia)
              > nader nieformalnymi zwiazkami. Zreszta nawet dzisiaj w wiekszosci systemow
              > prawnych nadal podstawa istnienia malzenstwa jest wola malzonkow i tak
              naprawde urzednik i oficjalne oswiadczenie nie sa wymagane.

              O: Malzenstwa nie sa wymyslem religii ale wynikiem selekcji naturalnej w
              kierunku stabilnych zwiazkow sprzyjajacych rozwojowi dzieci i
              przeciwdzialajacych epidemiom chorob wenerycznych. Takie zwiazki zostaly
              nastepnie usankcjonowane przez religie a potem panstwo. Poligamia to bylo
              zawsze zjawisko marginalne bo tylko niewielu moglo miec srodki na cos takiego.
              Niestabilne zwiazki prowadza czesto do aborcji i dzieci z problemami.

              Zamiast atakowac te instytucje przez rozwadnianie jej znaczenia (rozwody,
              zwiazki homoseksualne), trzeba sobie jasno powiedziec co jest DOBRE dla
              przezycia spolecznosci a co ZLE (nie tylko w sensie moralnym, ale przede
              wszystkim w sensie biologicznym). Na podstawie interesu ogolu prawo powinno
              bronic malzenstw.

              Problemu zla nie rozwiazesz. Taka jest natura ludzka. Zawsze bedzie policja i
              kryminalisci. Sprawa rodziny jest bardziej subtelna bo nie od razu widac
              zniszczenia. Jednak po 40 latach od tzw. rewolucji seksualnej ktora przyniosla
              AIDS, narkotyki, aborcje, eutanazje i zagrozenie terrorem islamskim niektorzy
              zaczynaja widziec co sie dzieje ale inni uparcie kontynuuja relatywizowanie
              rodziny zamiast dac jej poparcie i ochrone prawna.
              • Gość: lesio Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 10.11.03, 06:02
                Widze Oksano, ze NIE CHCESZ mnie zrozumiec. Polemizujesz z zalozeniami, z
                ktorymi najwyrazniej sie zgadzasz.
                Najpierw pisalem o malzenstwie jako instytucji. Na to Twoja polemika:
                "..Takie zwiazki zostaly nastepnie usankcjonowane przez religie a potem
                panstwo.."
                Pozniej pisalem, ze malzenstwo W SENSIE RODZINY istnieje od poczatko
                cywilizacji, na co zareplikowalas: "...sa wynikiem selekcji naturalnej w
                kierunku stabilnych zwiazkow sprzyjajacych rozwojowi dzieci..." (wtret o
                chorobach wenerycznych litosciwie pominalem).
                Ale dyskusja! Jak miedzy FJN i PZPR!
                Zwroc uwage, ze pow. tezy to proste obserwacje, bez osadu. Wiec nie usiluj
                wcisnac mi w usta opinii, ktora tylko Ty sadzisz, ze podzielam.
                Moja nastepna obserwacja to stwierdzenie, ze "usankcjonowanie" malzenstwa przez
                panstwo nie zmienilo nic, a jezeli - to na gorsze. Jako przyklad wspomnialem o
                niekonczacych sie sporach z osobami o niekompatybilnych z takim prawem
                pogladach (co skwapliwie zaatakowalas - jakbyto byly moje poglady). Moge podac
                Ci inny przyklad: mnostwo kosztownej i kompletnie niepotrzebnej administracji.
                I wreszcie teza: moim (skromnym) zdaniem panstwo powinno WROCIC do poprzedniego
                stanu i zostawic "sankcjonowanie" kosciolom (dla ich wyznawcow), lub ludzkim
                sumieniom (dla ateistow).
                Jeszcze tylko pozwol, ze ustosunkuje sie do Twojego pogladu na wielozenstwo
                (poligamie i poliandrie): roznica miedzy nami polega na tym, ze ja nie
                narzucalbym komus-tam (np. mormonom, czy muzulmanom) jak maja zyc, zeby
                bylo "moralnie". Byc moze, wielozenstwo jest zjawiskiem marginalnym, ale dla
                mnie to nie powod by temu "marginesowi" narzucac moj swiatopoglad. Dopoki nie
                usiluja narzucic mi swego stylu zycia, albo nie korzystaja z placonych rowniez
                przeze mnie podatkow w wiekszym niz inni zakresie - sa mi obojetni.
                • Gość: Oksana Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 08:13
                  Nie wszystko co pisalam jest polemika. Raczej rekapitulacja.
                  Co do wielozenstwa, pisalam ze jest to zjawisko marginalne nie w sensie
                  wartosciowania tylko w sensie statystycznym. Co do roli panstwa w
                  sankcjonowaniu malzenstw tez w zasadzie sie zgadzamy.

