Soros wspiera Demokratów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 00:21

George Soros poinformował, że planuje milionami dolarów wesprzeć
amerykańskich Demokratów, aby to ich przedstawiciel zasiadł w przyszłym roku
w Białym Domu. - Obecnie najważniejszą sprawą w moim życiu jest to, by
George Bush przestał być prezydentem USA - powiedział milioner
dziennikarzom.

Soros zdecydowanie krytykuje Busha i jego otoczenie. Neokonserwatystów
rządzących dziś w Waszyngtonie porównuje do bolszewików i nazistów. Mówi, że
wezwania Busha "Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam" przypominają mu
propagandę niemiecką, której w dzieciństwie doświadczył na Węgrzech,
okupowanych przez Rzeszę. - Pod rządami Busha Stany Zjednoczone stały się
zagrożeniem dla świata - mówi Soros bez ogródek w wypowiedzi opublikowanej
we wtorek przez "Washington Post". - Ta ekipa wykorzystała zamachy z 11
września do realizacji doktryny wojny prewencyjnej oraz światowej dominacji
USA.

Soros, który w ostatnich miesiącach podarował Demokratom już przeszło 15
milionów dolarów, według waszyngtońskiego korespondenta "Gazety Wyborczej"
łącznie planuje im przekazać 90 mln. Ma też ufundować nowy think-tank, który
posłuży Demokratom jako partyjny ośrodek analityczny. Dzięki temu Soros
stanie się największym spośród sponsorów Demokratów.

George W. Bush jak dotąd na swoją kampanię zebrał 30 mln.

Soros formalnie nie wpłaca pieniędzy na konto Partii Demokratycznej, lecz
przekazuje je sprzymierzonym z nią grup i inicjatyw społecznych. Ten sposób
finansowania polityki jest popularny w USA, odkąd wprowadzono dość
restrykcyjne przepisy dotyczące darowizn na rzecz partii. - Jest ironią
losu, że George Soros chce budować otwarte społeczeństwo za pomocą tak
nieprzejrzystych organizacji - skrytykowała milionera rzeczniczka
Republikanów Christine Iverson.

Soros jest z pochodzenia węgierskim Żydem. Olbrzymiego majątku, dziś
szacowanego na 7 mld USD, dorobił się na spekulacjach finansowych. W 1989 r.
wycofał się z giełd, rozpoczął natomiast wspieranie transformacji Europy
Środkowo-Wschodniej. W Budapeszcie ufundował Open Society University, a w
większości państw regionu założył fundacje, których zadaniem jest rozwój
społeczeństwa obywatelskiego. W Polsce Sorosowski rodowód ma Fundacja
Batorego. Wspierał też przemiany w licznych państwach Afryki i Azji. Na
działalność charytatywną przeznaczył miliony dolarów.

W 1999 r. Soros opublikował książkę "Kryzys światowego kapitalizmu", w
której krytykuje globalizację pod dyktando neoliberalnych recept. W lipcu
tego roku w głównych amerykańskich dziennikach zamieścił całostronicowe
płatne ogłoszenie zatytułowane: "Kiedy naród idzie na wojnę, ludzie
zasługują na prawdę", w którym stwierdzał, że dane wywiadu wykorzystane
przez administrację do uzasadnienia ataku na Irak, były przesadzone lub
fałszywe.

źródło : www.lewica.pl

    • Gość: felusiak Soros kupuje prezydenta? IP: *.nyc.rr.com 12.11.03, 00:53
      Popieranie milionami dolarow kandydata partii bez
      programu na nic sie tu zda. Takie rzeczy ciezko
      przechodza w wyborach lokalnych a jeszcze nie zdarzylo
      sie w wyborach ogolnokrajowych. I pomyslec, ze dzieje sie
      to z wykorzystaniem luk w ustawie, ktorej glownymi
      popieraczami byli demokraci. Dopiero po uchwaleniu ustawy
      zlapali sie za glowe. Wtedy zatrudnili batalion prawnikow
      i znalezli luke.
      Jednym slowem wszystko po staremu z jednym wyjatkiem.

