Gość: AdamM
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
17.11.03, 17:35
Zaczynam bowiem odczuwac dziwny niepokoj. Jak to faktycznie bylo z zapisami o
granicach i o co chodzilo w konflikcie Hlonda z Watykanem?
Fragment:
Jeśli zaś strona polska wysuwa argument, że Polska przy wysiedleniu Niemców
wykonywała tylko rozkaz zwycięskich mocarstw, a ponadto przesiedlenie było
nadzorowane przez aliantów, to spotyka się to z ostrym sprzeciwem ze strony
niemieckiej. Co właściwie zostało zaprotokołowane w Jałcie i w Poczdamie? Na
konferencji w Jałcie w lutym 1945 roku alianci zgodzili się, że Polska utraci
tereny, które w 1940 r. po sfałszowanych wyborach zaanektował Związek
Radziecki, i w zamian za to postulowała "przesunięcie granic na zachodzie i
północy". Granic nie wyznaczono.
W protokole końcowym konferencji w Poczdamie w sierpniu 1945 r. ustalono, że
niemieckie tereny na wschód od Odry i Nysy zostaną oddane pod administrację
sowiecką (północna część Prus Wschodnich) i polską. Niemcy mają zostać
wysiedleni z Polski, ale Polska miała wedle ustaleń z Poczdamu na zachodzie
granice z 1937 roku. Polemiczne pojęcie "granice z roku 1937" nie zostało
zatem wymyślone przez "rewanżystów w NRF", jak chciała później propaganda
PRL, lecz przez zwycięskie mocarstwa. To, że tymczasowy rząd polski,
zwłaszcza minister ziem odzyskanych, Władysław Gomułka, uważał niemieckie
tereny wschodnie na długo przed Poczdamem za polskie tereny państwowe
(ponieważ Stalin tak zdecydował), spotkało się z protestem rządów w
Waszyngtonie i Londynie. Brytyjczycy i Amerykanie myśleli, jak dzisiaj
wiadomo, o oddaniu dużo mniejszych terenów, nie zaś o wypędzeniu, przymusowym
przesiedleniu i zakazie powrotu dla w sumie 10 - 12 milionów ludzi.
Z powodu interpretacji linii Odry i Nysy jako nowej polskiej granicy
zachodniej doszło w 1946 roku do poważnego konfliktu między Watykanem i
polskim prymasem kardynałem Augustem Hlondem - rozdział, który do dziś jest
sporny między polskimi i niemieckimi biskupami.