                  Pozostaje jednak kwestia jak zniechecac postepowanie ktore prowadzi do
                  patologii spolecznych: chorob i bezdzietnosci. Tutaj cos jest pogmatwane. Jesli
                  zalozymy ze dzieci powinny wychowywac sie w rodzinach a nawet maja do tego
                  prawo, zaczynaja sie problemy. Jesli zalozymy ze dzieci maja prawo do zycia,
                  tez zaczynaja sie problemy. W kazdej spolecznosci istnieja konflikty interesow.
                  Cywilizacja zachodnia jest chyba pierwsza cywilizacja ktora wszystkie te
                  konflikty rozstrzyga na niekorzysc dzieci. A cywilizacja bez dzieci, to
                  cywilizacja bez przyszlosci.
                  • Gość: lesio Re: Jeszcze troche opozycji IP: 207.157.122.* 10.11.03, 16:09
                    Czy rzeczywiscie sie zgadzamy?
                    "...Panstwo powinno wspierac dzieci i gownie dzieci. Z chwila gdy
                    homoseksualisci domagaja sie "malzenstwa" rzeczywiscie malzenstwo przestaje
                    miec jakikolwiek sens i rzeczywiscie panstwo powinno sie pewnie wycofac.
                    Jednak nie wiem czy podminowanie roli rodzin w prokreacji i wychowywaniu
                    dzieci powinno byc przedmiotem ataku. Wiadomo jest powszechnie ze najlepiej
                    rozwijaja sie dzieci w rodzinach z matka i ojcem...."
                    Nastepnie:
                    "...Pozostaje jednak kwestia jak zniechecac postepowanie ktore prowadzi
                    dopatologii spolecznych: chorob i bezdzietnosci. Tutaj cos jest pogmatwane...."
                    Z tym zdaniem KOMPLETNIE sie nie zgadzam:
                    1. choroby i bezdzietnosc (!) nie sa "patologiami spolecznymi"
                    Bezdzietnosc w rozumieniu Kosciola Katol. i innych Koscoiolow moze i jest
                    patologia, ale najpierw trzeba byc ich wyznawca, zeby sie z tym zgodzic. Ja
                    np. nie jestem i co - trzeba mnie zmusic?
                    2. Dlaczego niby musisz ZNIECHECAC ludzi do robienia czegos, co Ty uwazasz za
                    niesluszne (tj. bezdzietnosc), nie wystarczy Ci promowanie swojego
                    swiatopogladu?
                    3. Cywilizacja zachodnia jest wroga dzieciom? - kompletny nonsens, nie poparty
                    zadna statystyka, a nawet zwyklym zdrowym rozsadkiem.

                    Usilujac narzucic calej populacji prawo oparte na religijnym swiatopogladzie
                    zapominasz o jednym szczegole. Prawo swieckie chroni rowniez katolikow przed
                    podobnymi zakusami innych religii. Jakby nie bylo tej ochrony, byc moze np.
                    (hipotetyczni) przedstawiciele wloskiego Talibanu rozwaliliby bazylike Sw.
                    Piotra w Rzymie, jak w Afganistanie rozwalili posagi Buddy.

                    • Gość: Oksana Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 16:41
                      Te dzieci ktore mialy szanse sie narodzic sa chronione przez panstwo. Jednak
                      ich szanse na normalny rozwoj maleja bo coraz wiecej z nich jest wychowywane
                      przez samotnych rodzicow a nawet postuluje sie wychowanie w psychicznie
                      niestabilnych "rodzinach" homoseksualnych. To wszystko dzieje sie ze szkoda dla
                      psychiki dzieci ktore ksztaltowaly sie pod wplywem matki i ojca przez setki
                      tysiecy lat. Obrona "wolnosci jednostki" na koszt zycia i nienarodzonych i
                      normalnego rozwoju dzieci to dla mnie dowod wrogosci. Zawsze slysze o zdrowiu
                      matki, nigdy o egoizmie i wygodnictwie. A jesli chcesz statystyk, to Europa
                      starzeje sie i wymiera. Nie musze tutaj chyba przytaczac dowodow. I wlasciwie
                      nie bylo by w tym nic zlego bo podstawiaja je dzieci islamskie. Razem jednak z
                      podstawianiem dzieci, podstawiaja tez wartosci cywilizacyjne takie jak wolnosc
                      kobiety, prawo do nawrocenia na jakakolwiek religie, prawo do malzenstwa z
                      kimkolwiek, rozdzial kosciola od panstwa etc. Ze co, ze swieckie panstwo
                      "broni" tych wartosci. Do czasu. W pewnym momencie wiekszosc obywateli Europy
                      poprosi o zmiane konstytucji. A jesli nie da sie to zrobic metodami
                      demokratycznymi, to da sie zrobic srodkami wybuchowymi.

                      ----------
                      3. Cywilizacja zachodnia jest wroga dzieciom? - kompletny nonsens, nie poparty
                      zadna statystyka, a nawet zwyklym zdrowym rozsadkiem.

                      Usilujac narzucic calej populacji prawo oparte na religijnym swiatopogladzie
                      zapominasz o jednym szczegole. Prawo swieckie chroni rowniez katolikow przed
                      podobnymi zakusami innych religii. Jakby nie bylo tej ochrony, byc moze np.
                      (hipotetyczni) przedstawiciele wloskiego Talibanu rozwaliliby bazylike Sw.
                      Piotra w Rzymie, jak w Afganistanie rozwalili posagi Buddy.

                      • Gość: lesio Re: Jeszcze troche opozycji IP: 207.157.122.* 10.11.03, 17:52
                        "Egoizm i wygodnictwo" to mocne, oskarzajace slowa. Zapominasz za to o
                        bezkompromisowej presji spolecznej, glownie Katolikow/Chrescijan skazujacej
                        samotne matki i tzw. "bekartow" na ostracyzm. Gdzie tu milosc blizniego?
                        Niezamezna dziewczyna w ciazy w katolickim spoleczenstwie jest wykleta, a jej
                        dziecko jeszcze bardziej. Jaki procent tych niewiast zdecyduje sie na aborcje
                        (nawet przeciw prawom Boskim, w ktore jak same twierdza wierza..), zeby
                        uniknac napietnowania przez wspolwyznawcow? Jak widzisz, KK byc moze jest
                        wspolautorem problemu niechcianych dzieci...