      Zadziwia mnie wszakze, ze Soros nie opublikowal platnego
      ogloszenia besztajacego z blotem Clintona kiedy ten
      uzywajac tych samych argumentow wyslal setki rakiet na Irak
      i dwie do sudanu. No ale wtedy to byl jego prezydent i
      jego rakiety. Starosc czyni spustoszenia.
      • Gość: "Rodło 1" Re: Soros kupuje prezydenta? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 01:01
        Zapominasz,że tamta wojna była rezultatem besposredniej agresji na Kuwejt i
        miała poparcie całego świata.
        • Gość: felusiak Re: Soros kupuje prezydenta? IP: *.nyc.rr.com 12.11.03, 04:02
          Gość portalu: "Rodło 1" napisał(a):

          > Zapominasz,że tamta wojna była rezultatem besposredniej
          > agresji na Kuwejt i miała poparcie całego świata.

          Pudlo. Rzeczone wydarzenia mialy miejsce w 1998 roku i
          nie dotyczyly "tamtej" wojny choc byly jej przedluzeniem.
          Soros nie mowil, ze Clinton klamie natomiast mowi to o
          Bushu, ktory powtorzyl slowo w slowo. Ponizej zamieszczam
          link do przemowienia Clintona z 16 grudnia 1998 roku:
          www.cnn.com/ALLPOLITICS/stories/1998/12/16/transcripts/clinton.html
          Juz w trzecim zdaniu Clinton oznajmia: "Their mission is
          to attack Iraq's nuclear, chemical and biological weapons
          programs and its military capacity to threaten its
          neighbors."
          Gdzie byli wszyscy ci, ktorzy dzisiaj wieszaja psy na Bushu?
          Niestety mamy tu sezon polityczny i pretendenci oraz
          przeciwnicy nie przebieraja w srodkach. Fakty i prawda sa
          jak zwykle w takich przypadkach ofiarami.
          • Gość: V.C. Pytanie do Poloamerykanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 23:24
            Czy np. ja mógłbym legalnie wesprzeć finansowo kandydata Demokratów na
            prezydenta ?
            • Gość: felusiak Re: Pytanie do Poloamerykanów IP: *.nyc.rr.com 13.11.03, 22:16
              Nie, legalnie nie moglbys. Natomiast poprzednia ekipa
              wzielaby od ciebie.
              • Gość: V.C. do Felusiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 22:48
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > Nie, legalnie nie moglbys. Natomiast poprzednia ekipa
                > wzielaby od ciebie.

                Tak . Słyszałem , że Clinton otrzymał wsparcie nawet z tak egzotycznych krajów
                jak Indonezja .
      • sen.dzia.li Re: Soros kupuje prezydenta? 12.11.03, 23:32
        felusiak napisał:

        > Popieranie milionami dolarow kandydata partii bez
        > programu na nic sie tu zda. Takie rzeczy ciezko
        > przechodza w wyborach lokalnych a jeszcze nie zdarzylo
        > sie w wyborach ogolnokrajowych. I pomyslec, ze dzieje sie
        > to z wykorzystaniem luk w ustawie, ktorej glownymi
        > popieraczami byli demokraci. Dopiero po uchwaleniu ustawy
        > zlapali sie za glowe. Wtedy zatrudnili batalion prawnikow
        > i znalezli luke.
        > Jednym slowem wszystko po staremu z jednym wyjatkiem.
        >
        > Zadziwia mnie wszakze, ze Soros nie opublikowal platnego
        > ogloszenia besztajacego z blotem Clintona kiedy ten
        > uzywajac tych samych argumentow wyslal setki rakiet na Irak
        > i dwie do sudanu. No ale wtedy to byl jego prezydent i
        > jego rakiety. Starosc czyni spustoszenia.


        Albo tysiące bomb na Serbię, kraj rządzony wtedy przez reżim, który na tle
        psychopatycznej rodzinki z Bagdadu i Tikritu jawi sie wręcz jako sympatyczny.
        Ekipa Clintona w związku z tym zrobiła coś równie złego: była motorem
        przekształcenia NATO (najpotężniejszego sojuszu polityczno-militarnegow
        dziejach ludzkości) w agresora - chociaz winę za to w mniejszym stopniu ponoszą
        wszystkie ówczesne rządy członków NATO.

        Z kolei wspominane przez Ciebie zaostrzanie form militarnej agresji na Irak
        było, o ile pamiętam, skorelowane z nasilaniem sie problemow przywódcy
        poprzedniej ekipy, problemów prawnych i medialnych na tle seksualnym (czy
        czasem rakiety, które mogly zabic żołnierzy obsługujących irackie stacje
        radarowe, nie miały za zadanie przykryć tumanem pyłu poplamionej sukienki?).

