perla_
12.11.03, 14:35
Emigrant to ktoś kto wybrał życie poza krajem. Z tym wiąże się pozbycie
obowiązków względem Polski właśnie. A skoro tak, to i przywilejów emigrant
pozbawiony powinnien być. Na przykład prawa wyborczego właśnie. Przeciez
wybory to nic innego jak wybór ludzi, którzy będą dzielić kasę wspólną. A
emigrant nic do tej kasy nie daje. On daje do kasy państwa w którym mieszka.
To dlaczego rości sobie prawo do decydowania o naszej kasie, skoro on
wspomaga inny kraj? A tu urządza się za nasze pieniądze jeszcze lokaly im w
ambasadach polskich. Dopłacamy do nich właśnie. Jeżeli takimi patriotami są
to niech przynajmniej zapłacą za te wybory tak jak i my w kraju płacimy. Chce
taki głosować, to proszę - wpłacić 250 euro na skarb państwa polskiego za
każdym razem gdy wybory są. Zmierzy sie tym samym siłę ich patriotyzmu. Teraz
wiadomo ile tysięcy emigrantów głosuje w ambasadach na nasz koszt. Zobaczymy
ile ich zostanie jak im przyjdzie zapłacić za to. I to bardzo moralne jest.
Oczywiście, minimalna część emigrantów to ci co zmuszeni zostali przez
komunistyczny reżim do emigracji. ALe teraz przeciez mogą wrócić, bo nikt już
nie prześladuje za poglądy. Emigrant ma prawo czuć się Polakiem, może o
Polsce wypowiadać się, tak jak o Chinach wypowiada się, czy Portugalii na
przykład. Ale ci co z własnej woli opuścili kraj ten, niech nam nie mówią jak
my mamy żyć i co robić. A jeżeli to robią, to my możemy wzruszyć ramionami na
to.
I tu nie chodzi o żadne pozbawienie kogoś polskości. Tu chodzi o to aby
sprawiedliwie było. My płacimy, oni nie, a takie same prawa mają.
Perła