                        W mojej opinii katolicki swiatopoglad nie jest wcale najlepszy z mozliwych,
                        podobnie jak inne religie. A twoje propozycje "wybuchowego" wprowadzania
                        opartych na religii praw wrecz stawiaja go na rowni z wojujacym Islamem! A
                        dlaczegoz-to mialbym popierac terrorystow katolickich?
                        I jeszcze jedno: sama korzystasz z ochrony swieckich praw, jesli nie wierzysz -
                        wyprowadz sie np. do Iranu albo Arabii Saudyjskiej i tam badz Katoliczka taka
                        jaka jestes. Taki eksperyment byc moze pozwolilby Ci docenic "..wartosci
                        cywilizacyjne takie jak wolnosc kobiety, prawo do nawrocenia na jakakolwiek
                        religie, prawo do malzenstwa z kimkolwiek, rozdzial kosciola od panstwa etc.."

                        Moj postulat nie-mieszania sie panstwa w sprawy malzenstwa byc moze nie jest
                        az taki durny, jak Ci sie wydaje. Na przyklad: homoseksualna para
                        chce "zawrzec malzenstwo". Wiadomo, ze w wiekszosci kosciolow nie mieliby
                        czego szukac, i nie szukaliby. Panstwowy slub bylby a-priori nieosiagalny
                        (jako nieistniejacy). Pozostalby im zwiazek nieformalny, albo zformalizowany
                        przez jakas ich organizacje, gdzie innym ludziom nic do tego. Problem
                        rozwiazal-by sie sam, a raczej nie zostal-by wykreowany!
                        Teraz o wychowaniu dzieci. Samotni rodzice to najczesciej problem uwarunkowany
                        kulturowo (np. czarna populacja USA). Mozna i pewnie nalezy propagowac
                        wychowywanie dzieci w kompletnych rodzinach, ale poza tym mozliwosci sa
                        ograniczone. Co bys proponowala - zabierac dzieci samotnym matkom? I co z nimi
                        robic? Puszczac na ulice?
                        Czy "rodziny homoseksualne" sa "psychicznie niestabilne" to kwestia mocno
                        dyskusyjna. Osobiscie nie zgadzalbym sie na dawanie im praw adopcji, ale na
                        pewno bym nie generalizowal. W jakims konkretnym przypadku byc moze zycie
                        w "rodzinie homoseksualnej" moze byc dla dziecka lepsze niz to co ma.
                        Uogolnianie tych sraw to (moim zdaniem) blad tych co sa pro i tych, co sa
                        contra.
                        • Gość: Oksana Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 18:32
                          Kiedy ty cokolwiek ostatnio przeczytales nt. KK? Juz myslalam ze cos rozumiesz
                          a tu dyskusja poparta jawnym klamstwem stacza sie na nowe dno. KK rzeczywiscie
                          zniecheca seks pozamalzenski i przedmalzenski ale nic nie slyszalam o
                          wyklinaniu samotnych matek (moze to jakies przestarzale materialy z WUMLU?).
                          Zupelnie mnie zaskoczyles. Straciles wiarygodnosc jako uczciwy dyskutant.

                          Gość portalu: lesio napisaŠŻ(a):

                          > "Egoizm i wygodnictwo" to mocne, oskarzajace slowa. Zapominasz za to o
                          > bezkompromisowej presji spolecznej, glownie Katolikow/Chrescijan skazujacej
                          > samotne matki i tzw. "bekartow" na ostracyzm. Gdzie tu milosc blizniego?
                          > Niezamezna dziewczyna w ciazy w katolickim spoleczenstwie jest wykleta, a jej
                          > dziecko jeszcze bardziej. Jaki procent tych niewiast zdecyduje sie na aborcje
                          > (nawet przeciw prawom Boskim, w ktore jak same twierdza wierza..), zeby
                          > uniknac napietnowania przez wspolwyznawcow? Jak widzisz, KK byc moze jest
                          > wspolautorem problemu niechcianych dzieci...

                          Twoja ignorancja nt. islamu jest jeszcze wieksza. W katolickiej Polsce zylo i
                          wyznawalo swoja religie 80% swiatowych Zydow budujac wlasne swiatynie. Ile
                          synagog maja Zydzi w Arabii Saudyjskiej?. Czy slyszales ze islam to "sposob
                          zycia" (okreslenie obecnie bardzo przyciemniane przez muzulmlanow i lewakow).
                          Co to znaczy? Ze religia, panstwo i prawo sa jednym w islamie. W
                          chrzescijanstwie zawsze papiestwo bylo oddzielone od cesarstwa, w islamie
                          nigdy. Nienawisc do KK zrodzila sie z konfliktow miedzy cesarstwem a papiestwem
                          ktorych w islamie nigdy nie bylo.


                          > W mojej opinii katolicki swiatopoglad nie jest wcale najlepszy z mozliwych,
                          > podobnie jak inne religie. A twoje propozycje "wybuchowego" wprowadzania
                          > opartych na religii praw wrecz stawiaja go na rowni z wojujacym Islamem! A
                          > dlaczegoz-to mialbym popierac terrorystow katolickich?
                          > I jeszcze jedno: sama korzystasz z ochrony swieckich praw, jesli nie wierzysz
                          -
                          > wyprowadz sie np. do Iranu albo Arabii Saudyjskiej i tam badz Katoliczka taka
                          > jaka jestes. Taki eksperyment byc moze pozwolilby Ci docenic "..wartosci
                          > cywilizacyjne takie jak wolnosc kobiety, prawo do nawrocenia na jakakolwiek
                          > religie, prawo do malzenstwa z kimkolwiek, rozdzial kosciola od panstwa
                          etc.."

