Pewne rzeczy się nie zmieniają...

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.11.03, 17:36
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
(...)
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją dzwony
Króle z panami brzuchatemi:
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają "Broń na ramię",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

Julian Tuwim - 1932
    • indris Pewne rzeczy się zmieniają... 14.11.03, 17:41
      Zjawiska, które Tuwim opisał słowami:

      '...stado dzikich bab - kwiatami
      Obrzucać zacznie "żołnierzyków". '

      Już w Europie nie występują. Kwiaty są już tylko na trumnach, ale to zrozumiałe.
      Rolę stada dzikich bab przejęły niektóre media i prominenci, ale to jednak nie
      to samo.
      • Gość: crazy poet Re: Pewne rzeczy się zmieniają... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.11.03, 17:43
        Spójrz na tytuł: P e w n e rzeczy, nie: w s z y s t k i e
    • Gość: diabelek Re: Pewne rzeczy się nie zmieniają... IP: *.sympatico.ca 14.11.03, 17:44
      Na poczatku byla wiara w jednego BOGA, i byla Wolnosc na swiecie. I nie bylo
      praw, tylko wola BOGA, i nie bylo panów i niewolników, tylko patriarchowie i
      dzieci ich.

      Ale potem ludzie wyrzekli sie BOGA jednego i naczynili sobie balwanów, i
      klaniali sie im, i zabijali na ich czesc krwawe. ofiary, i wojowali za czesc
      swoich balwanów.
      (...)
      Bo królowie stali sie zli i szatan wstapil w nich, i rzekli w sercach swych:
      Patrzmy, oto narody przychodza do rozumu i do dostatków, i zyja uczciwie, ze
      ich karac nie mozemy, i miecz rdzewieje w rekach naszych, a narody przychodza
      do Wolnosci, i wladza nasza slabieje, a skoro dojrzeja i calkiem wolne beda,
      wladza nasza ustanie.
      (...)
      Królowie tedy, wyrzeklszy sie CHRYSTUSA, porobili nowe bogi, balwany, i
      postawili je przed obliczem narodów, i kazali im klaniac sie i bic sie za nie.

      I tak zrobili królowie dla Francuzów balwana, i nazwali go Honor, a byl to ten
      sam balwan, który za czasów poganskich nazywal sie cielcem zlotym.

      Zas Hiszpanom zrobil król balwana, którego nazwal Preponderencja polityczna
      albo Influencja polityczna, czyli moca i wladza, a byl to ten sam balwan, który
      Asyryjczykowie czcili pod imieniem Baala, a Filistynowie pod imieniem Dagona, a
      Rzymianie pod imieniem Jowisza.

      A zas Anglikom zrobil król balwana, którego nazwal Panowaniem na morzu i
      Handlem, a byl to ten sam balwan, który sie nazywal dawniej Mamonem.

      A zas Niemcom zrobiono balwana, który sie nazywaj Brodsinn, czyli Dobrybyt, a
      byl to ten sam balwan, który sie nazywal dawniej Molochem i Komusem.

      I klanialy sie ludy balwanom swoim.

      I rzekl król Francuzom: Powstancie, a bijcie sie za Honor. Powstali wiec i bili
      sie lat piecset.

      A król angielski rzekl: Powstancie, a bijcie sie za Mamona. Powstali wiec i
      bili sie przez lat piecset. A inne tez narody bily sie, kazdy za balwana swego.

      I zapomnialy narody, iz od jednego pochodza Ojca, i rzekl Anglik: Ojcem moim
      jest okret; a matka moja para. Francuz zas rzekl: Ojcem moim jest lad, a matka
      moja bursa. A Niemiec rzekl: Ojcem moim jest warsztat, a matka moja knajpa.

      I ciz sami ludzie, którzy mówili, ii glupstwem jest bic sie za wiare przeciwko
      poganom, ciz sami ludzie bili sie za kawal papieru nazwanego traktatem, bili
      sie o port, o miasto, jako chlopi, którzy bija sie tykami o granice ziemi,
      której nie posiadaja, a która ich panowie posiadaja.

      I ciz sami ludzie, którzy mówili, iz glupstwem jest isc w dalekie kraje na
      obrone bliznich, ciz sami ludzie plywali za morze z rozkazu królów i bili sie o
      faktoria, o wór bawelny i o wór pieprzu (...)

      Adam Mickiewicz.

    • Gość: Ester Re: Pewne rzeczy się nie zmieniają... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.11.03, 17:53
      Holender, załamałam się. To już zawsze będą się bić o ropę? Nie wiedziałam, że
      ta tradycja ma już tyle lat.

      no, ale może w końcu wyczerpią się złoża.
    • limakty ale Kwiaty Polskie sa piekne... 14.11.03, 18:12
      i o dziwo wciz aktualne...
      Indris, one zawsze nam towarzysza - podczas urodzin, podczas komunii, podczas
      slubu, podczs...i na koncu naszej drobi tez nam towarzysza.

      Limak

      ps. Indris...od czasu jak odebraBem pewna poczte zaczynam pisac dziwnymi
      znakami.
      Nie wiesz jak tego sie pozbyc....? to chyba jaksis "wplot" z francuskiej
      klawiatury : )))

      LIMAK
Inne wątki na temat:
Pełna wersja