        Nie twierdzę, że ostatecznie wyloniony demokratyczny pretendent nie będzie dużo
        lepszy od Busha. Może będzie. Ale taka postawa Sorosa bardzo rozczarowuje. Dziś
        w dzienniku telew. o 19.30 odciął się od jego niesprawiedliwych ocen i
        przesadnych opinii Marek Edelman. No cóż, Soros ma swoje lepsze i gorsze
        strony. Jak my wszyscy.

        Pozdrawiam

        sen dzia
      • Gość: V.C. do Felusiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 23:43
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Popieranie milionami dolarow kandydata partii bez
        > programu

        A jaki jest program Republikanów ?

        Gulf
        Oil
        Patriotism ?

        na nic sie tu zda. Takie rzeczy ciezko
        > przechodza w wyborach lokalnych a jeszcze nie zdarzylo
        > sie w wyborach ogolnokrajowych. I pomyslec, ze dzieje sie
        > to z wykorzystaniem luk w ustawie, ktorej glownymi
        > popieraczami byli demokraci. Dopiero po uchwaleniu ustawy
        > zlapali sie za glowe. Wtedy zatrudnili batalion prawnikow
        > i znalezli luke.
        > Jednym slowem wszystko po staremu z jednym wyjatkiem.
        >
        > Zadziwia mnie wszakze, ze Soros nie opublikowal platnego
        > ogloszenia besztajacego z blotem Clintona kiedy ten
        > uzywajac tych samych argumentow wyslal setki rakiet na Irak
        > i dwie do sudanu. No ale wtedy to byl jego prezydent i
        > jego rakiety. Starosc czyni spustoszenia.

        A czytałeś choćby jego "Kryzys światowego kapitalizmu" ?
        • Gość: felusiak Re: do Felusiaka IP: *.nyc.rr.com 13.11.03, 22:23
          Ubolewam nad stanem twojego umyslu.
          W odroznieniu od demokratow republikanie maja wcale
          spojny program a ponadto sa u wladzy. Zeby ich od wladzy
          odstawic przeciwnicy musza miec cos wiecej niz biadolenie
          i wieszanie psow na prezydencie. Nie udalo sie to
          republikanom w 1996 roku i nie uda sie demokratom.

          PS Juz wkrotce nastapi wysypywanie sie kandydatow.
          Na polu walki zostana Dean i Gephard. Obu panom swinie
          podkladaja Clintonowie z Kennedy'mi. Jedyna szansa dla
          Hillary to utrzymanie Busha na stolku i Terry McAuliffe'a
          jako przewodniczacego DNC. A co tam slychac u generala?
          Co wystapienie to gorzej i gorzej.
      • pit_b Soros broni wartosci amerykanskich 13.11.03, 00:02
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Popieranie milionami dolarow kandydata partii bez
        > programu na nic sie tu zda.

        Obrotowy argument!!! To republikanie sa powiazani z kompleksem
        przemyslowo-militarnym oraz naftowym ktory jest ostatnio w szczegolnych
        laskach rzadu (co widac po funduszach Busha na kampanie), ale czy to naprawde
        program dla narodu?


        > Takie rzeczy ciezko przechodza w wyborach lokalnych a jeszcze nie zdarzylo
        > sie w wyborach ogolnokrajowych.

        Bloomberg, Schwarzenegger, Bush

        > Zadziwia mnie wszakze, ze Soros nie opublikowal platnego
        > ogloszenia besztajacego z blotem Clintona kiedy ten
        > uzywajac tych samych argumentow wyslal setki rakiet na Irak
        > i dwie do sudanu. No ale wtedy to byl jego prezydent i
        > jego rakiety. Starosc czyni spustoszenia.


        Za Clintona stan gospodarki USA, budzetu oraz relacje miedzynarodowe
        byly bez porownania lepsze. Obecna ekipa prezentuje zadziwiajaca mieszanine
        glupoty, wybujalych ambicji i fundamentalizmu, konfrontacyjnego nastawienia,
        mesjanskiej retoryki, polityki jawnych klamstw i brutalnej sily. To
        niebezpieczna
        mieszanka i sprzeczna z amerykanskimi idealami!