                          Teraz tlumaczysz ze to gownie murzyni. Tymczasem 50% bialych mazenstw konczy
                          sie rozwodem dzieki "rewolucji seksualnej" ktora zaczela sie w latach 60tych.
                          Oczywiscie, przezornie pominales odpowiedz na pytanie co sie stanie ze
                          demokracja i cywilizacja europejska jesli ludzie nie zrozumieja ze nie ma
                          wolnosci bez odpowiedzialnosci (ale ty nie czytacz takich katolckich bzdur).


                          > Teraz o wychowaniu dzieci. Samotni rodzice to najczesciej problem
                          uwarunkowany
                          > kulturowo (np. czarna populacja USA). Mozna i pewnie nalezy propagowac
                          > wychowywanie dzieci w kompletnych rodzinach, ale poza tym mozliwosci sa
                          > ograniczone. Co bys proponowala - zabierac dzieci samotnym matkom? I co z
                          nimi
                          > robic? Puszczac na ulice?
                          • Gość: Oksana Chyba wiem skad to wziales... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 18:38
                            W Nigerii jakas kobieta zostala skazana na ukamieniowanie. Jest to prawo
                            shariah zapozyczone z prawa mojzeszowego ktore nakazuje "takie ukamieniowac."
                            Jako katoliczka, mam obowiazek powtorzyc za Mistrzem:"kto jest bez grzechu
                            niech pierwszy rzuci kamien."
                          • Gość: lesio Re: Jeszcze troche opozycji IP: 207.157.122.* 10.11.03, 19:00
                            Nie musisz sie tak wzbudzac, droga Oksano. To "jawne klamstwo" to moja wlasna
                            obserwacja. Kosciol samotnej matki nie wyklnie czy ekskomunikuje, to prawda,
                            ale juz nie musi - bedzie zawsze uwazana za dziwke przez innych bogobojnych,
                            nie zauwazylas? I to tym bardziej im bardziej zdewociale towarzystwo.
                            Przykladow nie podam, zeby Cie nie dezorientowac...
                            Wzorce zachowan mamy "wprasowane w mozgi" przez wychowanie w kulturze
                            katolickiej...
                            Z tym islamem.. gdzie tu polemika - przeciez Ty w inny sposob napisalas
                            dokladnie to samo co ja!
                            Synagogi w Polsce byly wynikiem rozdzialu kosciola i panstwa, dokladniej -
                            wolnosci wyznania, a nie wynikiem nadzwyczajnej tolerancji Kosciola
                            Katolickiego. Kosciol nigdy nie byl i nie zamierza byc tolerancyjny wodec
                            innych. (Co niekoniecznie jest zle!)
                            Czarne mamy przytoczylem jedynie jako PRZYKLAD uwarunkowania kulturowego (moge
                            podac ich wiecej, podobnie jak Ty). Sprobuj skoncentrowac sie na problemie.
                            Co sie stanie z cywilizacja Europejska? Zmieni sie. Zmieniala sie juz nieraz.
                            Moze bedzie lepsza, moze gorsza. A zmieni sie niezaleznie od Twoich Oksano
                            checi.
                            "Nie ma wolnosci bez odpowiedzialnosci" nie ma nic wspolnego z KK, dla ktorego
                            brzmi to raczej "nie ma wolnosci bez absolutnego posluszenstwa Kosciolowi".
                            Jest to raczej (lub powinno byc) motto prawa cywilnego.
                            • Gość: ¥ Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.radom.net / 213.199.199.* 10.11.03, 19:02
                              > Przykladow nie podam, zeby Cie nie dezorientowac...

                              To chyba nie wymaga komentarza.
                              • Gość: lesio Re: Jeszcze troche opozycji IP: 207.157.122.* 10.11.03, 19:11
                                Alez wymaga, wymaga...
                                Pozwol sie wytlumaczyc: Oksana w dyskusji ma tendencje do polemiki z
                                przykladem, nie teza. Nie pisze "przyklad jest bledna ilustracja tego, co
                                chcesz przedstawic", tylko caly problem sprowadza do przykladu.
                                A teraz przyklad:
                                Ja: samotne matki to problem najczesciej uwarukkowany kulturowo, np. czarne
                                mamy w USA
                                Oksana: teraz to tylko czarni, a przeciez wsrod bialych... etc.
                                • Gość: Oksana Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 20:07
                                  Osobiscie znam wiele przykladow kiedy panna mloda z brzuszkiem bierze slub
                                  w kosciele. I nie slyszalam zadnych negatywnych komentarzy od katolikow. Od
                                  tych starszych duzo zrozumienia, od mlodszych troche zartow w stylu "nie lubie
                                  wypadkow przy robocie" ale to trudno uznac za inspiracje katolicyzmem. KK
                                  prowadzi domy dla samotnych matek. A slowo "dziwka" moze slyszalam nie od tych
                                  "bogobojnych" ale tych co juz z niejednego pieca jedli chleb. Prawda jest ze
                                  samotna matka ma mniejsze szanse na zamazpojscie ale to ma tyle wspolnego z KK
                                  co z meskim egoizmem.

                                  --------
                                  To "jawne klamstwo" to moja wlasna
                                  obserwacja. Kosciol samotnej matki nie wyklnie czy ekskomunikuje, to prawda,
                                  ale juz nie musi - bedzie zawsze uwazana za dziwke przez innych bogobojnych,
                                  nie zauwazylas? I to tym bardziej im bardziej zdewociale towarzystwo.
                                  Przykladow nie podam, zeby Cie nie dezorientowac...
                                  • Gość: lesio Re: Jeszcze troche opozycji IP: 207.157.122.* 10.11.03, 20:32
                                    No wlasnie! Panna mloda z brzuszkiem. Mnostwo ludzi, rowniez z mojego
                                    otoczenia (w Polsce) bralo slub "bo wpadli". Inaczej slubu by - poki co - nie
                                    brali. Albo jeszcz inna sytuacja: za jakis czs sie rozwiodza, i od tej pory,
                                    jezeli wstapia w ponowne zwiazki (co najczesciej nastepuje), sa permanentnymi
                                    grzesznikami dla KK.
                                    To jest wlasnie kulturowe uwarunkowanie, ktore w Polsce ma taka forme. A jesli
                                    ktos sie wylamie, biada mu/jej! Jezeli myslisz, ze KK nie ma z tym nic
                                    wspolnego, to po prostu sie oszukujesz. Acha, zgoda, ze nie ma to w Polsce tak
                                    ekstremalnych form jak drzewiej bywalo, ale nie Kosciola to zasluga...
                                    • Gość: Oksana Re: Jeszcze troche opozycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 20:38
                                      Dobrze ze ludzie biora slub bo to jest przyjecie odpowiedzialnosci za nowe
                                      zycie. To jest zachecane przez KK. Dziecko potrzebuje dwojga rodzicow. I rozwod
                                      rzeczywiscie jest odradzany. To jest zasluga KK.

                                      Gość portalu: lesio napisaŠŻ(a):

                                      > No wlasnie! Panna mloda z brzuszkiem. Mnostwo ludzi, rowniez z mojego
                                      > otoczenia (w Polsce) bralo slub "bo wpadli". Inaczej slubu by - poki co - nie
                                      > brali. Albo jeszcz inna sytuacja: za jakis czs sie rozwiodza, i od tej pory,
                                      > jezeli wstapia w ponowne zwiazki (co najczesciej nastepuje), sa permanentnymi
                                      > grzesznikami dla KK.
                                      > To jest wlasnie kulturowe uwarunkowanie, ktore w Polsce ma taka forme. A
                                      jesli
                                      > ktos sie wylamie, biada mu/jej! Jezeli myslisz, ze KK nie ma z tym nic
                                      > wspolnego, to po prostu sie oszukujesz. Acha, zgoda, ze nie ma to w Polsce
                                      tak
                                      > ekstremalnych form jak drzewiej bywalo, ale nie Kosciola to zasluga...

                                      • Gość: Oksana Podsumowanie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 20:43


                                        lesio: >Oksana w dyskusji ma tendencje do polemiki z
                                        >przykladem, nie teza.

                                        No tak. Wychowalam sie na medodach naukowych gdzie kazda teza wymaga
                                        potwierdzenia przez fakty. Podales teze o "wykletych dziwkach"
                                        (fakty mowia cos odwrotnego od czasow Marii Magdaleny), o malzenstwach jako
                                        "przesadach religijnych" tymczasem jest to koniecznosc biologiczna, o swieckim
                                        prawie ktore chroni i zapobiega wszystkiemu (jak w Niemczech hitlerowskich),
                                        itd itp. Czas skonczyc z ogolnymi tezami i zajac sie faktami.
                                        • Gość: lesio Re: Podsumowanie IP: 207.157.122.* 10.11.03, 21:15
                                          Mozemy jak widac tak bez konca. Skoro Ty podsumowalas mnie, Ja podsumuje
                                          Ciebie (tj. "jak Cie widze"), dobrze?
                                          Oto co powinno byc zrobione:
                                          1. Zadnych aborcji, z jakichkolwiek przyczyn. Jak ktos sie dopusci takiego
                                          czynu - do wiezienia!
                                          2. Muzulmanie, Mormoni, homoseksualisci i wszyscy z innymi niz KK pogladami na
                                          rodzine - do wiezienia!
                                          3. Zadnego zycia "na kocia lape", jesli ktos probuje - do wiezienia!
                                          4. Wszystkie rodzaje seksu nie akceptowane przez kosciol, w tym seks nie w
                                          celu prokreacji, uzywanie prezerwatyw, a takze nieskromne pozycje sa zakazane;
                                          a jak ktos sie wylamie - do wiezienia!
                                          5. Kazda para malzenska ma miec dzieci, jezeli nie ma przez x lat po slubie -
                                          do wiezienia!

                                          I Ty smiesz twierdzic, ze wyznajesz religie milosci blizniego? I porownujesz
                                          mnie (znowu) z nazistami? Bog z Toba, dziewczyno!
                                          • Gość: Oksana To jest dopiero demagogia... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 23:54
                                            Ja pisalam o faktach ktore zaprzeczaly Twojemu rozumowaniu.
                                            Ty mi wciskasz swoje "tezy" czy jak to sie nazywalo na partyjnych
                                            zjazdach.

                                            Zaluje straconego czasu.