        Swoja droga, jak ktos stawia na tym samym poziomie setki rakiet z setkami
        tysiecy
        zolnierzy dokonujacymu inwazji i dziesiatkami tysiecy bomb i rakiet, to juz
        wiele mowi.
        • Gość: lesio Re: Soros broni wartosci amerykanskich IP: 207.157.122.* 13.11.03, 00:36
          Piszesz tak, jakby byla "era Clintona" i "era Busha", a przeciez to
          niezupelnie tak jest... Wiele obecnych wydarzen ma korzenie w dzialalnosci
          poprzedniej administracji. Albo i jeszcze dawniej.
          Mysle, ze tak naprawde nie ma wielkiej roznicy miedzy taka czy inna
          administracja. Cholera wie, jak zachowywalby sie Clinton w sytuacji Busha (i
          odwrotnie).
          Poprzednia ekipa tez prezentowala jawne klamstwa (w tym pod przysiega),
          brutalna sile (na mniejsza skale - prawda), mesjanska retoryke (to wieloletnia
          tradycja w USA), fundamentalizm (np. w formie tzw. politycznej poprawnosci) i
          wybujala ambicje. Na tym pewnie polega ta cala zabawa w polityke.
          Mam tylko nadzieje, ze wbudowane w ten system mechanizmy kontroli nie pozwola
          na jego destabilizacje...
          • pit_b Bush a Clinton 13.11.03, 00:56
            Widze podstawowa roznice miedzy tymi dwoma administracjami.

            Clinton potrafil `speak softly and hold a thick stick'. Zalatwial wiele spraw
            metoda negocjacji, przekonywal, pokazywal perspektywy, mial cos co
            mozna nazwac wyczuciem kiedy uderzyc a kiedy przekonywac.

            Bush i jego ekipa tzw. neokonserwatysci znaja tylko polowke recepty
            na dobre rzadzenie (uderzac czy sie ma racje czy nie) co sprawia ze
            wygladaja jak slonie w skladzie porcelany i najpewniej nie okaza sie
            skuteczni. Komus takiemu jak oni sie nie ufa.
            • Gość: lesio Re: Bush a Clinton IP: 207.157.122.* 13.11.03, 01:07
              wiec i nie przetrwaja... no worries.
              Clintonowi tez nie ufano. Podobno facet "klamal, gdy poruszal ustami".
              Czy mial wieksze "wyczucie" niz obecny chlopek-roztropek? - Podobno po 9.11
              wyrazil ubolewanie, ze to nie za jego kadencji... A na demonstracji
              antywojennej w NYC mieli transparent "President had sex and Yugoslavia got X-
              rated". Ja tam nie ufam zadnemu z nich.
              • pit_b Bosnia 13.11.03, 01:18
                Reakcje na wojne w Bosni byla jednak inna. Np. dla czesci
                Europy to byla plama na honorze, a zagorzali antyamerykanisci
                byli wtedy w wyraznej mniejszosci (przynajmniej tak mi sie zdaje).

                Clinton klamal w drobnych sprawach lozkowych. Ta administracja
                uzywa klamstw na wielka skale, zrobila z tego element polityki.
                Zwazajac na potege militarna USA swiat przyglada sie temu z
                duzymi obawami, zwlaszcza ze zdolnosc przewidywania i
                odpowiedzialnosc tej ekipy moze byc kwestionowana...

                Clinton to byl kawal drania (politycy z reguly....) ale nie byl szalony.
                Obecnie nie mam tego rodzaju pewnosci
                • Gość: lesio Re: Bosnia IP: 207.157.122.* 13.11.03, 01:24
                  Ja niestety tez nie. Ale jak dotad republika radzila sobie w koncu z tego typo
                  bledami i bylo tu dosc stabilnie.