                                             

                                            Gość portalu: lesio napisaŠŻ(a):

                                            > Mozemy jak widac tak bez konca. Skoro Ty podsumowalas mnie, Ja podsumuje
                                            > Ciebie (tj. "jak Cie widze"), dobrze?
                                            > Oto co powinno byc zrobione:
                                            > 1. Zadnych aborcji, z jakichkolwiek przyczyn. Jak ktos sie dopusci takiego
                                            > czynu - do wiezienia!
                                            > 2. Muzulmanie, Mormoni, homoseksualisci i wszyscy z innymi niz KK pogladami
                                            na
                                            > rodzine - do wiezienia!
                                            > 3. Zadnego zycia "na kocia lape", jesli ktos probuje - do wiezienia!
                                            > 4. Wszystkie rodzaje seksu nie akceptowane przez kosciol, w tym seks nie w
                                            > celu prokreacji, uzywanie prezerwatyw, a takze nieskromne pozycje sa
                                            zakazane;
                                            > a jak ktos sie wylamie - do wiezienia!
                                            > 5. Kazda para malzenska ma miec dzieci, jezeli nie ma przez x lat po slubie -
                                            > do wiezienia!
                                            >
                                            > I Ty smiesz twierdzic, ze wyznajesz religie milosci blizniego? I porownujesz
                                            > mnie (znowu) z nazistami? Bog z Toba, dziewczyno!



                                            • Gość: lsio Re: To jest dopiero demagogia... IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 11.11.03, 05:56
                                              No widzisz - zabolalo!
                                              A jak Ty w ten sposob mi odpowiadalas to bylo w porzadku...
                                        • Gość: lesio Re: Podsumowanie IP: 207.157.122.* 10.11.03, 21:21
                                          > No tak. Wychowalam sie na medodach naukowych gdzie kazda teza wymaga
                                          > potwierdzenia przez fakty. Podales teze o "wykletych dziwkach"
                                          > (fakty mowia cos odwrotnego od czasow Marii Magdaleny), o malzenstwach jako
                                          > "przesadach religijnych" tymczasem jest to koniecznosc biologiczna, o
                                          swieckim
                                          > prawie ktore chroni i zapobiega wszystkiemu (jak w Niemczech hitlerowskich),
                                          > itd itp. Czas skonczyc z ogolnymi tezami i zajac sie faktami.

                                          Twoja metoda nie jest "naukowa", a nawet nie polemiczna: usilujesz wcisnac
                                          dyskutantom w usta rzezcy, ktorych nie powiedzieli. Wlasciwa nazwa tej metody
                                          to DEMAGOGIA.
                                          Przeczytaj jeszcze raz poprzednie posty...albo i nie - to beznadziejne.
                                        • Gość: pamawa Re: Podsumowanie IP: *.infonet.gze.pl 11.11.03, 01:07
                                          Wydaje sie, ze szanowny p. Lesio czasami upraszcza i uogolnia, przypisujac
                                          jakims incydentalnym zdarzeniom od razu wymiar oficjalnej nauki kosciola
                                          katolickiego. Tym czasem zarzuty stawiane w tej dyskusji i wielu podobnych
                                          nijak sie do tej wykladni maja.
                                          W sferze praktyki nie da sie bagatelizowac znaczenia rodziny dla rozwoju
                                          spolecznego ale i dla interesu samej jednostki. Mozemy wymyslac rozne przyklady
                                          na podwazenie tej tezy ale wystarczy porozmawiac z konkretnymi ludzmi czego
                                          pragna, o czym marza lub czego zaluja i czego im w zyciu brakowalo. Kazdy (no
                                          prawie kazdy) przyzna, ze udanego stalego uczuciowo zwiazku partnerskiego i
                                          fundamentu rodziny. Nikt nie odbiera prawa ludziom samotnym, rozwiedzionym,
                                          bezdzietnym czy jeszcze inaczej zyjacym prawa do szczescia ale jest to przeciez
                                          jakis tylko substytut zycia rodzinnego.
                                          Mozna by sie nawet zgodzic z teza, ze do tego nie potrzeba prawa cywilnego. Ale
                                          przeciez to nie wzgledy religijne wymuszaja regulacje panstwowe lecz przede
                                          wszystkim interes spoleczny. Prawo spadkowe - dziedziczenie, opieka nad
                                          dzieckiem, oswiata i nauczanie, ubezpieczenia spoleczne, renty rodzinne, prawo
                                          rozwodowe i alimentacyjne, prawo podatkowe wspierajace w wielu krajach
                                          posiadanie dzieci(nie za bardzo w Polsce), ochrona prawna macierzynstwa i
                                          kobiety itd wynikaja z osiagniec cywilizacyjnych ale takze z doswiadczen
                                          praktycznych i potrzeb ekonomiczno-spolecznych panstwa. Nietrudno na marginesie
                                          dyskusji jednak takze zauwazyc, ze cywilizacja lacinska - europejska, w
                                          obrebie, ktorej rodzil sie i rozwijal kosciol katolicki, przodowala w tej
                                          dziedzinie. Odchodzenie od tych wartosci i relatywizm moralny zakonczy sie
                                          prawdopodobnie podobnie jak w innych upadlych cywilizacjach. Zaklinanie
                                          rzeczywistosci, ze nam sie to uda wbrew doswiadczeniom poprzednikow jest iluzja
                                          i niedostrzeganiem juz istniejacych symptomow rozkladu spolecznego i
                                          biologicznego panstw i narodow europejskich ale takze innych np. Ameryki Poln.
                                          Fakty statystyczne nie pozostawiaja zludzen - jestesmy narodami wymierajacymi,
                                          wala sie systemy emerytalno-rentowe, systemy ubezpieczen zdrowotnych, narasta
                                          poczucie osamotnienia jednostki, powieksza sie liczba nerwic i chorob
                                          psychicznych. Co raz wiekszy stres, niepewnosc i niestalosc towarzyszy nam od
                                          urodzenia. Zagospodarowanie wolnosci XXI wieku nie przynosi zapowiadanego
                                          wiekszego szczescia jednostce - raju na ziemi chyba jednak tak predko nie
                                          bedzie? Boimy sie dzieci nawet w normalnych rodzinach. Juz nawet samej mysli,
                                          ze moga pojawic sie w naszym zyciu i je zdezorganizowac, skomplikowac i
                                          utrudnic,ograniczyc nasza wolnosc, mozliwosci zawodowe.
                                          Pozdrawiam.
                                          • Gość: lesio Re: Odpowiedz IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 11.11.03, 06:19
                                            Widze, ze kilka drobiazgow wymaga wyjasnienia.
                                            1. Rzeczywiscie upraszczalem, ale wylacznie po to, by p. Oksana zrozumiala moj
                                            punkt widzenia (nawet nie zeby sie z nim zgodzila); ona zas upercie wciskala mi
                                            w usta tezy ktorych nie wypowiedzialem. Mozliwe dwa wyjasnienia to: albo
                                            kobieta mnie nie rozumie; albo jest fanatyczka na miare Talibanu - przyjalem to
                                            pierwsze i probowalem wyjasnic...
                                            2. Nie bagtelizowalem znaczenia rodziny, co wiecej napisalem, ze sam jestem
                                            zwolennikiem rodziny
                                            3. Nie twierdzilem, ze KK to zrodlo zla wszelkiego
                                            4. Prawo podatkowe, alimentacyjne i spadkowe nie maja nic wspolnego z
                                            problemem - istnialy przed wprowadzeniem "cywilnego kontraktu slubnego" i mialy
                                            sie b. dobrze.
                                            5. Zawalanie sie systemow opieki spolecznej jest wynikiem falszywie pojmowanej
                                            ekonomii a nie relatywizmu moralnego
                                            6. Uwazam sie za osobe bardziej etyczna i moralna od p. Oksany, poniewaz ja nie
                                            narzucam nikomu mojego swiatopogladu i moich religijnych zapatrywan. Moja zona
                                            jest Katoliczka, a moje dzieci chodza do katolickiej szkoly: chce, zeby
                                            wiedzialy i (gdy przyjdzie czs) same swiadomie wybraly jak beda zaspokajac
                                            swoje duchowe potrzeby. W swoim czasie czytalem Biblie, Dzieje Religii, Zywoty
                                            Swietych ale i Kryminalna Historie Chrescjanstwa, ksiazki Heinemannowej i
                                            kawalki Mynarka.
                                            7. Nie sadze, ze jestesmy narodami wymierajacymi (cokolwiek to znaczy). Podobne
                                            katastroficzne wizje towarzysza nam od wiekow, i nic z nich nie wynika.
                                            Uszanowanie.
                                          • Gość: Krzys52 Re: Podsumowanie IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 06:47
                                            Wydaje sie, ze szanowny p. Lesio czasami upraszcza i uogolnia, przypisujac
                                            jakims incydentalnym zdarzeniom od razu wymiar oficjalnej nauki kosciola
                                            katolickiego. Tym czasem zarzuty stawiane w tej dyskusji i wielu podobnych
                                            nijak sie do tej wykladni maja.
                                            .
                                            ::
                                            K.P.)Powiedziales co chciales powiedziec ale to byla kupa frazesow banalow i
                                            bzdur - twierdzen bez pokrycia. Powyzej mowiac o Lesiu sam upraszczasz i
                                            uogolniasz, przy czym starasz sie tez sciemnic o c wlasciwie Lesia dolujesz.
                                            .
                                            ::
                                            W sferze praktyki nie da sie bagatelizowac znaczenia rodziny dla rozwoju
                                            spolecznego ale i dla interesu samej jednostki. Mozemy wymyslac rozne przyklady
                                            na podwazenie tej tezy ale wystarczy porozmawiac z konkretnymi ludzmi czego
                                            pragna, o czym marza lub czego zaluja i czego im w zyciu brakowalo. Kazdy (no
                                            prawie kazdy) przyzna, ze udanego stalego uczuciowo zwiazku partnerskiego i
                                            fundamentu rodziny. Nikt nie odbiera prawa ludziom samotnym, rozwiedzionym,
                                            bezdzietnym czy jeszcze inaczej zyjacym prawa do szczescia ale jest to przeciez
                                            jakis tylko substytut zycia rodzinnego.
                                            Mozna by sie nawet zgodzic z teza, ze do tego nie potrzeba prawa cywilnego. Ale
                                            przeciez to nie wzgledy religijne wymuszaja regulacje panstwowe lecz przede
                                            wszystkim interes spoleczny. Prawo spadkowe - dziedziczenie, opieka nad
                                            dzieckiem, oswiata i nauczanie, ubezpieczenia spoleczne, renty rodzinne, prawo
                                            rozwodowe i alimentacyjne, prawo podatkowe wspierajace w wielu krajach
                                            posiadanie dzieci(nie za bardzo w Polsce), ochrona prawna macierzynstwa i
                                            kobiety itd wynikaja z osiagniec cywilizacyjnych ale takze z doswiadczen
                                            praktycznych i potrzeb ekonomiczno-spolecznych panstwa. Nietrudno na marginesie
                                            dyskusji jednak takze zauwazyc, ze cywilizacja lacinska - europejska, w
                                            obrebie, ktorej rodzil sie i rozwijal kosciol katolicki, przodowala w tej
                                            dziedzinie. Odchodzenie od tych wartosci i relatywizm moralny zakonczy sie
                                            prawdopodobnie podobnie jak w innych upadlych cywilizacjach. Zaklinanie
                                            rzeczywistosci, ze nam sie to uda wbrew doswiadczeniom poprzednikow jest iluzja
                                            i niedostrzeganiem juz istniejacych symptomow rozkladu spolecznego i
                                            biologicznego panstw i narodow europejskich ale takze innych np. Ameryki Poln.
                                            Fakty statystyczne nie pozostawiaja zludzen - jestesmy narodami wymierajacymi,
                                            wala sie systemy emerytalno-rentowe, systemy ubezpieczen zdrowotnych, narasta
                                            poczucie osamotnienia jednostki, powieksza sie liczba nerwic i chorob
                                            psychicznych. Co raz wiekszy stres, niepewnosc i niestalosc towarzyszy nam od
                                            urodzenia. Zagospodarowanie wolnosci XXI wieku nie przynosi zapowiadanego
                                            wiekszego szczescia jednostce - raju na ziemi chyba jednak tak predko nie
                                            bedzie?
                                            ..
                                            :::
                                            To powyzej latwo strescic: to jest "mowa trawa".
                                            .
                                            ::
                                            Boimy sie dzieci nawet w normalnych rodzinach. Juz nawet samej mysli,
                                            ze moga pojawic sie w naszym zyciu i je zdezorganizowac, skomplikowac i
                                            utrudnic,ograniczyc nasza wolnosc, mozliwosci zawodowe.
                                            Pozdrawiam.
                                            .
                                            ;;
                                            K.P.)Pieprzysz jak ksiadz nawiedzony. Przestan sie bac chlopie skoro sie boisz
                                            i narob sobie dzieci do oporu. Ludzie nie dlatego maja malo dzieci ze sie ich
                                            boja lecz dlatego ze nie chca miec wiecej. Jest istotna roznica pomiedzy
                                            swiadoma decyzja za ktora stoi racjonalna kalkulacja a decyzja podbudowana
                                            strachem czy obawami. Troska o standard wlasnego zycia i odnosna decyzja to nie
                                            to samo co strachy i leki. Po prostu pieprzysz chlopie o czyms o czym nie masz
                                            zielononego pojecia - jak ksiadz. No i manipulujesz - a to wyraznie juz widze.
                                            .
                                            K.P.
    • ignorant11 [...] 10.11.03, 05:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: lesio Re: Glowna przyczyna aborcji... IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 10.11.03, 06:10
        Drogi p. I.,
        Byc moze zimny prysznic by pomogl. Coz za zacitrzewienie!