                  Problem klamstwa Clintona nie polegal na jego wielkosci, czy znaczeniu, tylko
                  na fakcie, ze bylo to pod przysiega. Dla mnie byloby za to 5 lat. A prawo w US
                  oparte jest na precedensie, wiec mysle, ze jeszcze o tym uslyszymy - predzej
                  czy pozniej.
                  • pit_b Monica 13.11.03, 01:33
                    Zgadzam sie, ze zrobil bardzo zle, a co gorsza glupio!
                    To jednak swiadczy dobrze o caloksztalcie polityki, jesli
                    najpowazniejszym zarzutem wobec prezydenta jest to ze
                    zatajal pod przysiega intymne szczegoly zdarzen w Oval
                    Cabinet (a polowali na niego przez 10 lat!).
                    • Gość: lesio Re: zarzuty IP: 207.157.122.* 13.11.03, 01:44
                      To nie jest najpowazniejszy zarzut, tylko najlepiej znany.
                      Inne dotycza security i wywiadu (co zaowocowalo jako 9.11), "nadmuchania"
                      gospodarki (banka pekla po jego kadencji), i setki innych kryzysow (ubezp.
                      spoleczne, prawo (Clinton sam jest prawnikiem i bezczelnie promowal przywileje
                      tej grupy zawodowej) etc.
                      Obecna administracja nie jest lepsza.
                      Krotko mowiac, podobnie jak w Polsce, tylko skala inna....
                    • Gość: lesio Re: Monica IP: 207.157.122.* 13.11.03, 01:46
                      Aha! jeszcze jeden zarzut - shitty taste in women
            • Gość: felusiak Re: Bush a Clinton IP: *.nyc.rr.com 13.11.03, 22:36
              Tak, rzeczywiscie Clinton przekonywal. W Jugoslawii
              rakietami i bombami, w Iraku rakietami i nawet fabryke
              aspiryny w Sudanie wysadzil w powietrze. A z Korea Pln
              podpisal taki pakt, ze ten pasztet teraz Bush musi zjadac.
              Drogi kolego, administracja Clintona to kopanie puszki
              dalej od siebie w nadziei , ze kiedys ktos inny ja
              podniesie i wrzuci do kosza na smieci. Karygodne
              zaniedbania i zwiazanie rak wywiadowi (Toricelli amendment)
              i zupelny brak przywodztwa. O za to wlasnie dzis placimy.
              Clinton dwukrotnie nie przyjal oferty Sudanu wydania Osamy.
              Nie bylo na niego paragrafu. A Chinom dostarczyl lewymi
              kanalami (z pominieciem Departamentu Stanu) technologie
              rakietowa bez ktorej wyslanie pierwszego chinczyka w
              kosmos nie byloby mozliwe. I to tylko za 500 tysiecy
              dolarow kontrybucji od Loral (Bernie Schwartz CEO)
              www.fas.org/news/china/1998/h980618-prc8.htm
              • Gość: lesio Re: Bush a Clinton IP: 207.157.122.* 13.11.03, 22:40
                Pelna zgoda. Niestety, nie czyni to postepowania prez. Busha bardziej
                zrozumialym i lepszym...
              • Gość: V.C. do Felusiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 23:03
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > Tak, rzeczywiscie Clinton przekonywal. W Jugoslawii
                > rakietami i bombami, w Iraku rakietami i nawet fabryke
                > aspiryny w Sudanie wysadzil w powietrze. A z Korea Pln
                > podpisal taki pakt, ze ten pasztet teraz Bush musi zjadac.
                > Drogi kolego, administracja Clintona to kopanie puszki
                > dalej od siebie w nadziei , ze kiedys ktos inny ja
                > podniesie i wrzuci do kosza na smieci. Karygodne
                > zaniedbania i zwiazanie rak wywiadowi (Toricelli amendment)
                > i zupelny brak przywodztwa. O za to wlasnie dzis placimy.
                > Clinton dwukrotnie nie przyjal oferty Sudanu wydania Osamy.
                > Nie bylo na niego paragrafu. A Chinom dostarczyl lewymi
                > kanalami (z pominieciem Departamentu Stanu) technologie
                > rakietowa bez ktorej wyslanie pierwszego chinczyka w
                > kosmos nie byloby mozliwe.


                Agencja prasowa Xinhua potwierdziła w piątek, że Chiny dokonają w przyszłym
                tygodniu swego pierwszego załogowego lotu kosmicznego. Według agencji Boski
                Statek V wystartuje między 15 a 17 października z kosmodromu na pustyni Gobi,
                by dokonać 14 okrążeń Ziemi. Statek, który do tej pory wykonał cztery loty
                bezzałogowe, jest wzorowany na rosyjskim Sojuzie.

                źródło : www.gazeta.pl
          • Gość: V.C. do lesia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 22:51
            Gość portalu: lesio napisał(a):

            > fundamentalizm (np. w formie tzw. politycznej poprawnosci)

            Co ma wspólnego fundamentalizm z polityczną poprawnością !?
            • Gość: V.C. Pytanie do Poloamerykanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 23:19
              Czy możecie naświetlić mi sprawę niejakiego Roberta Dursta ?
Pełna wersja