        Przy okazji: mysle, ze wlasnie taka bezkompromisowosc jest zrodlem porazek UPR
        (ktorej to partii jest Pan, zdaje sie, zwolennikiem?).
        I b. mi z tego powodu (tj. porazek UPR) przykro. Pozdrowienia.
      • Gość: obcy [...] IP: *.dyn.optonline.net 10.11.03, 06:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: misior pluszak Re: Glowna przyczyna aborcji... IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 17:36
          Wcale nie "trzeba" zabijac. Nikt do zabijania nikogo nie zmusza. A tak w ogole,
          to zamiast "karmic" dzieci klikajac w pajacyka, nakarmcie te prawdziwe, ich
          wcale nie trzeba daleko szukac!
          • Gość: Oksana Re: Glowna przyczyna aborcji... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.11.03, 18:35
            Gość portalu: misior pluszak napisaŠŻ(a):
            Powiedzmy ze nie zmusza ale daje prawo do zabijania. Np, shariah skazuje
            kobiety cudzolozne na ukamieniowanie.


            > Wcale nie "trzeba" zabijac. Nikt do zabijania nikogo nie zmusza. A tak w
            ogole,
            >
            > to zamiast "karmic" dzieci klikajac w pajacyka, nakarmcie te prawdziwe, ich
            > wcale nie trzeba daleko szukac!

      • Gość: obcy Re: Glowna przyczyna aborcji... IP: *.dyn.optonline.net 11.11.03, 05:14

        TY Ignorant,rzeczywiscie jestes ignorantem,bo nie wiesz,ze
        "istnieja takie dziwy na swiecie,
        o ktorych nie snilo sie nawet naszym filozofom"
        W.Shakespeare.

        Teraz zaczna pisac owe bawoly,ze czemu akurat naszym a nie waszym
        filozofom,bo taka jest ich mentalnosc.
        Wlasnie,caly problem polega na tym,ze najglupsza dziwka moze zajsc,
        bo natura nie dba o to.
        A tutaj zabieraja glos takie wlasnie prymitywy,ktorych natura obdarzyla
        dupa,ale o rozumie zpomniala.
        Stad ten caly problem,jak slusznie zauwazyles.
        Czasami to mnie skreca,ze wlasnie tak jest,ale widocznie tak musi byc,
        poza tym to jezeli matolkowata usuwa ciaze,to dobrze,bo po co ma plodzic
        inne matolki?Swiat ma ich juz dosc.

        pozdrowienia,

        obcy,smile


Pełna wersja